Opinie o Przez wydmy Dakaru

5.1/6
(368 opinii)
Intensywność programu
4.3
Pilot
5.1
Program wycieczki
5.1
Transport
4.6
Wyżywienie
4.3
Zakwaterowanie
4.3
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    27

    Kocham Afrykę !

    Marta 25.06.2024 | Termin pobytu: listopad 2023 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymi

    Super wycieczka dla osób otwartych na przygodę. To była nasze kolejne wakacje w Afryce, wiedzieliśmy czego się spodziewać więc nawet jeżeli czasami coś nie działało traktowaliśmy to jako kolejną przygodę :) Jedyna rzecz na której się zawiodłam to tytułowa wycieczka czyli "wydmy Dakaru". Zdjęcie w ofercie jest dalekie od tego co widzieliśmy, bardziej była to jazda po plaży. Baza hotelowa lokalna, czysta o różnym standardzie więc jak ktoś lubi "standard gwiazdek" to polecam wybrać wypoczynek w Gambii. Jedzenie dobre, lokalne i świeże. Program intensywny, ciekawy, bardzo przyrodniczy. Polecam tą wycieczkę wszystkim, którzy chcą poznać kraj takim, jakim jest naprawdę i dobrze się bawić. A jeżeli traficie na pilota Marcina to dowiecie się jeszcze więcej. Super człowiek, który nie zostawiał nas po powrocie do hotelu, zawsze wiedzieliśmy co nas czeka następnego dnia i konsultował z nami plan, jeżeli była taka możliwość.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    9

    Warto

    Robert, Kobylnica 27.12.2015 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    23

    Cudowna, prawdziwa Afryka

    Waldemar, PRZEWORSK 04.03.2023 | Tagi: 56-65 lat, z rodziną

    Bardzo fajna wycieczka, żeby poznać prawdziwą Afrykę, a nie poprzez pryzmat hoteli w Egipcie lub Tunezji. Miejscowi bardzo sympatyczni, jedzenie bardzo dobre, hotele czyste oczywiście jak na Afrykę. Przeprawa promem przez rzekę Gambia, rejs po rzece, Safari, spacer z lwami, przejazd po wydmach Dakaru - tego nie da się opisać, to trzeba samemu przeżyć. Mieliśmy wspaniałego przewodnika Pana Wojtka J. oraz gambijskiego Kemo, których pozdrawiamy. Dzięki nim wycieczka była bardzo udana, którą szczerze polecam. Hotel na wypoczynku Sunprime Tamala - rewelacyjny. Piękny widok na basen oraz ocean. Przemiła obsługa, muzyka na żywo oraz kolacja na plaży. Szkoda że ten hotel w ofercie Rainbow jest tak słabo przedstawiony, a naprawdę jest fantastyczny.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    56

    przez wydmy dakaru

    Barbara 18.12.2016 | Termin pobytu: grudzień 2016 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymi

    Wycieczka interesujaca, jesli ktos spodziewa sie luksusow, to niech wybierze inny kierunek. Program zrealizowany, hotele czyste i w standardzie wygodnych kurortow, jak na afryke naprawde ok. ktos napisal, ze jest brudno, ze bieda, ze dlugie podroze, z drugiej strony jak dla mnie widoki sa prawdziwe , nie cukierkowe i czyste przeznaczone dla turystow. jedzenie smaczne, sniadania francuskie i nikogo wina, ze je sie na slodko plus jajka na twardo. Glodni nie chodzilismy, obiadokolacje spore porcje , wifi wszedzie bylo, pogoda super, ludzie sympatyczni, ja akurat znam angieslki i francuski wiec nie bylo problemu z kontaktowaniem, fakt bez znajomosci jezykow trudno komunikowac sie z tubylcami, ale tak to juz jest.. Osobiscie uwazam ze miasto st louis oraz wyspa goree sa bardzo interesujace, kolonialna zabudowa ma lata swietnosci za soba..z drugiej strony ma sie wrazenie, ze zwiedza sie prawdziwe miasta a nie cukierkowate starowki..i to jest niezwykle jesli ktos ma dosc podrozwania standardowymi szklakami.. Malo turystow, polacy sa obecnie dominujaca grupa turystow w tej czesci swiata, byli kolonialisci nie uwazaja tego kierunku za interesujacy, i moze dobrze..bo czas afryki predzej czy pozniej nadejdzie, wejda duze firmy, ktore wpompuja pieniadze i afryka sie zmieni..tak jak indianie znikneli z ameryki lub zyja w rezerwaccie , tak moze kiedys nie zobaczymy wiosek tak prawdziwych i oryginalnych ze az trudno w to uwierzyc.. Grupa ktora nam sie trafila byla super, kierowca lokalny super, pogoda super Na koniec cytuje tubylca, ktory zobaczyl mnie biegnaca do grupy ' to afryka a nie europa, nie trzeba sie spieszyc..masz czas..' i tak do tego trzeba podejsc..inne nastawienie moze tylko niepotrzebnie irytowac.. jesli chodzi o kwestie polityczna i infomracje w mediach, ze sa zamieszki itd, gambijczycy zyja z turystyki i turysci sa tam noszeni na rekach.. JE sli chodzi o biuro, to uwazam, ze jesli transfer na lotnisko odbywa sie o godzinie 20 a lot o godzinie 24:00 to w hotelu czekajac na transfer pol dnia ma lym kosztem finansowym mozna zapewnic ludziom jakies kanapki i kubek cieplego napoju..koszty znikome a podejscie do klienta sie liczy w dzisiejszych czasach..

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    19

    Przeprawa na 102!

    Anna, Mysłowice 16.01.2024 | Termin pobytu: grudzień 2023 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Jeśli lubisz przygodę, w dosłownym tego słowa znaczeniu, to jest to wyprawa dla Ciebie! Warunki spartańskie. Brudne pokoje, brudny busik, którym podróżowaliśmy (ale jakże wesoły! I sympatyczny!!!😀😀😀). Afryka w całej okazałości! Dla osób lubiący wygodę i lukus absolutnie odradzam!

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    8

    lato w styczniu

    Ewa Kramsk 26.03.2014 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    mili i otwarci Senegalczycy i Gambijczycy , piękne lato w środku zimy, piękna natura

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Wspaniali ludzie, piękne miejsca – Afryka, do której wrócimy

    Kasia & Marcin 12.04.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Wybór wycieczki okazał się strzałem w dziesiątkę. Zarówno organizacja wycieczki jak i program były bez zastrzeżeń. Wszystkie punkty przewidziane w programie zostały zrealizowane. Po powrocie zdecydowaliśmy się z mężem, że wrócimy do tych pięknych, niezniszczonych turystycznie miejsc, przyjaznych ludzi i by raz jeszcze skosztować smacznych dań. Naturalne piękno Senegalu i Gambii przerasta wszelkie wyobrażenia. Trzeba pojechać, zobaczyć i po prostu się nim delektować. Żaden opis ani zdjęcia nie oddają tego co było nam dane zobaczyć. Przez cały czas spędzony na wycieczce czuliśmy się bezpiecznie. Bardzo wiele zawdzięczamy pilotowi Olkowi, jak i gambijskiemu przewodnikowi Sutajowi a także kierowcy. Cała trójka tych wspaniałych ludzi dbała o naszą wygodę, bezpieczeństwo i wrażenia. Przez cały czas czuliśmy się zaopiekowani, mimo że dla obu Gambijczyków często musiało być trudno ze względu na czas Ramadanu, podczas którego bardzo restrykcyjne przestrzegali jego zasad. Między innymi od wschodu aż do zachodu słońca powstrzymywali się od jedzenia, picia, podczas gdy my - turyści jedliśmy pachnące posiłki. Wysoka temperatura nam samym dawała w kość i nie mogliśmy zrozumieć jak można było nawet nie wypić łyka wody przez cały dzień. Jednak szanowaliśmy ich zasady, religię i tylko od czasu do czasu pytaliśmy czy wszystko u nich w porządku. Jadąc na tego typu wycieczkę trzeba być świadomym czego można się spodziewać. Nie było dla nas więc zaskoczeniem, że przejazdy były długie (zapoznaliśmy się wcześniej z programem) i męczące. Bus którym jechaliśmy był mały i miał niewiele miejsca na nogi, nie mówiąc o jakiejkolwiek torbie pod nogi. Klimatyzacja była sprawna, jednak nie wydalała już w godzinach największego nasłonecznienia. Pojechaliśmy na wycieczkę objazdową, więc nie oczekiwaliśmy, że hotele w których mieliśmy tylko przespać noc i ruszać dalej, będą o standardzie Hiltona. Pokoje były zawsze przygotowane gdy przyjeżdżaliśmy, czyste, z czystą pościelą i czystymi ręcznikami. Klimatyzacja działała zawsze, oczywiście pod warunkiem, że był prąd. W każdym hotelu była woda, w niektórych nawet ciepła, czasem nawet trafiła się działająca lodówka. Obsługa w hotelach uprzejma i w razie problemów, pomocna. Jedzenie hotelowe na miarę miejsc w których byliśmy: smaczne i w ilości wystarczającej. Dla nikogo nie brakło. Każdego dnia mieliśmy możliwość kupienia sobie lunchu według własnego wyboru. Zamówienie zawsze zbierał wcześniej pilot zapoznając nas z menu danej restauracji, więc gdy do niej dojeżdżaliśmy już na nas czekało ciepłe i pachnące. Przez tych kilka dni spędzonych w małym busie w towarzystwie miłych ludzi z różnych stron Polski doświadczyliśmy wielu wspaniałych rzeczy. Nie zapomnimy portu, oczekiwania i przeprawy promem, muzeum niewolnictwa z drzwiami bez powrotu, spaceru z lwami, spotkania z krokodylami, nosorożcami i innymi egzotycznymi zwierzętami, tysięcy różnych ptaków lecących nad naszymi głowami czy nagle wypływających z szuwarów, wieczornego przepędu stada krów nad brzegiem oceanu, przejażdżki samochodami terenowymi przez wydmy i nad oceanem, przejścia granicznego między Gambią a Senegalem, która wywarła niezapomniane wrażenie (oprócz paszportów, sprawdzano czy wszyscy mieli żółte książeczki w których była informacja o szczepieniu na żółtą febrę), posiłków pod baobabem w towarzystwie krów, smaku świeżych małży i mrożonego soku z baobabu serwowanych przez nieśmiałą młodą dziewczynę na łódce o zachodzie słońca w trakcie obserwowania przylotu dziesiątek kormoranów i czapli na nocleg, small talków z miejscową ludnością, targowaniem się z miejscowymi handlarzami, otaczających nas wszędzie kolorów i po prostu mnóstwa tych wszystkich rzeczy wokół nas. Oczywiście, były różne rzeczy na które można by narzekać, tylko dla nas nie były one istotne i nie popsuły nam wrażeń. Polecamy tę wycieczkę z całego serca tym, dla których wszechobecny upał, kurz i wygody dalekie od europejskich nie są straszne. Z rzeczy o których nie można zapomnieć: - po przylocie i przed wylotem obowiązkowo należy zapłacić po $20 opłaty za tzw ochronę lotniska - repelent przeciw komarom / “anty-komar” na noc do gniazdka - ubrania w kolorach ziemi (szczególnie mieć je podczas spaceru z lwami) - nie ubierać niebieskich, granatowych i czarnych kolorów - ze względu na muchy tse tse (przypominają im kolor padliny) - wtyczka do gniazdka taka jak w Anglii (w Gambii) - krem do opalania z wysokim faktorem - nawilżane chusteczki - profilaktyczne zabrać trzeba coś na zatrucie pokarmowe - żółta książeczka z potwierdzonym szczepieniem przeciw żółtej febrze (jest sprawdzana za każdym razem przy przekraczaniu granicy) - pieniądze wymienia miejscowy człowiek w autobusie (dobry przelicznik) lub pilot mówi gdzie takiego znaleźć - toalety po drodze w trakcie przejazdu są czyste, czasem brakuje papieru toaletowego - bagaże umieszczane są na dachu busa - można bez problemu w ostatnim hotelu wykupić late check-out - nie można zapomnieć, że to nie jest wycieczka po Europie. To jest Afryka i wycieczka objazdowa po Afryce. Jest upał, kurz, drogi często nie są wyasfaltowane. Są ludzie wyznający inną religię, co trzeba szanować. - jeśli chcecie dać coś dzieciom (długopisy, kredki, kolorowanki), to przekażcie to przewodnikowi miejscowemu by przekazał wasze dary do jakiejś szkoły. Tam na pewno się przydadzą. Nie rozdawajcie na ulicy dzieciom, bo w ten sposób uczą się żebrania.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    23

    Przez wydmy Dakaru

    Grażyna 30.11.2017 | Termin pobytu: grudzień 2017 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Senegal i Gambia kraje biedne, ale bajecznie kolorowe za sprawą pięknie ubranych kobiet. Wspaniała przyroda, zwierzęta, ptaki. Niezapomniany rejs po rzece Saloum do ptasię sypialni, rejs po parku Djoudi - królestwie pelikanów, spacer z lwami, przejazd przez wydmy dookoła Różowego jeziora, rezewat krokodyli, urokliwe Saint Louis oraz niezliczona ilość baobabów. Na pobycie byliśmy w hotelu Kombo - polecamy. Wykupiliśmy dodatkowe wycieczki - rejs do korzeni oraz oraz park Makasutu - polecamy.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    10

    Podróż pełna małych zachwytów

    Agnieszka, Zabrze, ŚLĄSKIE 02.04.2024 | Termin pobytu: marzec 2024 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Wycieczka "Przez wydmy Dakaru" to prawdziwa uczta dla zmysłów dla miłośników natury i tych, którzy pragną poznać autentyczną Afrykę. Podczas wyprawy można podziwiać niezwykłe parki narodowe bogate w dziką faunę i florę, oraz odwiedzić parki ornitologiczne, które zachwycają różnorodnością ptaków. Widoki zapierają dech w piersiach i pozostawiają niezapomniane wrażenia! Jednym z magicznych miejsc jest wyspa Goree o smutnej historii, jednak posiadająca niepowtarzalną atmosferę i wyjątkową, kolonialną zabudowę, a podczas spaceru w czasie wolnym w jej uliczkach można się zatracić . Wycieczka wymaga pewnej elastyczności i gotowości na nieprzewidziane sytuacje. Chwilami mogą wystąpić trudne warunki, ale właśnie to dodaje smaku podróży! To wyprawa dla osób, które cenią sobie autentyczność i nie boją się wyzwań. Dla tych, którzy posiadają w sobie pierwiastek "podróżnika", chcą odkrywać świat w sposób aktywny i otwarty na nowe doznania, odmienność, kulturę. Polecam z całego serca.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    11

    Przygoda życia!

    Anna, --- 28.03.2014 | Tagi: 36-45 lat, z rodziną

    Prawdziwa Afryka! Niezapomniane wspomnienia. Piękny Dakar, kolorowe i biedne Saint Louis, które zwiedza się bryczkami, meczet w Toubie, różowe słone jezioro, wyspa Goree, czyli miejsce, skąd wysyłano w świat miliony niewolników, nieprawdopodobny rezerwat Bandia i możliwość zobaczenia z bliska dzikich zwierząt, rejs do lęgowisk pelikanów. Naprawdę warto.