Opinie o Na szlaku piękna
Oceny szczegółowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Piękne widoki, zimne hotele
Joanna Magdalena, Kraków 19.07.2026 | Termin pobytu: czerwiec 2026 | Tagi: 26-35 lat, w parzeTo była wyjątkowa podróż, pełna niesamowitych krajobrazów i miejsc, które trudno porównać z czymkolwiek innym. Program wycieczki jest bardzo ciekawy i pozwala zobaczyć jedne z najpiękniejszych zakątków Ameryki Południowej. Jest też bardzo intensywny, zdarzało się wstawanie o 3 i 4 w nocy. Ogromnym atutem wyjazdu była pilotka, pani Anna, świetnie zorganizowana, bardzo pomocna i posiadająca ogromną wiedzę. Dzięki niej cała podróż przebiegała sprawnie i w miłej atmosferze. Nasz wyjazd odbywał się podczas andyjskiej zimy, a w części hoteli było dość chłodno. Najbardziej odczuliśmy to w Uyuni, gdzie w nocy w pokoju temperatura spadała do około 13°C, a ogrzewanie wyłączano po 24. Dla osób wrażliwych na zimno może to być istotna informacja. Poza tym standard niektórych hoteli był raczej podstawowy. Wyżywienie w postaci pakietów śniadaniowych to często jedynie chleb tostowy z plasterkiem wędliny, batonik zbożowy i soczek. To podróż dla osób, które przede wszystkim chcą zobaczyć niezwykłe miejsca i są gotowe zaakceptować nieco prostsze warunki noclegowe w zamian za niezapomniane widoki i doświadczenia.
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Na szlaku piękna - moja opinia
AGNIESZKA, Warszawa 07.12.2019 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąWycieczka wyczerpująca. Intensywność oraz wysokość robią swoje. Pani Monika - pilotka, mocno niesympatyczna i mało kontaktowa. Jestem pod wrażeniem Boliwii. Peru tez fajne. Autobusy w Chile bardzo słabe. Hotele na niskim/średnim poziomie. Widoki rekompensują niedogodności.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bez ogródek - opinia Na szlaku piękna – Chile, Boliwia, Peru
Marek Eugeniusz, Żory 20.06.2026 | Termin pobytu: czerwiec 2026 | Tagi: 56-65 lat, w parzeMałżeństwo, razem mamy ponad 120 lat :-) Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie zakwaterowanie. Każdy wie, że najpiękniejsze widoki kolorowych lagun, bezchmurne niebo i nieskazitelną pogodę na terenach Chile, Boliwii i Peru można spotkać tylko w czerwcu, gdy tam jest pora sucha czyli zima. W wysokich Andach, gdzie wiodły szlaki naszej wycieczki, a raczej wyprawy, można było poczuć zimno i przenikające promyki słońca. Nocowaliśmy właśnie tam, na tych wysokogórskich terenach. Pomijając fakt, że często nie było ciepłej wody do mycia, to noce w minusowej, zimnej temperaturze dla wielu były nie do przyjęcia. Chowanie się pod ciężkimi kocami wiele nie dawało. Wstawaliśmy niewyspani i zmęczeni. Rezerwacje hoteli bez ogrzewania i ciepłej wody przez biuro podróży Rainbow jest niezrozumiałe. Ludzie odpowiedzialni za te rezerwacje, zanim zdecydują o wynajęciu takich „hoteli” powinni sami tam pojechać i pobyć ze dwa trzy dni, aby przekonać się czy i jak to wytrzymają. Rozumiem że Rainbow chce oszczędzać, ale żeby aż tak...?! Przecież niewiele brakowało, żeby w takich warunkach zachorować! Niektórzy z naszej grupy turystów zdecydowali się na przeprowadzenie się do innego hotelu, z ciepłą wodą i ogrzewaniem. Jak się okazało ceny nie były tam wcale wysokie. Taka postawa Rainbow nie zachęca do postawienia dobrej oceny i opinii. A przecież program i miejsca są wyjątkowe, nigdzie nie spotykane. Teraz rozumiem, że nikt od Rainbow nie chce informować o miejscach i nazwach hoteli. Pewnie wielu turystów zrezygnowałoby wtedy z podróży. Moim zdaniem Rainbow powinien lepiej zadbać o swoich klientów, tym bardziej, że kilkanaście tysięcy od osoby to niezła kwota. Tym, którzy zdecydują się na wyprawę z Rainbow w czerwcu radzę zabrać mały grzejnik elektryczny. Jeśli chcesz nosić niepogniecione ubranie, zabierz malutkie żelazko. Ubieramy się na cebulkę, używamy kremu z filtrem 50. Przy lagunach jest pięknie ale wieje zimny wiatr. Warto mieć jedną, dwie rolki papieru toaletowego. Spodziewaj się, że swoje potrzeby będzie trzeba załatwić za kamieniem. Czapka z szyldkiem, ciepła czapka i okulary przeciwsłoneczne są obowiązkowe. Wygodne ubranie i buty trekingowe również. Będą potrzebne kalesony, kurtka zimowa i chociaż cienkie rękawice. Podczas przejazdu przez pustynię bardzo się pyli, więc maska lub szalik dobrze się sprawdzą. Na dokumenty i gotówkę zabierz niewielką sakiewkę do schowania pod ubranie. Wysokie Andy, w których będziesz przebywać są wymagające. Trzeba dotrzeć na kilka szczytów z wysokościami od ponad 3 tys. do ponad 5 tys m.n.p.m. więc przygotuj się do tego fizycznie i psychicznie. Będzie zimno i ciepło. Zmęczenie da się we znaki, ale z biegiem czasu przyzwyczaisz się do ciśnienia i pogody. W Polsce wykup e-sim do telefonu. Ile zabrać pieniędzy? Oprócz opłat wycieczek fakultatywnych, na pamiątki, wodę, coś do zjedzenia, na dwie osoby wystarczyłoby nam spokojnie 500 dolarów na cały pobyt. My wydaliśmy jednak sporo więcej, bo kupiliśmy kilka swetrów z baby alpaka. W Boliwii na uliczkach „Targ czarownic” jest najtaniej i całkiem niezły wybór. W Peru w manufakturze jest drożej, ale są tam rzeczy bardziej ekskluzywne. W boliwijskich sklepikach spotkasz małe dzieci. Generalnie to biedni ludzie. Targuj się w sklepikach bo można, ale utargowaną kwotę daj dzieciom, jeśli podzielasz moje zdanie. W ostatnim dniu w Limie, w muzeum czekolady kupiliśmy czekolady i dwa smakowite kremy w małych słoikach. Nie było już czasu na otwieranie dużych walizek więc znalazły się w plecaku podręcznym. W Paryżu celniczka z zapałem wychwyciła kremy i zarekwirowała, bo nie mieliśmy paragonu. Chcesz przewieźć takie coś, to zabieraj paragon lub schowaj do dużego bagażu. Lot samolotem z Paryża do Chile trwał ponad 14 godzin, a z Limy do Paryża 12 godzin. Do Warszawy to jak rzut beretem – 2 godziny. W sumie siadaliśmy do ośmiu samolotów. Sumując, z krajobrazów i wszystkich miejsc jakie zwiedziliśmy, jesteśmy zadowoleni. Jedzenie najlepsze było w Peru, ale generalnie jeśli nie ma się wygórowanych oczekiwań to nie ma co narzekać. Było pełne wyżywienie i nikt nie musiał być głodny. Zakwaterowanie to wielka porażka Rainbow i totalny brak poszanowania dla turystów. Gdybym wcześniej wiedział o tak spartańskich warunkach noclegowych to z pewnością wybrałbym inne biuro podróży.
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Rozczarowanie
Jacek 06.06.2026 | Tagi: 56-65 lat, w parzeOd miesiąca żadna grupa nie dotarła nad jezioro Titicaca w zwiazku z zamieszkami w La Paz. Biuro jest tego świadome /relacje pilotów + śledzi to na bieżąco/, dlatego niezrozumiałe jest, czemu ta wycieczka nadal widnieje w programie i wprowadza w błąd osoby, których wyjazd w ten zakątek świata był podyktowany m.in. zqiedzeniem tego miejsca.