Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka o bardzo ciekawym choć średnio - intensywnym programie. W późniejszych terminach należy pamiętać o ciepłym ubraniu i butach bo zwłaszcza w górach jest dość rześko. W kwestii pamiątek: Szale - są dostępne w tych samych wzorach absolutnie wszędzie, najtaniej w Szeki Ichnie łodycze - duży wybór, chociaż nietanie, w ostatnim dniu objazdu Herbata - dostępna w ładnych opakowaniach nawet w zwykłych sklepach Kawa - dostarczana z Turcji więc raczej trudno traktować jak pamiątkę z Azerbejdżanu Dywany - spory wydatek, ale bardzo piękne. Można kupić w trakcie programu w Muzeum Dywanów Skarpety z wielbłądziej wełny- piękne kolory i wzory, ale dostępne jedynie w Baku lub świątyni ognia Szebeke - cudowne ozdoby z połączenia szkła i drewna. Ze względu na pracochłonność wykonania pamiątka jest dość kosztowna. Do kupienia w Szekach w warsztacie. Przedmioty z miedzi - wyrabiane na miejscu przez rzemieślników. Znów nie jest to tanie ale piękne. Do kupienia głównie w Lachicz.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo ciekawa wycieczka, zdecydowanie polecam. Kierunek nieoczywisty, mało turystyczny, nieznany, ale jakże ciekawy. Na bazarach i w sklepach furia barw jedwabnych chust i szali, zapachów ziół i przypraw. Kraj bezpieczny, ludzi zazwyczaj mili. Baku zaskakuje czystością i monumentalnymi budowlami, gdzie można znaleźć klimatyczne knajpki :)
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka dobrze zorganizowana. Przewodniczka - Pani Danusia - przekazuje mnóstwo informacji. Kraj piękny, mocno zróżnicowany. Baku i prowincja to dwa różne światy. Trochę rozczarowała płonąca góra - spodziewałam się czegoś innego.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Piękna wycieczka. Na wstępie chcę zaznaczyć, że niewątpliwą wartością dodaną mojej wycieczki był pełen wiedzy, erudycji i niesamowitej umiejętności przekazu informacji pilot Pan Piotr. Podróżując już od jakiegoś czasu, mam akurat szczęście do przewodników, co jest bardzo istotne zwłaszcza przy wycieczkach objazdowych, jednak Panem Piotrem jako przewodnikiem jestem po prostu zachwycona. Dzięki Jego informacjom, zaczęłam rozumieć sytuację tego regionu i zaszłości, które doprowadziły do takiej a nie innej sytuacji tam panującej i co jakiś czas ulegającej " modyfikacjom ". Zależy co kto lubi, ale mnie ujęło stare miasto Baku i to można było bliżej zobaczyć w 1. dniu wycieczki. w moim odczuciu 2. dzień był przeładowany zwiedzaniem trzech muzeów i jeszcze innymi atrakcjami, wobec czego moja percepcja w 3. muzeum tego dnia była już bardzo ograniczona. Do reszty nie mam większych zastrzeżeń. Natomiast oczarował mnie zupełnie wysoki Kaukaz południowy tak w swojej urodzie jak i gościnności ludzi , wzbudzając we mnie nostalgię za pyszną babciną prawdziwą konfiturą, którą tam serwowali szczodrze wraz z dużym dzbankiem przepysznej ( do wyboru do koloru ) herbaty. zwracam uwagę, że cena nie jest jak na ich warunki najniższą, ale nie dostajemy szklankę czy filiżankę herbaty, ale cały czajnik, z którego napije się kilka osób. Podobnie z ciastem; to nie są kawałeczki ciasteczka jak u nas na spodeczku, ale małe brytfanki ciasta. Piękne wrażenia po wjeździe kolejkami ( dwiema )na góry. Ostatni dzień przed odlotem dosyć forsowny, ale z dobrze rozplanowanymi przerwami na atrakcje w zwiedzaniu. W programie zapewnione jest śniadanie, które według mnie było wystarczające tak w ilości jak i asortymencie. Ja dokupiłam obiadokolacje już w pierwszy dzień ponieważ po całym dniu zwiedzania przy już bardzo ciepłych, ale jeszcze akuratnych, dniach nie chciało mi się szukać lokali gastronomicznych. 3 posiłki wieczorne były ok., a reszta nie bardzo. Były osoby, które we własnym zakresie organizowały sobie wyżywienie i też to sobie chwaliły. Azerbajdżanie jawią mi się jako ludzie pomocni , ale dla mnie, co być może wynika z ich kultury i religii, mało uśmiechnięci, kontrolujący swoje emocje. Dlatego - wbrew temu co czytałam w innych opiniach - trudno mi było ocenić czy są życzliwi i czy cieszy ich fakt odwiedzin ich kraju przez turystów. Reasumując, wycieczka dla każdego, kto jest ciekawy i lubi poznawać inne kultury.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Byłem w połowie października. Jestem bardzo zadowolony. Główne wrażenie, to bardzo czyste miasta, z Baku na czele. Szkoda, że nie mamy tak w Polsce... Doszło tu, w związku z powyższym, do zabawnej sytuacji: widząc kapsel na deptaku w Baku (ach, co za rym...) podniosłem go i wyrzuciłem do śmietnika, z szacunku do czystości wokół. Jeśli chodzi o program, mamy tutaj dobry balans między zwiedzaniem miejskim a przyrodniczym, przy czym tego pierwszego jest nieco więcej. Wszystkie muzea zwiedzałem z zaciekawieniem, nawet jeśli pozornie nie dotyczyły moich zainteresowań, jak np. rozległe muzeum dywanów. Rozkład noclegów wyglądał następująco: cztery noce w Baku, dwie w Szeki i z powrotem Baku, przed nocnym wylotem do Polski. Oba obiekty wspominam bardzo pozytywnie - od warunków w dużych pokojach po smaczne i urozmaicone śniadania (choć te ostatnie w Szeki nieco gorsze - mniejsza różnorodność i część dań była na granicy ciepłoty). Intensywność programu oceniam jako optymalny. W każdym w zasadzie punkcie był dany czas wolny na samodzielną eksplorację (choć za mało go było w obszernym sklepie ze słodyczami i bakaliami). Do hotelu wracaliśmy popołudniami - w sam raz, by później wyskoczyć z hotelu na własną rękę (w Baku wspaniała restauracja Sah z lokalną kuchnią i cenami za dania główne w okolicach 13 manatów, a także z muzyką na żywo na kaukaskich instrumentach - świetne miejsce!). Azerbejdżan urzekł mnie bezproblemowością jego mieszkańców. Tutaj wszędzie czułem się bezpiecznie. Wchodząc np. do pubu (polecam np. Kahraba w Baku - azerskie piwo po 2-3 manaty i świetny klimat!) nie czułem się obserwowany. Tutaj ludzie są zajęci sobą i grupą, z którą siedzą. Kiedy jednak w lokalu jest szef / właściciel, to można się spodziewać bycia ugoszczonym jedzeniem i piciem, czego doświadczyłem dwukrotnie. Piękne wspomnienia gościnności i życzliwości. Stolica, Baku, to jedno z ładniejszych miast, jakie na żywo widziałem. Monumentalne architekturą secesyjną i modernistyczną - ale jeszcze nie bizantyjskie. Urokliwa starówka i wspaniale oświetlone (w tym animacjami!) Flame Towers, które są widoczne z wielu stron miasta. Szeki na północnym zachodzie - miasto kameralne, z gąszczem wąskich uliczek i wszędobylskich w tej kulturze murów - aż raz nawet się zgubiłem, nie mając internetu poza lokalami; jednak po zapytaniu o drogę udało mi się odnaleźć. I wspaniały Kaukaz w pobliżu miasta. Pilotka, p. Danuta, to osoba o ogromnej pasji i wiedzy, którą przekazywała w ciekawy, niezanudzający sposób. Momentami trochę zahaczała w swoich refleksjach o prezentowanie prywatnego światopoglądu w kwestiach związanych z kulturą - ale nie było tego dużo i moim zdaniem nie wykraczało poza granice smaku. Dobra organizacja i świetna komunikacja w sprawach stricte organizacyjnych - nie było żadnych niedomówień. Raz byliśmy nawet zaskoczeni in plus, gdyż powrót na ostatnią noc do Baku miał być "nie wcześniej niż o 20.", a finalnie byliśmy już o 19. Podsumowując, polecam tę objazdówkę osobom łaknącym poznania egzotyki, która nie jest aż tak bardzo dla nas egzotyczna i nie znajduje się na drugim końcu świata :) Jeżeli zaś traficie na pilotkę p. Danutę, to będzie to wartość dodana do bardzo dobrego programu i pięknego Azerbejdżanu jako takiego.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo ciekawa wycieczka, polecam! Zróżnicowany program, przewodniczka o ogromnej wiedzy. Hotele ok.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka intensywna ale warta zobaczenia. Zmieniłbym kolejność i najpierw Kaukaz a potem Baku. W ostatnim dniu przejazd ok 400 km i po kilku godzinach w nocy wyjazd na lotnisko. Tracimy przy tym systemie 2 dni. Druga spawa to jedna z Pań kaszląca w autobusie (przedstawiła się jako lekarz) zaraziła nas Covid. Nie nosiła maseczki a kaszlala non stop w autobusie. Świadomość tej Pani odbiega od standardu. Podejrzewam, że więcej osób to przechoruje. Poza tym wycieczka warta zobaczenia.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Świetna wycieczka, super kierunek. Architektura Baku, fajne nowoczesne muzea, historia i kultura, Kaukaz. A wszystko podane przez znakomitą przewodniczkę. Osobiście dałbym więcej czasu w budynku Zahy Hadid (kosztem czasu wolnego po muzeum dywanów i bieganiu po centrum handlowym...) Ale faktultety odradzam: 1) Baku nocą - 1,5h stania w korkach, tak wygląda Baku zawsze. Lepiej iść na spacer. 2) Trekking: jak ktoś ma nadzieję na fajny trekking po Kaukazie to niech wybije to sobie z głowy, bardzo strome i nudne podejście (30min) punkt widokowy i zejście ... nic fajnego, pieczenie chleba (40sekund) i kolacja (w każdej restauracji za taką kwotę zjesz więcej i lepiej, znacznie lepiej).
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
zaskakujące Baku, mnóstwo zabytków i wspaniale krajobrazy gór Kaukazu, bardzo dobry procesjonalny pilot, jeszcze raz bym pojechał
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kraj kontrastów: na początek Baku, zaskakująco współczesne a następnie Kaukaz, który mnie zachwycił, z programu wyrzuciłabym wyjazd nad jezioro na rzecz dłuższego pobytu w wiosce. Program wycieczki bogaty ale nieprzeładowany, choć dużo chodzenia po schodach więc warto zadbać o kolana ;) Kraj muzułmański ale nie ortodoksyjnie, ludzie przyjaźni, sprzedawcy nienachalni, bezpiecznie można samemu chodzić nawet nocami. Nie mieliśmy wykupionych kolacji i to był chyba dobry wybór, bo jedzenie na mieście rewelacyjne i w dobrych cenach. Warto wymienić pieniądze już na lotnisku (kurs jest niewiele gorszy) w bankach kolejki i wymiana trwa długo, spisują dane z paszportu. Kartami można płacić jedynie w dużych supermarketach, płacenie dolarami i euro też jest problemem, mi udało się zapłacić tylko raz. Wszędzie chcą ich walutę (manaty) dlatego warto wymienić albo na lotnisku albo w Baku. Nam zmienili drugi hotel i zamiast w centrum miasta (gdzie w pobliżu bank i sklepy) wylądowaliśmy w hotelu za miastem, hotel super, pokoje rewelacyjne i można iść na spacer w góry, widoki rewelacyjne. Wi-fi w hotelach bardzo dobre. Autokar średniej jakości, plusem było to, że były gniazdka do ładowania telefonów. No i na koniec pilot. Podziękowania dla Pana Marcina, który ogarniał ze spokojem i opanowaniem wszelkie problemy, z pasją i humorem przybliżał Azerbejdżan.