Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
To mój pierwszy wyjazd do Afryki i od razu bingo. Miałem tylko jeden cel - poznać ten region dokładnie taki jaki jest na co dzień. Było ku temu wiele okazji. Dla chcących nawiązać rozmowy z miejscowymi znajdzie się czas choćby na promie czy Albert Market i/lub Senegambia Craft Market (zależnie od zakwaterowania). Plan jest bardzo rozbudowany, pozwala doświadczyć miast jak Saint Louis czy Banjul, ale też zaobserwować życie we wioskach. Po takim wyjeździe człowiek docenia co ma, budzi się w nim szczególna wrażliwość na różnice ekonomiczne i społeczne. Moje top 1 to szansa na samodzielne spotkania z lokalsami na Senegambia Craft Market. Na drugim miejscu egzekwo wspaniała wyspa pelikanów i fakultatywna wycieczka/spływ rzeką wśród lasów namorzynowych. Podium zamyka ekscytujący spacer z lwami w Parku Fathala i safati w Bandi. Dla wszystkich, którzy chcą zarówno spotkać się tam z drugim człowiekiem, jak i pozostać w stałej łączności z naturą - to bardzo dobry wybór na spędzenie urlopu. Polecam i będę polecał wszystkim zainteresowanym tym kierunkiem.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Zaskakującoo sprawnie, zgodnie z opisem. Świetny pilot, pan Robert, do tego lokalna maskotka Omar stworzyli świetną atmosferę. Ciekawe opowieści, wielowątkowość sytuacji politycznej, społecznej i gospodarczej pozwala spojrzeć na Czarny Ląd inaczej niż przez pryzmat wierszyka o Murzynku Bambo. Brak czerni i bieli, za to wiele odcieni szarości. Do tego ciekawe widoki, te ze śmieciami i bez, interior w czystej formie, bez pudru. Warto.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Był to mój pierwszy pobyt w Afryce subsaharyjskiej i uważam, że impreza była trafnie wybrana. Zwiedzałam kraje arabskie, ale Gambia i Senegal zauroczyły mnie tym, że turystyka nie jest tu tak skomercjalizowana. Życzliwi mieszkańcy, wielokolorowe stroje, wszechobecny hałas w miastach, brak pośpiechu, a przede wszystkim wspaniała przyroda, znana z filmów i książek pozostawiła wciąż żywe wspomnienia. Program ciekawy, nie przeładowany, pozostawiał czas na spacery i kąpiele. Ponieważ byliśmy w Gambii podczas przekazania władzy nowemu prezydentowi, zainteresowała nas polityka tego regionu. Biuro Rainbow wykazało się w tym czasie profesjonalizmem i dbałością o klienta- dzięki tej opiece czuliśmy się bezpieczni, wbrew opiniom głoszonym w kraju.Planuję jeszcze odwiedzić Afrykę, a z pewnością skorzystam z usług biura Raibow.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jadąc na tę wyprawę obawiałam się wielu rzeczy , ale z perspektywy czasu zaliczam ją do najciekawszych i wzbudzających największe emocje. Po pierwsze to zadała ona kłam stereotypowi, że na zorganizowanych wycieczkach to się ogląda tylko typowe i miłe dla oka rzeczy. Nie! Zderzyliśmy się z prawdziwą Afryką, do czego od początku przygotowywał nas po prostu idealny pilot, czyli Leon. Pokazał nam blaski, ale i cienie tego kontynentu, a spełnił się też jako organizator i świetnie zintegrował grupę. Trudno opisać wszystkie doznania, po prosty trzeba jechać, trafić na Leona i to wszystko przeżyć. Pozdrawiam serdecznie całą grupę KULONTEAM! Ale tańca żyraf, gużców pod łodzią i strusi w chwili uniesienia też chyba nikt nie zapomni?Laura
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
ciekawy,średnio męczący wyjazd do życzliwych,pogodnych i wiecznie uśmiechniętych ludzi.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Senegal i Gambia. Jadąc obawiałem się komarów i malarii. Okazało się , że w styczniu nie widziałem żadnego komara. Zauroczyła mnie wspaniała przyroda. Pływanie wśród lasów namorzynowych, czy to łodziami , a zwłaszcza kajakami i oglądać ptaki, to coś wspaniałego. Majestatyczne pelikany lecące w kluczu robiły wrażenie ptaków z okresu jurajskiego , a gdy zaczęły zniżać lot i wodowały przy samej łodzi to zupełna ekstaza. Również safari i widok dumnych żyraf, które przyglądały się nam z odległości 10 metrów, z ciekawością przekrzywiając głowy daje wrażenie, że tak jak one dla nas, tak i my dla nich jesteśmy ciekawymi stworzeniami. Senegalczycy i Gambijczycy są bardzo uprzejmi i pomocni. Często chcą wiedzieć skąd pochodzimy i co robimy. Próbują przy tym zawsze coś sprzedać, ale nigdy nie jest to żebrania. Wspaniałe jest ich podejście do sportu. Tysiące ludzi ćwiczy i gra w piłkę na plaży. Można powiedzieć, że mit ,że w Afryce jest gorąco jest nie prawdziwy. Wieczorami i nad samym ranem było chłodno - zwłaszcza gdy wiał wiatr z nad oceanu. Nie należy się zrażać do zawalonych poboczy różnymi plastykami. Są to śmieci, ale to też jest element tamtego krajobrazu. Są to bardzo biedne kraje, ale patrząc na ludzi tego nie widać. Są dumni. Kobiety są elegancko ubrane, ludzie są czyści. Nie ma brzydkich zapachów. Mimo, że komarów nie było należy brać preparaty MUGGA /50%/ w sprayu , ale i do prądu /takie jak Rajd w Polsce - tylko, że MUGGA/. Malarone nie braliśmy.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
To pierwsza moja impreza objazdowa od wielu lat choć podróżuję kilka razy w roku. Bardzo dobra organizacja wyjazdu- duża w tym zasługa polskiego przewodnika Aleksandra, który był wspierany przez afrykańskiego kolegę Victora i lokalnego młodego ale bardzo dobrego kierowcę. Większość czasu na objeździe to terytorium Senegalu- parki, rezerwaty przyrody, posiłki w lokalnych restauracjach/ bardzo dobre i niedrogie. Poznajemy kraj i ludzi od zaplecza co jest bardzo ciekawe. Można z nimi porozmawiać i ewentualnie obdarować przywiezionymi z Polski prezentami. Policja w Senegalu wymusza haracze na drodze ale z tym również nasz przewodnik potrafił sobie doskonale radzić. Jedyne małe rozczarowanie to Różowe Jezioro, które nie jest już tak ładne jak na pocztówkach. Przy przeprawach promowych pływaliśmy z lokalesami, co też było dodatkową atrakcją/ muzyczne klimaty na promie. Komarów prawie w ogóle w styczniu nie było/MUGGA nie potrzebna-tak samo jak książeczka szczepień przy przekraczaniu granicy z SENEGALEM. Ludzie bardzo przyjaźni i uczynni, trochę męczące jedynie żebractwo małych, biednych czy bezdomnych dzieci. Ogólna ocena bardzo wysoka ale trzeba mieć tak fajną i zdyscyplinowaną grupę jak moja/ pobudki o 6 lub 7 rano nie stanowiły problemu. W drugim tygodniu zostałem na pobycie w hotelu SENEGAMBIA, też bardzo dobrze go wspominam.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ogólnie wycieczka atrakcyjna . Powielę wcześniejsze opinie - to nie jest wyjazd dla osób szukających luksusu oraz wypoczynku przy hotelowym basenie . My nie mieliśmy czasu na plażowanie . Polecam tym co chcą zobaczyć kawałek Afryki bez kolorowania , komercji i bez narzekania :) Jedzenie skromne , wystarczające . Nie musieliśmy się dożywiać między posiłkami. Hotele średnie , ciepła woda 2 razy podczas pobytu . Przy tym upale nie przeszkadzał nam jej brak. Transport zdecydowanie mógłby być lepszy. Busik swoje już widział i przejechał :) Pilot - było kilka potknięć . Mimo to szacunek za cierpliwość do grupy . Lokalny przewodnik bardzo pomocny .
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka wbrew początkowym obawom okazała się strzałem w dziesiątkę. Za stosunkowo niewielkie pieniądze pozwoliła przenieść się w zupełnie inny świat. Program wycieczki zawierał: Safari lądowe , safari "wodne", kąpiele w różowym jeziorze, spacer z lwami, zwiedzanie Dakaru i sąsiadującej wyspy GORE oraz wiele innych miejsc. Wycieczka oddaje ducha Afryki, zatem trzeba być przygotowanym na nieprzewidziane "przygody" takie jak: awaria promu/autokaru, stada zwierząt na drodze. Wszystko się może zdarzyć i jest coś zupełnie normalnego w tej części świata.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
jedyna okazja poznania ludzi i zwyczajów