Opinie o Esencja Tajlandii
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
esen
Piotr, Mikołów 21.02.2018 | Termin pobytu: styczeń 2018 | Tagi: 56-65 lat, z rodzinąfajna wycieczka
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Esencja Tajlandii
Agnieszka, Warszawa 03.02.2020 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymiProgram wycieczki bardzo ciekawy, niezbyt męczący. Bangkok zachwyca egzotyką, świątyniami, jedzeniem na ulicy, kolorami, coś niesamowitego. Pozostaje niedosyt Bangkoku, a szczególnie brak w programie Świątyni Świtu, tym bardziej że cały pierwszy dzień po przylocie jest wolny. Doznania z całej wycieczki bardzo egzotyczne, szczególnie jeśli jest to pierwszy kontakt z Azją. Najsłabszy z punktów programu, to most na rzece Kwai, muzeum malusieńkie, cmentarz do odwiedzenia na chwilę i tyle atrakcji. W międzyczasie niektórzy mogli fakultatywnie skorzystać z podróży pseudo pociągiem śmierci. Jednak nie wszyscy byli chętni na przejazd pociągiem III klasy (kilka stacji) i obiad na barce. Całość kosztowała 1100 bathów, w tym 1000 kosztuje obiad i pół godziny spływu barką, bo bilet na pociąg to koszt 100 bathow. Trochę zdzierstwo, bo Ci co nie pojechali mieli obiad za 200-300 BHT. Hotele na objeździe różne, od biznesowych do takich w których stacjonują Tajowie. Wszystkie hotele były dobrej lub bardzo dobrej klasy. Lokalny przewodnik pozostawiał wiele do życzenia - np. zgubiono kilka osób podczas zwiedzania.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Powrót z Kraju Uśmiechniętych Ludzi
Marcin 18.03.2026 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąWrociliśmy z 9 dniowego pobytu w Tajlandii (Esencja Tajlandii). To była nasza 1 wycieczka objazdowa z R. i 1 do Azji. Program wycieczki był odpowiedni (nie męczący) i każdego dnia można było wygospodarować czas na wieczorne samodzielne eksplorowanie miejsc lub masaż tajski (swoją drogą polecamy - tanio i solidnie) Bangkok - miasto głośne, miasto żyjące nocą, ulice pełne ludzi, tuk-tuków, motorynek i samochodów i skrajnie różne - najwyższe budynki przeplatały się ze slamsami. Dzielnica chińska do samodzielnego zwiedzania, poczucia klimatu oraz spróbowania ulicznego jedzenia- obowiązkowa. Polecamy również widoki z 2 najwyższego budynku w Tajlandii - na którym znajduje się obrotowy taras widokowy na 89 piętrze. W Bangkoku wraz z wycieczką oglądaliśmy Złotego Budde, Szmaragdowego Budde i Pałac Królewski. Sporą atrakcją był dla nas targ wodny gdzie płynęliśmy motorówkami - jedzenie kupowane z łódek, przewodnik polecał nam smakołyki: smażone banany, lody kokosowe oraz kosmetyki Zwiedzaliśmy również Wat Pho światynie leżącego Buddy -a zaraz obok Wat Arun jest super atrakcja o której przewodnik nie powiedział a myślę, że warto - otóż można tam wypożyczyć za ok 17 zł. tajski strój, akcesoria, fryzura w cenie i porobić pamiątkowe zdjęcia. Przeszliśmy przez targ kwiatowy. Po drodze kosztowaliśmy świeże owoce na targu - tutaj myślę, warto by może zatrzymać się gdzieś na dłuższą chwilkę gdzie każdy mógłby podegustować owoce bo staliśmy na chodniku zatrzymując ruch. Natomiast mangostany, mango, smocze owoce, duriany, kokosy wszędzie tego było pełno. Świetnym miejscem były wodospady Erawan gdzie mogliśmy podziwiać prawdziwie rajską naturę, małpki, zażyć kąpieli wodnych oraz prawidziwie się zmęczyć wchodząc na coraz wyższe poziomy wodospadów. Spaliśmy w hotelach 4* pamiętając, że w Tajlandii nie ma kategoryzacji hoteli (raczej skromne), śniadania i obiadokolacje urozmaicone - każdy znajdzie coś dla siebie. Wspaniałą wycieczką było spotkanie w Sanktuarium Słoni - gdzie mogliśmy z bliska obcować i karmić słonie. 9 dni to niby dużo, ale czujemy ogromny niedosyt wprawdzie to była właśnie dopiero esencja Tajlandii i napewno jeszcze raz się tam wybierzemy. Tym razem zwiedzić wyspy. Tajlandia to naprawdę kraj uśmiechniętych ludzi. Zalety - przewodnik po przylocie i transferze do hotelu gdzie każdy pewnie był zmęczony namówił nas na krótki spacerek wokół abyśmy już w 1 dzień mogli zasmakować atrakcji, powiedział gdzie iść, gdzie co jest - było to bardzo miłe z jego strony - tanio, sklepy 7 eleven na każdym kroku - gdzie zaopatrywaliśmy się w lokalne smakołyki - jazda tuk-tukami - cały Bangkok - serdeczność mieszkańców Tajlandii - świetna organizacja wycieczki jako całość - pyszne i świeże owoce na każdym kroku Wady: - wycieczka po Pałacu Królewskim w j. angielskim co dla osób, które języka nie znają pozostaje tylko spacerem - most na Rzece Kwai - przyjechaliśmy, przeszliśmy się i pojechaliśmy a największą atrakcją jest tam właśnie ten przejeżdzający pociąg z prędkością 1km/h do którego można wsiąść lub wysiąść - tutaj zabrakło elastyczności przewodnika abyśmy na niego zaczekali - przewodnik zaczął opowiadać nam o buddyzmie dopiero w 4 dzień, gdzie tak naprawdę światynie były w dniu drugim, więc myślę, że lepiej by nam się zwiedzało gdybyśmy już coś na ten temat wiedzieli. - ostatni nocleg w okolicach Ayuttayi - moglismy odrazu skierować się do kurortów na wypoczynek. - plaża w Jomtien- trochę zanieczyszczona, morze ciepłe 33 stopnie
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Tajlandia jesienią
Andrzej 27.12.2017 | Termin pobytu: grudzień 2017 | Tagi: 46-55 lat, w parzeEsencja Tajlandii z dwoma dniami do zagospodarownia we własnym zakresie.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Polecam Tajlandię
WALDEMAR STANISŁAW, Włocławek 28.02.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: powyżej 65 lat, z rodzinąTajlandia jest super. Sympatyczni ludzie, Pogoda marzenie. Program dosyć intensywny ale warto jechać.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dużo czasu na samodzielne zwiedzanie
Małgorzata Jadwiga, Grudziądz 14.02.2026 | Termin pobytu: grudzień 2025 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąTajlandia jest bardzo ciekawym krajem i z pewnością każdemu dostarczy wrażeń. Wycieczka, na którą się wybrałam, była dobrze zorganizowana, jednak w niektórych miejscach brakowało czasu - po obiegnięciu objektu nie zawsze był czas na zakup pamiątki lub wody, a nawet na skorzystanie z toalety. Do hotelu wracaliśmy po południu i musieliśmy sami sobie organizować atrakcje przez pozostałą część dnia; miało to swój urok, gdy nocowaliśmy w centrum miasta, ale gdy znajdowaliśmy się na uboczu, było już gorzej. Program wydaje się bardzo bogaty, ale w rzeczywistości jest dość skromny i nie jest to wyczerpująca impreza. Niektóre topowe atrakcje były tuż obok miejsc przez nas odwiedzanych lub przejeżdżaliśmy obok - szkoda, że nie włączono ich do planu zwiedzania. Nasza przewodniczka była bardzo dobrze przygotowana, miała anielską cierpliwość i była zawsze gotowa do udzielenia wskazówek. Hotele dobre, jedzenie wyśmienite, autokar sprawny, choć bez wielkich wygód. Ogólne wrażenia - pozytywne.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Esencja Tajlandii
Waldemar, Zakrzewo 05.02.2020 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWycieczka bardzo ciekawa , aczkolwiek mecząca ze względu na długie przejazdy autokarem. Bardzo miły i posiadający duży zasób wiedzy opiekun Pan Alan. Bardzo polecam.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pełna wrażeń podróż poślubna
Anna Cz 13.04.2014 | Tagi: 26-35 lat, w parzeWycieczka fantastyczna. Od tętniącego życiem przez całą dobę Bangkoku poprzez błogą ciszę i spokój nad rzeką Kwai do znów rozrywkowej Pattaji. Wycieczka "Esencja Tajlandii" jest idealna dla osób, które nie mają zbyt dużo czasu na wypoczynek i zwiedzanie, a chcą choć trochę zaznać egzotyki.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Grudniowa Tajlandia upalna, serdeczna, a nawet świąteczna, ale...
Danuta 09.01.2020 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzePolecieliśmy do Tajlandii z nadzieją przeżycia wspaniałej przygody, a wróciliśmy z niedosytem poznawczym i z drobnymi zastrzeżeniami organizacyjnymi. Już w Bangkoku na dzień dobry przekonaliśmy się, że jak się wykupuje wycieczkę z marszu (2 tygodnie przed), to trzeba pomyśleć o miejscach w autokarze, bo się wyląduje tak jak my w ostatnim rzędzie. Podczas wszystkich dotychczasowych naszych objazdówek, ostatni rząd siedzeń był wolny i służył jako rotacyjne miejsce do leżakowania dla utrudzonych wycieczkowiczów, tym razem mieliśmy przesiedzieć na nich całą wycieczkę w 5-osobowym składzie dorosłych i nie najszczuplejszych osób, więc o komforcie podróżowania należało zapomnieć. Wytrzymałam tylko dwa dni takiej niewygody i zdesperowana wymusiłam pojedyncze miejsce za cenę podróżowania z dala od męża. Wybierając wycieczkę długo zastanawialiśmy się czy Esencja czy Baśniowa i z uwagi na klimat oraz nasz emerycki wiek padło na Esencję z krótszą objazdówka, ale nie spodziewaliśmy się że programowy tydzień wycieczkowy, w rzeczywistości oznacza tylko cztery niezbyt intensywne dni objazdu ( piątkowe półgodzinne zwiedzanie ruin khmerskiej świątyni w Prosat Hin Phimai swobodnie dałoby się zmieścić w czwartkowym grafiku) i kończy się wydłużonym weekendem w hotelu Cholchan Pattaya Resort z możliwością skorzystania z wycieczek fakultatywnych. My już wcześniej zdecydowaliśmy, że na fakultety wybierzemy się w drugim tygodniu wypoczynkowym, a pobyt w Cholchan przeznaczymy na spacery po okolicy i to był błąd! O otoczeniu tego hotelu czytaliśmy wiele krytycznych opinii, ale to trzeba zobaczyć i poczuć żeby się naprawdę przerazić! Woda w zatoce przy promenadzie to cuchnący ściek z którego dokuczliwy fetor rozchodzi się na całą okolicę, a plaża tak brudna, że nie przeszkadza to jedynie licznym psom, które tu śpią i się rozmnażają. Sam hotel jest niczego sobie tylko powinien być ograniczony do noclegowni gdzie się późno wieczorem przyjeżdża i wcześnie rano wyjeżdża, oferowanie w nim parodniowego wypoczynku jest nieporozumieniem! Na szczęście nasz hotel na drugi tydzień, czyli Asia Pattaya okazał się oazą przyjemności, ogród z bogactwem kwiatów, wystarczająca ilość leżaków, plaża, którą od ogrodu dzieli parę schodów co prawda skromniutka, ale woda w zatoce w miarę czysta i do kąpieli schodziliśmy parokrotnie dziennie, leżakując w ogrodzie. Podczas niedzielnego spotkania z rezydentką zapisałam się na dwa fakultety, ale radość moja trwała tylko do wtorku, bo okazało się że z braku miejsc nie załapałam się na wycieczkę do ośrodka opieki nad słoniami, poczułam ogromny zawód. Dlaczego w ofercie wycieczek fakultatywnych nie zaznaczono, że niektóre z nich są limitowane i trzeba liczyć na szczęśliwy los? I tym sposobem przejeżdżając po Tajlandii ponad tysiąc kilometrów i spędzając tu dwa tygodnie nie dane mi było zobaczyć żywego słonia, no to miałam farta...Sporo napisałam, a nic o zabytkach, przyrodzie czy sympatycznych mieszkańcach, co nie znaczy, że wycieczka była nieudana, wręcz przeciwnie i wyraziłam to swoją ocena, ale tym razem splot okoliczności opisanych powyżej spowodował, że wszystkie fajne przeżycia z Tajlandii, a było ich naprawdę dużo, pochowały się w zakamarkach naszej pamięci i jeszcze nie pozwalają zapomnieć tych drobnych przykrości...
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Esencja Tajlandii
Czesława, Krzeszowice 20.03.2025 | Termin pobytu: luty 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, samemuWycieczka wspaniała. W krótkim czasie zobaczyłam kawałek Tajlandii. Przewodnik wspaniały, duża wiedza.