Opinie o Club Bentota

Kategoria lokalna: Na Sri Lance nie istnieje oficjalna kategoryzacja hoteli.

4.6/6
(60 opublikowanych opinii)
Powyższa ocena stanowi średnią arytmetyczną ocen z opublikowanych opinii.
Zobacz szczegóły

Oceny szczegółowe

Atrakcje dla dzieci
2.3
Obsługa hotelowa
4.8
Plaża
5.5
Pokój
3.6
Położenie i okolica
5.3
Rezydent
4.8
Sport i rozrywka
3.9
Wyżywienie
5.1
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    4.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    po 12 latach tym razem pobytówka

    Lech, Bydgoszcz 27.02.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Hotel bardzo klimatyczny. Położony na mierzei w gaju palm kokosowych, dodatkowa darmowa atrakcja to warany i wiewiórki palmowe oraz przeprawy motorówką na stały ląd. Obsługa i wyżywienie 5-cio gwiazdkowe . Blisko stacja kolejowa skąd za grosze można robić wycieczki po okolicy.

    4.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    8

    Ocena Bentona Club

    Jarosław, Gdynia l.58 15.02.2024 | Termin pobytu: styczeń 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Pobyt w Bentona Club oceniam dobrze. Co prawda musiałem poprosić o wymianę pościeli gdyż ta którą miałem na powitanie miała chyba ze 20 lat ale bez kłopotu z uśmiechem wymienili. Samo miejsce bardzo ładne , plaża bardzo ładna. Obok "świątynia" w dżungli, wodne safari. Jest co robić. Spokojnie wybrał bym to miejsce na nawet dłuższy pobyt.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    8

    Sri Lanka Club Bentota

    Halina 23.03.2022 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Pokój hotelowy mocno zużyty, zwłaszcza łazienka. Woda ścieka z sufitu i ścian – na podłodze w łazience, toalecie kałuże wody. Bardzo zimno pomimo nie włączanej klimatyzacji. Przy zameldowaniu popsuty sejf (został naprawiony), tv nie działa.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    9

    Sri Lanka Club Bentota

    Sylwia, Gdańsk 27.03.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Hotel wybrany na 3 dni wypoczynku. Położenie hotelu urocze, plaża przepiękna, jedzenie super, obsługa przemiła - to plusy. Niestety w pokoju czuć było stęchliznę. Na krótki wypoczynek do zaakceptowania.

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Sri Lanka z Rainbow – zielono, egzotycznie i zdecydowanie warto

    Dorota, ------ 12.05.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymi

    Sri Lanka z Rainbow – zielono, egzotycznie i zdecydowanie warto 🌴🐘🥭 Wróciliśmy właśnie z objazdówki po Sri Lance (przełom marca-kwietnia) i jeśli ktoś się jeszcze zastanawia – tak, warto. To kraj soczyście zielony, pachnący mango, herbatą i wilgotnym powietrzem dżungli. Program był intensywny, ale prowadzony spokojnym tempem, bez biegania i „zaliczania” atrakcji sprintem. Nawet osoby mniej aktywne spokojnie dawały radę. Już na lotnisku praktyczna rada: kartę SIM najlepiej kupić od razu przed kontrolą wizową – 10 dolarów za 30 GB (Mobile) i internet działał świetnie praktycznie wszędzie. Można przy samym wyjściu z lotniska, taniej, ale z kolejką. My trafiliśmy akurat na awarię ich elektronicznego systemu wizowego, więc kolejki były spore (sprawdzali dokładnie w okienkach przy wbijaniu wiz), ale przedstawiciele Rainbow sprawnie wszystko ogarniali i od początku czuliśmy się zaopiekowani. Pierwszy hotel – Sofia Colombo – zrobił na nas świetne wrażenie. Basen na dachu, widok na ocean albo wieżę lotosu, bardzo dobre jedzenie i pokoje lepsze niż się spodziewaliśmy. Szkoda, że tylko jedna noc! Jeśli ktoś planuje spacer po promenadzie w Colombo, to raczej warto zrobić to w weekend – w poniedziałek było spokojnie, aż za spokojnie 😉. Za to tuk-tuki to świetna opcja na wieczorne zwiedzanie miasta z tubylcami, tylko warto negocjować ceny. Zawiozą wszędzie, gdzie warto, gdzie coś się dzieje. Sri Lanka to raj dla fanów owoców. Mango było tak dobre, że po powrocie polskie wydaje się tylko „inspirowane mango” 😄. Do tego banany, arbuzy, ananasy, melony. W hotelach jedzenie było bardzo różnorodne – od łagodnego po naprawdę pikantne – i praktycznie wszędzie świetnie karmili. Warto też zaglądać do lokalnych knajpek, bo można zjeść smacznie i kilka razy taniej niż w turystycznych miejscach. Sok mango za 150–200 rupii smakował dokładnie tak samo dobrze jak ten za 1200 😉. Korzystaliśmy szczególnie na postojach lunchowych z tego dobrodziejstwa. Lunche mozna kupic codziennie na postojach, w cenie 3000 rupi (bufet do syta). Ja codziennie zamawiałam sok z mango (1100-1500 rupii). Program wycieczki bardzo dobrze ułożony. Sigiriya okazała się dużo mniej straszna niż opowieści o „tysiącach schodów”. Wejście jest etapami, bez pośpiechu, a widoki wynagradzają wszystko. Wchodzi się po północnym, a może zachodnim zboczu góry, generalnie do południa to w cieniu. Wejście człowiek za człowiekiem, wiec powoli, nie zdążyłam się zasapać. Świątyń jest sporo, więc praktyczna rada dla przyszłych uczestników: chusta do zakrycia ramion i kolan oraz skarpetki to absolutny must-have. Kamienne posadzki potrafią być rozgrzane jak patelnia. Na Sigiriyę warto wejść i zadumać się, jak wyglądało to miejsce wieki temu. Nie skorzystałam z popołudniowej wycieczki do wioski w dżungli, w związku z czym miałam czas na pospacerowanie. Niedaleko knajpy, w której czekaliśmy na grupę (soki, kawa, posiłki), był piękny widok na Sigiriya. Piękne zdjęcia zrobiłam. Ogromne wrażenie zrobił sierociniec słoni – najpierw karmienie, potem możliwość obserwowania kąpieli słoni była naprawdę wyjątkowa. Plus za to, że nie widzieliśmy zwierząt trzymanych na łańcuchach. Dla chętnych za opłatą możliwość wykąpania się ze słoniami i sesja fotograficzna (750 rupii). Najbardziej wymagający był trekking w parku narodowym – około 9 km po kamienistej trasie z podejściami. Tu kijki trekkingowe naprawdę się przydają. Ale z kolei osoby, które wolą spokojniejsze zwiedzanie, mogły część atrakcji odpuścić bez problemu i nikt nie robił z tego problemu. Wrażenia z końca świata ciekawe, gdy człowiek stoi na krawędzi, a pod nogami ma tylko mleko mgły i chmury. Hotele były bardzo różne – od luksusowych po bardziej „w klimacie lokalnym”. Dbając o redukcję bagażu - wszędzie w hotelach były kosmetyki, woda w butelkach, czajniki, cukier, herbata i kawa w saszetkach, ręczniki i baseny. Najbardziej ujął mnie kolonialny hotel w Kandy, ze stylowymi pokojami i wystrojem wspólnych wnętrz. Położony naprzeciw świątyni, blisko bazarów, sklepów i knajpek tubylców, z uroczym jeziorkiem pośrodku miasta i przepysznym, wykwintnym jedzeniem. Na najsłabsze pokoje trafiliśmy na końcu pobytu w Club Bentota, choć sam ośrodek był piękny, klimatyczny, cudownie położony. Trzeba po prostu pamiętać, że Sri Lanka to wilgoć, tropiki i czasem klima żyjąca własnym życiem – raz człowiek płynie z gorąca, a raz marznie i szuka pilota, żeby ją wyłączyć 😅. Nie zawsze jednak temperatura nas satysfakcjonuje, czasem jest za gorąco, ale zwykle za zimno. Zmusza to do intensywnych ćwiczeń umysłowych nad obsługą technologii. Nie zachwyciło mnie safari (były słonie, trochę ptactwa i rogacizny), spodziewałam się więcej zwierząt i takiego wow - "polowanie" na tygrysa w Indiach było o niebo atrakcyjniejsze, może tu kierowca się nie starał, jadąc głównymi szlakami parku? Na ogromny plus zasługuje też pilotka, pani Joanna N. – profesjonalna, konkretna, świetnie zorganizowana i jednocześnie bardzo serdeczna. Uprzedzała o każdym trudniejszym fragmencie programu, wszystko tłumaczyła i naprawdę czuło się opiekę nad grupą. Powrót przez sytuację geopolityczną wydłużył się nam aż o 15 godzin i mieliśmy dodatkowe tankowania, ale zarówno Rainbow, jak i Enter Air stanęli na wysokości zadania. Było bezpiecznie, spokojnie i organizacyjnie bardzo dobrze. Podsumowując: Sri Lanka zachwyca przyrodą, zielenią, ludźmi i klimatem. To wycieczka dla tych, którzy chcą zobaczyć coś więcej niż hotelowy basen, ale jednocześnie nie chcą wracać z urlopu wykończeni. My wróciliśmy zmęczeni tylko jednym – ciągłym jedzeniem mango 🥭😄Ale i tak nie mamy dość!

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    pobyt 4 dniowy po objazdówce Harce na Lance

    Renata, śląskie 27.03.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    hotel odnośnie noclegów dla mało wynagających klientów. Choć położenie w urokliwym zielonym miejscu. Uroku dodaje to że jest położony pomiędzy oceanem a rzeką i dostęp na stały ląd łódkami które kursują co pół godziny. Posiłki w restauracji dość dobre, obsługa stara się i jest pomocna.

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Club Bbentota

    Jolanta Wanda, Lubin 20.03.2025 | Termin pobytu: marzec 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Fajnie położony pokoje wymagają remontu Obiekt średnio zadbany Węże gekony i warany obecne na terenie hotelu

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    12

    Hotel bez rewelacji

    Beata, --- 09.03.2022 | Tagi: 56-65 lat, z rodziną

    Hotel pięknie położony, piękny ogród, piękna plaża bardzo miła obsługa starająca się zrekompensować sytuację jaka ma miejsce w pokojach. Hotel był z tego co mówią osoby lokalne przez pandemie miejscem dla osób na kwarantanie/izolacji. Pokoje całe w grzybie, pleśni, kabina prysznicowa i inne sprzęty zapleśniałe. Podczas pobytu obsługa starała się odmalować nasz pokój, telefon hotelowy bez kabla, lampki nocne nie działają (4x obsługa starała się naprawić), światło wyłącznie ze sprawnego 1 kinkietu, u znajomych woda kapała na głowę z niesprawnej hydrauliki. Mimo wszystko pobyt bardzo udany dzięki miłemu personelowi i otoczeniu hotelu. Jedzenie smaczne.

    2.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    26

    Bentota w 2022

    Mirosława KRYSTYNA, Pępowo 04.02.2022 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Czas płynie i tego nie da się zmienić. Położenie hotelu jest bajeczne. Obsługa przesympatyczna i bardzo pomocna. Trzeba jedna wziąć pod uwagę , że hotel oddano w 1983 roku. Mało co od tej pory inwestowano. Ręczniki kąpielowe mają obraz czasu podkreślony dziurami. Tak więc, jeśli masz zamiar pałać się luksusem i przepychem - nie tu. Pokoiki co prawda codziennie odświeżone, Jednak tylko po wierzchu. Pleśń, odpadająca farba i niedomykające się drzwi balkonowe - to standard. Jedzenie urozmaicone i nie ma co narzekać, choć zdecydowany brak owoców morza.

    2.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    4

    Club Bentona

    Donata, Poznań 04.04.2025 | Termin pobytu: marzec 2025 | Tagi: 46-55 lat, samemu

    Club Bentona ,plaża szeroka , spokojne miejsce , pokoje w miarę czyste , część obiektu musi być poddane remontowi , dużym plusem jest jedzenia - smaczne i duży wybór .