Opinie o Senegambia - spacer z lwami
Oceny szczegółowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Spacer z lwami - krytycznie
Zbyszek 03.01.2023 | Tagi: 56-65 lat, w parzeJeżeli ktoś nie był w Afryce i kierował się przy wyborze opisem w katalogu to na pewno bardzo się zawiódł. Wycieczka mało intensywna, dzień na wypoczynek po przylocie zupełnie niepotrzebny. A już pisanie o możliwości wypoczynku na "rajskiej plaży" jest dużym nadużyciem. Wiadomo, że na plaży jest pełno miejscowych którzy nie dadzą kroku zrobić bez nagabywania. Tak tam jest i tak należy napisać, a nie robić turystom wodę z mózgu. Przyroda piękna i warta zobaczenia, ludzie miejscowi bardzo mili, przyjaźni i uczynni. Ale tu znowu uwaga do organizatora - skoro się chce pokazać piękne ptaki to nie ustawia się tak programu, że wypłyniecie na oglądanie jest o godz. 12 - 13 gdy wszystkie zwierzęta się chowają, Będąc w Kenii mieliśmy wyjazdy na safari o godz. 5.00 - było chłodno i przyjemnie i dużo zwierząt do obserwacji. Dlaczego tutaj jest inaczej.? Ogólnie pod względem organizacyjnym jedna za słabszych wycieczek. Do tego należy dodać brud w hotelach, robactwo i monotonne jedzenie. I nie wszystko można usprawiedliwić stwierdzeniem - "że taka jest Afryka "
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Mam mieszane odczucia
Asia 24.03.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąWycieczka objazdowa do Gambii i Senegalu była dla mnie bardzo mieszanym doświadczeniem. Już na początku pojawiły się problemy organizacyjne — lot, który według oferty miał trwać 7 godzin, w rzeczywistości trwał aż 9 godzin ze względu na międzylądowanie. Po przylocie dodatkowo okazało się, że dla części uczestników zabrakło kolacji. Pierwszy dzień wycieczki również był bardzo męczący — przeprawa promowa do Senegalu nie była możliwa, przez co cały dzień spędziliśmy w drodze. Niestety odbywało się to w słabym autobusie z niewydolną klimatyzacją, co było szczególnie uciążliwe w afrykańskim klimacie. Piękna przyroda, ciekawe zwierzęta i rejsy łodziami były zdecydowanie jednym z najlepszych punktów wyjazdu. Niestety standard zakwaterowania pozostawiał wiele do życzenia. Hotele były na bardzo niskim poziomie — zdarzały się braki ciepłej wody, brak desek sedesowych, a klimatyzacja często nie działała. Wyżywienie było słabe i monotonne, a co gorsza — regularnie brakowało jedzenia dla uczestników. Nawet jeśli nikt nie nakładał dużych porcji, osoby przychodzące później często nie miały już co zjeść. Zdarzały się również sytuacje, w których brakowało nawet talerzy. Przez cały tydzień praktycznie nie było warzyw, a posiłki opierały się głównie na ryżu z sosem cebulowym i sporadycznym dodatkiem mięsa. Kolejnym poważnym problemem był stan techniczny autobusu — trzeciego dnia doszło do awarii skrzyni biegów i z dużymi trudnościami, bardzo późno, dotarliśmy do hotelu. Reakcja biura podróży była niestety opóźniona — problem został potraktowany poważnie dopiero wtedy, gdy autobus całkowicie odmówił posłuszeństwa. Na ogromny plus zasługuje natomiast nasza przewodniczka, pani Małgosia — osoba niezwykle kompetentna, pomocna i zaangażowana. Jej wiedza o Afryce oraz sposób jej przekazywania były naprawdę imponujące i znacząco wpłynęły na odbiór całej wycieczki. Podsumowując — była to okazja, aby zobaczyć prawdziwą Afrykę i piękną przyrodę Gambii oraz Senegalu, co z pewnością jest warte doświadczenia. Niestety organizacja wyjazdu, standard hoteli, transport oraz wyżywienie pozostawiały wiele do życzenia. Dodatkowo rozczarowała mnie mała reakcja biura podróży na pojawiające się problemy.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Senegambia spacer z lwami - okres świąteczny
uczestnicy Senegambia spacer z lwami 29.12.2018 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąTen wyjazd nie byl pierwszy do dzikiej Afryki ale pierwszy z biurem Rainbow. Zdecydowałam się właśnie na ten wyjazd z uwagi na lwy i lwy okazały się cudne. Afryka przepiękna razem ze swoimi wadami i dziwactwami. Ale nie to teraz najważniejsze bo program choć był taki jak w ofercie to niestety były poważne zgrzyty/delikatnie mówiąc. Absolutną żenadą był wybór przez biuro 2 z 3 hoteli. Pierwszy kompletna klapa na czele z wyżywieniem, drugi to brudno i robactwo, robactwo w jedzeniu, karaluchy w pokoju, mrówki były przy tym niczym...Paskudne dwa hotele (to, że nie bylo basenu to też drobiazg) plus rosyjska pilotka która ani nie rozumiała faktu kolacji wigilijnej w takim syfie spowodował, że ta wycieczka która miała szansę na ocenę najwyższą niestety przeze mnie spada na pozycję mierną. Polskie biuro podróży, polscy turyści, okres świąteczny a tu bach - rosyjska pilotka. Olga miała wiadomości o Afryce ale przy tym była mało sprawna organizacyjnie, odnoszę wrażenie że bez afrykańskiego przewodnika w każdym dniu coś byłoby nie tak. Poza tym mnie osobiście bardzo zraziła niesprawdzonymi informacjami: ten drugi zarobaczony hotel w którym mieliśmy wiligilijną kolację miał być lepszy od pierwszego, w między czasie kilka innych drobniejszych nieścisłości aż po wylot który miał być blisko 22 a był dużo później i to z międzylądowaniem o czym wcześniej absolutnie mowy nie było. Itd., itd. Szkoda. Wycieczka dość droga i biuro powinno sprawdzać swooch pilotów i swoje hotele. Czy Rainbow stać na zakwaterowanie swoich Klientów w takich paskudnych hotelach ??? Znam Afrykę i raz jeszcze powtarzam, że wiem, że tam dwie gwiazdki to coś innego niż tu ale robaki wszędobylskie nie afrykańskie ale wynikające z brudnego hotelu i syfu w samym hotelu to coś innego. OMIJAJCIE SZEROKIM ŁUKIEM. Gdyby nie hotel trzeci i lwy to bym za wszystko dała 1 gwiazdkę. Kocham Afrykę i jest mi smutno z tego powodu,że tak robi biuro ludzi w bambuko. A zbiera przy tym dodatkowe 150 euro od osoby (nie 145) więc to nie jest tania wycieczka. WSTYD.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
3+
Obama 31.01.2016 | Tagi: 26-35 lat, z rodzinąGdyby nie "spacer z lwami" to by nei było co wspominać, chociaz równie interesujące były same spacery po wioskach między busem a muzeami czy innymi atrakcjami. Wowczas człowiek poznawał prawdziwą kulture i ludzi którzy mieszkają w ubustwie ciesząc sie jakby to my mielibyśmy być ich atrakcją.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Spacer z lwami, Gambia i Senegal, grudzień 2024
Beata 25.01.2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeJedna gwiazdka za spacer z lwami, dwie gwiazdki dla najlepszej pilotki z jaką jeździłam, panią Małgorzatę. Co poza tym - harcerski obóz przetrwania. Lot trwa 7 godzin bardzo niewygodnym i ciasnym samolotem z siedzeniami ze skayu. Hotel (Sand Beach Holiday Resort) w Banjul gdzie nocowaliśmy pierwsze 3 doby poza tym, że leży nad oceanem, jest pozaklasowy. Drzwi w pokojach albo niedomykały sie, inne przy próbie wejścia wyleciały z futryną. Z kontaków wystawały niezabezpieczone druty, ale nie było prądu w nich. Wody ciepłej nie było a zimna leciała tak niewielkim strumieniem, że nie można było się wykąpać. Na śniadaniu wyliczone były kawa 1 saszetka albo herbata 1 torebka. O ręczniki i papier toaletowy trzeba było prosić. W łazienkach nie było ani mydła, ani szamponu, ani szklanki do płukania zębów. Na szczęście opuściliśmy Banjul i wjechali do Senegalu północnego. Tam było lepiej, była ciepła woda i można się wykąpać. Spacer w parku Fathala jest atrakcją sam w sobie. Lwy prawdziwe. Potem mini safari, gdzie był nosorożec, żyrafy, antylopy, guźce. Kolejny dzień całodzienny przejazd z Senegalu północnego przez Gambię do Senegalu południowego. Wówczas była okazja podziwiania afrykańskiej rzeczywistości. Prom (jak przypłynie to będzie) wrażenie nie do podrobienia, granice między Senegalem a Gambią - również. Moim zdaniem Senegal południowy nie ma nic ciekawego do zaoferowania i jazda po koleinach, wertepach, częste kontrole policyjne, nie są warte tego wyjazdu. Poza tym mapka w ofercie tej wycieczki nie zgadza się z rzeczywistością - nie ma na niej zaznaczonego Senegalu południowego. Na szczęście po objeździe kupiłam odpoczynek w Hotelu Senegambia i to był dobry wybór.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
podsumowanie
Beata, Bytom 07.02.2024 | Tagi: 56-65 lat, w parzebardzo trudna i wymagająca wycieczka ze względu na bród i biedę odwiedzanych krajów . ponadto biuro bez wyobraźni naraża klientów na ryzyko zatruć serwując im istny surwiwal kwaterują w hotelu poniżej poziomu bezpieczeństwa. Ogólnie panujący niedowład niedosprzatane pokoje brak ręczników papieru jedzenie które obrzydliwe i zimne zafundowało całej grupie zatrucia. Rejsy łódką po rzece bez kapoków kolejny surwiwal i brak wyobraźni. Polecam dalsze oczekiwanie na poważny wypadek.
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Senegambia
Ewa , Białystok 28.12.2023 | Termin pobytu: grudzień 2023 | Tagi: 56-65 lat, w parzeMinusy 1)Bardzo słabe hotele( w opisie ***) , : brud, obskurne toalety, cieknące kabiny prysznicowe, dziurawe ręczniki ,zepsuta klimatyzacja 2) Niewystarczająca ilość jedzenia dla całej grupy na śniadaniach w niektórych hotelach 3 )Brak napojów do obiadokolacji , brak w opisie programu ,że napoje dodatkowo płatne 4) Mało zorganizowanego czasu , program na siłę wypełnia 7 dni, ostatnie 3 dni to 2 dni w drodze do południowego Senegalu ,żeby odbyć tylko 3 godzinny rejs łódką na jedną z wysp 5) Brak niektórych punktów programu. Uważam ,że Gambia nie jest przygotowana na turystykę. Plusy Piekna przyroda
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
rozczarowanie zamiast obiektu rządowego -marny hostel
Anna Krystyna, 20.12.2017 | Termin pobytu: grudzień 2017 | Tagi: 46-55 lat, w parzeZ biurem Rainbowoturs jeździmy na wycieczki objazdowe od kilku lat. To był nasz czwarty wyjazd (po Kenii, Kubie i Sri Lance). Niestety, najgorszy. Biuro cały czas ma w swojej ofercie wariant z dwoma noclegami w obiekcie rządowym Gambii Sindola Lodge, mimo, ze po zmianie władz w tym kraju (a więc od początku 2017r.), władze nie udostępniają obiektu Rainbowtorus. Zamiast tego wszyscy turyści lądują w obiekcie Golden Beach, który ma standard zakwaterowania, serwisu i wyżywienia porównywalny do bardzo kiepskiego poziomu hostelu. Pokoje bez klimy, z grzybem, popękanymi ścianami, robactwem w pokojach, brudem. jedzenie racjonowane, bardzo marnej jakości i znikomej różnorodności, bardzo niegrzeczna obsługa. w obiekcie nikt nie pomaga nosić walizek, mimo że płacimy na ten cel przed rozpoczęciem objazdówki 45 dolarów od osoby. Od pracowników hotelu dowiedzieliśmy się że nigdy dotychczas od żadnego z pilotów biura nie otrzymali żadnych napiwków – gdzie więc one znikają? To pierwszy zarzut, drugi dotyczy postawy pilotów jakich zatrudnia Rainbowtours. Osoby te traktują turystów jak niezbyt rozgarniętych petentów, których należy zbywać za każdym razem, gdy czegoś chcą, najczęściej tłumacząc, że w Afryce to niczego z nikim nie da się załatwić. Bardziej utożsamiają się z pracownikami hoteli, po to by samym być lepiej traktowanymi. Zdumiewające to jest, bo przecież piloci są w pracy, którą my turyści im zapewniamy. I powinni zrobić WSZYSTKO aby klientom biura zapewnić jak najlepsze warunki na każdej płaszczyźnie. Może kolejne reklamacje i konieczność zwrotu pieniędzy przez Biuro doprowadzi do jakichś zmian w podejściu i Biura i pilotów. A przy tym będzie wreszcie skutkować właściwym poziomem usług, za które płacimy niemałe przecież pieniądze. Mam nadzieję, że także te opinie ktoś czyta i czasem wyciąga wnioski. Ale przechodząc do samej wycieczki. Gambia to bardzo biedny kraj, ale ludzie nie chodzą głodni i robią wrażenie szczęśliwych. Żyją dniem dzisiejszym, cieszą się tym, co mają, tu i teraz. To tak odmienne postrzeganie codzienności od naszego europejskiego, że choćby dla poznania tej innej mentalności warto podróżować do Afryki. Ciekawym doświadczeniem była wizyta w wiosce plemiennej czy w szkole. Choć odbywa się to w dużym pośpiechu i ogranicza do przekazania prezentów i zebranych pieniędzy. Wydaje się, że jeśli Rainbowtours jest głównym tour operatorem współpracującym z Gambią (generujemy tam ok 4 % pkb), powinno pomyśleć o objęciu stałym patronatem kilku szkół w Gambii i Senegalu, do których turyści powinni być wożeni. Zapewni to długofalową pomoc dla młodzieży uczącej się, a i efekty będą widoczne, a nie tylko doraźne wsparcie. Ewentualnie nawiązać współpracę z kilkoma wioskami i tam wozić turystów, aby widać było efekty naszego wsparcia. Oczywiście jeżdżąc tam, warto brać wszelkie przybory szkolne, piłki, środki higieniczne, leki, – to wszystko jest tam towarem deficytowym. W tym kraju w większości wsi ludzie mieszkają w lepiankach bez prądy, a wodę mają z jednej na całą wieś studni. Ciekawym doświadczeniem jest zwiedzanie Albert Market w Banjul. Krawcy pracujący na wolnym powietrzu, ryby właśnie złowione oferowane do sprzedaży – do wyboru, do koloru. Można kupić fajne pamiątki, rękodzieło, oczywiście targując się w miłej atmosferze. Przeprawa promowa także pozwala poznać trzeci świat. Widok ludzi, zwierząt, zapakowanych do granic możliwości, zdezelowanych bardziej lub mniej, samochodów wjeżdżających na prom – tego nie zobaczycie nigdzie indziej. Spacer z lwami w Parku Fathala – miłe, choć nie nadmiernie ekscytujące przeżycie. Biuro pobiera obecnie o 24 euro opłaty więcej, mimo że zabawy z młodymi lwami nie ma już w Parku (była przez krótki czas, w listopadzie 2017r., potem została wycofana). Samo safari w obrębie Parku to „polowanie” na dzikie zwierzęta, roślinożerców. Lasy namorzynowe ciekawe dopiero w Senegalu, tam można zobaczyć jak wyglądają ostrygi, nie ma tego w dorzeczu rzeki Gambia. warto spróbować soku z palmy czy baobabu (tu także owoców). Wycieczka spokojna aż zanadto, program bardzo lekki. Mało podróżowania busikiem. Dużo pływania po rzekach, w których nie widać ryb, ani innych mieszkańców rzek czy okolicznych zarośli. Sypialnia ptaków w Senegalu – jeśli ktoś liczy że usłyszy ptasie trele to się rozczaruje. Raczej wrzaski podobne do krzyków naszych rodzimych wron i kruków. Ale jeśli będzie miał szczęście i z bliska zobaczy pelikany, będzie usatysfakcjonowany. Nie warto zażywać profilaktyki antymalarycznej. Lepiej kupić sobie w aptece w Gambii lek COARTEM, za ok 450 dalasi (8 euro). 1 opakowanie wystarczy dla jednej osoby w razie, gdyby miała pecha i zachorowała na malarię, po ukąszeniu przez komara, które niestety gryzą. Można kupić w Polsce Off tropical, trochę pomaga. Na wyjazd trzeba zabrać przejściówki do kontaktów. Na część pobytową polecamy Kombo Beach Hotel. Obiekt na dość dobrym poziomie, obsługa dba o turystów. Nie warto kupować obiadokolacji w Polsce, w Biurze. Te same posiłki można wykupić na miejscu znacznie taniej. My płaciliśmy w Polsce od osoby 560 zł, a po przeliczeniu na miejscu zapłacilibyśmy o ok 180 zł taniej (każda obiadokolacja to 720 dalasi, a 10 euro to ok 560 dalasi, czyli jeden posiłek ok 12 euro). Można żywić się w knajpkach przy hotelu, których jest pełno. Oferują dania z kurczaka, wołowiny, ryb i owoców morza w znacznie niższych cenach. Po raz kolejny Biuro na początku objazdu zbiera nie małe pieniadze od turystów i na koniec ich nie rozlicza. Poniewaz sytuacja się powtarza, a Biuro nie wprowadza w tej kwestii żadnych zmian, brak rozliczenia ujmujemy w reklamacji (oprócz innych, nie zrealizowanych punktów programu), w razie braku reakcji zawiadomimy UOKIK. wygląda to na pobieranie rpzez Biuro dodatkowych, ukrytych kosztów, pod pozorem opłąt za bilety wstępu i napiwki.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Zmarnowane pieniądze I nieciekawy kirunek
KRZYSZTOF MIROSLAW, Skoczów 21.02.2026 | Tagi: 56-65 lat, w parzeOgòlnie wyjazd słaby wiadomo że w krajach Afryki jest bieda I wszechobecny brud ale biuro Rainbow powinno lepiej zadbać o swoich klientów bo Hotele są poniżej poziomu, a jedzenie bardzo słabe ,przez cały pobyt to samo to. ryż I cecula nawet wodę trzeba kupować...Tak więc nie polecam tego kierunku napewno za tą cenę można pojechać w ciekawsze miejsca.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wyrzucone pieniądze w błoto
KRZYSZTOF MIROSLAW, Skoczów 18.02.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeOd dawna nie byliśmy na tak słabym wyjeździe .Zdaję sobie sprawę że to biedne kraje ale warunki hotelowe które Rainbow posiada są poniżej standardów, Brud,brak AC, pokoi nikt nie sprząta, wyposażenie pokoi żadne.Kto podpisuje kontrakty z takimi hotelami? Jedzenie codziennie to samo a śniadania mascara Tak naprawdę to kraje pozbawione atrakcji .Nawet przewodnik nie ma co opowiadać. Nie polecam