Przejdź do treści

Opinie o Albański off road

5.3/6
(231 opublikowanych opinii)
Powyższa ocena stanowi średnią arytmetyczną ocen z opublikowanych opinii.
Zobacz szczegóły

Oceny szczegółowe

Intensywność programu
5.4
Pilot
5.5
Program wycieczki
5.5
Transport
5.4
Wyżywienie
4.7
Zakwaterowanie
4.4
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    9

    Off road z wycieczką i nasz samodzielny :)

    Dariusz, --- 11.07.2021 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Wycieczka zrealizowana w czerwcu 2021. Pilot pan Przemek - bardzo kompetentny z dużą wiedzą i ciekawym sposobem przekazu (dodatkowo zna lokalny język). Program wycieczki bogaty i różnorodny, dla każdego ale nie dla dzieci. Wymagający jeśli chodzi o długie przejazdy autobusem (dobrej klasy) w trudnym terenie, wczesne wstawanie w tym 2razy breakfastbox. Świetnym punktem jest rafting bardzo dobrze zorganizowany, bonusem były bezpłatne zdjęcia także z drona. W wycieczkach fakultatywnych nie uczystniczyliśmy ale słyszeliśmy dobre opinie. Hotele na trasie nie uległy zmianie w porównaniu do poprzednich lat - ogólna ocena dobra. W Berat polecamy obok hotelu mały sklepik - na rogu po prawej stronie. Prowadzi go bardzo życzliwy człowiek. Zarówno podczas wieczornych jak i porannych samodzielnych spacerów można czuć się bezpiecznie. My po zrealizowaniu programu w Durres mieliśmy pomysł na własny off road i kontynuowaliśmy pobyt w Albanii na własna rękę (zrezygnowaliśmy z powrotnego lotu). Udaliśmy się w Góry Przeklęte - najpierw do Shkodre (tu zostawiliśmy część bagażu) - potem z Koman Lake zorganizowaliśmy prom do Markaj i stąd z plecakami i namiotem udaliśmy się na 8dniowy trekking z Markej przez Curray Posh, Curray i Eperm, Querc Cave - Querc i finalnie do Theth. W ciągu 7dni nie spotkaliśmy ani jednej osoby (zarówno żadnych turystów jak lokalsów). Alpy Albańskie sa bardzo wymagające- przeprawy przez brody, trasy słabo oznakowane, na części trasy brak wody, płaty śnieżene do przekroczenia, dużo trawersowania i... było bardzo gorąco (czasami w godzinach 13-15 do 36C). Połączenie off roadu z wycieczką i naszego samodzielnego trekkingu to w sumie 21dni super przygody :)

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    3

    Bezsprzecznie warto!

    Drążki 15.07.2025 | Termin pobytu: lipiec 2025 | Tagi: 36-45 lat, z rodziną

    Albański off road - świetny program dla aktywnych! Piękne widoki, jeziora, góry. Trekking cudowny, rafting w miarę spokojny(nie ma się czego bać). Albańskie miasta robią wrażenie. Do Macedonii polecamy wziąć strój kąpielowy i ręcznik- jest czas na szybką kąpiel w Jeziorze Ochrydzkim (cudo!). Na czteroosobową rodzinę warto mieć dodatkowo 50 € dziennie na kawę, lody, wodę i inne przekąski - nam tyle wystarczyło. ❤️Teraz najważniejsze! Przewodniczka Paulina (Paula) to najlepsza osoba na jaką można trafić! Wiedza, luz, poczucie humoru! Dziękujemy za opowieści i atmosferę jaką stworzyłaś❤️

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Albańska przygoda ale nie off road

    GRZEGORZ, KOBYLKA 03.09.2025 | Termin pobytu: sierpień 2025 | Tagi: 46-55 lat, samemu

    Ta objazdówka to prawdziwa gratka dla miłośników widoków i przygód! „Off road” to trochę na wyrost – jedyny terenowy akcent to fakultatywna wycieczka w góry. Widoki zapierają dech w piersiach, szczególnie w rejonach górskich. Byłem tam w lipcu – było bardzo gorąco, ale dało się to znieść. Jeśli możesz, wybierz inny miesiąc, będzie przyjemniej. Jak zawsze na objazdówkach, znajdą się osoby, które bardziej interesuje hotel niż to, co można zobaczyć, ale na szczęście nie psuje to całości wrażeń. Jedyny element, który bym odpuścił, to wyprawa na południe do stanowisk archeologicznych – zajęła masę czasu, a wrażenia nie były współmierne do wysiłku.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    4

    Idealny program dla aktywnych

    Kasia, Warszawa 10.06.2024 | Termin pobytu: maj 2024 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Dobre połączenie aktywnego zwiedzania (jeepy, trekking, rafting) z czasem na kulturę i zabytki. Rafting prosty i dostępny dla wszystkich, trekking natomiast pokonał większość grupy - całość przeszła mniej niż 1/3. Warto wziąć pod uwagę, że część podejść jest wymagająca, zwłaszcza w upał. Z protipów: oprócz już wymienionych dobrych butów na trekking, warto zabrać etui wodoodporne na telefon oraz sznurek/łańcuszek do okularów na rafting.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Elbar on road

    APA 12.09.2025 | Termin pobytu: wrzesień 2025 | Tagi: 26-35 lat, ze znajomymi

    Wyjazd jest i godny polecenia. Osoby chcące aktywnie spędzić czas oraz poznać kraj Albania będą zadowolone. Szczególnie należy zwrócić uwagę na Przewodnika, Panią Dorota, która była dla Naszej grupy osobą potrafiącą ją od początku świetnie zintegrować, dbać o atmosferę, dyscyplinę, plan wyjazdu, a nawet dla osób chętnych realizować dodatkowe rzeczy. Podczas takiego wyjazdu nie czasu na nudę.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Albania nie tylko „off road”

    ROBERT, 13.09.2025 | Termin pobytu: sierpień 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Pozytywy: Pilotka Ania - Super XXL Rafting (bez obaw), trekking, Góry przeklęte z rejsem łódką/lucnchem, Jeż. Ochrydzkie i rejs łódką i degustacja, Butrint-starożytne miasto, Girokastra (sugerujemy wieczorny spacer do historycznego centrum - ostro pod górę, ale więcej niż warto), Tirana (punkt widoków- wjazd gondolką, bunkier, spacer po mieście) - wszystko super. Berat - warty obejrzenia (i świetny miód mandarynkowy...). Wszystko super!!! Kierowca Beni - super. Negatywy- hotel przy drodze szybkiego ruchu w Durres (pomimo długiej podróży bardzo trudno zasnąć - „autostrada” zaraz przy oknie). I bardzo kiepskie jedzenie w tym hotelu.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    6

    Albania w inny sposób

    Eli, WARSZAWA 04.09.2023 | Termin pobytu: sierpień 2023 | Tagi: 36-45 lat, samemu

    Skusiłam się na ten wyjazd po przeczytaniu opinii innych osób. Albania jest niezwykła, pełna słońca i przesympatycznych ludzi oraz wspaniałych widoków. Gorąco polecam trekking - wycieczkę fakultatywną. Do przejścia jest ok. 14 km (, łącznie w obie strony). Najpierw przewiezieni zostaliśmy jeepa wyżej w góry. Później spacer do wodospadu - trasa prowadzi generalnie w dół w pierwszej części. Po kąpieli w wodospadzie (zimna woda !) i po posiłku niezwykle smacznym czeka uczestnikow powrót. Ale powrót jest już po górę-podwyższenie ok 800 m. Przy wysokiej temperaturze i wysokiej wilgotności to już nie spacerek po lasku bielanskim. Wiele osób ten wysiłek fizyczny przerósł i wracały jeepami. Program niezbyt napięty ale przejazdy, mimo niewielkich odległości, wymagają też czasu. Drogi są kręte, wąskie i autobus czasami 60 km przejeżdża w półtorej godziny. Więc trzeba nastawić się na trochę jeżdżenia w autobusie. Podczas wyjazdu Hotele oferowane przez Rainbow to generalnie obiekty dwugwiazdkowe. Natomiast my mieliśmy szczęście (lub nieszczęście) nocowania w Duress w "słynnym hotelu Lion" - warunki panujące w nim są okropne. Jedzenie straszne - zimne i bez smaku. To, że Rainbow wykupuje pokoje w tym hotelu od kilku lat i nic sobie nie robi z opinii innych osób, może oznaczać tylko, że firma nie traktuje poważnie klientów. Basen hotelowy był brudny - przez dwa dni leżały w nim czyjeś kąpielówki i pełno w nim było piasku i liści. Nie nadawało się to w sumie do kąpieli. Na szczęście hotel jest niedaleko od morza i można też poleżeć sobie na spokojnie nad morzem. Wszystkie inne rzeczy były dobrze zorganizowane, niesamowita pilotka Ania i nasz kierowca, który przymierzał trudne trasy w sprawny sposób. To powodowało, że było bardzo sympatycznie i merytorycznie. Ma pewno zapamiętam Albanię i ten wyjazd :)

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    4

    warta polecenia

    Agnieszka 11.07.2024 | Tagi: 46-55 lat, samemu

    Wycieczka naprawdę warta polecenia, również dzięki wspaniałej Pani Ani (Pani Pilot). Rafting ciekawy, choć dla mnie za mało emocjonujący. Treking trudny- sam powrót- biorąc pod uwagę temperatury. Może warto byłoby rozważyć powrót samochodami spod wodospadów. Hotele jak na objazdówkę dobre, rewelacyjny hotel w Durres. Uwaga: w większości brak windy, a hotele mają 4 piętra więc warto przemyśleć co się pakuje do walizki. Program bardzo intensywny, co dla jednych jest plusem, ale jak dla mnie nie pozwala na chwilę refleksji. Połączenie wycieczki do Macedonii i Korcy w jednym dniu nieprzemyślane. Generalnie bardzo intensywna i ciekawa wycieczka.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    31

    Albański off road

    Podróżujący z Rainbow 15.06.2019 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymi

    Tylko uwaga do jednego dnia. Obowiązkowo buty trekkingowe za kostkę. "Spacer" po górach powinien zakończyć się przy wodospadach. Tam zjedliśmy bardzo dobry posiłek. Do wodospadów 10 000 kroków i powrót też 10 000 - na komórce. Każdy może ocenić swoje możliwości przy 30 st. i więcej. Wszyscy dali radę, ale chcieli zakończenia przy wodospadach. Jestem ogólnie zadowolony.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Dzika Albania w pigułce

    Zbigniew 29.08.2025 | Termin pobytu: sierpień 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Off-roadowy objazd Albanii z Rainbow to strzał w dziesiątkę dla tych, którzy pragną aktywnie podziwiać piękno dzikiej natury oraz bogatą historię i kulturę kraju, który aspiruje do miana nowej Chorwacji w Europie. Albania zaskakuje swoją różnorodnością – od mistycznych monastyrów po malownicze miasta wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Lokalne specjały kulinarne z finezją łączą smaki kontynentalnej Europy z bogactwem Bałkanów oraz wpływami Bliskiego Wschodu. Trekking w Parku Narodowym Tomor i rafting na rzece Vjosa to urzekająca mieszanka adrenaliny i zachwytu nad dziką, nieokiełznaną naturą, choć wymagają one kondycji nieco wyższej niż typowy biurowy salonowiec. Ochrydzkimi perłami tej podróży są miasta Gjirokaster i Berat, natomiast Tirana to stolica dysonansów – od wszechobecnych pokomunistycznych bunkrów, zwanych pieczarkami wujka Hodży, po dystyngowane biurowce rosnące jak grzyby po deszczu. Nie mogę powiedzieć, że wróciliśmy super wypoczęci, ponieważ nie taki był cel tego wyjazdu. Za to mogę powiedzieć, że czuliśmy się profesjonalnie zaopiekowani przez organizatora i bardzo serdecznych lokalsów. Bazę hotelową dobrano optymalnie do programu, odpowiadając na potrzeby dzisiejszych europejskich trampów, choć w pewnych momentach przypominała ona sentymentalny powrót do lat osiemdziesiątych. A jeśli ktoś zapyta, czy w Albanii można znaleźć nową Chorwację, odpowiem: zdecydowanie tak, ale tylko jeśli jesteś gotów na przygodę z odrobiną szaleństwa! Zdecydowanie polecam tę podróż każdemu, kto pragnie przeżyć coś wyjątkowego, co szybko przemija w obliczu wdzierającej się nowoczesnej Europy!