Opinie o Senegambia - spacer z lwami

5.3/6 (284 opinie)

5.3/6
284 opinie
Intensywność programu
4.2
Pilot
5.4
Program wycieczki
5.3
Transport
5.0
Wyżywienie
4.6
Zakwaterowanie
4.5
Opinie pochodzą od naszych Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.

Osoba dodająca opinię musi podać dane osobowe, takie jak imię i nazwisko oraz dane dotyczące wyjazdu, czyli datę i kierunek wyjazdu lub numer rezerwacji. Dzięki tym informacjom sprawdzamy, czy autor opinii faktycznie podróżował z nami. Jeżeli dane się nie zgadzają, wówczas nie publikujemy opinii.
Sortuj: Najlepiej oceniane
Typ turysty: Wybierz
  • 6.0/6

    Polecam przygodę z lwami w tle

    Wyjazd do Gambii i Senegalu to wyjątkowe przeżycie - Afryka surowa, prawdziwa. Wrażenia i obrazy pozwalają później poukładać trochę w głowie. Zwolnić i zastanowić się. Cudowny ocean i przyroda. Wisienką na torcie jest spacer z lwami, safari i pływanie rzekami. Objazd pozwala też na bezpośredni kontakt z mieszkańcami, którzy są przyjaźnie nastawieni do turystów. Mieliśmy przyjemność podróżowania z fantastycznymi pilotami. Olek Fira i Sutay Drammeh perfekcyjnie zorganizowali nasz objazd. Pilotowali, ale też dbali o każdy szczegół, włącznie z tortem urodzinowym dla jednego z uczestników. Wychodzili na przeciw naszym oczekiwaniom, pomysłom jednocześnie dbając o nasze bezpieczeństwo. Towarzyszyli nam bez przerwy. Olek doskonale przygotowany merytorycznie do wyjazdu cierpliwie odpowiadał na wszystkie pytania dotycząc obu krajów. Polecamy objazd, mocne wrażenia i świetnie przygotowany wyjazd. Olek, Sutay z Wami na koniec świata:)

    DANUTA KRYSTYNA, GDYNIA - 17.02.2023

    15/16 uznało opinię za pomocną

  • 6.0/6

    No stress no problem

    Kolejna podróż do Afryki z Rainbow. Po Kenii i Tanzanii przyszła kolej na "uśmiechnięte zachodnie wybrzeże Afryki". Wycieczka dla wszystkich osób, zarówno młodszych jak i starszych bo intensywność jest bardzo spokojna, tak bym to delikatnie ujął. Ale po kolei. Dzień 1: czyli praktycznie cały dzień w samolocie Enter Air (akurat w naszym terminie lot z międzylądowaniem w Madrycie). Wieczorem przylot do Banjul, przejazd do hotelu Laico Atlantic, zakwaterowanie na które trzeba przeznaczyć dużo cierpliwości dla osób, które nie miały styczności z "czarną Afryką". Tutaj stres, pośpiech i tego typu pojęcia nie istnieją. Dzień 2: WOLNY w programie. Dla leniuchów bardzo fajny hotel, prywatna plaża nad Oceanem, basen, jacuzzi, bilard, jest gdzie wypoczać nie wychodząc z hotelu. Ale nie każdy leci do Afryki leżakować prawda? My poszliśmy do pozwiedzać centrum Banjul, z Albert Market włącznie - jakieś 10 min pieszo od naszego hotelu, potem Kachikally czyli park z krokodylami, w którym możemy je dotykać głaskać itd. oraz park małpek. Są oczywiście inne atrakcje - poszukajcie i coś wybierzecie dla siebie na pewno. Koszt całego przejazdu taxówką to 800 Dalasi. Super dzień samemu bardzo łatwo tutaj zorganizować - ludzie są przyjaźnie nastawieni, chętni pomóc czy nawet poprowadzić za darmo! Dzień 3: Zwiedzanie Banjul z wycieczką, Łuk, który leży 15min pieszo od Laico, czy Albert Market możecie już zobaczyć sami w 1wszym dniu. Po południu przejazd (niedługi) do świętego lasu Makasutu. Przejazd chwiejącą się łódką (ok 30min) i spacer po lesie. My z wróżb Marabouta nie korzystaliśmy, wiec nie napiszę jak tam u niego jest. Genaralnie Makasutu to super miejsce! Dzień 4: Wykwaterowanie z hotelu i przejazd do portu, gdzie rzeczy dalej jadą busem, a my wsiadamy na statek i 3h płyniemy na wyspę Kunta Kinteh. Podczas rejsu dostępne zimno piwko i napoje. Jul Brew - pyszne gambijskie piwko, porównywalne nieco do naszego Heinekena :) Na wyspie w sumie mamy czas wolny - ok 40min. Wysepka malutka, ale bardzo nam sie podobaly baobaby czy same pozostalosci fortu. Nastepnie płyniemy do Albredy, zwiedzamy na muzeum niewolnictwa i idziemy kilka minut do wsi Juffureh, skąd pochodzi Kunta Kinteh. Spotykamy się z rodziną Kunta. Później jedziemy na granicę z Senegalem i wieczorem meldujemy się w nowym hotelu w miejscowości Toubacouta, położonej ok. 30min drogi od Parku Fathala. Dzień 5: Po śniadaniu ruszamu do Parku Fathala. Zaczynamy od spaceru z lwami, który po prostu jest NIESAMOWITY !!! Ekstra przeżycie i nawet dla samego spotkania z tymi kociakami warto tu przyjechać!! Spacer trwa około godzinki, zdjęć mnóstwo. Następnie safari w tym parku, dla nas średnio udane, ponieważ była bardzo wysoka trawa, i udało się spotkać jedynie zebry i żyrafy z dość daleka (udało się pstryknąć dość fajne zdjęcie obiektywem 400mm). Obiad na własny koszt w Parku - pizza bardzo dobra. Wracamy do hotelu. Znowu dość sporo czasu wolnego, więc my wybieramy się na spacer po wiosce poobserwować codzienne życie tubylców. Nad wieczorem rejs na wyspę ptaków i baobabów - tutaj lekki niewypał, łodka nabierała wody, na wyspę ptaków, którą opływamy dookoła, docieramy za szybko i ptaków tak naprawdę było kilka, a wyspa baobabów - raczej nic specjalnego, poza jednym drzewem kapokowym - wieeeeelkim! Reszta bez WOW. Dzień 6: Tu praktycznie cały dzień spędzamy w busie jadąc w kierunku południowego Senegalu. Dojeżdżamy do Barra, gdzie jesteśmy świadkami niezwykłej przeprawy promowej do Banjul - na promie jest wszystko! dosłownie! samochody, ludzie, zwierzęta, sprzęt rtv, agd itd. itp. Samo przepłynięcie przez rzekę trwa około 30min. Do Cap Skirring dojeżdżamy wieczorem i jeszcze chętni wyjeżdżają na koncert w restauracji. Pomimo zmęczenia, było bardzo sympatycznie. Dzień 7: Dzień do godz. 15 wolny. My z racji braku słońca (tak sami się zdziwiliśmy, że nie było upału) poszliśmy tylko zobaczyć plaże i ocean położone w pobliżu hotelu - około 500m a potem ok. 2km do centrum, zwiedziliśmy wioskę, wypiliśmy piwko i poraz pierwszy posmakowaliśmy orzeszków ziemnych, które dostaliśmy gratis do piwka - SKOSZTUJCIE są jakieś inne ;) lepsze! Po południu kolejny rejs - wyspa Ehidje, na której główną atrakcją jest wielkie drzewo kapokowe oraz smakowanie ostryg. Dzień 8: Powrót do Laico Atlantic w Banjul - około 14 w hotelu, a 17 wyjazd na lotnisku. Brak wolnych pokoi, więc przepakowujemy się w recepcji i spędzamy czas nad basenem. Nocny przelot i rano meldujemy się w Warszawie. CO ZABRAĆ? Hmm USD albo Euro to przede wszystkim. Przejściówki do kontaktów typu angielskiego. Coś na komary, bo istnieją w sumie chyba tylko w Banjul. Coś na głowę, na skórę zabezpieczające przed słońcem oraz przede wszystkim dobry humor! Jeśli macie to weźcie żółtą książeczkę szczepień, niby wymagane nie jest szczepienie przeciw żółtej febrze, a jednak przy jednym z przejść był problem..

    zakochani w Gambii Dorota i Krzysztof - 29.12.2018

    298/308 uznało opinię za pomocną

  • 6.0/6

    Niezapomniana Senegambia

    Objazd po Gambii i Senegalu będę wspominał z uśmiechem na ustach. Każdy dzień w tych niezwykłych krajach przynosił nowe, fascynujące doświadczenia, a ich różnorodność i piękno pozostaną na długo w mojej pamięci. Spacer z lwami to z pewnością jedno z najbardziej zapadających w pamięć wydarzeń w moim życiu. Zdjęcia, na których patrzę prosto w oczy olbrzymiemu królowi zwierząt, wciąż budzą we mnie ekscytację i zachwyt. Bliskość tych majestatycznych stworzeń to doświadczenie, którego nie da się porównać z niczym innym. Ten wyjazd jest idealny dla osób, które cenią sobie kontakt z ludźmi. Na każdym kroku byłem zagadywany przez tubylców, którzy swoją otwartością i serdecznością sprawiali, że czułem się tam jak w domu. Senegalczycy i Gambijczycy są niezwykle przyjaźni, zawsze gotowi do pomocy i w wielu przypadkach bezinteresowni. Ich życzliwość i gościnność to coś, co na długo pozostaje w sercu. Organizacja całego wyjazdu zasługuje na najwyższe oceny. Wszystko było dopracowane w najmniejszych szczegółach, co pozwalało mi skupić się na czerpaniu radości z podróży i odkrywaniu nowych miejsc. Wspaniałe wspomnienia z Gambii i Senegalu będą mi towarzyszyć przez całe życie.

    Jakub, -- - 26.06.2024  | Termin pobytu: grudzień 2023

    15/15 uznało opinię za pomocną

  • 6.0/6

    Gambia-kraj do którego wrócę.

    Każdemu polecam odwiedzenie tego pięknego kraju. Wycieczka jest warta każdych pieniędzy. Grupy są do 20 osób co sprawia że każdy że każdy czuję się jak na indywidualnej wycieczce. Przewodnik Michał jest przemiły i świetnie przekazuje wiedzę ,pomaga mu w tym miejscowy przewodnik Buba z plemienia Mandinka jest super.Gambia to kraj w którym turystyka się dopiero się rozwija. Tydzień pobytu spędziliśmy w hotelu G0LDEN BEACH był fantastyczny dzięki naszym gambijskim przyjaciołom Bubie ,Jojo i naszej rezydence Monice .All-inclusive odbiegało od ALL-inclusive w Egipcie Majorce czy Dominikanie ale to Afryka to-Gambia-no stress, no problem. pozdrawiam Ania i Piotr

    Anna, olsztyn - 26.12.2015

    21/22 uznało opinię za pomocną

telefon

Pobierz aplikację mobilną Rainbow

i ciesz się łatwym dostępem do ofert i rezerwacji wymarzonych wakacji!

pani-z-meteracem