Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Od zawsze marzyłem o odwiedzeniu Stanów Zjednoczonych, wielkiego świata, który ma naprawdę wiele do zaoferowania. Dostępnych było wiele wycieczek z różnych biur podróży, jednak to właśnie Living In America okazało się strzałem w dziesiątkę, gdyż podczas podróży jesteśmy zarówno na wschodnim, jak i zachodnim wybrzeżu. W programie każdy znajdzie coś dla siebie - od wielkich metropolii (m.in. Nowy Jork, Los Angeles) po parki narodowe (m.in. Yosemite), wizytę w mniejszym miasteczku wyglądającym jak z amerykańskiego serialu (Bishop) czy odwiedzenie portu wyglądającego jak te z krajów basenu Morza Śródziemnego (Monterey). Loty z Polski i z powrotem były komfortowe, w samolocie dostaliśmy m.in. kocyki oraz catering. Lot wewnętrzny z Las Vegas do Nowego Jorku również odbył się bez przeszkód, w samolocie o wysokim standardzie. Autokary w USA również były wygodne, nasza grupa liczyła 33 osoby, więc można było nawet siedzieć samemu, gdyż autokar miał 50 miejsc. W busach na zachodnim wybrzeżu były nawet gniazdka i wifi! Na wschodnim wybrzeżu za to trafiła nam się super kierowca - Nicole, dla której nie było rzeczy niemożliwych i zawsze dawała z siebie wszystko, by dotrzeć nawet w wysokie góry. Nasz przewodnik - pan Andrzej - był niezastąpiony. Odebrał naszą grupę na lotnisku w Los Angeles. Od tamtej pory zawsze byliśmy wszędzie na czas. Pan Andrzej opowiadał bardzo dużo o historii USA, zapodawał ciekawostki. Dbał o to, byśmy jak najlepiej spędzili czas. Za każdym razem sprawdzał, czy na pewno wszyscy siedzą w autobusie i nikt się nie zgubił oraz ostrzegał nas m.in. przed dzikimi zwierzętami w Yosemite. Przewodnik 10/10! Jeśli chodzi o hotele, to były one sieciówkami. Zwykle 3*, ale większość zasługuje na więcej. W każdym pokoju szybkie wifi, duże, wygodne łóżka, telewizor, suszarka, dużo gniazdek, lodówka. Zwykle były przy drodze, a wokół nich było wiele restauracji. Najlepszy hotel jednak trafił się w NYC, mieszkaliśmy w centrum Brooklynu, były ładne widoki z okna i większy wybór na śniadanie. Uważam, że było to bardzo dobrze zorganizowane, gdyż w tym hotelu spędziliśmy najwięcej czasu. Wyżywienie wymarzone dla amatorów amerykańskiej kuchni. Na śniadanie w każdym hotelu mogliśmy znaleźć gofry, pancakes, płatki, słodkie jogurty, bajgle, tosty czy pieczone ziemniaki. Była też kawa, herbata i soki. Rzadko trafiały się owoce i nigdy nie spotkaliśmy się z warzywami. Niestety, ale tak wyglądają śniadania Amerykanów. Jednak często po drodze zahaczaliśmy o sklepy spożywcze, więc można było sobie coś dokupić. Dwa razy byliśmy też na śniadaniu w IHOP - amerykańskiej restauracji. Dostaliśmy tam jajecznicę, kiełbaski, pieczone ziemniaki, bekon i pancakes. Intensywność wycieczki była wysoka, ale wszyscy dali radę. Warto zaznaczyć, że w naszej grupie były osoby zarówno wieku 14, jak i około 70 lat, a nikt na nic nie narzekał. Byłem z rodziną, dwójką dzieci w wieku 17 lat - im też bardzo się podobało, nie były zmęczone, a bardzo wszystkim zachwycone. Było sporo jazdy autokarem, jednak aby zobaczyć tak wiele w tak krótkim czasie było to nieuniknione. Średnio robiliśmy 15-20 tys. kroków dziennie. Każdemu, kto chce odkryć Amerykę, zobaczyć jak tam się żyje i poczuć jej klimat, naprawdę polecam ten wyjazd. Zaskakujące jest to, że w tak krótkim czasie można zobaczyć tak wiele. Super, że Rainbow oferuje taki program. Gwarantuję wam, że nie pożałujecie tej podróży życia.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wyjazd do Stanów w ramach programu "Living in America" był fantastycznym pomysłem. Zobaczyliśmy mnóstwo ciekawych i fascynujących miejsc (zarówno kapitalnych miast jak m.in. Nowy York czy San Francisco czy też parków narodowych, z których największe wrażenie zrobiły na nas Yosemite i Kanion Kolorado). Z pewnością te wspomnienia zostaną z nami na długo. Moim zdaniem to najlepsza dostępna oferta wyjazdu do Stanów dla osób, które "za jednym zamachem" chcą zobaczyć największe atrakcje USA. Szczerze polecam, bo wyjazd jest warty każdej złotówki.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wspaniała opcja dla osób, które nigdy nie były w USA i chcą zobaczyć Stany przekrojowo. Poznaliśmy zarówno uroki parków narodowych, jak i duże miasta wschodniego i zachodniego wybrzeża. Przyroda była niesamowita, a lot awionetką zapierał dech w piersiach. Były 2 dni na wczucie się w klimat Nowego Jorku. Warto było wybrać się na Broadway. Przewodnik z dużą wiedzą i wieloletnim doświadczeniem w pracy i w mieszkaniu w USA opowiadał niezwykle ciekawie. Śniadania typowo amerykańskie - jajecznica i gofry, zdecydowanie nie zachwycały.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Właśnie wróciłam... wrażenia niesamowite, kultowe miasta i parki narodowe. Organizacja wycieczki super, wszystko na wysokim poziomie. Przewodniczka Asia - niesamowicie empatyczna osoba z ogromną wiedzą. Dzięki niej dowiedziałam się bardzo dużo nie tylko o zwiedzanych miejscach, ale i o życiu zwykłych ludzi. Asiu, dziękujemy za Twój profesjonalizm💝
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wyjazd lipcowy2025.Pogoda znakomita, czasami zbyt gorąco, w San Francisco jak zwykle🙂Pilot p.Aneta- profesjonalna z ogromną wiedzą, komunikatywna i stanowcza. Grupa bardzo zdyscyplinowana, ciekawa świata. Standard moteli i hoteli dobry i bardzo dobry, zawsze ciepła woda, doskonałe, bardzo wygodne łóżka, duże pokoje, ,deska do prasowania i żelazko w każdym pokoju, bardzo ułatwiały kobietom życie. Program został w pełni zrealizowany. Jakie są Stany? Tego chyba ,nie wie nikt, ale warto nawet bardzo pobieżnie poznać ich fenomen i przekonać się, że ,,Ameryka" to piękno natury i dzieło człowieka utkane z marzeń o wielkości, chciwości i chęci zadziwienia reszty świata. Warto, to dzieło zobaczyć 🙂
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo ciekawy program umożliwiający spełnienie marzeń dotyczących zwiedzania znanych miast,parków narodowych i innych ciekawych miejsc w USA
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wyjazd był spełnieniem naszych marzeń o Ameryce. Pojechaliśmy całą rodziną (13 lat i 22 lata oraz my-rodzice). Każdy wyniósł z tego wyjazdy coś dla siebie. Nikt się nie nudził. Wspaniała przygoda. Wycieczka intensywna, plan napięty ale BARDZO CIEKAWY. Odwiedziiliśmy wiele miast, do każdego wieżdzaliśmiśmy wzbogaceni o wiedzę z historii i obyczajów miejsca. Przyroda parków narodowych (Wielki Kanion, Sekwoje) zapadną w pamięci. Program intensywny, codziennie inny hotel, ale to się da wytrzymać- widoki rekompensują. Mieliśmy wspaniałego pilota- Pana Kubę, który doskonale panował nad grupą, doskonale realizował plan i bardzo ciekawie opowiadał o odwiedzanych miejscach. Do każdego tematu wprowadzał nas odpowiednim podkładem muzycznym. Kuba prezentował wysoką kulturę osobistą,. Do tego był doskonale przygotowany, odpowiedział na każde pytanie i do tego był wspaniale zorganizowany.Doskonały pilot!Wróciliśmy do Polski bogatsi o sporą porcję wiedzy. Polecamy wszystkim ciekawym świata.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Weźcie dobry humor i dobre buty. To ten rodzaj wyprawy gdzie wszystko zależy głównie od Was.Jeżeli jedziecie tylko na zakupy - wybierzcie inaczej, jeżeli jedziecie w poszukiwaniu wspaniałych wrażeń możecie być pewni, że ich nie zabraknie. Jeżeli zadbacie o dobre towarzystwo - satysfakcja gwarantowana. Bogaty program wsparty przez dobrego przewodnika (pilota) z pewnością będziecie długo wspominać. "Żal odjeżdzać" mowiliśmy na JFK w Nowym Jorku.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wyjazd niesamowity! Wszystko dopięte na ostatni guzik. W Warszawie najpierw trzeba wziąć rozpiskę hoteli – Pani na odprawie przydzielająca bilety – musi wpisać nasz pierwszy adres w USA (do Esty podałam jakiś adres w pobliżu lotniska, bo wcześniej nie znałam naszych hoteli – także przeszło bez problemu). Mieliśmy lot bezpośredni z Warszawy do Los Angeles, szybko „zleciało” mimo ponad 14h w samolocie (normalnie trwa ok 12h ale mieliśmy awaryjne lądowanie w Salt Lake City z uwagi na dwa pilne przypadki medyczne, stąd trochę się wszystko wydłużyło). Polecam już w samolocie przekręcić zegarek o te 9h do tyłu, i „napatrzeć się” na ich godzinę – to sporo robi i dzięki temu można trochę oszukać głowę i łagodniej przejść „jet lag”. Po przylocie odprawa paszportowa (polecam aplikację CBP MPC – uniknęliśmy dzięki temu ogromnych kolejek – są osobne linie dla posiadających tą apkę, no ale koniec końców – i tak musieliśmy czekać na te osoby z wycieczki, które nie miały aplikacji i utknęły w tych ogromnych korkach ;). Hotele świetne! (jedynie do dwóch można było mieć zastrzeżenia, ale po całym dniu drogi i zwiedzania człowiekowi już było wszystko jedno 😃 fantastyczne ogroooomne pokoje i ŁÓŻKA, trzeba na nie wręcz wskakiwać bo są tak wysokie ;] wszędzie w wyposażeniu była deska do prasowania, żelazko, suszarka do włosów, lodówka oraz… mikrofalówka i pojemnik na lód w kostkach ;] wyjazd intensywny, śniadania od 6:00 lub od 7:00, wyjazd w trasę około 8:00. Każdy dzień chłonęliśmy jak gąbki, codziennie coś innego, w jeden dzień – miasta, wieżowce, ludzie, a w inny – cisza spokój i piękno parków narodowych. Świetnie skomponowana trasa! Najbardziej urzekła nas Kalifornia – amerykański luz, wielkie samochody, niekończące się drogi i bezkresny horyzont w tle z górami, coś pięknego. Rozstrzał pogody od +14 i mżawki (w San Francisko – ponoć to norma bo taki tam jest klimat) aż po około +45 lub więcej stopni w Dolinie Śmierci, także trzeba zabrać ubrania na każdą okazję (my byliśmy koniec lipca/początek sierpnia). Super pilot Pan Jarosław – mnóstwo ciekawych opowieści o kraju, o odwiedzanych miejscach, historii, dzięki Niemu zobaczyliśmy kilka punktów ekstra, których nie były w programie. Cierpliwy i wyrozumiały dla grupy : ) podziękowania Panie Jarku za zawodową opiekę pilota i wspaniałe dwa tygodnie wypełnione amerykańskimi opowieściami! Odnośnie amerykańskich śniadań – czytałam już wcześniej, że to porażka – i tak też było ;] trzeba zaopatrywać się w marketach w warzywa i owoce; na śniadaniach króluje chleb tostowy, gofry, dżem i miód, plus serek philadelphia, czasem jajecznica, lub smażone mięso burgerowe (lepiej za dużo tego nie jeść – kilka osób miało problemy żołądkowe, nie jemy na co dzień takich rzeczy więc organizm może się zdziwić ;] czasem też było coś do odgrzania w mikrofali – typu hamburgery oczywiście, i jakieś jogurty. Także ogólnie słabo, no ale tak tam mają, także można sobie kupić sobie coś w marketach (przy hotelach zwykle cos można było znaleźć). Ze spraw technicznych – trzeba zabrać przejściówki do kontaktu, i wskazany powerbank – robi się tyle zdjęć, że telefon po prostu wysiada : ) Wszystko, co zobaczyliśmy, było fantastyczne. Średnio wyjazdy około 7:30 – 8:00 rano, trasa + zwiedzanie, i zwykle do hoteli przyjeżdżaliśmy około 18 lub chwilę później. Po drodze oczywiście zawsze są przerwy na kawę, toaletę. Nocny lot mieliśmy z Vegas (tego dnia zwiedzanie, i wieczorem około 18 zawieźli nas na lotnisko, lot ponad 5h z Vegas do Baltimore w okolicy Waszyngtonu – i tutaj był trochę pogodowy szok – wilgotność okolice 80% i do tego +32 stopnie plus niewyspanie = ten dzień był najbardziej męczący. Ale warto się poświęcić! Na końcu wisienka na torciku – 2 noce pod rząd w tym samym hotelu (!) Do tej pory każda nocka była w innym, plus jedna w samolocie więc to było zbawienie i chwilowy koniec „cygańskiego” życia na walizkach 😃 Nocleg w samym sercu Manhattanu – w Sheratonie na 53 str 7 ave, praktycznie przy samym Times Sqare oraz Central Parku! Do tego również szok śniadaniowy – w końcu coś „normalnego” do jedzenia czyli większy wybór oraz… sałatka owocowa : ) mała rzecz- a jak cieszyła! Jednego dnia w Nowym Jorku po przyjeździe, mieliśmy zwiedzanie z przewodnikiem i wieczorem czas wolny, a kolejnego dnia – czas wolny mieliśmy od 15:00, także przez resztę dnia mogliśmy eksplorować miasto na swój sposób. Polecam iść na jakieś przedstawienie Brodway – teatry są tuż przy samym hotelu, rewelacja, my biliśmy na Michaelu Jacksonie, bilety można kupić na ticketmaster lub na oficjalnych stronach Broadway, lub polować na wyprzedaże na aplikacji lub w takiej budce z ticketami niedaleko hotelu ( polecam zabrać coś cieplejszego do ubrania na czas spektaklu– puszczają na maxa klimę, więc lepiej uważać. Ostatni dzień to również zwiedzanie, i późnym popołudniem na lotnisko – nocny lot do Warszawy, tym razem „zaledwie” około 8h. Znajomi pytają, co zrobiło na nas największe wrażenie – nie potrafię odpowiedzieć, bo wszystko było wielkim WOW! Od tej pory, to teraz dla nas najlepszy wyjazd póki co, warto odłożyć każdego dolara na taką przygodę życia, to prawie 2 tygodnie codziennego zwiedzania wspaniałych miejsc! Gdyby ktoś chciał jakiś dodatkowych info – czasem chciałoby się o coś zapytać kogoś, kto już był na tej wycieczce – to chętnie pomogę: todoo@go2.pl . Polecam każdemu ten wyjazd, trasa jest niesamowita jak na pierwsze spotkanie z USA!
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka pełna wrażeń, chociaż bardzo intensywna. Należy liczyć się z brakiem snu, ale można to nadrobić podczas długich przejazdów. Program ciekawy, bez monotonii, naprzemiennie krajobrazy przyrodnicze z atmosferą miast. Mnóstwo atrakcji i niespodzianek. Niektóre ekstremalne dla chętnych np. lot helikopterem w kanionie Kolorado ( przeżycie bezcenne). Pilot Kamil, kompetentny i życzliwy, stworzył miłą atmosferę w grupie. Śniadania typowo amerykańskie, trzeba było samemu sobie urozmaicać. Zawsze był czas na obiad, można było posmakować typowych amerykańskich potraw. Na pewno była okazja poczuć amerykańskiej atmosfery, ale tu już opinie i gusta indywidualne. Ogólnie polecam tę wycieczkę, bo w krótkim czasie można zobaczyć najważniejsze miejsca w USA. Ja się nie zawiodłam.