Opinie o Przez wydmy Dakaru

5.1/6
(314 opinie)
Intensywność programu
4.3
Pilot
5.3
Program wycieczki
5.2
Transport
4.8
Wyżywienie
4.4
Zakwaterowanie
4.4
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    25

    Do Senegalu i Gambii z Martą !

    Grażyna Andrzej Opole 27.12.2016 | Termin pobytu: marzec 2017

    Doskonała wycieczka objazdowa/09.12.2016/.Dobrze ułożony program i całkowicie zrealizowany. Wiadomo nie od dziś,że udana wycieczka to zasługa dobrego pilota, a takim właśnie jest Marta. Bardzo dziękujemy za przekazaną wiedzę,wskazówki i dobre rady.Wiedzieliśmy jak się zachować i postępować , by czuć się w Afryce bezpiecznie.Teraz , gdy pijemy kawę Tuba wspominamy Martę i naszą grupę. Wszystkich serdecznie pozdrawiamy, a wszystkich którzy czytają opinie o tym kierunku zachęcamy do wyjazdu. Jeśli macie duszę podróżnika to afrykański koloryt: ludzie,zwierzęta, ptactwo ,wszechobecne baobaby i smaki Afryki zachwycą was ,nie pozwolą się nudzić i dostarczą wam mnóstwa wrażeń.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    16

    Przez wydmy Dakaru

    R K 27.01.2025 | Termin pobytu: styczeń 2025

    Opinia o wyprawie do Afryki z biurem podróży Rainbow Nasza wyprawa przez wydmy Dakaru była absolutnie niesamowitym przeżyciem! 🌍🏜️ Niesamowite miejsca, ludzie, zwierzęta . Spacer z lwami oraz przepyszne jedzenie. Już sam fakt podróży przez te legendarne tereny dostarczył nam ogromnych emocji, ale to, co uczyniło tę wyprawę wyjątkową, to nasz pilot – Artur. Artur to pilot z prawdziwego zdarzenia – profesjonalny, pełen pasji i wiedzy o Afryce. Od początku dbał o przyjazną atmosferę, integrował grupę i sprawiał, że czuliśmy się jak jedna wielka podróżnicza rodzina. Dzięki jego zaangażowaniu i elastyczności mogliśmy nawet zamienić się grupami, by być razem z koleżanką, co było dla nas bardzo ważne. Jego spokój, opanowanie i życzliwość sprawiły, że każdy czuł się komfortowo i bezpiecznie, a jednocześnie mogliśmy w pełni cieszyć się przygodą. Nie było dla niego rzeczy niemożliwych – wszystko załatwiał od ręki, spełniając nasze prośby z uśmiechem. Cała wyprawa była świetnie zorganizowana – od emocjonujących przejazdów przez pustynię, przez niezwykłe krajobrazy, aż po cudowne chwile spędzone na safari, na plażach Senegalu i Gambii. 🌅🌊 Jeśli ktoś marzy o poznaniu Afryki w wyjątkowy sposób – gorąco polecam tę wyprawę z biurem podróży Rainbow! ✈️🌍 Niezapomniane przeżycia gwarantowane!

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    16

    Magiczna Afryka

    Ewa 28.03.2014

    Wycieczka zorganizowana bardzo profesjonalnie. Program mimo że "lajtowy",to pozwalający poznać wspaniały Senegal i piękną Gambię. Prawdziwa czarna Afryka, nie zadeptana przez turystów. Wspaniali uśmiechnięci ludzie, piękna przyroda. Dzięki temu, że zrezygnowaliśmy z promu w Bandżul, nadkładając drogi w głąb Gambii zwiedziliśmy dużo więcej niż to było przewidziane. Uważam, że taka trasa powinna znaleźć się w programie następnych imprez.Duża w tym zasługę ma pani Marty, która była naszym opiekunem i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Każda, nawet najmniejsza dolegliwość traktowana była przez Nią bardzo poważnie. Pomocna na każdym kroku, dobrze zorganizowana i operatywna. Po prostu właściwa osoba na właściwym miejscu. To jest Państwa przewaga nad innymi biurami,że zatrudniacie profesjonalistów (jedynym moim rozczarowaniem w tym temacie Wenezuela). Reasumując, czytając fora internetowe nastawiłam się na bardzo przeciętną imprezę a przeżyłam wspaniałą przygodę, którą będę długo wspominała (cudowny spacer z lwami, spotkanie z ogromnym żółwiem , stadami sępów czy z krokodylami). Dziękuję BP Rainbow i pani Marcie.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    3

    Przez wydmy Dakaru

    Uczestnik 24.11.2019

    Wycieczka rewelacja! ale nie tylko dla tzw. ''świadomych''.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    13

    Urok Afryki- niezapomniany i bezcenny :)

    Katarzyna, WROCŁAW 05.01.2017 | Termin pobytu: grudzień 2016

    Inny świat... przyjaźnie nastawieni i uśmiechnięci ludzie. Miejsca, gdzie można nabrać dystansu do rzeczywistości i czas, który płynie zupełnie inaczej - wolniej, po gambijsku, pozwalający na oderwanie się od codziennej gonitwy. Promy pływające o bliżej nieokreślonych godzinach, co zupełnie nie przeszkodziło w zrealizowaniu pełnego programu wycieczki. Po prostu wymarzony wyjazd, w zwolnionym tempie, bliżej egzotycznej przyrody :) Senegal, a przede wszystkim Gambia, to nie są kraje dla osób, które szukają wysokiego komfortu hoteli, czystości na ulicach czy idealnej, terminowej obsługi w restauracjach, takim osobom zdecydowanie odradzam ten wyjazd. Tutaj jednak wszystko ma swój urok, pasuje do większej całości. Kiedy już przyjmiemy do wiadomości, że tutaj nikomu się nie spieszy, a gambijskie soon, może oznaczać, równie dobrze, jutro bądź nigdy, to zaczynamy w tym układzie całkiem dobrze funkcjonować, bo przecież jesteśmy na urlopie i nie gonią nas żadne terminy...no może poza terminem odlotu samolotu ;) Bardzo sympatyczna pilotka: Karolina, z poczuciem humoru, potrafiła zainteresować codziennym życiem Gambii i Senegalu. W każdym miejscu naszego objazdu widać było sympatię, jaką darzyli Karolinę mieszkańcy Gambii i Senagalu, zresztą z wzajemnością, co dodawało naszej wycieczce uroku. Bardzo przyjaźnie nastawiony, pomocny i dobrze zorganizowany lokalny przewodnik: Kemo, to dzięki niemu nasze przeprawy promowe odbywały się wyjątkowo sprawnie jak na gambijskie warunki. Wycieczkę można uznać za zdecydowanie przyrodniczą, w mojej opinii przyroda Afryki nie ma sobie równej. Były żyrafy, strusie, krokodyle, pelikany, czaple i wiele innych zwierząt, a przede wszystkim lwy. Spacer z lwami był, w mojej opinii, najbardziej ekscytującym wydarzeniem tego wyjazdu. Duży respekt, który budzą te zwierzęta, w chwili gdy znajdujemy w ich bliskim sąsiedztwie bez żadnych przegród czy krat, stosując się wyłącznie do wytycznych opiekunów... wrażenia niezapomniane i bezcenne.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    33

    Afrykańska cudowna przyroda

    JOANNA, BIELSKO-BIAŁA 18.03.2020

    Na wycieczkę do Senegalu i Gambii zdecydowałam się pojechać tydzień wcześniej w styczniu. Towarzyszył mi 10 letni syn. Wycieczka bardzo mile nas zaskoczyła, a wspaniałe towarzystwo, które poznaliśmy było dopełnieniem. Lecieliśmy z Katowic, wprawdzie lot długi i bez darmowych posiłków podczas lotu, ale dało się wytrzymać. Na pokładzie można zakupić za ponad 20 zł coś ciepłego, typu pierogi, ciepła ciabatta lub kurczaka z ziemniakami. Lotnisko w Banjul jest w remoncie i tu było pierwsze zderzenie z Afryką. Drugie to autobus który nas zawiózł do hotelu z kapciem i dość zużyty J Ale to nas nie zniechęciło. Pierwszy hotel w Banjul całkiem w porządku z dobrym jedzeniem. Pokoje duże, dobrze wyposażone, moskitiera i klimatyzacja. Następnego dnia zapakowaliśmy się do mniejszego busu na ponad 20 osób i ruszyliśmy w pierwszej kolejności do Saint Luis. Trochę męcząca droga po poprzednim dniu w samolocie, ale dojechaliśmy w bardzo dobrym czasie do pięknego miasteczka. Saint Luis robi niesamowite wrażenie. Piękne, kolonialne, ale bardzo kolorowe miasteczko, po którym chodziliśmy samodzielnie wieczorami na market i na lokalnych knajp, ogólnie jest bezpiecznie.. Piękny hotel w klimacie jazzowym, z pysznym jedzeniem i nawet do kolacji podawali napój z baobabu (mniej słodki) lub hibiskusa. Z klimatyzacją i balkonami, ale moskitiery brak. Tu spędziliśmy dwie noce. Na następny dzień był Parku Narodowego Djoudj z zachwycającą przyrodą, a przede wszystkim pelikany, kormorany, czaple itp. Na brzegu przywitały nas małe głuszce i pyton. Kolejnego dnia zwiedzaliśmy Saint Luis pierwsze z bryczek, potem samodzielnie. Piękne miasto, a wieczorem cudowny koncert na żywo. Następnie pojechaliśmy w stronę Dakaru. Samo miasto nie zrobiło większego wrażenia, ale gigantyczny posąg Afrykańskiego Odrodzenia, który wznosi się nad miastem zaskakuje socjalistycznym smakiem, ale ma swój pozytywny aspekt, świetne miejsce widokowe na cały Dakar, więc warto wspiąć się po schodach. Największe wrażenie w tamtych okolicach robi rejs na wyspę Goree. Przepiękna, mała wyspa, z kolorowymi kolonialnymi budynkami, urokliwymi uliczkami-galeriami. Cudowne miejsce niestety ze straszną historią, ale obecnie zajmowane głównie przez artystów i koty. Hotel koło Różowego jeziora dostarczył kilku atrakcji, jak brak wody i prądu. Pokoje skromne, z łóżkiem i moskitierą i krzesełkiem. Brakowało drzwi do łazienki i klimatyzacji. Czyli w końcu poczuliśmy afrykański klimat. A dla spóźnionych na śniadanie, brakiem śniadania. Na szczęście obiadokolacje były serwowane. Nikt się jednak nie gniewał, byliśmy na afrykańskich wakacjach Kolejną atrakcją wycieczki był off road po wydmach, wokół Różowego Jeziora. Atrakcja fajna, ale nie ma nic wspólnego ze zdjęciem głównym tej wycieczki, na pomarańczowych wydmach. Wydmy były mniejsze, bladsze a jeepy znacznie starsze, ale to nie przeszkadzało. Na pewno warto wykąpać się w Różowym Jeziorze, słona woda wypiera ciałko jak morze martwe. Natomiast prysznic po kąpieli w jeziorze to odmienna przygoda J Kolejną przyrodnicza atrakcją był Rezerwatu Bandia. Z masą żyraf, zebr, antylop, nosorożców, hien, krokodyli, głuszców i mafią fantastycznych małpek koczkodanów zielonych, które swoim humorem i sprytem były największą atrakcją tego parku. Safari świetne, a mój synek cieszył się najbardziej z bliskości wolnych zwierząt. Natomiast wieczorem zobaczyć las namorzynowy i sypialnię dla wielu gatunków ptaków robi wrażenie, no i wyspa baobabów. Przepiękne drzewa, które swą posturą i wielkością robią niesamowite wrażenie. Dodatkowo mieliśmy szansę n spróbowanie owoców z tych drzew. Ostatni hotel w Senegalu mieliśmy w fantastycznych afrykańskich domkach pokrytych słomą, z moskitierami i pękną żywą jaszczurką jako dekoracja pokoju J hotel z basenem, blisko mokradeł gdzie rano obudził nas śpiew czapli i kormoranów…cudo. Kolacja była przepyszna, krewetki, warzywa gotowane i szaszłyk z ryby…pycha Jednakże największą atrakcją był spacer z parą królewską. Trzeba spróbować żeby poczuć te emocje. Pomimo iż jest to rodzaj turystycznej atrakcji, jest moc. Niestety mój 10 latek był mniejszy niż 150 cm i nie mógł towarzyszyć nam u dorosłych lwów, gdyż jest to niebezpieczne. W zamian za to spotkał się z młodszym pokoleniem małych lwiątek i wrócił bardzo zadowolony. Wizyta na farmie krokodyli to kolejne pozytywne emocje i bliskość z przyrodą, a dodatkowo fajne zdjęcie z prawdziwym i strasznym krokodylem. W ostatni dzień w Gambii zwiedzaliśmy stolicę, a potem był czas na lokalnym rynku. Gdzie można poczuć afrykański klimat w produktach, zapachach i pobyć wśród lokalnych bardzo przyjaźnie nastawionych ludzi z dużym poczuciem humoru. Warto kupić proszek z baobabu, masło shea, oraz naturalne mydło.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    11

    Gambia hotel Kombo beach

    Sylwia, Pabianice 17.01.2016 | Termin pobytu: luty 2016

    Polecam hotel Kombo Beach. Piękna plaża, zawsze wolne leżaki, w hotelu czyściutko, a największym przebojem są posiłki. Jedzenie jest bardzo urozmaicone i przepyszne, nigdy niczego nie brakuje, bez względu na to, o której godzinie się przyjdzie. Codziennie duży wybór mięsa, przepyszne ryby,sałatki i ciasta. Wspanialy hotel !

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    9

    Ahoj przygodo!

    Jola i Marek ze świętokrzyskiego 25.03.2024

    Jeśli marzysz o luksusowych hotelach z obfitym bufetem, hulającym internecie, urzekającej architekturze miast i wsi, doskonałej infrastrukturze drogowej z wypasionymi brykami itp. - nie dla Ciebie ta wycieczka. ;) Co w zamian? Otwarci, uśmiechnięci, piękni ludzie, szczególnie w Gambii oraz wszystko to, czego raczej nie zobaczysz i nie poczujesz w Polsce, czyli ... Zapewnione emocje w rajdzie po wydmach Dakaru, głównie w związku z odkopywaniem i pchaniem ciężarówki. :) Mimo mrocznej przeszłości związanej z niewolnictwem, zachwycająca wyspa Gorée i jej urokliwe, wąskie uliczki. Teoria chaosu to nic w porównaniu z hardcorowym Saint Louis- szok i niedowierzanie jednak szybko minie. Na pewno oczaruje ornitologiczny Park Narodowy Djoudj i Rezerwat Bandia- bogactwo flory i fauny w pełnej krasie, a małpki niesamowite, złodziejki też. :) Warto "pospacerować" z lwami w rezerwacie Fathala, takiej bliskości raczej nigdzie się nie zazna. Natomiast pokaz tańców i muzyki afrykańskiej w fajnej knajpce Poco Loco przy plaży w Banjul, a potem palenie sziszy w doborowym towarzystwie- bez wątpienia wprawi w znakomity nastrój. Nieustannie nagabującym sprzedawcom trzeba grzecznie aczkolwiek stanowczo podziękować, dodając słowo respect- działa. Na podsumowanie, dla mnie nie była to tylko przygoda, ale pod wieloma względami- potrzebna lekcja pokory, bo często narzekając, nie doceniamy tego, co już posiadamy, gdzie i w jakich warunkach żyjemy. A jest jeszcze zupełnie inny świat, cieszę się, że mogłam go choć trochę poznać. I już szukam kolejnej wycieczki na jesień, oczywiście z Rainbow. :)

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    17

    Gambia no problem!!!!

    Jerzy, Szczecin 28.03.2014

    Gambia - Senegal - Gambia Było super - początek sukcesu to renomowane biuro podróży i jego zgrany zespół. Fajny program, piękna pogoda, wspaniała fauna i flora, sympatyczni tubylcy czego więcej chcieć ?!

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    27

    Jestem zafascynowana Afryką

    Aga 01.02.2016 | Termin pobytu: kwiecień 2016

    W paru zdaniach chciałam Wam opowiedzieć o wyprawie na czarny ląd i zachęcić gorąco na odwiedzenie tego miejsca.Może od początku czyli samolot...każdy liczy godziny...wow tyle godzin,myśli za dużo,nie dam rady,nic mylnego,damy radę z powodzeniem,troszkę siedzimy,troszkę stoimy,troszkę chodzimy i już lądujemy.Całej wycieczki Wam nie opowiem,bo bez sensu ale co jest najważnie JEST BEZPIECZNIE,ludzie są przyjaźni,witają się,machają,pytają o imię,skąd jesteśmy,zagadują o tym o tamtym,nie spotkałam się nigdy z taką życzliwością.Wiadomo,chcą nam sprzedać swoje produkty,cene wywalą taką,że z butów można wyskoczyć ale umiejtności negocjacyjne mamy i zjeżdzamy od razu do polowy i kupujemy.Sama wycieczka nie jest bardzo mecząca,może przy tej przeprawie kiedy czeka się dlugo na prom to daje się we znaki wieczorem zmeczenie ale poza tym jest ok,nikt nie narzeka .Bardzo podobały mi się krokodyle,Safari,rajd Dakard i spacer z lwami,rezerwat pelikanów ,super przezycie.Jedzenie ,z tym gorzej,mało i ubogo na śniadanie,ja zabrałam ze soba przekąski, ponieważ nie ryzykuje żywienia się po ulicznych barach miedzy posiłkami,ale to kwestia gustu.Malarone.....nie brałam,wiekszość chorowala,czyli miała prawdopodobnie skutki uboczne zazywania Malarone(wysypki i biegunki).Przewodnik nam mówił,że w porze suchej te komary nie są komarami malarycznymi,więc nie ma potrzeby szpikowania się tymi lekami, ale to również jest sprawa indywidualna.....ja nie brałam i się nie szczepiłam na żadne dziadostwo.Ważna informacja dla bezpieczeństwa NIE USKUTECZNIAMY ROZDAWNICTWA ULICZNEGO DZIECIOM CUKIERKOW,ZABAWEK,ponieważ z jednego dziecka robi się nagle 30 i nie da się nad nimi zapanować a one między sobą walczą.Pojedziecie do wioski i tam na ręce starszyzny złożycie podarki przywiezione z kraju.Szkoły nie odwiedziliśmy,mimo iż była w programie, więc jeśli chcecie coś zabrać do szkoły to się zastanówcie,myśmy wzieli i w rezultacie daliśmy kierowcy i Kemo ,bo ufaliśmy,że oni bardziej bedą wiedzili co z tym zrobić.Zapomniałabym o jeszcze jednej ważnej osobie to jest właśnie tłumacz Kemo,fantastyczny,zawszy na miejscu,uczynny,serdeczny gambijczyk,który zawsze służy pomocą.Tłumaczy język woloł na angielski i zawsze gotowy do działania.I na koniec słuchajcie przewodnika,jeśli mówi idziemy zwartą grupą,nie robimy zdjęć,nie wysiadamy z busa i nie wchodzimy z interakcję z tubylcami to tak ma być,bo możemy sobie narobić kłopotów a tego nikt nie chce bo w końcu wycieczka ma być łatwa i przyjemna a będzie jeśli się będziemy słuchać i wsłuchiwać sie w naturę.A natura jest piekna,te stada bydła,kóz,osiołkow chodzących drogą zupełnie mających gdzieś jadące auta,zachody słońca nad oceanem,szum fal słyszalny w domkach,piekne ptaki,jaszczurki,nietoperze wieczorem pijące wodę z basenu.Coś wspaniałego.Polecam z całego serca i ostrzegam,to nie jest wycieczka dla wybrednych szukajacych luksuksów hrabiń,gwiazdorów itd,telewizorów,lodówek,klimatyzacji,marmurów,posiłków,drinków podawanych do łóżka i hoteli 5*****,to kurz,pot,dużo jazdy busem,skromne ale czyste pokoje.To wycieczka dla osob,ktore chcą przeżyć fantastyczną przygodę w Afryce,poznać mentalność ich mieszkańców,przyrodę ,poczuć prawdziwy klimat.

telefon

Pobierz aplikację mobilną Rainbow

i ciesz się łatwym dostępem do ofert i rezerwacji wymarzonych wakacji!

pani-z-meteracem