Opinie o Na szlaku piękna




Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pięknie i zimno
Dorota 23.09.2026 | Termin pobytu: sierpień 2026 | Tagi: 46-55 lat, w parzePiękna, warta zobaczenia przyroda. Program wycieczki mało intensywny. Tylko dokupienie wycieczek fakultatywnych powoduje, że można zobaczyć miejsca warte zobaczenia, a program dnia zawiera coś więcej niż przejazd. Pilotka bardzo fajnie integrowała grupę i prowadziła wycieczkę. Minusem było to, że mało opowiadała o gospodarce, historii i realiach życia w odwiedzanych krajach. Hotele czyste, niestety w większości nie ogrzewane. Czesto w pokojach temperatura nie przekraczała 16 stopni. W okresie zimowym warto zabrać ze sobą dobrą odziez termiczną zarówno na noc jak i na dzień.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pięknie, ale bardzo ciężko.
Cecylia 07.04.2018 | Termin pobytu: kwiecień 2018 | Tagi: 46-55 lat, samemuPiękna przyroda, niezapomniane widoki. Z każdym dniem odkrywaliśmy nowe cuda natury. Laguny, solary, kaniony, gejzery, bezdroża przepiękne. Wycieczka godna polecenia, jednak nie w tym wydaniu. Po 28 godzinach lotu każdy marzył o prysznicu, wypoczynku, a nie o zwiedzaniu. Następnego dnia, po krótkim śnie, pobudka o 4 rano. Taki maraton może położyć się cieniem na przyjemności, jaką mamy czerpać z przebywania w cudownych miejscach. Warto byłoby przedłużyć pobyt w Santiago de Chile o jeden dzień, aby wyprawa była spełnieniem marzeń, a nie karą. Cztery dni skrajnego przemęczenia rzutują na całości, a przed nami były trudy choroby wysokościowej.



4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
na szlaku piękna
Katarzyna, 20.07.2025 | Termin pobytu: czerwiec 2025 | Tagi: 36-45 lat, z rodziną+wycieczka ciekawa, widoki rzeczywiście piękne -wyczerpująca zmiana czasu, zmiana klimatu, słabe warunki hotelowe i przewodniczka Dorota bez cierpliwości do klientów
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ocena wycieczki
Piotr 09.04.2024 | Termin pobytu: marzec 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parzePolecam każdemu - intensywna ale bardzo ciekawa i świetnie zorganizowana pod kątem odwiedzanych miejsc i atrakcji wycieczka.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Szlak piękna ale i z uwagami organizacjnymi
Artur Marian , Częstochowa 26.02.2020 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąPiękne widoki i krajobrazy mogą zamydlić komfort podróży wyżywienie bardzo słabe wprowadzają w błąd ...hotele na więcej niż na jedną noc bardzo słabe bez okiein (okno na hol hotelu) bez dostępu powietrza
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Przeczytaj zanim zarezerwujesz ;)
Podróżnicy 08.08.2026 | Termin pobytu: kwiecień 2026 | Tagi: 36-45 lat, w parzeTa wycieczka była na naszej liście marzeń od dłuższego czasu, jednak rodziła duże obawy ze względu na wysokość n.p.m. zwiedzanych miejsc, a co się z tym wiąże niepożądanych objawów choroby wysokościowej. Konsultowaliśmy się z różnymi osobami, lekarzami, turystami, którzy już na tej wycieczce byli. Opinie były bardzo różne, niejednoznaczne. Chcieliśmy się jakoś zabezpieczyć przed wyjazdem, ale niestety się nie udało. Uważam, że nie jest to wycieczka, którą polecilibyśmy każdemu, a byliśmy już na kilkunastu i ta jest zdecydowanie najbardziej z nich wszystkich wymagająca i problematyczna pod względem zdrowotnym. Paradoksalnie młodsze osoby zazwyczaj się na niej gorzej czują niż starsze, ale oczywiście to zależy od osoby i nie ma reguły. Początek wycieczki jest męczący ze względu na długi lot i zaraz po nim całodzienne zwiedzanie. Potem następuje przelot z Santiago do Calamy i powoli zaczynają się już wysokości. Jest krótki wypad na gejzery Tatio, gdzie ogólnie może zrobić się niedobrze, ale na szczęście dość szybko wraca się do San Pedro de Atacama i samopoczucie się poprawia. Można rzuć liście koki, ale do tej pory nie wiem czy cokolwiek dają (to pewnie też zależy od osoby). W naszym przypadku najgorszy był dzień, w którym wyjeżdżaliśmy z San Pedro przez granicę do Uyuni w Boliwii. Przez cały dzień jest się na dużych wysokościach, dochodzących do 4000 m.n.p.m. Wyjazd odbywał się bardzo wcześnie rano, około dwóch godzin czekania na granicy, a potem przesiadka na terenówki i cały dzień jazdy przez pustynie- zwiedzanie lagun. Do hotelu dojechaliśmy około 21. Pierwsza część dnia jest do przeżycia, ale potem niestety było gorzej, np. spadała saturacja do 80% i człowiek nie wiedział co się z nim dzieje. Można było skorzystać z tlenu, ale to raczej tylko doraźna pomoc. Trudno jest doceniać widoki za oknem w takim stanie, raczej marzy się o powrocie do domu. Następnego dnia konieczna wizyta w aptece i zakup lokalnych specyfików. One rzeczywiście mogą pomóc zwalczyć objawy choroby wysokościowej, natomiast mają skutki uboczne w postaci wielogodzinnego mrowienia, drętwienia kończyn, co też nie jest miłe. Z pewnością drugi raz już nie chcielibyśmy się tak męczyć i nie wybralibyśmy się na tę wycieczkę. Zalecamy podjęcie świadomej decyzji przed tego typu wyjazdem. Co do samej wycieczki to naszym pilotem był Andrzej, właściwa osoba na właściwym miejscu, doświadczony pilot z dużą wiedzą, sympatyczny, empatyczny. Miejsca w programie w dużej mierze były atrakcyjne, malownicze, unikatowe. Naszym zdaniem największe wrażenie robi Peru, potem Boliwia, a Chile pozostaje w ich cieniu. W Peru spędza się najwięcej dni, było tam też najlepsze jedzenie, najlepsze jakościowo pamiątki, np. swetry z wełny alpaki w przystępnych cenach. Można się było tam okupić i był na to czas. Naszym głównym celem było zobaczenie Machu Picchu, które naprawdę zachwyca. W tym miejscu uspokajam, jeśli ktoś się boi wysokości nad poziomem morza- to TYLKO niecałe 2500 m. W dodatku bus dowozi pod samą bramę strefy archeologicznej, więc nie trzeba się wspinać, zwiedzanie trwa około 1-1,5h praktycznie po płaskim, jest tylko kilkadziesiąt schodów między poziomami. Akurat to nie wymaga wiele wysiłku w przeciwieństwie np.do wchodzenia na ruiny w Pisac. Udało się nam zobaczyć Tęczową Górę, dlatego zalecamy na tę wycieczkę terminy letnie, które to umożliwiają (my byliśmy w maju). W czasie jesienno- zimowym może tam leżeć śnieg i zwiedzanie góry nie jest wtedy możliwe, po prostu nie widać tych unikatowych kolorów góry. Ponadto zwiedzanie trzech krajów tak rozległych geograficznie wymaga od nas posiadania odzieży na wszystkie pory roku, najlepiej ubierać się na cebulkę. Na naszym wyjeździe były temperatury od minus 12 stopni na gejzerach do plus 28 stopni na Machu Picchu. Obowiązkowo należy zabrać buty trekkingowe, krem do opalania, nakrycie głowy, gdyż słońce mocniej opala na dużych wysokościach. Na pustyni Atacama prawie nie pada przez cały rok, nie ma więc ani jednej chmury i podczas zwiedzania jest permanentna ekspozycja na słońce. Przed wyjazdem warto zadbać o dobrą kondycję i sprawność, gdyż jest dużo chodzenia w górę i w dół, także po schodach. Poza tym przez większość czasu jesteśmy na wysokości co najmniej 2500 m.n.p.m, co powoduje, że nawet podczas rozmowy się sapie, nie mówiąc już o chodzeniu. To jest zupełnie inna rzeczywistość niż w Polsce, więc żeby się o tym przekonać trzeba pojechać w wysokie góry. Zakwaterowanie na wycieczce dostateczne, jak to na objazdówce. Większość hoteli posiadała jedynie ogrzewanie w postaci wiatraka lub wolnostojącego grzejnika elektrycznego, przez co w pokojach można było zmarznąć w nocy. W oknie zazwyczaj pojedyncza szyba, a okna drewniane i nieszczelne. Na przelotach wewnętrznych dwa razy udało się siedzieć obok siebie, ale na trzecim przelocie z Cusco do Limy cała grupa dostała środkowe miejsca (B i E). Wynikało to z faktu, że biuro nie dopłaca do odprawy i automat przydziela bardzo niekorzystnie. Można zapytać przy nadawaniu bagażu o możliwość dopłaty, żeby siedzieć obok siebie i jest szansa, że się to uda. Za darmo nie ma cudów. Podsumowując: w programie ujęte są ciekawe miejsca, które warto zobaczyć, ale wysokość nad poziomem morza wywołuje objawy, które trudno przewidzieć. Te objawy potrafią zepsuć wrażenia z wycieczki i jej pozytywny odbiór, ponieważ nie ma wystarczającej ilości czasu na aklimatyzację. Jeżeli szukasz samych pozytywnych wrażeń polecam inne programy, inne kraje, położone niżej.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wyjątkowe widoki ale...
Czerwiec 2024 04.07.2024 | Tagi: 26-35 lat, samemuPrzewodniczka Natalia- super miła, spokojna, wspierająca! Fajna i zgrana grupa uczestników! Natura zaś- przepiękna, zachwycająca, niepowtarzalna! Niedogodności z mojej osobistej perspektywy: -jeśli jedziecie solo i ponosicie dodatkowe koszty z tym związane- zastanówcie się dwa razy czy warto nadpłacać taką ogromną różnicę w cenie- z perspektywy czasu poddaję to w wątpliwość -standard pokoi nie był jednolity, w 10 z 12 noclegów do dyspozycji w moim pokoju była jedynie malutka, niewystarczająca farelka, często brak ciepłej wody, w busach też często trzeba było siedzieć w kurtce. Przez te warunki niestety się rozchorowałam. -powrotna krótka przesiadka do Polski w Amsterdamie była walką z czasem i stresem -na wycieczkę do Montaña de Colores była nałożona maksymalna liczba uczestników (w planie wycieczki była mowa jedynie o minimum) co spowodowało, że przez kilka dni nie byłam pewna, czy będę mogła w niej ostatecznie uczestniczyć na czym ogromnie mi zależało - wygenerowało to duży stres i nie mogłam do końca cieszyć się wtedy wyjazdem. W rozpisce nie było również informacji, że wjazd z głównego parkingu na górę odbędzie się na motorach aby przyspieszyć proces. Dojazd z miasteczka na parking odbywa się krętymi, wąskimi dróżkami- bywa ekstremalnie -wycieczki fakultatywne powinny być już w cenie -osobiście preferowałabym więcej natury niż muzeów -wyspy Uros: dla mnie kontrowersyjne miejsce, warto poczytać opinie w internecie -w Santiago de Chile w cenie wycieczki powinien być wjazd kolejką na punkt widokowy bardziej widowiskowy niż darmowy punkt, na który poszliśmy- w czasie wolnym nie ma możliwości się na niego wybrać na własną rękę, ponieważ jest już zamknięty -okolica Mercado Central w Santiago de Chile nie powinna być miejscem na czas wolny – określone przez nawet lokalsów jako niebezpieczne -w trakcie zapewnianych obiadokolacji często wyłącznie jeden napój był w cenie (w tym woda), co generuje kolejne dodatkowe koszty -zabrakło postojów na zdjęcia przy wyjątkowych zachodach słońca na pustyni Atacama -internet w pokojach hotelowych często przerywał -postój na gorące źródła powinien zostać dodany do planu wycieczki -breakfast boxy były zwykle okrutnie słabo przygotowane po najniższej linii oporu. Wybór na śniadaniach bardzo ograniczony (poza noclegiem w Limie) -w niektórych hotelach brak windy -uwaga na limit bagażu do 20kg na przelotach wewnętrznych (poza Cusco-Lima) -na wyjazd w czerwcu cienkie ubrania przydadzą się jedynie do ubierania w warstwy, koniecznie zabrać też ciepłą piżamę i np. ogrzewacze do rąk -obowiązkowo zabrać leki na grypę, przeziębienie, chorobę lokomocyjną, nawilżanie śluzówki nosa oraz porządny SPF i mocno nawilżający balsam do ciała -powtórzcie podstawy hiszpańskiego- zawsze warto! -program bardzo intensywny ale wysiłkowo każdy da radę, nie było poganiania -nie przygotowujcie się na walkę z chorobą wysokościową przed wyjazdem- oswójcie się z tym na miejscu.



3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
wycieczka Chile Boliwia Peru
roman 15.05.2018 | Termin pobytu: maj 2019 | Tagi: 46-55 lat, samemuProgram bardzo napięty, .Druga noc i o 2.30 pobudka na przelot wewnetrzny do Atakamy,Trzecia noc znowu wczesna pobudka-krótko mówiąc porażka! wystarczy dodać 2 dni ,,i juz jest inaczej .Niedawno rok czy dwa lata temu tak było..Operator idzie na maksymalne oszczedności idzie na maksymalne oszczędności- hotele generalnie lipa.Pozatym kłopoty z zakwaterowaniem ,tracę czas bo podobno ktoś zawalił sprawę.Uważam że zbyt mało czasu zostało poświęcone na zwiedzanie Limy.Impreza nie jest warta poniesionych kosztów ..
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Na szlaku piękna - w 100% prawdziwe stwierdzenie
Dagmara 05.02.2025 | Termin pobytu: styczeń 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parzeWycieczka bardzo dobrze zaplanowana. Środki transportu i pokoje w hotelu jak na kraje w których byliśmy spełniały oczekiwania, nie można ich porównywać do standardów europejskich. jedzenie bardzo dobre. Pani pilot z pasją i ogromnym sercem pokazała nam piękno odwiedzanych krajów, kulturę, prawdziwe życie. Aniu dziękujemy za serdeczność, uśmiech, radość i piękne wspomnienia. Dziękujemy za fantastyczną przygodę. Dagmara
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Piekne krajobrazy
Piotr, Bełchatów 07.02.2015 | Tagi: 46-55 lat, samemuPiękna dla oka, ale nie dla zdrowia.