Opinie o Co wyrosło na wulkanie - Cyklady




Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
l
Romuald Wojciech, Bydgoszcz 03.10.2025 | Termin pobytu: wrzesień 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeza długie pobyty na Naksos. Niedowartościowane Mykonos. Pierwszy dzień po locie za bardzo intensywny
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Co wyrosło na wulkanie Cyklady - opinia październik 2023
K.L. 12.10.2023 | Termin pobytu: październik 2023 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąPlan wycieczki został odwrócony od samego początku. Zwiedzanie zaraz po przyjeździe i nieprzespanej nocy, a miał być dzień wolny na Santorini.. Wylądowaliśmy jednak po 3j rejsie promem na Naxos.Nie zostaliśmy uprzedzeni, że na promie na Delos Mykonos będzie bardzo ciężko - warunki sztormowe - 7,8 w skali beauforta - masakra (wszyscy byli chorzy).... Pani pilotka strasznie się wszędzie spieszyła, by mieć więcej czasu prywatnie. Zostaliśmy potraktowani po macoszemu- pewnie z racji, że byliśmy ostatnia grupa w tym sezonie a do tego mała. tylko 27 osób. Ilość przekazywanych informacji przez pilotkę była minimalna. Zadawane pytania pozostały bez odpowiedzi. Grupa mała, a mimo to wiecznie się gubiła. Zwłaszcza na innych wyspach, jak by pilot miał już lekko w nosie ostatni turnus. Hotel na Santorini w szczerym polu przy ruchliwej ulicy. Nic wkoło żadnego sklepu nawet. W restauracji brak możliwości zamówienia jedzenia, tylko śniadania i to bardzo skromne i monotonne. Hotele w mojej ocenia kiepskie turystyczne, **, stare pokoje i łazienki. Śmierdzące wnętrza pomieszczeń. Przyznam, że jest to kolejny wyjazd objazdowy z Rainbow, a zarazem najsłabszy i czuję rozgoryczenie .... Szkoda.....
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
cyklady Grecja
ROBERT, ŁÓDŹ 24.07.2024 | Termin pobytu: lipiec 2024 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąniestety po przylocie zmienił się program . wycieczka niby objazdowa a trzeba było płacić za wycieczki . nagle się dowiedzieliśmy że zostajemy rozłączeni na różne hotele . Często jeździmy z Raindbow lecz tym razem słabo to zorganizowane .
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Cyklady warte zobaczenia ale organizacja do poprawy
Anna, 02.07.2024 | Termin pobytu: czerwiec 2024 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąCyklady trzeba zobaczyć, niesamowite widoki i klimat, Sam wyjazd nierówny. Organizacja wycieczek moim zdaniem do poprawy. Masa straconego czasu z jednej strony, bieg w miejscach w których warto byłoby spędzić więcej czasu i na spokojniej. Dzień transferowy - dramat - lot o 6.00 rano a potem koczowanie w porcie do 16.00 w oczekiwaniu na prom na Naxos, naprawdę można było choć przez parę godzin spędzić czas na Santorini w innym miejscu. Same transfery promami poza szaleństwem przy wejściu w pełni pozytywnie. 4 noclegi na Naxos i 3 na Santorini. Program obowiązkowy - wg opisu, rzecz jasna w różnej kolejności. Santorini i Mykonos urokliwe, warto zrobić zdjęcia ale nie są to w moim subiektywnym odczuciu miejsca gdzie można wypocząć - dzikie tłumy ludzi. Inaczej na Naxos i Paros - mniej ludzi, swobodniej i równie uroczo. Mnóstwo tawern, restauracji, sklepików.. Wycieczki fakultatywne : popołudniowy wyjazd na zachód słońca do Oia polegał na odwiedzeniu winiarni i przejeździe na miejsce docelowe - z tym że najpierw po przypłynięciu na Santorini odwoziliśmy osoby nie biorące udziału w wycieczce do hotelu bo ich autobus się nie zjawił a w trakcie planowanej już wycieczki podróży okazało się że grupa ta ma darmowy transfer z hotelu w to samo miejsce zorganizowany przez pilotkę a z powodu problemu z powrotem to my musimy na nich czekać i wracają z nami. Można i tak. Polecam zastanowić się dobrze czy jest sens wykupowania wycieczki. Wycieczka na wulkan polega na załadowaniu osób na statek wycieczkowy ( do ostatniego miejsca) by w rytmach italo disco płynąć do wulkanu, każdy biegnie na szczyt na własną rękę, pływnie w wodach termalnych to tak naprawdę dopłyniecie około 30 metrów do brzegu gdzie wydziela się odrobina siarki - 30 minut na miejscu i dalsze zwiedzanie - wyspa Thirassia - czyli 2 godziny w tawernach bo nikt o tej porze nie wpadłby na pomysł aby wejść na samą górę ścieżką do miasteczka - czyli jemy by zakończyć wycieczkę płynąc wokół kaldery z widokiem na Firę. Wycieczka po Naxos - wersja light, najpierw odwiedziny w wioskach z ceramiką i pamiątkami i przejazd przez "centrum" a potem przystanek na plaży - jedynej piaszczystej. Wszystko w tempie super szybkim bo koniec wycieczki o 16.00 z informacją że możemy wrócić sobie sami jeśli chcemy zostać dłużej. Generalnie - już bez ironii. Jesteśmy zadowoleni, widoki piękne, jedzenie we własnym zakresie świetne. Szczerze - najprzyjemniejszy czas to ten "wolny" kiedy we własnym tempie mogliśmy zobaczyć przebiegnięte uliczki, znaleźć miejsce w którym chcemy na chwilę się zatrzymać ale w wycieczce zorganizowanej nie do końca chyba o to chodzi. Szczególnie że mamy wspomnienia z wycieczki zorganizowanej z biurem rok wcześniej - również po Grecji gdzie organizacja była świetna a pilot rewelacyjna i zaangażowana. Mieszane uczucia ale w te miejsca warto pojechać na pewno.




4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Cyklady od zaplecza
AGNIESZKA 10.08.2021 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąCyklady bywają zachwycające, ale bywają również nieprzyjazne turystom oraz po prostu zaśmiecone - i ton nie przez turystów. Składowiska palet, niepotrzebnych materiałów budowlanych w najpiękniejszych miejscach, na ich "zapleczu". Pokazanie prawdziwego oblicza wysp. Nie tylko ich "instagramowego" oblicza.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jak można zepsuć fajną wycieczkę
JOANNA, --- 18.06.2025 | Termin pobytu: czerwiec 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parzeMiejsca warte zobaczenia. Urocze uliczki, wspaniałe widoki, ciekawe miejsca. Organizacja pozostawia wiele do życzenia. Pierwszy dzień lądujemy na Santorini autokar zabiera nas do portu i tu czekamy 5 godzin na prom na Naxos. Strata czasu, informacje są dawkowane nie wiemy od razu jak długo będziemy czekać. Potem przeprawa promem na Naxos 2 godziny. Autokar i jedziemy do hotelu. Na miejscu okazuje się że obiadokolacje które wykupiliśmy będą w tawernie kawałe od hotelu. Ok idziemy tam cała grupą i czekamy godzinę na posiłek na który serwują tradycyjne greckie danie kurczaka! W kolejnych dniach jedzenie lepsze i już nie czekamy ale pierwszy dzień niestety mocny minus. Śniadania w hotelu mocno słabe. Hotel czysty. Po 4 dniach płyniemy na Santorini. Zakwaterowanie w hotelu w Perissie czysto ale łazienka jak z lat 80 ubiegłego wieku. Śniadania porażka, obiadokolacje również. Do hotelu autokar nie podjechał ciągniemy walizki w pyle. Ci którzy wykupili wycieczkę na zachód słońca docierają do hotelu i na posiłek o 22.30.




4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Cyklady rozczarowują
Witold, Łódź 11.07.2024 | Termin pobytu: czerwiec 2024 | Tagi: 46-55 lat, w parzeSłuchając piosenki Maanamu wydaje nam się, że jedziemy do raju, gdzie w gaju oliwnym śpiew cykad ukoi nasze zszargane codziennością nerwy. Zaczynamy i już pojawia się pierwszy zgrzyt - podróż. Niedospani po wczesnoporannym przelocie czekaliśmy kilka godzin na prom. Upał, ciasnota. Na promie nieco lepiej, ale zmęczenie daje się we znaki. Cały dzień w drodze. Sił dodaje nadzieja, że zaraz piękne krajobrazy zrekompensują trud. Tymczasem okazuje się, że Cyklady to spalona słońcem pustynia, gdzie trudno choćby o odrobinę zieleni. Gdzieniegdzie mamy urokliwe miasteczka z białymi domkami i niebieskimi kopułkami dachów, ale przepychanie się przez wąskie, zatłoczone uliczki w parzącym słońcu niszczy cały urok. Cykad też jakby nie dowieźli. W hotelu po internet trzeba chodzić na recepcję, bo w pokojach zasięg słaby. No i trafiliśmy na hotel położony na kompletnym odludziu. Nie mieliśmy wykupionej obiadokolacji i widmo śmierci głodowej zajrzało nam w oczy, bo w okolicy nie ma ani sklepu, ani restauracji. Na szczęście w hotelu obok była możliwość zjedzenia, ale ceny adekwatne do pozycji monopolisty w tej okolicy. Co do atrakcji, to generalnie mało ich. Objazdowość jest trochę na siłę, bo wszystkie wysepki są podobne do siebie i miasteczka na nich także. Parzące słońce odbiera chęć wykonania minimalnego wysiłku ponad moczenie w basenie. Znajomym nie zarekomenduję tego wyjazdu, a przynajmniej nie w tym terminie.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wrażenia z objazdu
Michal, Warszawa 08.07.2021 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeBardzo ciekawa trasa ale raczej poleciłbym na miesioace z niższą temperaturą
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
ciekawy program,słaba organizacja
Dorota, Wrocław 18.08.2019 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąorganizacja wyjazdu do poprawy- szczególnie ostatni dzień, koczowanie w małym hoteliku z jedną toaletą i prysznicem dla kilku grup wycieczkowych oczekujących w tym samym miejscu. Dla oczekujących dostępne twarde krzesełka. Spędziliśmy parę godzin na leżakach basenowych - transfer na lotnisko był o godzinie 2 w nocy, ale wypoczynek był ciągle zakłócany przez pracownika hotelu, który wyrażał swoje niezdowolenie z powodu "intruzów". Leżaków było dużo mniej niż oczekujących, część kładła się na betonie lub siedziała na krzesełkach. Toaleta i prysznic brudne.Rezydent/Przewodnik nieuprzejmy- na pytania reagował zniecierpliwieniem i przeważnie nie udzielał odpowiedzi twierdząc, że nie ma wiedzy np. w jakim hotelu będziemy nocowali za 3 dni. Przy meldowaniu w hotelu na Naxos pokoje były przydzielane dopiero wieczorem przy całej grupie oczekującej w lobby. Przeprawa z Santorini na Naxos odbywała się po południu po wymeldowaniu z hotelu do 11. Przewodnik nie udzielał informacji jak można zagospodarować czas na miejscu.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Cykladzki tour – płonne nadzieje na bajkowe przeżycia
RAFAŁ TRAVELFAN, INOWROCŁAW 27.07.2026 | Termin pobytu: czerwiec 2026 | Tagi: 56-65 lat, w parzeCyklady od lat należą do najbardziej rozpoznawalnych wysp Grecji. Dla wielu są symbolem idealnych wakacji – białe domy z niebieskimi kopułami, wąskie uliczki, wiatraki, tawerny i lazurowe wody Morza Egejskiego. Jednak archipelag ten oferuje znacznie więcej niż pocztówkowe widoki z Santorini czy Mykonos. Każda wyspa ma własny charakter, historię i tempo życia, a podróż pomiędzy nimi pozwala odkrywać zupełnie odmienne oblicza Grecji. Cyklady to kraina, gdzie od tysięcy lat spotykają się historia, kultura i natura. To tutaj narodziła się jedna z najstarszych cywilizacji Europy, a ślady dawnych mieszkańców do dziś odnaleźć można w stanowiskach archeologicznych, średniowiecznych miasteczkach i kamiennych świątyniach. Jednocześnie jest to świat rybaków, żeglarzy i ludzi żyjących zgodnie z rytmem morza. Objazd Cyklad to podróż pełna kontrastów. Z jednej strony mamy eleganckie kurorty, luksusowe jachty i restauracje, gdzie rachunek potrafi przyprawić o zawrót głowy. Z drugiej – niewielkie porty, spokojne wioski, rodzinne tawerny i mieszkańców, którzy od pokoleń prowadzą takie samo życie jak ich przodkowie. Największą sławę zdobyły Santorini i Mykonos. To właśnie one najczęściej pojawiają się w katalogach biur podróży, na Instagramie i w folderach reklamowych. Rzeczywistość okazuje się jednak bardziej złożona. Owszem, zachody słońca na Santorini potrafią zachwycić, ale trzeba się nimi dzielić z tysiącami innych turystów. Mykonos zachwyca architekturą i atmosferą, lecz jest również symbolem komercjalizacji oraz cen, które momentami wydają się oderwane od greckiej rzeczywistości. Prawdziwy urok Cyklad często odkrywa się dopiero poza najbardziej znanymi miejscami. Wystarczy odejść kilka uliczek od głównych deptaków, usiąść w niewielkiej tawernie albo przespacerować się opustoszałą plażą, by zobaczyć Grecję spokojniejszą, bardziej autentyczną i zdecydowanie mniej nastawioną na masową turystykę. Morze Egejskie potrafi być zarówno sprzymierzeńcem, jak i przeciwnikiem podróżnika. Silny wiatr Meltemi nieraz zmienia rozkłady rejsów, a promy stają się nieodłącznym elementem życia mieszkańców i turystów. To właśnie podczas tych przepraw najlepiej czuć, że Cyklady nie są jednym miejscem, lecz kilkudziesięcioma odrębnymi światami rozsianymi po morzu. Jakie naprawdę są Cyklady? Każdy powinien przekonać się o tym sam. Jedni zakochają się w białej architekturze i błękicie morza, inni uznają, że archipelag jest zbyt zatłoczony i zbyt drogi. Jedno jest jednak pewne – trudno pozostać wobec tych wysp obojętnym. To miejsce, które budzi emocje, zachwyca, czasem irytuje, ale na długo pozostaje w pamięci.



