Opinie o Kuba - Wyspa jak wulkan gorąca
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kuba 2017
Tomas 26.06.2017 | Termin pobytu: maj 2017 | Tagi: 26-35 lat, ze znajomymiPo powrocie z wakacji czas na podsumowania i wspomnienia. Kuba absolutnie nie rozczarowała. Byla dokładnie taka, jaką spodziewałem sie zobaczyć - wyspa gorąca i zatrzymana w czasie socjalistycznym. Fajnie, że są jeszcze rejony świata nierozjechane przez amerykanów. Na pogode nie ma co narzekać, choć byłem po sezonie. Jedynym rozczarowującym elementem jest jednak standard hoteli i podawane w nich jedzenie. Warto zatem rozważyć podniesienie standardu hotelu do 5* lub pozostanie w klimacie Kuby w nizszych standardach. Każdy znajdzie coś dla siebie. Wszystko zależy jednak od zasobności portfela - Kuba jest droga. Na koniec warto wspomnieć o bardzo dobrze przygotowanych pilotkach i rezydentkach. Pani Ania była najlepszą pilotką z jaką miałem okazję podróżować. Krótko mówiąc na koniec. Polecam Kubę. Wyspa jest gorąca jak wulkan!
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kuba - raj utracony?
Dawid 27.07.2025 | Termin pobytu: lipiec 2025 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąKuba wywołuje naprzemiennie skrajne emocje: potrafi zachwycać, pozytywnie zaskoczyć, wzruszyć ale również denerwować, irytować, wywoływać współczucie. Jednoznaczna ocena pozytywna lub negatywna pobytu jest niemożliwa: każdy odbierze ten kraj na swój sposób. Rzeczy piękne przeplatają się z tymi mniej przyjemnymi. Na plus: - ilość wypitych programowo i poza programowo drinków, w różnych miejscach o okolicznościach a w kultowych, historycznych miejscach, odwiedzanych przez Hemingwaya np. Floridita w Hawanie, ich jakość to klasa światowa. Poprzeczka została zawieszona tak wysoko, że potem ciężko było rywalizować jakością hotelowym drinkom - architektura i klimat Hawany - pogoda - przejażdżka zabytkowym krążownikiem z odkrytym dachem to pozycja obowiązkowa - unikalne doświadczenie i do zdobycia tylko tutaj. Korzystaliśmy kilka razy i za każdym razem robiło wrażenie - powszechnie panujący kult Che Guevary o dziwo nie irytuje i nie męczy ale nadaje trochę nutki romantyzmu chyba głównie z uwagi na samą postać, która była unikalna w skali całego okresu historycznego zimnej wojny. Abstrahując od samej idei komunizmu, która oczywiście była utopią nie do zrealizowania, ciężko odnaleźć współcześnie przykłady całkowitego poświęcenia się, łącznie z życiem dla czegoś w co się wierzy Na minus: - powszechna bieda, kraj jedną nogą tkwi w komunizmie a drugą chciałby nadrabiać dystans cywilizacyjny ale niestety samą turystyką, w dodatku średnio rozwiniętą nie da się, ludzie ledwo wiążą koniec z końcem i żyją z dnia na dzień. - wszystkie produkty w zasadzie są importowane, gdyż wyspa nie posiada żadnego własnego przemysłu - paliwo droższe niż w Polsce! - najsłabsze wyżywienie ze wszystkich do tej pory odwiedzonych krajów, specyficzne, bez przypraw (często nawet pieprzu i soli), taka kuchnia ,,niewolnicza" tzn. tanio i żeby się zapchać. Warto wybrać się w Hawanie do prawdziwej, prywatnej restauracji, żeby zjeść coś dobrego - nam się udało! To był jeden, jedyny raz podczas 2 tygodni pobytu - czasami przykłady nachalności czy desperacji w stosunku do turystów - poza turystyką zarobki są tak niskie, że motywacja do zdobycia zawodu np. lekarz, nauczyciel jest niewielka. Nasz taksówkarz po Hawanie rzucił pracę w wojsku na rzecz wożenia turystów różowym Pontiackiem - na prowincji straszy bezrobocie i postradzieckie bloki w upadłych PGR-ach - reprezentacyjne, turystyczne ulice Hawany utrzymywane w jako takiej kondycji ale wystarczy zapuścić się w boczną uliczkę, żeby ujrzeć walące się dachy, urwane balkony, sypiący się tynk Sentyment za Związkiem Radzieckim dla nas może wydawać się szokujący ale dla społeczeństwa post niewolniczego, to była wówczas jedyna dostępna opcja - na Kubie zupełnie inaczej wspomina się ten okres niż u nas w Polsce. My odzyskaliśmy wolność w 1989 a dla nich świat się zawalił, bo źródełko dobrobytu wyschło (paliwo, leki, towary od Wielkiego Brata).
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Polecamy :)
Bartłomiej, Katowice 15.03.2023 | Termin pobytu: październik 2022 | Tagi: 36-45 lat, w parzeKluczem jest Pani Przewodnik. Polecamy ! Nie zapomniane chwile, zapierające dech widoki, inna mentalność Kubańczyków. Warto
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka objazdowa "Kuba wyspa jak wulkan gorąca"
jolantawodzinska 04.01.2017 | Termin pobytu: grudzień 2016 | Tagi: powyżej 65 lat, samemuDoskonale ułozony program - jest zwiedzanie jak równiez odrobinę wypoczynku
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
bardzo fajnie
Michal Jan Warszawa 28.03.2014 | Tagi: 56-65 lat, w parzetak powinna być zorganizowana trasa jak my ją mieliśmy zorganizowaną.Czyli 2 dnia po przylocie odpoczynek.Pilotka bajka.Umie bawić i ma wiedzę.Chce pokazać Kubę od fajn-ej strony.Oceny innych uczestników były różne ale to zależało od kierunku zwiedzania a my mieliśmy bardzo dobry.Pobyt stacjonarny w hotelu w Varadero to inny temat.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Warto - raz w życiu
Krzysztof, 08.06.2025 | Termin pobytu: styczeń 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parzeDla kogoś kto jest pierwszy raz na Kubie wszystko jest interesujące. Ogólnie byliśmy zadowoleni ale drugi raz tego nie powtórzę. Objazdówki mają to do siebie że nocuje się w podrzędnych hotelach i takim samym jedzeniem. Moze to kwestia tego że to biedny kraj.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Niezapomniana przygoda
Anna Jolanta, Jaworzno 31.07.2024 | Termin pobytu: lipiec 2024 | Tagi: 46-55 lat, w parzewrażeń wiele, wycieczka bardzo ciekawa, Kuba bardzo zielona, byliśmy w porze deszczowej ale deszcz wieczorami lub w nocy
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kuba dziwne miejsce na ziemi
Dariusz, Wodzislaw Slaski 20.12.2016 | Tagi: 46-55 lat, w parzeKuba to dziwne,niesamowite,niestandartowe miejsce na ziemi,to kraj gdzie panuje komunizm, awięc niedobór wszystkiego. kubańczycy sprawiaja wrażenie szczęśliwych i to w mentalności stale niezadowolonego Polaka jest niesamowite i trudne do zrozumienia. A jednak i tak mozna.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kuba wyspa jak wulkan gorąca?
Artur 28.03.2014 | Tagi: 36-45 lat, w parzewarto zobaczyć!!!!
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kubę trzeba zobaczyć...
Janusz i Anetka 24.03.2022 | Tagi: 46-55 lat, w parzeWitam, polecieliśmy na Kubę 12 marca 2022 roku. Wycieczka długo oczekiwana, dwa razy anulowana z powodu kovid 19. W końcu udało się, lecimy. Już na lotnisku w Katowicach pierwsza "niespodzianka". Pan, który obsługiwał naszą umowę, błędnie wpisał imię partnerki, Anna, zamiast Aneta. Wspomnę, że wcześniej dwa razy interweniowałem, ponieważ źle była wpisana data moich urodzin (wszystkie poprawne dane przesłałem mailem). Konsekwencje pana pomyłki, to 300 zł płatne w biurze Rainbow na lotnisku za naniesienie poprawki, nie było dyskusji, inaczej nie lecimy. Kuba jest piękna, choć bardzo biedna. Piękne plaże, temperatura 33 stopnie w cieniu, urocze miasteczka, a przynajmniej centrum. I tu nasuwa się druga uwaga, co do której grupa 45-osobowa była zgodna. Koszt wycieczki, jaki zapłaciliśmy w Polsce, to dopiero początek. Na miejscu trzeba zapłacić kolejne bodajże 145 euro za osobę na bilety wstępu i inne opłaty. No i zaczyna się "jazda" z wycieczkami fakultatywnymi. Mimo, że wycieczka jest objazdowa, codziennie jest możliwość wykupienia dodatkowej wycieczki, mimo, że czasu jest na tyle dużo, żeby zorganizować kolejny punkt w ramach wycieczki. Chcąc zobaczyć jak najwięcej, zapisaliśmy się na pięć wycieczek, co kosztowało nas dodatkowe 300 euro na parę. Rozczarowanie. Wycieczka 'Śladami Ernest Hemingway'a" 35 euro, wycieczka, którą spokojnie można było zrealizować w ramach stałego programu (ci, którzy zrezygnowali, plątali się trzy godziny po mieście, "Hawana nocą" za kolejne 35 euro - spacer po centrum, drink i powrót. Nie fajnie. Były też takie wycieczki, na które warto było pojechać, jednak wyraźnie było widać, że dla biura jest to sposób na dodatkowy, niemały zarobek. Rozumiem wycieczki stacjonarne, ale objazdówki? No i ostatni dzień, który grupa przyjęła z niesmakiem. Chcąc zaoszczędzić na dobie hotelowej (mowa o Rainbow), przewodniczka zostawiła nas w dniu wylotu na pięć godzin na plaży. Zapłaciliśmy za leżaki i leżeliśmy jak bezdomni, czekając do 22.30, żeby wsiąść w autokar i pojechać na lotnisko. To takie uwagi organizacyjne, nad którymi organizator powinien się zastanowić, bo to my, turyści, utrzymujemy biuro. Rozumiem kryzys, to, że trzeba odbić straty, ale ewidentnie idzie się po przysłowiowej bandzie. Pomijając te uwagi, Kubę warto odwiedzić. Faktycznie, przenosimy się w lata komuny, produkty na kartki, puste półki w sklepach, puste apteki. Za to ludzie są serdeczni, no i te auta, stare, wymuskane, prawdziwa perełka dla turysty. W marcu mamy mały wybór owoców egzotycznych, głównie papaja, ananas i banany, mango dojrzewają na drzewach, czekają na lipiec i sierpień. Pokoje hotelowe skromne, zaniedbane, ale ważniejsza dla nas była atmosfera Kuby, więc dało się "pomieszkać". Wyżywienie hotelowe skromne (w porównaniu z Europą), ale głodni nie chodziliśmy. W knajpkach dobre drinki, oczywiście na bazie rumu, fajne kapele, grające głównie rytmy latynoskie. Co do waluty, to bierzemy euro, na miejscu u koników spokojnie zamienimy na kubańskie peso (1 euro-100 peso). Ceny przystępne, przynajmniej drinków (mohito 150 peso) Drogie cygara (40 euro za 12 cygar, gwarantują, że oryginalne, choć pewności nie ma). Podsumowując, kto planuje wypad na Kubę, powinien go zrealizować, naprawdę warto. Poczytajcie, co inni piszą o wycieczkach fakultatywnych, poza tym super. Polecamy.