Opinie o Maroko - Błękitna Północ z Wadżdy




Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pozytywna ale konieczne małe zmiany programu wycieczki
A 12.07.2025 | Termin pobytu: lipiec 2025 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąWycieczka mogłaby być lekko zmieniona - ostatni dzień jest totalnie zmarnowany - tylko przejazd z Fezu do Oujdy a można było po zakwaterowaniu w hotelu w Oujdzie zorganizować wyjazd do Saidi i spędzić tam pół dnia nad morzem , wrócić do hotelu dopiero na kolację. Zwłaszcza że w tym hotelu nie było basenu a pierwszy dzień wystarczył na zwiedzenie Oujdy. Nikt z uczestników naszej wycieczki nie był zainteresowany wieczorem feskim - gdyby był bez jedzenia to na pewno byśmy skorzystali, by zobaczyc występy a cena 60 euro.... szok. Zamiast wyjazdu do Nadoru można było jechać od razu do Al Hoceima bo droga była piękna wzdłuż morza i miec moze jakieś postoje na trasie lub tam więcej czasu na zwiedzanie lub kąpiel morską. Trochę mało czasu wolnego było w Chefchaouen. Zwłaszcza że zwiedzaliśmy jeszcze kasbę. Wystarczyło do hotelu w Teutan przyjechać na kolację bo zwiedzanie miasta było następnego dnia. Hotel w Asilah w super miejscu, blisko do centrum mediny i oceanu. Fajny był tez hotel w Al hoceima i Fezie. Nie da się jednak porównać z hotelami na wycieczce mag poludnie- w tamtych hotelach większy był wybór jedzenia ale generalnie jedzenie dobre. Pani przewodnik Sylwia bardzo miła z duża wiedzą, w ostatnim" nudnym " dniu wymyśliła nawet postój na trasie, by skosztować mleka wielbłąda. P.S. ci fotografowie marokańscy w Fezie i Asilah - robią bezsensowne zdjęcia ludziom zamiast jakoś to wszystko zaplanować. Tyle zmarnowanych zdjęć.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Maroko jak malowane
ADAM WALDEMAR, PIEKARY SLASKIE 12.07.2025 | Termin pobytu: lipiec 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parzeTo moja druga wycieczka do Maroka. Po raz pierwszy odwiedziłem ten kraj 5 lat temu w ramach programu Cesarskie Miasta. Program wycieczki był całkiem dobry, ale pierwszy i ostatni dzień to porażka. Zmęczeni przylecieliśmy do Wadżdy i w czasie oczekiwania na hotel mieliśmy spacer po mieście (miało być zwiedzanie ostatniego dnia), który trwał ok 1 godz. Miałem nadzieję, że zwiedzanie odbędzie zgodnie z planem, ale nie. Podczas wycieczki zobaczyliśmy sporo punktów widokowych (10 min.) na zdjęcia. Nie wiem po co. Lepiej 2-3 a wydłużonym czasem lub wcześniejszy przyjazd do dużego miasta. Nastawiłem się odwiedzenie nieniebiesko miasta i Tetuanu (białego). Zgodnie z programem były one tego samego dnia. Pani pilot zdecydowała, że Tetuan odwiedzimy następnego dnia rano czyli 3 miasta (w tym duży port Tanger). Szkoda, bo rankiem białe miasto budziło się do życia, wszędzie walały się śmieci po poprzednim dniu, dopiero sprzątano. Czar prysł! Pomimo kilku wpadek wycieczkę uważam za udaną, ale ocena będzie niższa.



4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Błękitna Północ z Wadży
Justyna, -Andrzej----- 12.07.2026 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWycieczka średnia. Program do poprawy brakowało czasu na kąpiel w morzu lub oceanie Zwiedzanie z przewodnikiem Oujdy bez sensu .Po przyjeździe w pierwszym dniu poszliśmy sami na zwiedzanie medyny i w kolejnym dniu zwiedzanie grupowe z pilotką i pseudo-przewodniczką lokalną było bez sensu. Niczego ciekawego w tym dużym mieście nie było. A już zaproponowanie przez pilotkę picie kawy w pseudo- kawiarni z widokiem na obskurne dachy mediny przed południem ,gdy miasto jeszcze śpi to totalna porażka. Zwłaszcza, że kawiarnia wyjątkowo obskurna , długie czekanie i cukier rzucany z ręki do szklanki wywoływał tylko śmiech.. Szkoda było czasu na to doświadczenie Lepiej było jechać do Aidy i być tam pół dnia, wykąpać się w morzu Śródziemnym, poleżeć na ładnej plaży. Podobnie w przedostatnim dniu- tylko podróż z Fezu do Oujdy trwająca 4 godziny , a reszta dnia to leżenie w hotelu. Podczas wycieczki żadnego, dużego sklepu spożywczego. Owszem na przedmieściach mijaliśmy Carrefour , ale z hotelu nie było szansy tam dojechać. Na lokalnych sukach można kupić przyprawy , daktyle , orzechy - wszystko na wagę ale cywilizowane zakupy raczej niemożliwe. Na lotnisku w Ważdzie nie ma żadnych porządnych sklepów wolnocłowych. Wszystko w euro , ceny kosmiczne i produkty europejskie. Żadnych pamiątek nie kupiliśmy, nawet magnesów tam już nie było. Pilot powinien wiedzieć gdzie zawieźć wycieczkę na zakupy, zorganizować taki zbiorowy wyjazd do dużego marketu pod koniec wycieczki dla wszystkich, którzy chcą coś kupić. Tym bardziej ,że wolnego bez sensu spędzonego czasu było mnóstwo. Ogólnie - program zdecydowanie do korekty, organizacja poszczególnych dni również , więcej czasu nad morzem . Medyny wszędzie te same, duszne ,brudne. żadnego wejścia do meczetu lub konkretnego muzeum. Najlepsze punkty to Błekitne Miasteczko- Szafszawan, Tanger, Cap Spartel , Rabat, Fez włącznie z dodatkowo płatną kolacją w Fezie. Hotele i jedzenie takie jak na objazdówkach - do przeżycia.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Spokojna, przyjemna niezbyt spektakularna
Ewa, Warszawa 14.10.2024 | Termin pobytu: sierpień 2024 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymiWycieczka niezbyt intensywna. Brak spektakularnych zabytków, widoków....Hotele ok. Autokar super - bardzo dużo miejsca. Bardzo miły pilot zafascynowany krajem, z dużą wiedzą o regionie. Opowiadał bardzo dużo i cały czas.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
objazd Błękitna Północ z Wadży
HENRYK, Bielsko-Biała 01.10.2024 | Termin pobytu: sierpień 2024 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeProgram wycieczki wydawał się dość ciekawy. pobudki i przejazdy autokarem dość męczące. Znacznie więcej obiecywałem sobie po wizycie w Tangerze /nieco został liźnięty/ Najjaśniejszym punktem objazdu był pilot - Kamil. Człowiek z wiedzą akademicką, którą szczodrze się dzielił. Hotele na objeździe - słabe.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Północ z Saidi
Agnieszka 12.07.2024 | Termin pobytu: lipiec 2024 | Tagi: 46-55 lat, w parzeNajciekawszy pobyt w Szewszułan, przeurocze miasteczko dla którego warto było jechać na wycieczkę. Nazwa wycieczki nieadekwatna, nawet nie otarlismy się o Saidi. Hotele takie sobie, szkoda że jak byliśmy nad morzem lub oceanem to zajeżdżalismy bardzo późno a w innych miejscowościach gdzie było dużo czasu wolnego nie było nawet basenu w hotelu.
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Troska o organizatora wycieczki
Justyna, -Andrzej----- 15.07.2026 | Termin pobytu: lipiec 2026 | Tagi: 56-65 lat, w parzeProgram powinien ulec zmianie. Nie wszystko było nieatrakcyjne. Za wszystko firma Rainbow nie odpowiada, gdyż np. nie można zwiedzić najstarszego uniwersytetu w Fezie. Wina jest po stronie państwa Maroko. Nie powinno być ciągłego zwiedzenia medin i suk w każdym mieście. Proponowałbym zwiedzanie parków narodowych , znajdujących się wąwozów, wodospadów itp.
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Maroko objazd, błękitna północ
TOMASZ 22.06.2026 | Termin pobytu: czerwiec 2026 | Tagi: 56-65 lat, w parzeMoim zdaniem słabo ułożono program objazdu. Oujda miasto niezbyt atrakcyjne, całe zwiedzanie ograniczyło się do odwiedzenia lokalnego, malutkiego i niezbyt interesującego muzeum oraz spaceru po zamykającym się suku z nielicznymi otwartymi sklepami handlującymi chińskimi ciuchami dla miejscowej ludności (byliśmy tam późnym popołudniem). Ta wycieczka to trochę strata czasu i taka zapchaj-dziura bo nie było innego pomysłu. Przez pierwsze dwa dni praktycznie nic się nie dzieje i oglądaliśmy Maroko z okien autobusu. Owszem mijaliśmy ciekawe miejsca, ale oglądaliśmy je z okien autokaru, bo spacer to strata czasu np. Nador, dzięki czemu szybciej byliśmy w hotelu. Dopiero trzeciego dnia dojechaliśmy do Chefszawan. Nie mieliśmy odbiorników ze słuchawkami (cała grupa, bo ktoś zapomniał zabrać), więc niewiele dowiedzieliśmy się od przewodnika. Przez miasteczko przebiegliśmy w tempie ekspresowym. Na rynku przy kazbie dostaliśmy chwilę wolnego czasu i dylemat czy pójść do restauracji i coś zjeść czy poszwędać się po miasteczku. Kolacja była o 20.30 więc poszliśmy zjeść i tyle było ze zwiedzania. Podobnie było w Tetuanie, zanim się zorientowaliśmy, że to koniec zwiedzania już jechaliśmy do hotelu. Odnoszę wrażenie, że głównym celem naszego przewodnika był jak najszybszy dojazd do hotelu. Dwie noce spędziliśmy w Fezie, wydaje się dużo czasu aby zwiedzić to miasto nieśpiesznie. Nam udało się tego dokonać w ekspresowym tempie 3 godzin i już około 13 jechaliśmy do hotelu. Następnego dnia zobaczyliśmy wyjeżdżając rano z Fezu jeszcze jedną bramę (przewodnik nawet nie wysiadł z autokaru, który zatrzymał się w pobliżu bramy) i już pędziliśmy do Oujdy, żeby szybko znaleźć się w hotelu. Program był więc niezbyt fortunnie ułożony, ale gdyby był dobry przewodnik to można by go obronić. Przewodnikiem był pan Marcin, któremu nic się nie chciało. Sprawiał wrażenie zawodowo wypalonego człowieka, trochę smutny obraz. Nie chcę tutaj wymieniać tutaj wszystkich zastrzeżeń odnośnie przewodnika, bo nie o to chodzi. Na jego usprawiedliwienie trzeba dodać, że nadmierna tusza bardzo utrudniała mu chodzenie, dlatego też zapewne wiele zabytków oglądaliśmy z autokaru i szybkie powroty do hotelu bo był po prostu wykończony. Nie zmienia to jednak naszej oceny, że z pewnością był to najsłabszy przewodnik jakiego spotkaliśmy na wycieczkach objazdowych. Opinia grupy była podobna, wiele osób, w tym te które były pierwszy raz w Maroku stwierdziło, że skutecznie wyleczyły się z Maroka. My byliśmy w tym kraju po raz czwarty i bardzo je lubimy, ale z pewnością nie mamy ochoty powtarzać takiego wyjazdu. Następnym razem przyjedziemy sobie tutaj sami.