Opinie o Senegambia - spacer z lwami

5.2/6
(343 opinie)
Intensywność programu
4.3
Obsługa hotelowa
6.0
Pilot
5.3
Plaża
6.0
Pokój
6.0
Położenie i okolica
6.0
Program wycieczki
5.2
Rezydent
6.0
Sport i rozrywka
6.0
Transport
4.9
Wyżywienie
4.5
Zakwaterowanie
4.4
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    19

    Spacer z lwami, Gambia i Senegal, grudzień 2024

    Beata 25.01.2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Jedna gwiazdka za spacer z lwami, dwie gwiazdki dla najlepszej pilotki z jaką jeździłam, panią Małgorzatę. Co poza tym - harcerski obóz przetrwania. Lot trwa 7 godzin bardzo niewygodnym i ciasnym samolotem z siedzeniami ze skayu. Hotel (Sand Beach Holiday Resort) w Banjul gdzie nocowaliśmy pierwsze 3 doby poza tym, że leży nad oceanem, jest pozaklasowy. Drzwi w pokojach albo niedomykały sie, inne przy próbie wejścia wyleciały z futryną. Z kontaków wystawały niezabezpieczone druty, ale nie było prądu w nich. Wody ciepłej nie było a zimna leciała tak niewielkim strumieniem, że nie można było się wykąpać. Na śniadaniu wyliczone były kawa 1 saszetka albo herbata 1 torebka. O ręczniki i papier toaletowy trzeba było prosić. W łazienkach nie było ani mydła, ani szamponu, ani szklanki do płukania zębów. Na szczęście opuściliśmy Banjul i wjechali do Senegalu północnego. Tam było lepiej, była ciepła woda i można się wykąpać. Spacer w parku Fathala jest atrakcją sam w sobie. Lwy prawdziwe. Potem mini safari, gdzie był nosorożec, żyrafy, antylopy, guźce. Kolejny dzień całodzienny przejazd z Senegalu północnego przez Gambię do Senegalu południowego. Wówczas była okazja podziwiania afrykańskiej rzeczywistości. Prom (jak przypłynie to będzie) wrażenie nie do podrobienia, granice między Senegalem a Gambią - również. Moim zdaniem Senegal południowy nie ma nic ciekawego do zaoferowania i jazda po koleinach, wertepach, częste kontrole policyjne, nie są warte tego wyjazdu. Poza tym mapka w ofercie tej wycieczki nie zgadza się z rzeczywistością - nie ma na niej zaznaczonego Senegalu południowego. Na szczęście po objeździe kupiłam odpoczynek w Hotelu Senegambia i to był dobry wybór.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    14

    podsumowanie

    Beata, Bytom 07.02.2024 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    bardzo trudna i wymagająca wycieczka ze względu na bród i biedę odwiedzanych krajów . ponadto biuro bez wyobraźni naraża klientów na ryzyko zatruć serwując im istny surwiwal kwaterują w hotelu poniżej poziomu bezpieczeństwa. Ogólnie panujący niedowład niedosprzatane pokoje brak ręczników papieru jedzenie które obrzydliwe i zimne zafundowało całej grupie zatrucia. Rejsy łódką po rzece bez kapoków kolejny surwiwal i brak wyobraźni. Polecam dalsze oczekiwanie na poważny wypadek.

    2.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    14

    Senegambia

    Ewa , Białystok 28.12.2023 | Termin pobytu: grudzień 2023 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Minusy 1)Bardzo słabe hotele( w opisie ***) , : brud, obskurne toalety, cieknące kabiny prysznicowe, dziurawe ręczniki ,zepsuta klimatyzacja 2) Niewystarczająca ilość jedzenia dla całej grupy na śniadaniach w niektórych hotelach 3 )Brak napojów do obiadokolacji , brak w opisie programu ,że napoje dodatkowo płatne 4) Mało zorganizowanego czasu , program na siłę wypełnia 7 dni, ostatnie 3 dni to 2 dni w drodze do południowego Senegalu ,żeby odbyć tylko 3 godzinny rejs łódką na jedną z wysp 5) Brak niektórych punktów programu. Uważam ,że Gambia nie jest przygotowana na turystykę. Plusy Piekna przyroda

    2.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    34

    rozczarowanie zamiast obiektu rządowego -marny hostel

    Anna, Nowy Sącz 20.12.2017 | Termin pobytu: grudzień 2017 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Z biurem Rainbowoturs jeździmy na wycieczki objazdowe od kilku lat. To był nasz czwarty wyjazd (po Kenii, Kubie i Sri Lance). Niestety, najgorszy. Biuro cały czas ma w swojej ofercie wariant z dwoma noclegami w obiekcie rządowym Gambii Sindola Lodge, mimo, ze po zmianie władz w tym kraju (a więc od początku 2017r.), władze nie udostępniają obiektu Rainbowtorus. Zamiast tego wszyscy turyści lądują w obiekcie Golden Beach, który ma standard zakwaterowania, serwisu i wyżywienia porównywalny do bardzo kiepskiego poziomu hostelu. Pokoje bez klimy, z grzybem, popękanymi ścianami, robactwem w pokojach, brudem. jedzenie racjonowane, bardzo marnej jakości i znikomej różnorodności, bardzo niegrzeczna obsługa. w obiekcie nikt nie pomaga nosić walizek, mimo że płacimy na ten cel przed rozpoczęciem objazdówki 45 dolarów od osoby. Od pracowników hotelu dowiedzieliśmy się że nigdy dotychczas od żadnego z pilotów biura nie otrzymali żadnych napiwków – gdzie więc one znikają? To pierwszy zarzut, drugi dotyczy postawy pilotów jakich zatrudnia Rainbowtours. Osoby te traktują turystów jak niezbyt rozgarniętych petentów, których należy zbywać za każdym razem, gdy czegoś chcą, najczęściej tłumacząc, że w Afryce to niczego z nikim nie da się załatwić. Bardziej utożsamiają się z pracownikami hoteli, po to by samym być lepiej traktowanymi. Zdumiewające to jest, bo przecież piloci są w pracy, którą my turyści im zapewniamy. I powinni zrobić WSZYSTKO aby klientom biura zapewnić jak najlepsze warunki na każdej płaszczyźnie. Może kolejne reklamacje i konieczność zwrotu pieniędzy przez Biuro doprowadzi do jakichś zmian w podejściu i Biura i pilotów. A przy tym będzie wreszcie skutkować właściwym poziomem usług, za które płacimy niemałe przecież pieniądze. Mam nadzieję, że także te opinie ktoś czyta i czasem wyciąga wnioski. Ale przechodząc do samej wycieczki. Gambia to bardzo biedny kraj, ale ludzie nie chodzą głodni i robią wrażenie szczęśliwych. Żyją dniem dzisiejszym, cieszą się tym, co mają, tu i teraz. To tak odmienne postrzeganie codzienności od naszego europejskiego, że choćby dla poznania tej innej mentalności warto podróżować do Afryki. Ciekawym doświadczeniem była wizyta w wiosce plemiennej czy w szkole. Choć odbywa się to w dużym pośpiechu i ogranicza do przekazania prezentów i zebranych pieniędzy. Wydaje się, że jeśli Rainbowtours jest głównym tour operatorem współpracującym z Gambią (generujemy tam ok 4 % pkb), powinno pomyśleć o objęciu stałym patronatem kilku szkół w Gambii i Senegalu, do których turyści powinni być wożeni. Zapewni to długofalową pomoc dla młodzieży uczącej się, a i efekty będą widoczne, a nie tylko doraźne wsparcie. Ewentualnie nawiązać współpracę z kilkoma wioskami i tam wozić turystów, aby widać było efekty naszego wsparcia. Oczywiście jeżdżąc tam, warto brać wszelkie przybory szkolne, piłki, środki higieniczne, leki, – to wszystko jest tam towarem deficytowym. W tym kraju w większości wsi ludzie mieszkają w lepiankach bez prądy, a wodę mają z jednej na całą wieś studni. Ciekawym doświadczeniem jest zwiedzanie Albert Market w Banjul. Krawcy pracujący na wolnym powietrzu, ryby właśnie złowione oferowane do sprzedaży – do wyboru, do koloru. Można kupić fajne pamiątki, rękodzieło, oczywiście targując się w miłej atmosferze. Przeprawa promowa także pozwala poznać trzeci świat. Widok ludzi, zwierząt, zapakowanych do granic możliwości, zdezelowanych bardziej lub mniej, samochodów wjeżdżających na prom – tego nie zobaczycie nigdzie indziej. Spacer z lwami w Parku Fathala – miłe, choć nie nadmiernie ekscytujące przeżycie. Biuro pobiera obecnie o 24 euro opłaty więcej, mimo że zabawy z młodymi lwami nie ma już w Parku (była przez krótki czas, w listopadzie 2017r., potem została wycofana). Samo safari w obrębie Parku to „polowanie” na dzikie zwierzęta, roślinożerców. Lasy namorzynowe ciekawe dopiero w Senegalu, tam można zobaczyć jak wyglądają ostrygi, nie ma tego w dorzeczu rzeki Gambia. warto spróbować soku z palmy czy baobabu (tu także owoców). Wycieczka spokojna aż zanadto, program bardzo lekki. Mało podróżowania busikiem. Dużo pływania po rzekach, w których nie widać ryb, ani innych mieszkańców rzek czy okolicznych zarośli. Sypialnia ptaków w Senegalu – jeśli ktoś liczy że usłyszy ptasie trele to się rozczaruje. Raczej wrzaski podobne do krzyków naszych rodzimych wron i kruków. Ale jeśli będzie miał szczęście i z bliska zobaczy pelikany, będzie usatysfakcjonowany. Nie warto zażywać profilaktyki antymalarycznej. Lepiej kupić sobie w aptece w Gambii lek COARTEM, za ok 450 dalasi (8 euro). 1 opakowanie wystarczy dla jednej osoby w razie, gdyby miała pecha i zachorowała na malarię, po ukąszeniu przez komara, które niestety gryzą. Można kupić w Polsce Off tropical, trochę pomaga. Na wyjazd trzeba zabrać przejściówki do kontaktów. Na część pobytową polecamy Kombo Beach Hotel. Obiekt na dość dobrym poziomie, obsługa dba o turystów. Nie warto kupować obiadokolacji w Polsce, w Biurze. Te same posiłki można wykupić na miejscu znacznie taniej. My płaciliśmy w Polsce od osoby 560 zł, a po przeliczeniu na miejscu zapłacilibyśmy o ok 180 zł taniej (każda obiadokolacja to 720 dalasi, a 10 euro to ok 560 dalasi, czyli jeden posiłek ok 12 euro). Można żywić się w knajpkach przy hotelu, których jest pełno. Oferują dania z kurczaka, wołowiny, ryb i owoców morza w znacznie niższych cenach. Po raz kolejny Biuro na początku objazdu zbiera nie małe pieniadze od turystów i na koniec ich nie rozlicza. Poniewaz sytuacja się powtarza, a Biuro nie wprowadza w tej kwestii żadnych zmian, brak rozliczenia ujmujemy w reklamacji (oprócz innych, nie zrealizowanych punktów programu), w razie braku reakcji zawiadomimy UOKIK. wygląda to na pobieranie rpzez Biuro dodatkowych, ukrytych kosztów, pod pozorem opłąt za bilety wstępu i napiwki.

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Zmarnowane pieniądze I nieciekawy kirunek

    KRZYSZTOF MIROSLAW, Skoczów 21.02.2026 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Ogòlnie wyjazd słaby wiadomo że w krajach Afryki jest bieda I wszechobecny brud ale biuro Rainbow powinno lepiej zadbać o swoich klientów bo Hotele są poniżej poziomu, a jedzenie bardzo słabe ,przez cały pobyt to samo to. ryż I cecula nawet wodę trzeba kupować...Tak więc nie polecam tego kierunku napewno za tą cenę można pojechać w ciekawsze miejsca.

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Wyrzucone pieniądze w błoto

    KRZYSZTOF MIROSLAW, Skoczów 18.02.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Od dawna nie byliśmy na tak słabym wyjeździe .Zdaję sobie sprawę że to biedne kraje ale warunki hotelowe które Rainbow posiada są poniżej standardów, Brud,brak AC, pokoi nikt nie sprząta, wyposażenie pokoi żadne.Kto podpisuje kontrakty z takimi hotelami? Jedzenie codziennie to samo a śniadania mascara Tak naprawdę to kraje pozbawione atrakcji .Nawet przewodnik nie ma co opowiadać. Nie polecam

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    24

    Najdroższe 19 sekund w naszym życiu .

    Adam 10.03.2025 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Decydując się na wycieczkę oprócz walorów krajobrazowych , przyrodniczych i kulturowych mamy nadzieję na odrobinę wypoczynku , skorzystania z słońca oraz kąpieli w basenie i nie o luksus mi chodzi . Nie będę rozpisywał się o atrakcjach turystycznych bo wiele tu pomocnych komentarzy z przebiegu wycieczki oraz atrakcji już zostało zamieszczonych lecz chciałbym zwrócić uwagę na warunki jakie Rainbow z czystą premedytacją funduje swoim klientom. Sam lot na tak długiej trasie PEKAESEM , w którym siedzenia są tak ciasno rozmieszczone to męka ( i ok jeśli ktoś jest niski , drobnej budowy to nie będzie to miało większego znaczenia , ale wyższe osoby z długimi nogami zapewne wiedzą o czym piszę) Warunki zakwaterowania w rozpadającym się Mansea Hotel w Gambii są poza krytyką , brud w pokoju, zaplamione i zakurzone łóżko z pościelą w żółte plamy ,klejąca się podłoga, łazienka z termitierami na ścianie , rozpadający się prysznic w którym stoi brudna woda po kostki , brak prądu w gniazdkach to tylko część atrakcji które nas przywitały . Wtedy zrozumiałem dlaczego tak ważne jest przed wyjazdem zaszczepienie się przeciw tężcowi , i nie o Afrykę tu chodzi ale o warunki na jakie firma Rainbow zezwala . Jedzenie to kolejna porażka danego hotelu, jeśli trzy bemary zawierające zimną smażoną cebulę z kiełbasą parówko podobną , fasolą czerwoną i starymi ziemniakami można uznać za ofertę kulinarną , przepraszam od czasu do czasu pojawiał się dosmażony omlet który był rozszarpywany przez moich współtowarzyszy niedoli. Czytając opinię umieszczone na stronie hotelu oraz przez niezadowolonych klientów już kilka lat temu , uważam że firma Rainbow nie reaguje i nie wprowadza żadnych zmian by poprawić ofertę zakwaterowania oraz wyżywienia. W kolejnych hotelach było już trochę luksusu , pojawiło się białe prześcieradło oraz ręcznik którym można bez obaw o zdrowie wytrzeć się po kąpieli, Jedzenie wydzielane, porcje bardzo skromne ale smaczne jeśli znalazł ktoś upodobanie w omlecie na śniadanie , osobiście nie przepadam więc jedna bułka z masłem towarzyszyła mi przy śniadaniu , wspomnę jeszcze o sukcesie ponieważ jednego dnia udało mi się wyżebrać łyżkę dżemu więc jak to wtedy smakowało , co do obiadokolacji to ryba lub kurczak , raczej to co my używamy do gotowania rosołu , przysmażony szkielet bo jeśli ktoś trafił na kawałek mięsa to mógł się nazwać szczęściarzem . Choć warunki kulinarne się poprawiły to nie można tego napisać pod względem utrzymania infrastruktury hotelowej . W ostatnim trzecim hoteli a Senegalu południowym basen był tak głęboki lub niestety woda była tak brudna że nie było widać dna . I można by było napisać że przecież to objazdówka ,to moim zdaniem nie zwalnia firmy Rainbow zapewnienia minimum poziomu jakości atrakcji hotelowych . Co do organizacji tras przejazdu uważam że na tak krótkiej tygodniowej wycieczce spędzanie dwóch dni tj. piątego dnia wycieczki 14 godzin w busie który rzęził ostatkiem sił to tylko kolejny kamyczek do organizacji wycieczki przez firmę Rainbow która plan układała za biurka , oraz siódmego dnia powrotu który zajmuje kolejne osiem godzin w busiku w którym po zawieszeniu pozostało wspomnienie , dojechać do do hotelu by w holu móc się odświeżyć, przebrać i oczekując na transfer na lotnisko gdzie po oczekiwaniu kilku godzin na samolot móc zasiąść na kolejne osiem godzin w fotel który w razie skurczu z zmęczenia nie pozwala na wyprostowanie nogi. Nie mam złudzeń że firma Rainbow wyciągnie wnioski z tych uwag , mam nadzieję ze następni szczęśliwcy przed wylotem będą mieć więcej informacji . My z żoną samej wycieczki nie żałujemy, choć śmiejemy się że to najdroższe 19 sekund w naszym życiu ( film z spaceru z lwami za 12 tys. zł) zdecydowaliśmy się na nią spontanicznie dla przyjaciół ,ponadto przyroda , miejscowi ludzie , pogoda oraz towarzystwo z którym przeżyliśmy tą przygodę zrekompensowało nam wszelkie niedogodności, co nie zmienia to faktu krytycznej opinii dla firmy Rainbow. P.S. Zapomniałem napisać o jedyny pozytywnym trybiku firmy Rainbow , naszym przewodniku Panu Marcinie, Pozdrawiamy z Gdańska i dziękujemy za wiedzę , oraz dobrą energię którą nas cały czas Pan otaczał .

    1.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    38

    Senegambia, objazd grudzień 2018

    SLAWOMIR HENRYK , Warszawa 23.01.2019 | Tagi: 56-65 lat, samemu

    Z pewnością nikomu ze znajomych nie polciłbym Państwa programu do Gambii i Senegalu. Czy poleciłbym Państwa biuro - zważywszy, że był to mój trzeci wyjazd - nie wiem, zwłaszcza że byłem z Państwem w Maroku i tę wyciedczkę oceniam dobrze. Teraz oferta wyglądała badzo ciekawie, ale tylko oferta - rozumiem reklama. Jednak organizacja, pilotka (Rosjanka), hotele, a zwłaszcza transport pozostawiają bardzo wiele do życzenia. Zastanawialiśmy się w grupie, czy wymagający Niemcy zgodziliby się na taki poziom wycieczki? Jestem na etapie organizacji najbliższych wakacji, czy w takiej sytuacji zdecyduję się na Rainbow...

    1.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Hotel Palma Rima

    M 27.02.2026 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Hotel Palma Rima to absolutna porażka, o ile można zaakceptować przy wielkim marginesie tolerancji bungalow tak absolutnie nie do zaakceptowania są pokoje w budynku głównym. Hotel bardzo dawno temu może był " atrakcyjny" ,ma potencjał,natomiast obecnie to upadający mały hotel. Wyżywienie jest nad wyraz negatywnie zaskakujące pod każdym względem. Szef kuchni wydziela porcje, jedzenia jest mało,na śniadania i obiadokolacje zawsze podawane jest to samo,aż trudno opisać ilość i jakość jedzenia. Niesmaczne! Brak warzyw i owoców. Rarytasem i wyjątkiem jest zielona sałata z pomidorami wydzielana do obiadokolacji oraz arbuz do śniadania. Do śniadania kawa ,herbata i napój lecz do kolacji płatna nawet woda. Oczywiście można zaopatrzyć się we wszystko w pobliskich sklepach i markecie. Przy hotelu są również znakomite restauracje ,które rekompensują kuchnię hotelową. Nie dopłacajcie do obiadokolacji w hotelu pod żadnym pozorem!!! Personel hotelu- bardzo miły,pan obsługujący basen- przesympatyczny,godny zaufania szef taxi przy hotelu,można dojechać do Senegambii,czy Monkey Parku - warto. Hotel Palma Rima jest najsłabszy z dostępnych hoteli w Serekundzie i Senegambii.

    1.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Senegambia

    DARIUSZ 24.02.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Byłem na wielu wyjazdach z Rainbow, ale jeszcze nigdy nie trafiłem na tak słabe hotele. Były obskurne, brudne, a do tego serwowano w nich bardzo słabe jedzenie. Program wycieczki był ciekawy i za niego dałbym wyższą ocenę, jednak strata blisko dwóch dni na podróż do wioski na wyspie w południowym Senegalu jest logistycznie źle zaplanowana.