Opinie o Quinta Bela Sao Tiago

Kategoria lokalna: 4

5.0/6
(292 opinie)
Atrakcje dla dzieci
1.7
Obsługa hotelowa
5.2
Plaża
3.5
Pokój
4.8
Położenie i okolica
5.8
Rezydent
5.2
Sport i rozrywka
3.7
Wyżywienie
4.3
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    48

    Grudniowa Madera

    Agnieszka 13.12.2024 | Termin pobytu: listopad 2024 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Nieszczególnie zadowoleni z polskiej listopadowo-grudniowej pogody i deficytów słońca spontanicznie zdecydowaliśmy się na odwiedzenie Madery i hotelu Quinta Bela Sao Tiago. I była to dobra decyzja! Na wstępie chciałam docenić fajne godziny lotów i dobrą organizację ze strony Biura. Godziny lotów nie zaburzyły nam rytmu dobowego i nie wymagały zarwania nocy, pomimo, że do miejsca wylotu musieliśmy dojechać z innego miasta. Nie było też niewygodnych sytuacji oczekiwania na zameldowanie w hotelu. Wszystko przebiegło gładko. Widząc wyspę z lądującego samolotu można odnieść wrażenie, że jest to pływający ogród! Rośliny ewidentnie mają tu dobre warunki do wzrostu przez cały rok. Nasz pobyt przypadł na pierwszy tydzień grudnia i temperaturę 19-24 stopnie oraz całkiem przyjemną temperaturę wody w oceanie. W Funchal było przyjemnie ciepło - pogoda raczej na krótki rękawek + koszulę i spodnie 7/8. Kojarzyła nam się z dość zaawansowaną wiosną.W innych rejonach wyspy pogoda bardziej zmienna i ciekawa w tym, jak szybko potrafi się zmienić. Jednak nigdy nie pokrzyżowała nam planów. Słońce wstawało po 7, a chowało się ok. 18. W tym czasie Madera jest poza typowym szczytem sezonu turystycznego, ale mimo to nie świeci pustkami. W grudniu można zaobserwować zamiłowanie mieszkańców do dekoracji świątecznych - ulice, hotele, sklepy są wtedy ozdabiane, nieraz bardzo obficie, świątecznymi akcentami. Dodatkowa iluminacja, zwłaszcza wieczorami daje bardzo ładny efekt. Trafiliśmy na jarmark bożonarodzeniowy w centrum Funchal, przy którym można było zobaczyć maderskie ciekawe wydania szopek bożonarodzeniowych. Oprócz tego dużo lokalnego rzemiosła i przysmaków. Próbowaliśmy ponchy marakujowej, wypieków na bazie kasztanów jadalnych i portugalskiej drożdżówki z kokosowym nadzieniem (Pan de Deus) - Mniam! Skorzystaliśmy z wycieczki fakultatywnej organizowanej przez Rainbow - Dziki Zachód Madery autokarem. Podobał nam się m.in. punkt widokowy Cabo Girao oraz wizyta w Porto Moniz. Przyjemna Pani Przewodnik z dużą wiedzą, bez pośpiechu. Przy przeszklonym tarasie widokowym Cabo Girao unosił się piękny, odprężający zapach drzew eukaliptusowych! Smaczny i obfity obiad w restauracji Cachalote w Porto Moniz- uwzględniający lokalny przysmak - rybę espadę podawaną z pieczonym bananem. Tuż obok restauracji piękne, bezpłatne baseny naturalne! Warto skusić się na kąpieli w tym magicznym miejscu. Na kilka pozostałych dni wypożyczyliśmy auto z lokalnej wypożyczalni. Padło na Fiata Pandę. Polecamy małe autka, najlepiej z automatyczną skrzynią biegów (bo na wyspie dużo wzniesień). Wypożyczenia dokonaliśmy na miejscu w wypożyczalni niedaleko Mercado dos Lavradores bez pośredników, od razu w wypożyczalni, od ręki. Jednak w sezonie pewnie lepszą opcją mogłaby być wcześniejsza rezerwacja. Wykupując od wypożyczalni pełne ubezpieczenie, nie był od nas wymagany depozyt ani karta kredytowa. Jeśli wypożyczacie auto z manualną skrzynią biegów - pamiętajcie przy zjazdach z większych gór o hamowaniu silnikiem, by odciążyć hamulce. Byliśmy świadkami, gdy ktoś przegrzał hamulce nie stosując się do tej zasady. Hotel dysponował bezpłatnym parkingiem dla Gości (po wyjściu z hotelu w prawo i w prawo, trzeba było zadzwonić domofonem przy bramie). Poza sezonem było trochę wolnych miejsc, więc nie mieliśmy problemu. Na wyspie jest dużo dobrych dróg, które często wiodą przez tunele. Jest to ciekawe doświadczenie - tuneli było sporo i niektóre były naprawdę długie. 
Madera słynie z obfitości i różnorodności owoców. Jeżdżąc po wyspie mieliśmy okazję zobaczyć je rosnące na drzewach - m.in. papaje, mnóstwo bananów, pomidory drzewiaste (tomato igles/tamarillo), kolczochy jadalne, cytrusy, awokado. Widzieliśmy też kwitnący rozmaryn ochoczo odwiedzany przez pszczoły. Na wyspie masa pięknych roślin, często w fazie kwitnienia. Spotkaliśmy ogrom kwitnących aloesów i strelicji (rajskich ptaków), a także protee. Odwiedziliśmy półwysep Św. Wawrzyńca na wchodzie - fajny trekkingowo i widokowo. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na plażowanie i orzeźwiającą kąpiel w ocenie na kameralnej piaszczystej plaży z czarnym piaskiem i łagodnym zejściem do oceanu Prainha koło Canical. Odwiedziliśmy też hodowlę pstrąga w Ribeiro Frio i pobliskie lewady. W drodze do Ribeiro Frio robiliśmy sobie przystanki na punktach widokowych. Niektóre były całe we mgle, co miało wielki urok. Spotkaliśmy owieczki o różnych ubarwieniach, kozy, krowy, drzewa porośnięte mchami. Zupełnie inny mikroklimat, ale też i chłodniej - warto mieć buty trekkingowe, polar, kurtkę przeciwdeszczową. 

 DLA LUBIĄCYCH NOWE SMAKI
 Poza hotelem staraliśmy się spróbować jak najwięcej nowych dla nas rzeczy. 
Tu prym wiodły owoce. W szczególności marakuja i jej odmiany (marakujo-ananas, marakujo-cytryna, marakujo-banan). Mnie najbardziej smakowała klasyczna marakuja z fioletową skórką oraz granadilla (z pomarańczową skórką). Ale warto spróbować każdej. Klasyczna marakuja jest słodsza w środku, gdy na zewnątrz jest pomarszczona skórka. Zasada - im brzydsza na zewnątrz, tym smaczniejsza w środku. Jak chcecie kupić kilka do Polski, to można celowo wziąć te niepomarszczone. Pomarszczą się w przeciągu kilku dni. Bardzo smaczne jest połączenie dojrzałego mango (też lekko już pomarszczonego z zewnątrz) z marakują. Słodko-kwaśna eksplozja smaków i soczystości! Z innych owoców nasi faworyci to: papaja (lokalna jest szersza, importowana z Brazylii węższa - obie super), smoczy owoc dragonfruit różowy i żółty, anona - znana z właściwości zdrowotnych, w środku słodki miąższ o konsystencji budyniu, duże niejadalne pestki. Sporo z owoców można przekroić na pół i wyjadać łyżeczką miąższ. Próbowaliśmy też pitangi - jednak jej żywiczny posmak nie do końca nas przekonał. Smaczne są lokalne banany oraz odmiana banan-jabłko. I z ciekawostek, wzrok przykuwa owoc monstery zwany ananas-bananem o wyglądzie długiej zielonej szyszki. Bardzo smaczne, jednak trzeba spożywać je świadomie - należy poczekać, aż z części owocu same odpadną zewnętrzne łuski i dopiero to, co jest pod spodem jest dobre do spożycia. Inaczej może być szkodliwa. W przypadku tego owocu niekoniecznie polecam go kupować, ale na pewno warto skorzystać z degustacji na straganach. Sprzedawcy chętnie częstują oglądających owocami i tłumaczą różnice. Po takich degustacjach zmysł smaku ewidentnie pobudzony! Owoce są dostępne w wielu miejscach, najbardziej popularne to targ Mercado dos Lavradores. Warto wcześniej sprawdzić godziny otwarcia. Na miejscu można też zajrzeć na piętro. Mają tam stoisko z przyprawami, wśród których pojawiają się ciekawostki jak np. tonka czy różne zioła, sproszkowane suszone owoce. Na dole natomiast fajna kafejka z wypiekami. Bardzo posmakował nam ich pao de quejo, czyli bułeczki serowe w kształcie kulek, przyrządzane na bazie mąki z tapioki.. Najsympatyczniejszych sprzedawców spotkaliśmy w sklepiku z owocami niedaleko Muzeum Elektryczności, parkingu i dworca autobusowego. Dobrze mówili po angielsku, znali dużo różnic między odmianami owoców i ich pochodzeniem. Ostatecznie ich strategia okazała się owocna :D, bo byliśmy u nich trzy razy, za każdym razem wychodząc z siatką zdobyczy. Nie mieli też problemu z pokrojeniem nam owocu i sprzedaniem mniejszej części np. papai czy anony. Niektóre okazy były bowiem bardzo duże. Doradzali, który owoc do zjedzenia na już, a który za kilka dni. W ogólności owoce wychodzą dość drogo, sprzedawcy chcą zarobić na turystach. Ale można przed zakupem zapytać, ile coś będzie kosztowało przed podjęciem decyzji, ewentualnie sprawdzić, czy dobrze nabijają na kasę. Jeśli jesteście owocożerni jak my, polecam zabrać scyzoryk i łyżeczki/widelce plastikowe do rozprawiania się z owocami. Ewentualnie jakąś podkładkę/talerzyk plastikowy - w pokoju hotelowym nie było talerza. 
Jest dużo ciekawych knajpek, ale jeśli szukacie odleglejszych smaków - polecamy Hoyo Hoyo kuchnia z Mozambiku. Próbowaliśmy tu m.in. liści dyni w sosie fistaszkowo - kokosowym (mboa). Pyszne! Też frytki z manioku, kurczak w sosie piri- piri (bardzo ostry) i przystawka zasługują na uznanie. Mieli dużo ciekawych rzeczy w karcie, aż szkoda, że żołądek taki mały :D. 
Z kolejnych inspiracji kuchnią brazylijską możemy polecić acai. Na wyspie (np. W Forum Madeira na górze przy food hallu) można było spotkać stoiska specjalizujące się w acai cups/bowls. To kubeczki do których nakładają chłodzoną pulpę z fioletowego owocu acai i przekładają ją różnymi dodatkami, np. sosami, bakaliami, płatkami, posypkami - pyszna jest pasoca (ang. peanut candy). To coś o wyglądzie brązowego piasku, zmielone orzeszki ziemne z cukrem i dodatkami. Chrupiące i podkręcające smak. Na górze kubeczka owoce. Smaczny deser! DLA AKTYWNYCH
 Z pewnością dla aktywnych osób lubiących górskie wędrówki dobrym rozwiązaniem będzie wybranie się na lewady. Na wyspie jest ich bardzo dużo, o różnym charakterze i stopniu trudności. W internecie są mapki szlaków do pobrania np. https://madera.org.pl/trasy-trekkingowe-turystyczne/ Na miejscu w punktach informacji turystycznej/biurach sprzedających wycieczki są do zabrania bezpłatne mapki, które uwzględniają różne atrakcje. Aby udać się na lewady, można skorzystać ze zorganizowanych wycieczek albo wybrać się samemu, wtedy przydatny będzie samochód. Są organizowane także wycieczki jeepami po wyspie, a dla poszukujących adrenaliny są organizowane wycieczki typu canyoning - z domieszkami wspinaczki, wędrówki rzeką. W cenie znajduje się też sprzęt potrzebny do pokonania trasy. SKLEPY Lokalne sklepy sieciowe spożywcze to np. Pingo Doce (podobne do naszej Biedronki), dobrze zaopatrzone, można kupić tu też tańsze owoce oraz supermarket Continente. 
Z centrów handlowych np. Plaza i Forum Madeira. Są tam sklepy znane z Polskich centrów handlowych, ale można też spotkać inne, np. Lefties, Cortefiel. Poza tym targi, lokalne sklepiki. 
Na wyspie można było płacić gotówką w euro oraz kartą bez problemów. 



    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    8

    Urocze miejsce dla

    Wiesław 15.06.2022 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Fajny hotelik w starej części Fuschal, z uroczym patio i basenem. Spokój, czar przeszłości tego miasta, nastrojowe wnętrza i stylowa restauracja z barem, to powoduje, że czujesz się jak w domu z 19 wieku.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    22

    Pobyt na Maderze w dniach 19-26.10.2021

    ELŻBIETA, Lublin 29.11.2021 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Tak jak spodziewałam się Madera jest prawdziwym rajem na ziemi. Lokalizacja hotelu znakomita. Warunki bardzo dobre. Obsługa przyjazna i życzliwa, profesjonalna. Organizacja i oferta wycieczek bardzo profesjonalna. Przewodnik z dużą wiedzą nie tylko podręcznikową. jesteśmy wraz z mężem usatysfakcjonowani wzbogaceni nową wiedzą i przeżyciami.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Wielkanoc na Maderze.

    BARTŁOMIEJ MARIAN, LUBLIN 06.05.2025 | Termin pobytu: kwiecień 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Po tygodniu na objazdówce, przenieśliśmy się do hotelu Quinta Bela Sao Tiago na starówce Funchal. Piękne miejsce chociaż dojście trochę pod górkę ale widoki powalające. Piękny hotel, smaczne jedzonko, super podane, basen z wystarczającą ilością leżaków. Dookoła piękny ogród. Jedyną rzeczą o której trzeba pamiętać przy zameldowaniu zarówno na objazdówce jak i na pobycie płacimy 200 euro kaucji z której obciążani jesteśmy za napoje i drinki do obiadokolacji, rozliczenie następuje pod koniec pobytu. Korzystaliśmy już całkiem prywatnie z wycieczek, które można wykupić w budkach na nabrzeżu lub w internecie. Koniecznie trzeba odwiedzić tropikalne ogrody, objechać najważniejsze szczyty, zobaczyć las morzynowy, poszukać delfinów na wyprawie katamaranem, obejrzeć starówkę z przepięknymi drzwiami, pomalowanymi każde w inny sposób, pojechać do urokliwej Samary z przepięknymi domkami a na koniec zajrzeć na Mercado da Levados z cała paletą przeróżnych owoców, kwiatów i ryb. Nie można też nie spróbować estakady z przepysznej wołowiny i esztapady z delikatnej ryby z zapiekanym bananem i wypić regionalnej ponchy lub winka Madera. Naprawdę warto być tam choć raz.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    7

    Madera Wyspa Wiosny

    Mirosław, Bartąg 24.02.2023 | Termin pobytu: styczeń 2023 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Piękna wyspa, piękny hotel, udane wycieczki. Brak zastrzeżeń do jakości jedzenia, obsługi hotelowej oraz standardu hotelu.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    11

    Katarzyna

    Katarzyna Irena, Starogard Gdański 14.06.2024 | Termin pobytu: czerwiec 2024 | Tagi: 46-55 lat, samemu

    Hotel bardzo ładny,stylowy. Położenie hotelu rewelacyjne blisko do centrum,doskonała baza wypadowa na wycieczki fakultatywne. Obiadokolacje podawane z karty,stoliki pięknie nakryte,i wspaniałą obsługa kelnerów. Hotel przystrojony strelicjami ,które rosną na wyspie. Przydzielono mi pokój z ogromnym tarasem, widokiem na ogrod I morze. Polecam!!!! W Funchal wieczorami imprezy z muzyką na żywo i możliwością skosztowania regionalnych potraw .

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    68

    Cudownie!

    Bożena 01.12.2021 | Tagi: 56-65 lat, samemu

    Umówmy się, że miejsce (podobnie jak cała Madera) raczej nie dla plażowiczów., na nich czeka Tunezja, Egipt czy Dominikana. Ok 200 m od hotelu jest możliwość kąpieli w oceanie z zejściem "basenowym" a trochę dalej jest żwirowo-kamienista plaża. Ale poza tym bajka! Hotel - zgodnie z opisem . Wprawdzie ma już swoje lata, ale w zupełności wypełnia gwiazdki, widoki z balkonów przepiękne, jedzonko naprawdę smaczne. Położenie idealne, wszędzie blisko: do wspaniałego żółtego fortu, klimatycznej starówki z cudownymi malowanymi domkami, do pięknej promenady nadbrzeżnej i mariny, do eleganckiego centrum (tylko popiersie Piłsudskiego "w remoncie"). Nie muszę mówić, że knajpek wsżędzie mnóstwo, najbliższa narożna, 20 m od hotelu, niezłe i tanie przekąski na "lanczyk". Blisko też do stacji kolejki linowej i terminalu autobusowego, z którego można objeździć całą wyspę ( nie jest duża). Z tym, że osobiście polecam wycieczki organizowane przez Rainbow : wschód i zachód Madery. Są naprawdę ciekawe, można zobaczyć wszystko to, co najważniejsze. Znakomity pilot Piotr ( polski olimpijczyk z Barcelony, od wielu lat mieszkający na Maderze), bardzo dobre obiady na wycieczkach . Jeżdżę sporo po Europie i po świecie, ale ten wyjazd zaliczam do najbardziej udanych.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Quinta Bela - piękny, stylowy hotel z tradycjami

    Elżbieta Genowefa, Brzezinka Śrecka 01.02.2024 | Termin pobytu: styczeń 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Hotel jest świetnie usytuowany. Z tradycjami. Pochodzi z końca XIX w. I tę atmosferę tam się czuje. Obsługa hotelu jest bardzo profesjonalna, miła i skora do pomocy. Recepcja chetnie udziela wszelkiej informacji. Bardzo miła i profesjonalna obsługa w hotelowej restauracji. Wszyscy przyjaźni i chętni do rozmowy. Wszyscy starają się wyjaśnić z jakich składników składa się danie, jeżeli jest taka potrzeba. Przepiękny ogród,

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    11

    Madera w listopadzie

    MIKOLAJ, Gdynia 22.11.2023 | Termin pobytu: październik 2023 | Tagi: 26-35 lat, z rodziną

    To był wyjątkowo udany wypoczynek, pomimo tego że pierwszy raz lecieliśmy na Maderę i pierwszy raz z Rainbow to całokształt oceniam 10/10. Sporo obaw budziła pogoda w tym czasie jednak na miejscu okazało się że jest idealnie, ok.25 stopni natomiast niższe temperatury panują w wyższych partiach i lesie co i tak w niczym nie przeszkadza. Gorąco polecam to miejsce że względu na klimat, piękne widoki, teren i naturę. Na wyspie jest bardzo czysto, a pomimo dużej popularności wśród turystów nie idzie odczuć natłoku jak np. w Rzymie. Na osobny wpis zasługuje rezydent - Pani Iza, takiego kontaktu i opieki nie spotkałem nigdzie, wszelkie sprawy były załatwione profesjonalnie i z wyprzedzeniem dodatkowo jest to wyjątkowo ciepła i serdeczna osoba, prawdziwy wzór ! Na pewno tu wrócę :)

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    7

    Quinta Bela Sao Tiago

    Grzegorz, 03.10.2023 | Termin pobytu: wrzesień 2023 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Hotel bardzo klimatyczny, obsługa począwszy od recepcji na kelnerach i barmanach na wysokim poziomie, parking podziemny strzeżony, widok z okna bardzo ładny, śniadania i obiadokolacje były okej.