Opinie o Korea Południowa – oko w oko z azjatyckim tygrysem

5.4/6
(157 opinii)
Intensywność programu
5.1
Pilot
5.4
Program wycieczki
5.4
Transport
5.6
Wyżywienie
5.3
Zakwaterowanie
5.5
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    23

    Wspaniała podróż

    Magda 19.08.2023 | Termin pobytu: sierpień 2023 | Tagi: 36-45 lat, z rodziną

    Wycieczka bardzo dobrze zorganizowana, program dość napięty. Wstawaliśmy 6-8.00 a do hoteli wracaliśmy ok.19-tej. Hotele wysokiej jakości, najgorszy w Seulu-Recenz, gdzie w sumie spędzilismy 3 noce. Codziennie inne wrażenia, piękne miasta, świątynie. Sporo czasu spędzalismy w autokarze ale przewodniczka p.Zosia umilała nam ten czas opowieściami o koreańskiej kulturze . Zakupy najlepiej zrobić w ciągu dwóch pierwszych dni w Seulu, gdyż później już nie ma okazji. Jak dla mnie było za mało czasu wolnego choćby właśnie na zakup pamiątek. Na szczęście hotele (Seul, Busan) są na tyle dobrze położone, że można wieczorami ruszyć "w miasto" metrem. Polecam zobaczyć wieczorem dzielnicę Itaekwon w Seulu i wejść na punkt widokowy aby zobaczyć Seul by night:)

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    13

    Parę szczegółów o kraju azjatyckiego tygrysa

    Mąż i Żona, Warszawa 04.02.2026 | Termin pobytu: październik 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Nie opisujemy całego procesu zwiedzania, odwiedzanych lokalizacji, dzień po dniu, godzina po godzinie - opisane zostało to już przez innych bardzo dokładnie. Poniżej parę informacji praktycznych po naszej wyprawie. BTW Zaznaczamy, że są to nasze osobiste obserwacje a nie oficjalne zalecania / obiecane rozwiązania gwarantowane przez biuro. Czyli nie miej do nikogo pretensji jeśli nie będziesz miał ładowarki w autokarze albo będziesz stała w długiej kolejce do WC... ;-) @ Aplikacje do map W Korei nie działają mapy Google, tj. mapy są ale bez prowadzenia do celu (za wyjątkiem transportu miejskiego). Należy zainstalować sobie mapy: KakaoMap albo Naver. To rozwiązanie XXI wieku! Poza samą nawigacją informują o pogodzie, cenach przejazdu, zużytych kaloriach spaceru, pokazują animacje pozycji pociągów metra, numer wyjścia z metra... i wiele innych ciekawostek ;-) W Korei działa też Uber i jego lokalne odpowiedniki. @ Pogoda A miało być tak ładnie... Mieliśmy pogodową anomalię. Jesień to podobno jeden z lepszych momentów na odwiedzenie Korei - oczekiwaliśmy suchej i ciepłej pogody... Prognozy nie sprawdziły się. Nawet na miejscu pogoda nie potwierdzała przepowiedni na dłużej niż 24h. Jednak zawsze było ciepło: statystycznie 20-24C. Poznaliśmy różne oblicza deszczu: mżyło, siąpiło, padało, zacinało, lało... Co ciekawe Koreańczykom to nie przeszkadzało. Robili zakupy, zwiedzali świątynie, kupowali kalmary na street-foodzie, zostawiali parasole przed wejściem do sklepów albo wycierali je w specjalnych "wycieraczkach" do parasoli hotelach. Na południu pogoda była taka jaka miała być: 28C i bezchmurne niebo. Warto zabrać parasol (albo kupić go sobie za 2.000 - 5.000 WON na miejscu). Z powodu zachmurzenia i mgły nie było widać szczytów gór, skoczni narciarskiej ani nie można było podglądać fejkowych zabudowań na terenie Korei Północnej... trochę szkoda... @ Waluta Kurs wymiany WON w październiku 2025 wynosił 10,000 WON = 26 PLN. W Korei (prawie) wszędzie akceptowalne są typowe karty płatnicze: Visa, MC lub inne popularne wielowalutowe ;-) - z wyjątkami opisywanymi poniżej. UWAGA 1 Niektóre terminale nie przyjmują płatności zbliżeniowych NFC (z telefonów). Należy mieć jakąś kartę "fizyczną" a nie tyko jako aplikację w portfelu w komórce. Występują też różnice w sposobie autoryzacji kart. Niektóre terminale pierw chcą czytać kartę a dopiero potem sprzedawca wprowadza kwotę do zapłaty. Nie należy się też dziwić, że lokalsi podają sprzedawcy swoje karty, sprzedawca odwraca się plecami i autoryzuje kartę pod stołem... ;-) to taki lokalny zwyczaj w uczciwym świecie... ;-) Nie zawsze automatycznie dostaje się paragon potwierdzający zakup - ale zawsze jest on dostępny na żądanie. UWAGA 2 Ważne jest aby mieć pewną kwotę lokalnej waluty w gotówce! Przyda się na lokalnych targowiskach, w małych sklepikach przy świątyniach oraz w metrze do zakupu biletów w biletomatach!!!! Kupując bilety jednorazowe na metro pobierana jest kaucja 500 WON za kartę - do natychmiastowego zwrotu w oddzielnym automacie po zakończeniu przejazdu i wyjściu ze strefy biletowej. Walutę można wymienić w kantorach, walutomatach lub w niektórych recepcjach hotelowych. Zawsze będzie potrzebny paszport! Generalnie w handlu nie są przyjmowane płatności w innych walutach (USD, EUR) niż koreański WON. @ Drobne zakupy W Korei występują znane wszystkomające małe markety sieci 7-Eleven a także ich klony w postaci sieci GS25, emart24, CU. Jest ich cała masa na każdym kroku (około 60.000). Oferują podstawowe produkty do przeżycia: napoje, przekąski z możliwością ich podgrzania, tzw. zupki chińskie (a raczej koreańskie), alkohole, kosmetyki pierwszej potrzeby, parasole... Czasem markety znajdowały się wewnątrz naszych hoteli (ale miały "normalne" niskie ceny, nie hotelowe). @ Język i porozumiewanie się W sytuacjach biznesowych (recepcje hoteli) i popularnych miejscach turystycznych (informacje w muzeach lub sklepach dla turystów) nie ma problemu z komunikacją w języku angielskim. Co zaskakujące, w mniej popularnych lokalizacjach nie jest już tak łatwo się dogadać. Pomocne jest skanowanie napisów "obiektywem Google" i tłumaczenie napisów on-line. Daje to czasem śmieszne efekty tłumaczenia ale do przeżycia wystarczy. Lepiej tłumaczone są teksty KOR - ANG niż KOR - POL. Aby korzystać z funkcji tłumacza należy mieć aktywne dane komórkowe (patrz dział Internet). W miejscach turystycznych występują napisy (lub komunikaty) po koreańsku, chińsku, japońsku i angielsku (ale to już rzadziej). Generalnie Koreańczycy nie przesadzają z tłumaczeniem informacji na angielski... W restauracjach przy stolikach lub w MOPach przy autostradach można spotkać tablety (lub kioski jak w McDonald's) na których wybiera się zamówienia pozycje z menu. Należy pierw przełączyć się na język angielski i nie ma już potrzeby dalszej interakcji z kelnerem / obsługą. @ Internet Korea do niedawna była liderem w dostępie do Internetu w światowych rankingach (dostęp, pokrycie i szybkość). We wszystkich hotelach jest darmowe WiFi, czasem wymagane jest logowanie, z hasłem lub bez. Internet dostępny jest metrze (stacje i tunele) oraz w ogromnej ilości lokalach (Starbucks i podobne), restauracjach, muzeach, strefach darmowych hot-spotów, itd. Nie ma problemów z zasięgiem. Bardzo wygodne jest posiadanie eSIM do danych komórkowych. Z własnych poszukiwań zauważyłem, że Internet w opcji "cały świat" lub "Korea" u Twojego standardowego operatora będzie najdroższym rozwiązaniem ;-) Następnie, tańsze oferty mają dostawcy eSim banków (w tym wirtualnych) a najtańsi są wyspecjalizowani dostawcy eSim... warto poszukać... @ Czystość i bezpieczeństwo Jak w niektórych innych krajach azjatyckich, w Korei nie ma śmietników na ulicy. (Nie dotyczy to niektórych stref street-food - w których są pojemniki na segregowane odpady). Koreańczycy zabierają śmiecie ze sobą. W autokarze nie zostawia się śmieci. Korea jest uznawana za bardzo bezpieczny kraj. Wystarczy zwykła ostrożność i rozsądek. Jeśli nie szuka się na siłę dodatkowych emocji - na pewno się ich nie znajdzie :-) Samotne powroty do hoteli, metro, mijanie (nielicznych) podchmielonych lokalsów - nie stanowi problemu / zagrożenia. Koreańczycy rezerwują stolik zostawiając telefon komórkowy na stole. Są pomocni i bardzo starają się zrobić perfekcyjne zdjęcia powierzonym aparatem :-) Jak już pisałem Korea to kraj przepisów i zasad. W metrze, przestrzeni publicznej wszechobecne porady, zalecenia, nakazy i zakazy. Może wynika to z troski o obywateli - może z próby ograniczenia ilości pozwów wypadkowych. W Korei nigdy nie przechodzi się na czerwonym świetle. Nie przekracza (zbytnio) ograniczenia prędkości. W metrze i przejściach podziemnych są specjalne szafy z wodą butelkowaną i maskami gazowymi, latarki, kaski, koce gaśnicze na ew. zagrożenia. @ Toalety Pierwszą potrzebą na każdej objazdówce są toalety. Korea to kraj bezpłatnych toalet - są ich tysiące na każdym kroku. Dobrze oznaczone, czyste, o dużej przepustowości (np. 25 kabin na raz). Rekordem naszej grupy był przystanek przy autostradzie - czas postoju toaletowego - 12 minut - i w drogę. W wielu miejscach wzdłuż tras spacerowych (treking) toalety były "co krok". W Korei bardzo popularne są "elektroniczne toalety" w stylu japońskim: automatyzacja pulsacyjnego mycia, tryb damski i męski, suszenie, podgrzewanie siedziska i inne bajery ;-) Dla wszystkich ciekawych i żądnych wrażeń - dodatkowa atrakcja, dla wszystkich przerażonych - nie ma obowiązku korzystania z tych funkcji. Naciskamy przyciski spłuczki - i już. @ Palenie papierosów W Korei nie pali się w miejscach publicznych. Są wysokie kary - tym bardziej w hotelach (bardzo wysokie). Palacze zawsze mają wyznaczone miejsca (kabiny) do palenia. Nawet w MOPach przy autostradzie "na środku pola" były kabinki dla palaczy. W miejscach turystycznych spotkaliśmy patrole "antynikotynowe". @ Strefa wolnocłowa na lotnisku w Seulu (powrót) Na lotnisku jest bardzo mało sklepów typowo "lotniskowych" - z pamiątkami lub z lokalnymi produktami. Dominują światowe sklepy z top-markami oraz kosmetyki / alkohole międzynarodowe. Nie należy odkładać zakupów na ostatnią chwilę na lotnisku bo można się przeliczyć. Mała ilość miejsc gastronomicznych / restauracji. Zakupy są pakowane w torebki zamykane szczelnie, umożliwiające swobodny transport z przesiadką. @ Strefa wolnocłowa na lotnisku w Dubaju (powrót) Na lotnisku jest dużo sklepów typowo "lotniskowych" - z pamiątkami lub z lokalnymi produktami (dubajskimi).

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    37

    Korea Południowa

    Halina 08.08.2023 | Termin pobytu: maj 2023 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Wycieczka bardzo udana, dobra organizacja i miła atmosfera dzięki pilotce Pani Klaudii. Program różnorodny i ciekawy. Cały czas w drodze, a za oknem zazwyczaj piękne widoki. W wycieczce brała udział maksymalna ilość osób (45) mieszczących się w autokarze, który miał tylko jedno wyjście. Było to bardzo niekomfortowe dla wszystkich uczestników. Hotele zasadniczo ok, jednak często pokoje były tak małe, że nie było miejsca na otwarcie dwóch walizek. Łazienki zawsze dobrze wyposażone, natomiast w pokojach głównie woda, bardzo rzadko słaba herbata i nigdy kawa. W programie były tylko śniadania i czasami lunch lub kolacja. Pozostałe posiłki jedliśmy w przydrożnych barach, na co często było mało czasu, zwłaszcza w pierwszych dniach, kiedy trudno było zrozumieć co jemy, a obsługa rozmawiała tylko po koreańsku. Uważam, że wygodniej byłoby, aby dwa posiłki dziennie były zorganizowane. Program nie jest przeładowany. Po powrocie do hotelu zawsze był czas na spacery. Lekka zmiana programu, tzn. rezygnacja z oglądania starych skoczni olimpijskich (koniecznie), czy kolejnego Buddy, a w zamian włączenie do programu wyspy Jeju, znacznie podniosło by atrakcyjność wycieczki. Pozdrawiam

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    21

    Korea Południowa - lipiec 2024

    Monika 25.07.2024 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Wycieczka ciekawa i dobrze zorganizowana. Program zwiedzania nie jest intensywny. Hotele bardzo dobre, jedzenie również. Kraj piękny, bezpieczny, ludzie otwarci, życzliwi i uprzejmi. Nowoczesność i tradycja pięknie się przenikają tworząc wyjątkową atmosferę. Jedyny minus tego wyjazdu to praca pilota - pana Michała (wyjazd 10-20 lipiec). Od wielu lat uczestniczę w wycieczkach zorganizowanych i wiem, że za atmosferę, wrażenia, poznanie kraju i życia mieszkańców w dużej mierze odpowiada pilot. Niestety nasz pan pilot ograniczał się do krótkich informacji - "żeby nie zanudzać wykładami", mylił fakty lub je kilkakrotnie powtarzał, podczas przejazdów w autokarze często panowała cisza. Pan pilot zaplanował projekcję filmu, ale okazało się, że do tego potrzeba kabla HDMI, którego nie było, obiecał, że kolejnego dnia zakupi kabel i tak do końca wyjazdu filmu nie było. Pan pilot zdradził nam także tajemnicę - otóż piloci wycieczek maja swoją grupę, na której śmieją się z nas turystów - jeżeli przydarzy się nam jakaś wpadka. Nawet przytoczył kilka żartów z turystów z Japonii. Bez komentarza. Podsumowując - zabrakło zaangażowania Pana pilota, poza tym wyjazd godny polecenia.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Korea objazdówka

    Joanna Beata, Boleslawiec 07.12.2025 | Termin pobytu: wrzesień 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Wycieczka dająca obraz kraju. Fajna organizacja. Pilot trzymał dyscyplinę co umożliwiło zwiedzanie płynne i bez przestojów i spóżnień. Grupa była bardzo fajna. Fajni ludzie mimo dużego przekroju wieku. Wrócilìśmy bardzo zadowoleni i pełni wrażeń. Polecam.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    28

    Jedna z najlepiej zorganizowanych wycieczek

    Tomasz, Łódź 12.05.2019 | Tagi: 26-35 lat, z rodziną

    Byłem całkowicie zaskoczony jak sprawnie można zorganizować plan wycieczki aby dopasować go do każdego uczestnika! Pani Klaudia z panią Liną - najlepsze przewodniczki jakie można sobie wymarzyć na wycieczce objazdowej, duża wiedza, świetna organizacja grupy. Dzięki zastosowaniu dodatkowych urządzeń "nasłuchów" każdy mógł chodzić swoim tempem i jednocześnie słuchać opowiadań. Nawet podczas samej jazdy autobusem z miejsca na miejsce nie dało się nudzić - przewodniczka opowiadała prawie całą drogę o życiu Koreańczyka, co było świetnym uzupełnieniem zwiedzania tego pięknego kraju. Jedynym minusem może być bardziej objazdowy charakter wycieczki. Niestety jak dla mnie za dużo się nie nachodziliśmy.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Koreańskie wakacje

    Natalia 19.10.2025 | Termin pobytu: październik 2025 | Tagi: 26-35 lat, samemu

    Nie była to moja pierwsza azjatycka wyprawa, więc miałam pewne pojęcie, czego można się spodziewać. Rzeczywistość okazała się zgoła odmienna i przyszło zaskoczenie jak globalna staje się Korea, a zarazem jak bardzo traci swoją "azjatyckość". Innymi słowy: trzeba zobaczyć, zanim zupełnie się zmieni :) Globalizacja nie przekłada się jednak na znajomość języka angielskiego u "lokalsów", więc nie zaszkodzi przed wyjazdem zaprzyjaźnić się z kilkoma zwrotami grzecznościowymi oraz ściągnąć na telefon dobry translator. WiFi jest w zasadzie wszędzie, więc nie ma żadnych problemów z łącznością. Jedzenie przeważnie ostre, ale smaczne. Koreański grill to przyjemność sama w sobie - nie tylko można dobrze pojeść, ale też świetnie się bawić. Ciekawym doświadczeniem jest także kosztowanie smakołyków na targowiskach (ławki zbite z desek, ewentualnie plastikowe krzesełka, gazety pod stopami, ale jedzonko prima sort). No i moje największe odkrycie - hotteoki. Cieplutkie, cukrowo-orzechowe cuuuudo. Będzie mi ich bardzo brakowało, bo domowe na pewno nie dorównają tym wykonanym przez koreańską babuszkę, która smaży je przez całe życie. Wieczorową porą nie warto zamykać się w hotelu; należy ruszać w miasto i włączyć się w tłum Koreańczyków na targowiskach, w łaźniach i ruchliwych, oświetlonych i żywych ulicach. Nie ma się co martwić, jest bezpiecznie i spokojnie można chodzić nawet w pojedynkę. Jeśli idzie o program wycieczki (oczywiście rozumiem, że dla każdego coś dobrego, itd), ale były miejsca, które z powodzeniem można było zastąpić czymś ciekawszym: - skocznie narciarskie w Pyeongchang - ich jedyną zaletą było to, że znajdowały się na trasie dość długiego przejazdu i można było wyjść na dłużej z autobusu, rozprostować nogi, - rynek z żeńszeniem w Punggi sprowadzał się do wizyty na hali targowej (może warto byłoby pokazać, jak taką roślinę się hoduje, przerabia i przygotowuje do sprzedaży), - cmentarz wojsk ONZ w Busan - jak na naród nurzający się wręcz w martyrologii widzieliśmy z całą pewnością wystarczająco cmentarzy, by ten jeden sobie odpuścić. Busan ma do zaoferowania naprawdę wiele, a spędza się tam zbyt mało czasu, by zaliczyć wszystko. Zamiast cmentarza i targu rybnego (który wygląda jak wszystkie inne targowiska, tyle że ma odmienny asortyment) można by z powodzeniem zaliczyć wizytę na plaży, czy zerknąć na kolorowe domki (Gamcheon). Poza powyższym program jak najbardziej ciekawy i warty realizacji. Skorzystałam z obu wycieczek fakultatywnych i nie żałuję. Ponieważ nauka gotowania została odwołana w związku z obchodami świąt narodowych, pilot zaproponował wypad na bulgogi oraz spacer wokół sadzawki Anapji plus most Woljeonggyo. Tam powstały chyba najładniejsze zdjęcia z wyjazdu. Przedstawienie "Nanta" bardzo udane - zapewniło solidną dawkę radochy i takiego prostego, uniwersalnego, humoru. Drobna uwaga dla tych, którzy także będą się przesiadać w Dubaju i tak jak ja będą mieli baaaaaardzo dużo wolnego czasu. Polecam przyłączyć się do arabskich podróżnych przy którymś z dużych telewizorów i obejrzeć... wyścigi wielbłądów :)

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    22

    Wycieczka marzeń, gdyby nie złe doświadczenia z biurem.

    Natalia, Warszawa 03.05.2023 | Termin pobytu: kwiecień 2023 | Tagi: 26-35 lat, z rodziną

    Wycieczka piękna, ale to co działo się w Polsce przed wyjazdem to zupełnie inna bajka. Biuro wykazało się tylko i wyłącznie brakiem organizacji i zerowym zainteresowaniom klientem. Moja wycieczka była przekładana 2 razy, w końcu udało się pojechać w 3. terminie. Po anulowaniu poprzednich dat nie miałam poczucia, że komukolwiek zależy bym pojechała z ich biurem na inną wycieczkę. Komunikacja była słaba i trwała bardzo długo. Pomimo przydzielonego opiekuna rezerwacji, na maile odpisywał mi za każdym razem ktoś inny, miałam wrażenie, że z przypadku. Jako klient zostałam pozostawiona sama sobie. Oprócz tego na stronie praktycznie do dnia wyjazdu znajdowały się błędne informacje dotyczące lotu i czasu trwania wycieczki. Informacje te nie były jakieś tajemne, bo wystarczyło wejść na stronę Lotu i od początku wszystko było jasne, także nie wiem skąd te informacje z kosmosu na stronie biura. Na tym nie koniec problemów, bo błędy pojawiły się również podczas wykupywania ubezpieczenia, system naliczył należność za większą liczbę dni niż miała trwać wycieczka. Dlatego moją ocenę wycieczki obniżam z powodu koszmarnego podejścia biura do klienta, braku organizacji i braku profesjonalizmu. Przechodząc do wycieczki i jej przebiegu - wróciłam zachwycona. Przede wszystkim to zasługa naszej pilotki Agnieszki i miejscowej pilotki Suzan. Pokazały nam Koreę we wspaniałej atmosferze. Program wycieczki był zrealizowany w 100%, nie był nudny, wręcz każdego dnia zaskakiwał. Czas na zwiedzanie był wyliczony idealnie, bez zbędnych przestojów, ale też go nie brakowało. Był też dostosowywany pod nasze potrzeby. Do hoteli wracaliśmy w granicach 18-19, także był również czas na samodzielne odkrywanie Korei wieczorami. Każdego dnia pozytywnie zaskakiwał nas pan Kierowca, który z uśmiechem na twarzy dźwigał nasze walizki podczas pakowania ich do autokaru. Nasza podróż była bezpieczna i komfortowa. Wróciliśmy z Koreii z pięknymi wspomnieniami.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    12

    Korea warta odwiedzenia

    Paulina, Katowice 23.10.2023 | Termin pobytu: październik 2023 | Tagi: 26-35 lat, samemu

    Wyjazd będę bardzo dobrze wspominać - świetna, dobrze zorganizowana grupa z pilotką na czele, bardzo wygodne hotele (nawet za bardzo, przy jednodniowych pobytach!) i program pozwalający na zwiedzenie całego kraju. Myślę jednak, że dobrze by było spędzić 1,2 dni więcej w Seulu i Busan, które są bardzo dużymi i metropoliami - ciągle powstają tam nowe ciekawe miejsca (Hongdae, parki nad rzeką Han w Seulu czy Cloud Walk i wioska Gamcheon w Busan). Przez brak tych miejsc w programie myślę, że wycieczka nie idzie zbytnio z duchem czasu. Można by ominąć jedną z wielu świątyń buddyjskich, które choć piękne są do siebie podobne. Warto też dodać, że po wylądowaniu, od razu nasz bagaż miał być transportowany do hotelu, a podręczny ciężko przygotować jednocześnie na 10h lot i całodzienne zwiedzanie. Dobrze by było poinformować wcześniej lub dać uczestnikom więcej czasu na przeorganizowanie się na lotnisku. Poza tym bezpieczeństwo, wygoda i plan dnia - wszystko na plus!

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Fascynująca Korea

    Marek 20.09.2025 | Termin pobytu: wrzesień 2025 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Intensywna wycieczka z różnorodnym programem, od miast i miasteczek do gór i świątyń. Szczególnie te ostatnie zaskakiwały pod kątem położenia i atmosfery. Styl prowadzenia programu pozwalał zatrzymać się w tych miejscach i ponapawac atmosfera lub poobserwować w ciszy. Niektóre dni bardzo intensywne , niektóre "na spokojnie" i spacerowe. Dość dużo chodzenia, czasem w trudniejszym terenie tj góry, lekkie podejścia, kamienne schody - warto uwzględnić taką informację w opisie wycieczki. Komfortowy autokar i doswiadczony kierowca, co było bardzo ważne biorąc pod uwagę częstotliwość i długość przejazdów (w niektóre dni nawet do 3h jazdy między atrakcjami, z przerwami). Świetna przewodniczka p. Zofia, dowiedziałem sie wielu rzeczy które zachęciły mnie do przeczytania reportaży o Korei dla pogłębienia wiedzy. Hotele w porządku, z urozmaiconymi śniadaniami pozwalającymi popróbować nowych smaków. Serdeczna obsługa. W większości miejsc lokalizacja hoteli bardzo dobra, blisko głównych ulic handlowych czy sklepów takich jak np. Olive Young. Hotel w Seulu położony blisko stacji metra i ok. 20 min spaceru do ulicy z widokiem na wzgórze z Wieża Południową. Każdego dnia sporo czasu na samodzielne odkrywanie miejsc, zarówno wieczorem, jak i w ciągu dnia np. w parkach narodowych. Dla tych, którzy preferują nowe doświadczenia gastronomiczne to super opcja żeby pochodzić po knajpach. W niektóre dni wspólne posiłki - najlepiej sprawdziła sie opcja bufetowa, która niestety była dostępna jedynie raz.