Opinie o Rodos - Wyspa Słońca
Oceny szczegółowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
To nie objaz, lecz pobyt z wycieczkami
Beata 17.05.2026 | Termin pobytu: maj 2026 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiCały pobyt w jednym hotelu - 7 nocy. Na zwiedzanie z całego tygodnia przeznaczono tylko 2 i pół dnia. Dodatkowo w jednym dniu odbył się wyjazd do winnicy, gdzie uczono nas gotować. Dla części osób był to czas stracony, ja oceniam go w miarę pozytywnie. Większość tej wycieczki na RODOS, to czas wolny. Miejscowości które odwiedzilimiśmy warte zobaczenia (Lindos, misto Rodos, wyspa Symi). Niestety przez 5 dni pogoda nie dopisała, było 16 stopni i wiał wiatr. Nasza rezydentka pani Olga to osoba niekompetentna i niesympatyczna. Nawet nie raczyła nas poinformować, jak skorzystać z transportu miejskiego, żeby jakoś zagospodarwoać wolne dni. Dodatkowo okłamała na, że seniorzy nie mają zniżki na Akropol w Lindos, co nie było prawdą i tylko dzięki jednej z uczestniczek, oddano seniorom po 10 euro, tytułem zniżki. Hotel Lymberia położony na peryferiach Faliraki. Do centrum 2 km, nad morze 1,5km. Jedyny atut tego hotelu, to bliskie dojście w góry do Zatoki Antonego Quinna. Hotel, jak zachwycała sie pani Olga miał być po remomcie, jednak on nadal był w trakcie remontu. Po przyjeździe z lotniska zobaczyliśmy w holu ponakrywane kanapy przed kurzem, wszędzie było pełno pyłu, a w toaletach w holu nie zdążyli zamonotwać drzwi. Wprawiono je dopiero pod koniec naszego pobytu. W naszym pokoju brakowało: mydła, kocy, ręcznika, żarówki w lampie, nie działała spłuczka w toalecie. W innym pokoju zapaliła się suszarka do włosów. Ale najgorsze co nas spotkało, to jadalnia, w której nie było wszystkich ścian- remont spowodował,że hotel miał "naturalną" klimatyzcję, wiatr hulał równo, zwłaszcza przy temp. 16 stopni i silnym wietrze. Na posiłki chodziliśmy w ciepłych bluzach, z kapturami na głowie. W efekcie ja i moja koleżanka wróciłyśmy do domu chore. Natomias na uznanie zasługuje pan Nikodem, pilot naszych wycieczek. Operatywny, chętnie dzielił się swoją wiedzą. Wyżywienie oceniam pozytwynie. Posiłki były różnorodne, raz lepsze, raz gorsze. Reasumując była to dla mnie najgorsza wyciecza na której byłam, a podróżuję bardzo dużo.