Fiordy Norwegii. Dowiedz się o nich więcej, nim ruszysz w rejs!

Wysokie skalne ściany, niektóre o niemal gładkich, stromych zboczach, a pomiędzy nimi spokojna, głęboka woda. Ten krajobraz niczym z nordyckiej mitologii nie bez powodu kojarzy się z Norwegią. To właśnie ona słynie z najpiękniejszych na świecie fiordów – atrakcji turystycznych, które przenoszą nas do IX wieku, czasu panowania Wikingów i dzikiej natury nienoszącej śladów ingerencji człowieka.

Surowy i jednocześnie malowniczy krajobraz norweskich fiordów przyciąga miłośników przyrody ze wszystkich zakątków globu. Co tak magicznego mają w sobie fiordy i dlaczego warto skusić się na rejs?



Co to w ogóle fiordy i jak powstały?

Słowo „fiord” pochodzi od staronorweskiego „fjǫrðr”, co oznacza 'miejsce, którym się przepływa'. Takie wyjątkowe ukształtowanie terenu – wodne przesmyki pomiędzy stromymi klifami – są pozostałością z czasów epoki lodowcowej. Przemieszczający się w głąb kontynentu lód ścierał skały, drążąc korytarze poniżej poziomu morza. Gdy wypełniła je woda, powstały fiordy. Niektóre są tak głębokie, że sięgają kilkuset metrów w dół (najgłębszy fiord znajdziemy w Sognefjord, ma 1308 m głębokości!).

Lodowce żłobiące norweskie doliny dały nam jedne z najwspanialszych widoków: zapierające dech odbicia gór w nieruchomej tafli wody, imponujące wodospady i wszechogarniające poczucie potęgi natury.

Dlaczego norweskie fiordy budzą taki zachwyt?

Fiordy nie są zarezerwowane dla krajobrazu Norwegii. Można je znaleźć również w innych częściach Skandynawii i na północy, na Islandii i na wybrzeżu Grenlandii, nawet w północnej Rosji, a także na półkuli południowej – w Ameryce Południowej, w Nowej Zelandii czy na Antarktydzie.

Polodowcowe górskie doliny łączące się z morzem i tworzące długie zatoki i otoczone skałami przesmyki to jednak widok na tyle rzadki, że Norwegia uczyniła z niego swoją wizytówkę. Trudno się temu dziwić, gdyż norweskie fiordy uważa się za najpiękniejsze i zarazem stosunkowo łatwo dostępne dla turystów. Długa linia brzegowa Norwegii sprawiła, że kraj ten może się też poszczycić największą liczbą fiordów i ich największym zróżnicowaniem.



Jak najlepiej podziwiać fiordy?

Kiedy góry zderzają się z morzem, trudno zdecydować, z której perspektywy najlepiej doświadczyć tego niesamowitego dzieła natury. Odpowiedź jest jednak prosta – z obu!

Rejsy wzdłuż fiordów pozwalają podziwiać monumentalne skały z dołu, z tafli lekko falującej, spokojnej wody. W przypadku węższych fiordów pozwala to odczuć potęgę gór, które „zamykają się” nam nad głową, a gdy fiord staje się szerszy, mamy możliwość doceniania w pełni jego uroku.

Jeśli z kolei wybierzemy szlak widokowy, to z perspektywy lądu przekonamy się, jak wyjątkowo ukształtował się region drążony przez lód. Zrozumiemy też, dlaczego łodzie Wikingów były tak długie i wąskie i dlaczego to one stanowiły główny środek transportu przez nieprzyjazny górski teren w głąb lądu. Niektóre fiordy najlepiej podziwiać ze szczytów masywów górskich, czego przykładem jest niepozorny Nærøyfjord.

Bergen – wrota do krainy fiordów

Miasto Bergen, drugie co do wielkości w Norwegii, leży na zachodnim wybrzeżu i bywa nazywane „bramą do fiordów” lub „wrotami do fiordów”. Choć niektórych może odstraszać surowym klimatem, to potrafi zrekompensować niedostatki pogodowe o każdej porze roku – zimą kusi regionalnymi przysmakami i śniegiem, latem zachwyca zielenią i rześkim powietrzem.

Nazwa Bergen to zlepek dwóch starnordyjskich słów: „bjǫrg”, czyli 'góry', 'skały', i „vin”, czyli 'pastwisko', 'łąka'. „Bjǫrgvin” można by więc przetłumaczyć jako 'łąka między górami', co doskonale charakteryzuje położenie miasta. Bergen leży bowiem w dolinie otoczonej siedmioma wzgórzami i to ono najczęściej stanowi pierwszy przystanek podczas podróży do norweskich fiordów. „Wrota do krainy fiordów” są nie tylko strategicznie ulokowane na mapie Norwegii, ale i pełne atrakcji turystycznych (słynny targ rybny, kolejki linowe, malownicze domki, muzea i galerie, kluby nocne). Warto właśnie w Bergen rozpocząć rejs lub wycieczkę w głąb norweskich fiordów.

Najpopularniejsze fiordy Norwegii. Które koniecznie musisz zobaczyć?

Przyjmuje się, że w Norwegii jest obecnie nawet 1700 nazwanych fiordów. Choć wydaje się więc, że to prawdziwy raj dla wielbicieli monumentalnych morsko-górskich widoków, nie tak łatwo wybrać te miejsca, od których warto zacząć zwiedzanie fiordów. Czy wystarczy zobaczyć jeden z nich, żeby zrozumieć i odczuć w pełni ten fenomen? Zdecydowanie nie! W Norwegii znajdziemy fiordy łagodniejsze i bardziej surowe, fiordy z wodospadami i wąskie nieruchome wstęgi wśród wysokich gór. Które na pewno trzeba zobaczyć?

Geirangerfjord – przez wielu uważany za najpiękniejszy fiord w Norwegii

Woda polodowcowa o niesamowitym granatowym kolorze i strome zbocza gór to znaki rozpoznawcze fiordu Geirangerfjord. Fiord ten został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO i choć mierzy „tylko” 15 kilometrów długości, uważa się go za najpiękniejszy spośród norweskich fiordów. Nie bez powodu – miejscami woda ma głębokość 260 m i sprawia wrażenie bezkresnej toni, a góry otaczające Geirangerfjord sięgają nawet 1700 m! Kolejny atut tego fiordu to wodospady: słynny wodospad „Siedem Sióstr” (nor. De Syv Søstrene) to aż siedem strumieni, z których jeden ma spadek o wysokości aż 250 m, a poza nim po zboczach spływają też imponujące wodospady „Zalotnik” (nor. Friaren) i „Ślubny Welon” (nor. Brudesløret).

Sognefjord – najgłębszy i najdłuższy fiord w Norwegii zwany Królem Fiordów

Sognefjord robi wrażenie zarówno swoją urodą, jak i liczbami: ma 204 km długości i 1308 m głębokości, co czyni go najdłuższym i najgłębszym fiordem w Norwegii. O koronę króla fiordów może z nim walczyć jedynie fiord u wybrzeży Grenlandii, ale to ten norweski cieszy się największą popularnością. Zwiedzanie Sognefjord to prawdziwa przygoda, ponieważ fiord tworzy sieć rozgałęzień i praktycznie przedziela na pół środkową Norwegię, sięgając aż do podnóża gór Jotunheimen. W czasie rejsu statkiem można podziwiać króla fiordów w całej okazałości – zarówno jego główny, szeroki szlak, jak i odnogi i położone w nich osady.

Nærøyfjord – jeden z najwęższych fiordów na świecie

Gdyby wspiąć się na szczyt Bakkanosi, można by ujrzeć w pełnej krasie Nærøyfjord, odnogę Aurlandsfjordu łączącego się z największym norweskim fiordem Sognefjord. Ten otoczony szczytami sięgającymi nawet 1800 m wąski fiord w niektórych miejscach ma tylko 250 m, a jego długość to 18 km, przez co bywa uważany przez niektórych za kwintesencję prawdziwego fiordu – długi i wąski, niemal pozbawiony śladów cywilizacji, otoczony tylko surową naturą. Podobnie jak Geirangerfjord, Nærøyfjord wzbogacił listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Hardangerfjord – język trolla, sady i rowery

Trzeci co do długości (179 km) fiord w Norwegii to prawdziwe zagłębie atrakcji turystycznych. Poza tym, co najbardziej kochamy w fiordach – zderzenie wody i monumentalnych skał – Hardangerfjord oferuje najlepsze trasy pieszo-rowerowe prowadzące do skrytych w zatoczkach wiosek, sadów owocowych, łąk i wodospadów. W okolicach fiordu leży miejscowość Utne z muzeum folkloru, a także Lofthus, gdzie można podziwiać kolekcję... domów. Znakiem rozpoznawczym Hardangerfjordu jest Trolltunga, czyli „język trolla”, formacja skalna położona na wysokości 700 m nad jeziorem Ringedalsvatnet. Magii temu niezwykłemu fiordowi dodaje lodowiec Folgefonna, trzeci co do wielkości lodowiec w Norwegii, ulokowany w sercu regionu Hardanger.

Lysefjord – „jasny fiord” z wiszącym głazem

Nazwa Lysefjord pochodzi od słowa „jasny” i tak też bywa nazywany ten fiord. Niemal niekażony cywilizacją (wzdłuż fiordu leży tylko jedna wioska!), słynie z granitowych surowych zboczy. Pozostaje jednym z najbardziej znanych norweskich fiordów również ze względu na dwie największe atrakcje: klif Preikestolen (tzw. Ambona) i górę Kjerag. Preikestolen położony jest na wysokości 604 m i zwieńczony olbrzymim płaskowyżem (25x25 m), który robi wrażenie jako szczyt pionowej, niedostępnej skały. Góra Kjerag z kolei zyskała popularność dzięki... kamieniowi. Głaz Kjeragbolten zaklinował się i zawisł między skałami ponad kilometr ponad wodami fiordu, zostając jedną z najbardziej znanych atrakcji turystycznych regionu.

Trollfjord – majestatyczny przesmyk

Trollfjord to wąski fiord w archipelagu Lofotów. Warto go odwiedzić i wybrać się w rejs, jeśli chcemy w pigułce doświadczyć niezwykłego majestatu norweskich fiordów – w najwęższym miejscu między skałami mamy tylko 100 m, więc statki podejmują nie lada wysiłek, by manewrować po tafli wody. Strome ściany zamykają się nad głowami turystów, sprzęt elektroniczny traci zasięg i zostajemy sam na sam z dramatycznym krajobrazem. Trollfjord pozostawia po sobie ogromne wrażenie i należy do najczęściej odwiedzanych fiordów, mimo że nie może pochwalić się dużą liczbą atrakcji.

Dlaczego warto udać się w rejs statkiem po norweskich fiordach i zobaczyć je na żywo?

Pozornie łatwo wyobrazić sobie, jak fiord rozciąga się między górskimi szczytami – norweskie fiordy należą do najchętniej fotografowanych miejsc na świecie i z pewnością każdy widział przynajmniej jeden fiord w Norwegii. Podróż do tej niezwykłej krainy polodowcowych wód i formacji skalnych sprawia jednak, że na nowo odkrywamy magię i siłę tego krajobrazu. Rejs statkiem po wodach fiordu to niepowtarzalna okazja, by na własnej skórze odczuć potęgę natury, chłonąć czyste powietrze, cieszyć oczy głębokim kolorem wody... a może nawet wypatrywać trolli na skalnych półkach?

Polecane wycieczki

Piękna norweskich fiordów i całej Norwegii doświadczysz z Rainbow!

Podziwianie norweskich fiordów na zdjęciach może i nigdy się nie nudzi, ale decydując się na wyjazd do Norwegii z Rainbow, możesz stworzyć własną kolekcję niepowtarzalnych fotografii i wspomnień. Najpiękniejsze fiordy są dziś na wyciągnięcie ręki! Wybierz się z nami w podróż do krainy Wikingów i trolli, zobacz najwęższy i najdłuższy fiord w Norwegii, olbrzymie wodospady, malowniczo położone porty i maleńkie osady rybackie.

Fiordy Norwegii to tylko jedna z tajemnic do odkrycia w tym kraju. Z Rainbow zwiedzisz nordyckie stolice, poznasz bogatą kulturę sięgającą średniowiecza, zasmakujesz kuchni pełnej świeżych ryb i owoców morza, spędzisz czas na długich spacerach szlakami widokowymi albo wybierzesz aktywny wypoczynek i obcowanie z dziką przyrodą. Czas odkryć perłę Skandynawii!

Data Aktualizacji: 12.02.2025
autor artykulu zdjecie

Artykuł autorstwa: Anna Zatora

Literaturoznawczyni, bibliotekarka, redaktorka. Związana z Uniwersytetem Łódzkim i czasopismem naukowym „Zagadnienia Rodzajów Literackich”. Absolwentka studiów filologicznych i kulturoznawczych, w 2021 roku obroniła doktorat z literaturoznawstwa, w 2022 roku wydała książkę „Saga rodzinna w literaturze polskiej XXI wieku. Konwencja czy kontestacja?”. Uczestniczyła w projekcie zajmującym się czytelnictwem wśród dzieci i młodzieży, organizowała konferencje naukowe, zajmuje się redakcją i korektą tekstów. Pisze zawodowo i dla przyjemności. Na liście jej wymarzonych miejsc do odwiedzenia pozostają: Islandia, Anglia, Szkocja, Irlandia, Wyspy Owcze... i Indie, choć te ostatnie na bardzo krótko ze względu na niesprzyjający zimnolubnym turystom klimat. W Polsce wybiera skrajnie: Bieszczady i Gdańsk.

Zobacz inne o:

Podobne artykuły

krajobraz kierunku
Park Güell – bajkowy park Gaudiego w BarceloniePark Güell jest jednocześnie parkiem, dziełem sztuki, architektonicznym eksperymentem i jedną z najpiękniejszych wizytówek Barcelony. Kamienne konstrukcje przypominają tu skały, ławki wiją się jak morskie fale, a kolorowe mozaiki układają się w fantazyjne kształty. To właśnie w Parku Güell najlepiej widać geniusz Antoniego Gaudíego i jego pragnienie stworzenia przestrzeni, w której natura, sztuka i codzienne życie przenikają się w harmonijną całość. Każda alejka, mozaika czy kamienna konstrukcja została zaprojektowana tak, by współgrać z otaczającym krajobrazem i pobudzać wyobraźnię odwiedzających. Dziś Park Güell jest dostępny dla turystów z całego świata, ale jego historia zaczęła się zupełnie inaczej – od ambitnego planu luksusowego osiedla dla barcelońskich elit.
krajobraz kierunku
Atrakcje Batumi i Adżarii. Co zobaczyć w słynnym kurorcie Gruzji?Podobno, gdy Bóg dzielił ziemie między narody, Gruzini się spóźnili – akurat wznosili toasty na Jego cześć. Gdy w końcu się stawili, Bóg dał im ten kawałek lądu, który zachował dla siebie. Tak przynajmniej o tym opowiadają w swoim folklorze. Jeśli gdzieś czuć ten rajski klimat, to zwłaszcza w Batumi – uwielbianym przez turystów kurorcie na wybrzeżu Morza Czarnego. W Polsce miasto spopularyzowały Filipinki – w dobie PRL kojarzyło się z wakacyjnymi uciechami przy polach herbacianych. Dziś w całej Gruzji można zaobserwować rosnący ruch turystyczny, któremu towarzyszy modernizacja infrastruktury turystycznej. Komu wciąż „Batumi, ech, Batumi" gra w głowie, ten powinien zobaczyć zdjęcia i imponujący pejzaż współczesnego miasta ze strzelistymi wieżowcami i pięknymi tańczącymi fontannami. Na turystę czekają efektowne, długie plaże nad ciepłym morzem, stanowiska archeologiczne i zabytki, a do tego niepowtarzalne sąsiedztwo historii ze współczesnością. Jednocześnie w Batumi tętni nocne życie, turyści i mieszkańcy tańczą w tych samych klubach, a przez całe lato promenadami snuje się grana na żywo muzyka, nie tylko gruzińska. Po jednej stronie góry, po drugiej stronie morze wręcz czekające na pływaka. Dokąd warto zajrzeć w stolicy Adżarii? Jak ułożyć wycieczkę, by zobaczyć jak najwięcej i poczuć ducha tego miejsca?
krajobraz kierunku
Lizbona – atrakcje. Co zobaczyć w stolicy Portugalii?Lizbona to miasto o niezwykle długiej i gęstej historii, w którym warstwy czasu nakładają się na siebie niemal bez przerwy. Już około 60 roku p.n.e. istniała tu ważna osada rzymska – Olisipo, strategicznie położona nad ujściem rzeki, która kontrolowała szlaki handlowe zachodniego imperium. Od XIII wieku Lizbona jest stolicą Portugalii, a w epoce wielkich odkryć geograficznych stała się jednym z najbogatszych miast Europy dzięki handlowi i ekspansji morskiej. Dziś tę historię wciąż można tu odczytywać w układzie ulic, zabytkach i detalach architektury, ale Lizbona nie jest miastem zatrzymanym w przeszłości. Obok dawnych dzielnic rozwijają się nowoczesne przestrzenie, pełne współczesnej architektury, kawiarni i życia codziennego. Miasto rozciąga się wzdłuż wody, gdzie spotyka się szeroka rzeka Tag i otwarty Atlantyk, co od zawsze nadawało mu charakter portowy i „zwrócony ku światu”, a jednocześnie lekko melancholijny, jakby stale patrzący gdzieś dalej. Czas wybrać się na niespieszny spacer tymi melancholijnymi tropami – przez średniowieczne dzielnice, manuelińskie zabytki i tarasy widokowe.
krajobraz kierunku
Marsaxlokk – jakie atrakcje skrywa słynna wioska rybacka na Malcie?Malta kojarzy się turystom z popularnymi kurortami na północy wyspy, bogatą w historyczne atrakcje Vallettą, średniowieczną zabudową Mdiny... Ale warto wyjść także poza utarty plan zwiedzania, by odkryć Marsaxlokk – z pozoru zwyczajną wioskę rybacką, w której życie toczy się dziś tak samo jak przed stu laty. To właśnie tam można spotkać cichych bohaterów wyspy – rybaków, którzy od pokoleń wychodzą w morze tymi samymi łodziami. Poranki pachną tu morzem i świeżymi rybami. Marsaxlokk to niewielka miejscowość – liczy około 3500 mieszkańców, w większości związanych z morzem. Leży na południowym krańcu wyspy, niespełna dziesięć kilometrów od Valletty, a mimo tej bliskości ma klimat zupełnie inny od stolicy. Zamiast monumentalnej architektury wielkich mistrzów – kolorowe luzzu kołyszące się na wodzie. Zamiast wąskich uliczek pełnych turystów – szeroka nadmorska promenada, po której krążą rybacy wracający z porannego połowu i sąsiedzi z kawą w ręku. Przespacerujmy się po niej razem.