Opinie o Wielka, meksykańska wyprawa
Oceny szczegółowe




Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
warto ale uwagi dla Biura
Arkadiusz Piotr, Marysin 14.03.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parzeOgólnie fajna wycieczka , mimo że przed mieliśmy obawy co do objazdu to w zasadzie wszystko Ok niezbyt męcząca. Wielka zaleta i pochwała dla Rezydanta : P.Ania > Rewelacja, bez niej ten wyjazd byłby inny. Opieka , przekazywane informacje o Meksyku , tematyczne , odpowiedzi na pytania , język -poziom wysoki samej osoby, inteligencja >to wartości bezcenne tej wycieczki. Uwagi do Rainbow: 1.nie wypada żeby przy powrocie z Cancun wejście do Dreamleinera z płyty lotniska na jakimś obrzeżu lotniska długi dojazd autobusem jak w taniej linii w upale rzucając na boki w czasie jazdy> dramat i wstyd . Ile zaoszczędziliście 1-2 tys € , przy takiej cenie za wycieczkę to lekceważenie klientów po w zasadzie fajnym pobycie. 2. Poza tym Hotel w Puebli kolacja zupełnie zimna radzę na przyszłość dyscyplinować ww hotel. Zreszta uważam że mogliście wybrać hotel bliżej Zocalo , pełno pustych. Ten który wybraliście w nieco obskurnej części mimo ze niedaleko centrum. Pozostałe Hotele w zasadzie Ok obsługa w porządku. 3.Jeszcze uwaga do Hotelu na koniec 2 doby w Cancun > hotel przy plaży ale tez przy samym miejscu gdzie jednostki pasażerskie turystyczne Co 1/2 godz spaliny ze statków z odgłosem , plaza b mała , basen brudny tzw masówka Hotel. Autokar Ok Kierowcy znakomici szczególnie Marco / który codziennie sprzątał autokar, nawet jak jechał to starał się omijać doły -ogromne uznanie/ . Drugi kierowca na ost 2 dni już nie kwapił się do dbania takiego o autokar , były pozostawione śmieci przy siedzeniach. Jednak sprawdzałbym na mscu dokładniej autokary , nasz zepsuł się po drodze , zreszta jak zauważyłem nawet wcześniej nie działał np wskaźnik poziomu paliwa . Na szczęście opony Ok. Radzę Rainbow bardziej naciskać na Przewoźnika wzgl sprawdzania autokarów przed wycieczka bo nie są najnowsze,choć nie ma co narzekać nie było źle uwzględniając np. Marco. 4.zmiana planów Rainbow > usunięcie Acapulco , niezrozumiałe. Rozmawiałem z ludźmi którzy byli w tym czasie z innymi biurami i nie jest to do końca uzasadnione. Zreszta tez był tam Turniej tenisowy w podobnym czasie i nikt go nie odwoływał ze wzgl. Na zniszczenia na jesieni. Tak naprawdę w Acapulco można było choćby autokarem. Ogólnie 4 na 5 ocena szkoda że ww co napisałem niedopilnowane przez Rainbow bo było by 5/5 . Duże tez uznanie dla grupy mimo że praktycznie wszyscy 40++ / a może właśnie dlatego/ praktycznie bez problemów przy 45 os grupie , to ważne.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wszystko ok. poza ...
Witold 29.02.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: 56-65 lat, z rodzinąNie będę powielał zalet wyjazdu, które zostały już wymienione w poprzednich opiniach. Ogólnie bardzo polecam wycieczkę. Była intensywna, ale do przeżycia. Jedynym tematem ale bardzo szerokim a zarazem żalem do firmy Rainbow jest wprowadzanie klientów w błąd do ostatnich dni przed wyjazdem jakoby docieramy do Acapulco. Jest to jawne oszustwo, ponieważ już pierwsze grupy w listopadzie pomijały ww. miasto (zniszczenia po huraganie). Znaczna część klientów decydowała się na wycieczkę biorąc pod uwagę możliwość zobaczenia Acapulco i Oceanu Spokojnego. Jest to chwyt marketingowy biura poniżej godności. Wiadomo, że to się wszystko wyda po jakimś czasie i klienci będą zniesmaczeni. Ktoś mógł pomyśleć w biurze o zadośćuczynieniu (nie w formie finansowej - żałosne ponad 200zł), ale biorąc pod uwagę, że spaliśmy 20 km od Pacyfiku w miejscowości Tehuantepec- o małej zmianie programu - cel byłby osiągnięty Ocean Spokojny. Wówczas biuro mogłoby się w taki sposób wytłumaczyć. A tak pozostaje niesmak i poczucie, że zostaliśmy oszukani !!!
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ciekawe, ale męczące.
Jaroslaw, Gdańsk 26.01.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWycieczka bardzo ciekawa, program naładowany do granic wytrzymałości uczestników; wczesne wstawanie, kiepskie jedzenie. Budowle rdzennych Indian i elementy przyrodnicze podróży warte wysiłku. Największym mankamentem wyjazdu są wielogodzinne przejazdy autobusem, zazwyczaj 6 - 8 godzin dziennie. Jedzenie w hotelach tranzytowych najgorsze, jakie widziałem w życiu, nie tylko niesmaczne, ale jest go dramatycznie mało; warto wozić podręczne zaopatrzenie. Pierwszy raz w życiu uczestniczyłem np. w kolacji w hotelowej restauracji, gdzie do strzępu kurczaka wydzielono nam po cztery frytki. Same hotele bez zarzutu. W dobrym odbiorze wycieczki mocno pomogła pilotka, Pani Ania. Duża wiedza, ładny język i zaangażowanie wiele nas o tym wielkim i różnorodnym kraju nauczyły.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
POLECAM WSZYSTKIM ZAINTERESOWANYM
MAGDALENA, SZCZECIN 17.04.2018 | Termin pobytu: marzec 2018 | Tagi: 36-45 lat, w parzePROGRAM WYCIECZKI GODNY POLECENIA, UROZMAICONY. PILOTKA, PANI MAŁGORZATA ŻUK bardzo profesjonalna - kompetencja, wiedza, rozwaga, doświadczenie, uczciwość, wiarygodność, otwartość, elastyczność W KAŻDYM CALU !!!!
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo ciekawy program, ale z minusami organizacyjnymi
Marta, Kraków 30.12.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 36-45 lat, samemuJestem bardzo zadowolona z wycieczki objazdowej po Meksyku – program był niezwykle ciekawy, różnorodny i dał możliwość zobaczenia kraju z wielu stron. Całość minęła zdecydowanie za szybko i żal było wyjeżdżać. Meksyk zachwyca, a mieszkańcy są bardzo mili i życzliwi. Żadne z odwiedzonych miejsc nie sprawiało wrażenia niebezpiecznego. Autokar był w porządku, a kierowca Moisés bardzo profesjonalny. Minusem były płytkie półki nad siedzeniami, z których regularnie spadały bagaże podręczne. Przejazdy bywały długie i męczące, a wiele miast zwiedzaliśmy w okolicach zachodu słońca. Przelot z miasta Meksyk do Cancún przebiegł sprawnie, jednak na miejsce dotarliśmy późnym wieczorem, już po kolacji. Hotele na objeździe w większości prezentowały naprawdę dobry standard, choć liczba gwiazdek nie zawsze odpowiadała rzeczywistości. Dużym plusem była lokalizacja – często w centrum miast. Poza hotelem w Puebli wszystkie obiekty miały suszarkę do włosów w łazience. Najgorzej wypadł hotel w Campeche, który odstawał standardem od pozostałych. Część wypoczynkowa all inclusive w Cancún miała większy wybór jedzenia i basen, jednak ku mojemu zaskoczeniu bardziej spodobało mi się Acapulco, które okazało się bardziej autentyczne. Pokoje w Acapulco były też dużo większe, podobnie jak plaża. Wyżywienie na objeździe było słabe i praktycznie wszędzie serwowane, co jest problematyczne przy nietolerancjach pokarmowych i diecie wegetariańskiej (dania wegetariańskie wyglądały czasami żenująco). Na tym tle zdecydowanie wyróżniały się jedynie hotele w Palenque i w mieście Meksyk (no i wyżywienie na all inclusive, ale to inna kategoria). Bardzo brakowało czasu na lokalne jedzenie i street food – zdarzały się przerwy lunchowe w restauracjach lub postoje przy stoiskach z tacos, ale było ich jednak za mało przy tak kulinarnie fascynującym kraju. Z wycieczek fakultatywnych zdecydowanie najbardziej podobały mi się wizyta w cenocie oraz Isla Mujeres. Wycieczka do Xochimilco była natomiast nieco rozczarowująca: z powodu korków dojazd w obie strony zajął wiele godzin, a na miejsce dotarliśmy krótko przed zachodem słońca, przez co kolorowe łódki nie prezentowały się tak efektownie, jak można by się spodziewać w pełnym słońcu. Pilot posiadał dużą wiedzę z zakresu historii i kultury Meksyku, jednak dawał niewiele informacji praktycznych i był trochę mało pomocny w codziennych sprawach. Podsumowując: mimo niedociągnięć organizacyjnych i słabego wyżywienia na objeździe, była to bardzo udana wycieczka z rewelacyjnym programem, która pozwoliła naprawdę poczuć Meksyk i z pewnością zachęca do powrotu.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wielka konkwista - spełnienie marzeń
GRAZYNA, SUWALKI 01.04.2017 | Tagi: 56-65 lat, w parze"Wielka konkwista" , to wycieczka, która spełniła moje marzenia o Meksyku. Po powrocie do Polski, kiedy myślę o Meksyku widzę: stanowiska archeologiczne, lazurowe wodospady,Kanion Sumidero, flamingi, piękne plaże, uśmiechniętych ludzi, miasteczka kolonialne i meksykańskie jedzenie. Cieszę się, że mogłam odwiedzić Meksyk. Niezdecydowanych, zachęcam aby odwiedzić Meksyk. Życzę aby pilotem grupy była Pani Karolina.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Meksyk - prekolumbijski świat
Anna, Poznań 27.06.2016 | Tagi: 26-35 lat, w parzeMeksyk - marzenie o innym świecie. Nasze marzenie. Bowiem Meksykanie nie chcą innego świata. Ten ich całkowicie im wystarczy i to my jestesmy tam goścmi /intruzami. Widac to zwłaszcza w wiosce Majów San Juan Chamulla. Godna podziwu obrona swojej kultury i swojego małego świata. Sądziłam że jadac tam jestem przygotowana na to co zobaczę- w końcu przeczytałam o tej wiosce całą ksiązkę Fiedlera. Jednak nie- zwłaszcza kościół zdumiewa, zachwyca, przenosi do innego wymiaru. Wyryje się w twej pamięci już na zawsze. I dobrze bo o to chodzi, zwłaszcza że nie będzie tego na zdjęciach. Ale to nie jedyne miejsce które pozostanie w pamięci na zawsze z tego wyjazdu- takich jest wiele: -pierwsze spojrzenie na piramidę słońca w Teotihuacan - zachwyca, sprawia że człowiek czuje się malutki, malutki wobec tamtego świata Azteków, ale zarazem pełen podziwu dla kultury, której budowle pozostały do dziś i nadal wyowłują takie wrażenie -kanion sumidero - taka większa wersja naszego spływu Dunajcem, ale jaki cudowny chłód w ten upał -kolonialne miasteczka- Taxco, Puebla, Merida...jak pięknie, tylko dodac Esmeraldę i mamy naturalną scenografię do telenoweli :) -Palenque - az nie wiem co napisac, dżungla a w niej piramidy, tylko to tak banalnie brzmi, a tam nic nie jest banalne, nawet ogrom stoisk z pamiątkami jeśli wiemy już ze to potomkowie dawnych właścicieli tych ziem którym je zabrano i w ramach rekompensaty mogą tu handlowac -wodospady aqua azul - byc tam i sie w nich nie wykąac to grzech! -Sanktuarium Matki Boskiej z Gwadelupe - piękny teren, piękny widok, ale piękna zwłaszcza siła wiary narodu meksykańskiego, który jest tam zawsze a nie tylko "jak trwoga to do Boga" . Bardzo tam tez kochają Jana Pawła II , co widac w wielu miejscach. Wielka konkwista to doskonała okazja aby podczas jednego wyjazdu poznac kilka wielkich cywilizacji prekolumbijskich Majów, Azteków, Tolkmeków. To także okazja do zmiany swoich błędnych przekonań np o Meksykanach marzących o wyjeżdzie do USA. Oni nigdzie nie chcą jechac. Nie dziwię się dlaczego, na ich miejscu też bym z tamtąd nie wyjeżdżała . Polecam ogromnie ten wyjazd. Wart swojej ceny.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wielka przygoda
Ewa, Pyskowice 31.08.2019 | Tagi: 36-45 lat, samemuChoć nazwa wycieczki jest nieco niepoprawna politycznie i nie zachęca do wyjazdu (a w obliczu wszystkich zdobytych o konkwistach informacji uważam, że powinna zostać zmieniona), sama impreza turystyczna jest godna polecenia. Trasa wyjazdu jest długa i pozwala na zwiedzenie rozległego terenu, ciekawych miejsc, porównanie rożnych obliczy kraju i - być może - wyrobienie opinii na temat Meksyku. Zdecydowanie w pierwszej 5-tce moich życiowych wypraw. Choć program jest bardzo bogaty, zostawia również chwilę na odpoczynek.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka godna polecenia, ale o kilku rzeczach warto wiedzieć.
Piotr Dominik, Warszawa 08.01.2023 | Termin pobytu: grudzień 2022 | Tagi: 46-55 lat, w parzeWielka meksykańska wyprawa to w chwili obecnej najdłuższa wycieczka objazdowa do Meksyku oferowana przez biuro podróży Rainbow (15 pełnych dni poza Polską, w tym 14 noclegów). Decydując się na udział w tej imprezie warto mieć świadomość, że nie jest to wyjazd mieszany typu objazd + wypoczynek ale intensywny tour z dwoma dniami odpoczynku (jeden dzień wypada w połowie wycieczki w Acapulco, drugi na końcu imprezy w Cancun). Jako plusy wycieczki mogę wymienić ciekawy program ze szczególnym uwzględnieniem wizyt w strefach archeologicznych czasów przedkolumbijskich (Chichen Itza, Palenque, Uxmal, Monte Alban, Teotihuacán) oraz możliwość odwiedzenia wielu zabytkowych miast wybudowanych w czasach kolonialnych (Merida, San Cristobal, Puebla, Oaxaca, Taxco). Dwa przedostatnie dni zarezerwowano na pobyt stolicy kraju - Mexico City w trakcie którego wielka wrażenie robi wizyta w bazylice Matki Bożej z Guadelupe. Bonusem dla naszej grupy, otrzymanym ze względu na termin, który wybraliśmy dla swojego wyjazdu był wieczór sylwestrowy spędzony w kurorcie w Acapulco, w pokoju z widokiem na Ocean Spokojny. O północy siedząc na plaży podziwialiśmy 15 minutowy spektakl sztucznych ogni którego intensywność przyćmiła wszystkie dotychczas oglądane przez nas show. W czasie całej wycieczki istnieje możliwość zakupu wielu interesujących lokalnych pamiątek, niedostępnych w Polsce np. alkoholi (mezcal, posh, polque), wyrobów ze srebra, koszul meksykańskich i poncz, oryginalnych wyrobów ze skóry (paski, torebki, plecaki), sombrer, kapeluszy itp. Jako minus wycieczki na pewno warto wypunktować: nieciekawe, monotonne wyżywienie w hotelach (powtarzające się dania, np. jajecznica na śniadanie, galaretka na deser), dwa porcjowane posiłki dziennie i brak w programie (opcjonalnych) lunchów oznaczało dla nas konieczność przywyknięcia do faktu że śniadanie podawane było o 7.00-8.00 rano, a drugi posiłek dopiero o 19.00-20.00. Powyższa uwaga jest kierowana do biura podróży - być może warto rozważyć włączenie do programu np. kilku lunchów w lokalnych restauracjach np. co drugi, trzeci dzień. Osobiście brakowało mi możliwości spróbowania dań regionalnych kuchni meksykańskiej, a potrzeba ta została w niewielkim zakresie zaspokojona poprzez rezygnację z udziału w posiłkach hotelowych. Druga uwaga do biura podróży: zabrakło na stronie Państwo stronie internetowej informacji o dość niskich temperaturach panujących wieczorami i rano na trasie wycieczki - około 7-8 st. C w grudniu. Dotyczy to w szczególności wizyt w miastach kolonialnych odwiedzanych na trasie. Z załączników do umowy zapamiętałem jedynie adnotację o konieczności cieplejszego ubrania się w mieście Meksyk z uwagi na jego położenie 2000 m.n.p.m. Prawda jest jednak taka że zimno panowało w wielu innych odwiedzanych miastach, w tym również w hotelach gdzie zachodziła konieczność dogrzewania się w nocy klimatyzacją lub grzejnikami olejowymi. Niezbędne na czas tej wycieczki zatem zabranie ze sobą ciepłej kurtki, najlepiej puchowej i czapki zimowej. Na koniec kilka słów o oferowanych fakultetach: - wizyta i kąpiel w cenocie- według mnie najfajniejszy fakultet na trasie, kąpiel w krystalicznie czystej wodzie w kraterze powstałym po uderzeniu meteorytu robi niesamowite wrażenie. Kąpaliśmy się w cenocie Ik Kil w której spędziliśmy około 60 minut. Polecam z uwagi na frajdę i niesamowite wrażenia. - rejs statkiem wzdłuż wybrzeży Acapulco o zachodzie słońca- fakultet dla osób które lubią głośna muzykę, taniec i alkohol. W trakcie rejsu podawane są nielimitowane napoje alkoholowe i grana jest muzyka na żywo. Do ewentualnego rozważenia przyszłych uczestników pozostawiam decyzję, czy nie lepiej spędzić ten czas odpoczywając na plaży w drinkiem w dłoni, regenerując się przed kolejnymi dniami objazdu. - przelot balonem w Teotihuacán - to największe rozczarowanie z uwagi na stosunek ceny 200 USD do oferowanych wrażeń. Fakultet ten reklamowany był jako niesamowity lot nad piramidami o wschodzie słońca. Prawda jest jednak taka że balony nawet nie zbliżyły się do piramid , a ten którym lecieliśmy wzniósł się na około 20-30 metrów a następnie przez około 40 minut krążył nad przedmieściami gdzie podziwialiśmy magazyny, składowiska złomu i nieużytki rolne. Piramidy były ledwie widoczne i wymagały użycia zoomu w aparacie. Fakultet ten dla niektórych osób może być interesujący z uwagi na samą możliwość lotu balonem, ale na pewno nie jest wart wydania 900zł. Na zakończenie chciałbym przekazać do biura Rainbow jeszcze jedną sugestię organizacyjną odnoszącą się do pierwszego noclegu w Cancun. Myślę że większość uczestników wycieczki, z radością spędziłaby pierwszy dzień i pierwszą noc w Meksyku w hotelu Occidental sieci Barcelo w którym nocowaliśmy również ostatniego dnia - nawet kosztem zwiększonej ceny za całą imprezę. Pierwszy i ostatni dzień pobytu w tak renomowanym i położonym rewelacyjnie tuż przy plaży hotelu byłby niejako klamrą spinającą całe wydarzenie, pozostawiając w pamięci jego uczestników niesamowite wspomnienia.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wielka Meksykańska wyprawa luty 2026
Agnieszka i Radek 09.03.2026 | Tagi: 46-55 lat, w parzeMeksyk był taki jak się spodziewaliśmy,głośny i kolorowy!Meksykanie to bardzo przyjaźni ludzie i bardzo lubią Polaków,co można odczuć na każdym kroku.Bylismy pod wrażeniem odwiedzanych miejsc i poznaliśmy fajnych ludzi.Jedynym, małym rozczarowaniem było meksykańskie jedzenie,które jest smaczne,ale dużo uboższe niż nasze wyobrażenie 🙂Podsumowując,polecamy serdecznie Meksykańską wyprawę!


