5.2/6 (128 opinii)
4.0/6
Dobrze zapalanowana i przeprowadzona - ciakawa
RYSZARD, Nowe Miasto Lubawskie - 08.06.2015
3/4 uznało opinię za pomocną
4.0/6
Wiedeń piękny ale można było sporo więcej zobaczyć , program wycieczki średnio intensywny , oglądanie tylko z zewnątrz Belwederu , Hochburgu , domu Hundertwassera czy starówki ( Ringu) z okien autokaru pozostawia uczucie niedosytu. Na szczęście pogoda była dobra ( październik). Dolina Wachau i opactwo w Melku warte zobaczenia. Lokalne panie przewodniczki - rewelacyjne ! Natomiast nasza pani pilot bardzo średnio się angażowała. No i hotel gdzie w pokojach były jedne , wspólne(!) drzwi do toalety i kabiny prysznicowej , takiego patentu jeszcze nie widzieliśmy !
Paweł, Wola Rzędzińska - 10.11.2015
19/21 uznało opinię za pomocną
4.0/6
Dzięki tej wycieczce można sobie wyrobić tylko ogólny obraz Wiednia. Aby go lepiej zwiedzić należałoby poświęcic nie dwa, ale conajmnie 4, 5 dni. Niewątpliwie duże wrażenie robi Schoenbrunn, tez nic nie można odmówić Melkowi. Niestety wycieczka jest podporządkowana fakultetom a zwłaszcza obiadokolacjom, osoby nie korzystające z tych fakultetów powinny być odworzone do hotelu a nie zmuszane do czkania w autobusie do późnych godzin nocnych, abstrachuję od tego, że ceny tych obiadów były wysokie, za połowę ich ceny można się było najeść samemu sobie to organizując
Lesław Zenon, Kraków - 05.10.2017 | Termin pobytu: wrzesień 2017
52/57 uznało opinię za pomocną
4.0/6
Program wycieczki jest ciekawy, pilot Michał jest bardzo sympatyczną osobą, tak jak i przewodniczka, pani Elwira. Wyjazd charakteryzował się jednak pewnymi niedogodnościami, po których wyeliminowaniu wycieczka zasłużyłaby na ocenę bardzo dobrą / znakomicie. Niezrozumiałe były dla mnie pewne punkty programu: po co po zwiedzeniu opery i pobycie w samym centrum Wiednia przebijać się autokarem przez centrum Wiednia do Domu Hundertwassera i poświęcać tam czas na kawę i pamiątki w mało ciekawym miejscu tylko po, żeby wrócić na starówkę w to samo miejsce? Moim zdaniem można w ogóle wyrzucić Dom Hundertwassera z programu zwiedzania, to jest tylko ciekawostka architektoniczna, przewodniki austriacki w ogóle o niej nie wspominają wśród najważniejszych punktów zwiedzania. Straciliśmy ok. 2 godzin, które można było spędzić na wiedeńskiej starówce. Obecny w programie "spacer po wiedeńskiej starówce" to jakiś żart: po przejściu kilkoma dziedzińcami Hofburga i jedną ulicą rozstaliśmy się z przewodniczką pod katedrą, nawet wcześniej niż to było zaplanowane. Wiedeńska starówka zasługuje na znacznie więcej! Wycieczka w ogóle nie obejmuje tak ciekawych miejsc jak ratusz i jego ogrody, kościół wotywny, teatr miejski, dzielnica muzeów i kościół Karola Boromeusza. Na gruntowne zwiedzanie powinien być zaplanowany prawie cały pierwszy dzień. Jeżeli nie chce się ciągnąć grupy po tych wszystkich miejscach, można je przedstawić podczas objadu Ringiem - co również nie zostało zrobione. Nie rozumiem też, dlaczego na wycieczce, która ma w tytule "dolinę Wachau", rejs statkiem w dolinie jest atrakcją fakultatywną.
Magdalena - 08.05.2018
179/184 uznało opinię za pomocną