Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pierwsza podstawowa rada - za tę cenę nie liczcie na luksus. Wszystko będzie po porostu w przyzwoitym standardzie. Hotele czyste, jedzenie słabe, ale serkiem topionym też można się najeść, sprawdziłam. Ogromny plus tej wycieczki to Pan Przewodnik, Michał (nazwisko tłumaczy temat recenzji, mam nadzieję, że wynagrodzenie Pana Michała jest wprost proporcjonalne do wiedzy jaką posiada, a posiada ogromną), Pan Kierowca i ilość miejsc jakie zwiedzicie w ciągu 6 dni. Reszta jest warta dokładnie tyle, ile zapłacicie za tę wycieczkę. Polecam dla osób niewymagających, niepewnych w podróżowaniu w pojedynkę, bez biur podróży, nie znających języka angielskiego i francuskiego.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jeżeli ktoś nie był w rejonach północnej Afryki to mu się spodoba Jeżeli był to szału nie zrobi ale zawsze coś nowego można zobaczyć Jak dla mnie za dużo zwiedzania bazarów sklepików itd. Ciężko o alkohol ale da się. Polecam Rick's Cafe jak ktoś oglądał film Casablanca
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka naprawdę dostarczyła całej mojej rodzinie niezapomnianych wrażeń!!!!pod każdym względem. Autokar, którym przejechaliśmy 1700 km był komfortowy, a to ma duże znaczenie. Zaskakujące jest to, że pomimo dużych dystansów nie było bardzo wczesnego wstawania (wyjazdy były o 8.00-8.30), przyjazdy ok 18.00. Jedzenie dobre, każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Mieliśmy czas, aby zjeść obiad w barze, restauracji słynnego tajine (wołowina, baranina, jagnięcina, kurczak...) W ostatnim dniu w Agadorze przy promenadzie znaleźliśmy nawet restaurację serwującą mięso wielbłąda podawany jako szaszłyki lub w tajinie. Dla mnie pycha. Grupa zdyscyplinowana i życzliwa wobec siebie, a to jest ważne na objazdówkach. Wielki ukłon dla naszego pilota Sebastian W, który ogarniał nasze stadko, a wiedzę o Maroko miał na 5 z plusem. Fakultatywna kolacja w restauracji marokańskiej z występami to była wielka, wielka przyjemność i kulinarna i estetyczna. Sama restauracja przepiękna!!!Najsłabszym punktem były hotele. Niestety hotel Agador to poziom naszego schroniska głęboko usytułowanego w górach , chociaż na zewnątrz wyglądał pięknie.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Maroko to miejsce, które można zobaczyć, ale jest tyle innych piękniejszych miejsc wartych odwiedzenia, że nie trzeba się do niego fatygować. Pierwszy w planie jest Marrakesz i jest to najgorsze miasto ze wszystkich proponowanych. Brud, hałas, nachalni sprzedawcy, małpy na łańcuchach i ohydne jedzenie to moje skojarzenia z tym miastem. Bardzo podobały mi się Fez oraz Essaouira. Fez jest wielki i tajemniczy. Warto wybrać się na medyne jednak lepiej w większej grupie. W Essaouirze można zrobić zakupy w przyjemnej atmosferze i zjeść dobre jedzenie. Przez Rabat przebiegliśmy, więc ciężko powiedzieć cokolwiek o tym mieście. Zamiast zostać chwilę dłużej i nacieszyć oczy błękitnymi uliczkami pognaliśmy do autobusu żeby pozwiedzać na trasie parkingi na stacjach benzynowych i zjeść kolacje w hotelu. Voubilis i Meknes to takie zapchajdziury całej wycieczki. Meczet w Casablance jest piękny i tylko on. Miasto jest brzydkie i brudne. Nic w Maroko nie oczarowało mnie na tyle żebym miała ochotę tam wrócić.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
To moja pierwsza wycieczka objazdowa więc nie mam porównania ale: 1.pilot,, nasz pan '' Michał super 2.autokar i kierowca super 3.wyżywienie bardzo słabe 4.zakwaterowanie: miałam wykupiony pokój jednoosobowy i cena za ten pokój była oczywiście wyższa niż za miejsce w pokoju dwuosobowym. Otrzymywałam malutkie, obskurne pokoiki (w niektórych nie było nawet gdzie położyć walizki, tak były małe) z widokiem na mur. Byłam że znajomymi więc mam porównanie.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka byla ogólnie udana, dzieki dobremu przewodnikowi, miłemu towarzystwu innych uczestników i pięknej pogodzie (tutaj nam się naprawdę udało). Na pewno nacisk wycieczki jest na ilość zwiedzanych miejsc i można się wiele dowiedzieć. Czystość nie należy do priorytetów narodów arabskich, a jedzenie mogłoby byc bardziej lokalne, bo po prostu było jałowe, a tyle tu przypraw. 1. Program. Dzień 1. Uważam, ze 1.5 godziny wolnego czasu na Marrakesz, uznawanego za najciekawsze, i słusznie, miasto Maroko to totalne nieporozumienie. Zwiedzaliśmy Marrakesz w pierwszy dzień po przyjeździe w nocy i wszyscy byli niezbyt zorientowani w organizowaniu czasu. Spędziliśmy ponad godzinę cennego czasu w sklepie zielarskim, które powinnismy mieć dane jako czas wolny, szczególnie ze było jeszcze światło dzienne. Nie każdy jest zainteresowany kupnem przypraw, a Marrakesz oferuje coś dla każdego. Przede wszystkim jest na UNESCO liście dziedzictwa kulturalnego za roznorodnosc potraw oferowanych na centralnym rynku. Nie mialam szansy nic spróbować bo nie było czasu. Ten sam zielarski sklep jest w ofercie również na Południowe Maroko, wiec jest to dla mnie co najmniej dziwne a wręcz nieprawidłowe z punktu, ponieważ sklepów z przyprawami jest mnóstwo i ja powinnam decydować do którego pójdę. Dzień 2. 580 km przejazdu aby zobaczyć nowoczesne budynki administracyjne Rabatu, mauzoleum i pałac na zewnątrz. Strata czasu. Wszyscy z chęcią zostalibyśmy w Marrakeszu, bo mamy niedosyt. 2. Finanse. Chcielibyśmy wyszczególnienia wydatków za €125, które zapłaciliśmy na początku. To powinno być przedstawione. przed wyjazdem. Reszta programu programu byla ok.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
ograniczona ilość miejsc do zwiedzania zwiedzanie powierzchowne większość miejsc niedostępna do zobaczenia przewodniczka przeciętna hotele slabe
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
przyjemnie wakacje
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ogólny program wycieczki może być. Hotele nieciekawe , mogło być lepiej. Przewodnik mógł być lepszy, tyle o ile , bardzo mało informacji przekazała, nic od siebie. Puszczanie podkastów to nie to czego oczekujemy od przewodnika.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dobry program, dobry autokar, świetna pilotka pani Kasia, wyżywienie ok.. Ogólną ocenę zdecydowanie zaniża zakwaterowanie, w jednym z hoteli karaluchy (Agadir), hotele widocznie nadszarpnięte zębem czasu, ale generalnie czyste.