Przejdź do treści

Opinie o Galapagos - Gala zwierząt

5.4/6
(139 opublikowanych opinii)
Powyższa ocena stanowi średnią arytmetyczną ocen z opublikowanych opinii.
Zobacz szczegóły

Oceny szczegółowe

Intensywność programu
4.9
Pilot
5.4
Program wycieczki
5.3
Transport
5.3
Wyżywienie
5.2
Zakwaterowanie
5.0
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    4.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    28

    Galápago” czyli „żółw”

    Marta, Kraków 14.08.2022 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Tak, to największa atrakcja tej wycieczki. Kiedyś służące żeglarzom po prostu za pożywienie, te ekwadorskie giganty skradły moje serce. Dziś są gatunkami endemicznymi niespotykanymi w innych zakątkach świata. A na deser "samotny George " w Stacji Badawczej im. Darwina. Na drugim miejscu postawiłabym wygrzewające się na słońcu iguany, z którymi pierwsze spotkanie jest już na terminalu po wyjściu z samolotu na Galapagos. Oprócz tego kolonialne miasteczka, w otoczeniu wulkanów, ale też nowoczesne Guayaquil w pigułce, kolorowe markety Artisan, przedsmak dzikiej Amazonii, Mitad del Mundo czyli miejsce, gdzie przebiega równik i gdzie można przekonać się, czy można iść po równiku z zamkniętymi oczami i zachować równowagę albo co się stanie z jajkiem, gdy położymy je równiku. Wycieczka wymagająca ze względu na wysokość: Quito to stolica położona na wysokości prawie 3000 metrów i zmienną pogodę: w ciągu dnia zmieniała się kilkukrotnie.

    4.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    49

    generalnie wycieczka godna polecenia, ale ...

    PIOTR KRZYSZTOF, KIELCE 10.04.2022 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Wycieczka dość intensywna; sporo jazdy autokarem przez Andy - pogoda w górach okresowo utrudnia podziwianie widoków - trzeba się liczyć ze spadkami temperatur, zachmurzeniem i deszczami (tych ostatnich mieliśmy relatywnie niewiele, ale to kwestia szczęścia). Osoby zorientowane na plażowanie i opalanie mogą się czuć rozczarowane (na szczęście słońce gdy już się pojawi szybko nadrabia zaległości do poparzeń włącznie). Niedociągnięcia ze strony firmy na ogół nieduże i nie psują ogólnego wrażenia; np. przejazd kolejką w Nariz del Diablo od dwu lat nieaktualny z powodu covida jest nadal w programie wycieczki - w praktyce kolejkę ogląda się z kawiarni położonej w punkcie widokowym, pojedyncze wpadki z restauracjami - w jednym wypadku przewodnik zmienił miejsce kolacji po naszej reklamacji. Przewodnik polski - pan Miłosław - kompetentny i zorganizowany, poza tym towarzyszyła nam przewodniczka ekwadorska - bardzo pomocna w wielu kwestiach i wnosząca sporo od siebie. Nasz duży niesmak wzbudził lot powrotny - Rainbow rezerwuje lot z Guayaquil do Warszawy dając 50 minut na przesiadkę W Amsterdamie. Przewodnik na dobrą sprawę uprzedził nas, że prawie nie mamy szans zdążyć na drugi samolot, bo tak działo się przy okazji poprzednich wycieczek (jeśli wziąć pod uwagę, że leci kilkaset osób to sam proces wysiadania z samolotu jest niezwykle długi). KLM wystartował bez wyraźnej przyczyny z 55-minutowym opóźnieniem - myślę, że Rainbow ma pełną świadomość, że wpuszcza klientów w maliny a KLM, można już tylko podejrzewać, korzysta z okazji - wiedząc, że mają spóźnionych "na pewniaka" mogą ponownie sprzedać część zwolnionych miejsc do Warszawy o normalnej godzinie (mają na to bite 12h) a naiwniaki z Rainbow lecą później (my ponad 7h) na miejscach, które się nie sprzedały w innych lotach. Zapytajcie w Rainbow kupując tę wycieczkę czy też macie już wpisane spóźnienie w programie. Uważam, że profesjonalnie działająca firma w tego typu kwestiach nie powinna (proszę wybaczyć sformułowanie) 'palić głupa'. Firma powinna szanować klientów, zwłaszcza, że podróż jest długa i męcząca. Jednak całokształt wypada pozytywnie; ilość wrażeń; miasta, dżungla, różnorodne smaki, wszelkiej maści zwierzęta (zwłaszcza te na Galapagos) i rośliny etc. powodują, że wycieczkę i tak długo będziemy wspominać.

    4.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    46

    Raj zwierząt

    Agatka 07.02.2023 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Od dawna chciałam zobaczyć Wyspy Galapagos, dlatego zdecydowałam się na tę wycieczkę. Zorganizowana bardzo dobrze, program bogaty, ale w gruncie rzeczy niezbyt intensywny. Minusem, oczywiście, były konieczne dłuższe przejazdy autobusem, ale pojazd bardzo wygodny i sprawnie kierowany. Kompetentny pilot i przemiła pilotka ekwadorskiego biura, Paula. Niestety pilot nie do końca poradził sobie z ekstremalną sytuacją jaka miała miejsce na wycieczce-złamaniem nogi jednej z uczestniczek i koniecznością udzielenia jej pomocy. Ani ubezpieczyciel, ani biuro nie zdecydowało się przewieź jej do Polski, do momentu przyjazdu do Guayaquil. wraz z mężem ,z nogą w gipsie dalej jechała autobusem. Mogła wrócić jedynie na własny koszt. Ponieważ była zaopatrzona przez miejscowego lekarza i miała zapewnienie, że może tak pozostać do 14 dni, zdecydowała jechać dalej. Ciekawe jak by to wyglądało, gdyby operacja była niezbędna natychmiast?! Pilot udał się z nami na Galapagos,a oni pozostali ,na własny koszt w hotelu przez 4 doby, bez żadnego wsparcia ze strony biura czy ubezpieczyciela. Wbrew wcześniejszym zapewnieniom na lotnisku nie czekał na nią wózek inwalidzki,a sama odprawa była długa i do końca nie było wiadomo czy wpuszczą ją na pokład samolotu...Wiele nerwów i poczucie , że nikt nad tym nie panuje... Wbrew zapewnieniom pilota, wejście na Cotopaxi było bardzo trudne. Padał śnieg, zimno, trudne podejście z uwagi na wysokość n.p.m. Większość grupy zrezygnowała z wejścia w miejscu, gdzie dowiozły nas jeepy. Niepotrzebnie roztaczano przed nimi wizję "spaceru" na wulkan. Zapłacili dodatkowo a nie skorzystali. W dodatku w tym czasie praktycznie nie mieli co robić. Skierowano ich nad lagunę, gdzie było parę ptaków. Czekali na powrót reszty grupy z Cotopaxi kilka godzin, ostatecznie w autobusie. Trudno w kilku zdaniach streścić cały pobyt,ale utkwił mi jeszcze w pamięci lunch , gdzie podawano pieczeń z lamy. T o było brzydkie miejsce i niesmaczne jedzenie! Poza tym raczej wszędzie jedliśmy w fajnych miejscach i dobre jedzenie. Warunki pobytu także były zgodne z opisem. Wszędzie czysto i wygodnie. Pobyt na Galapagos mnie nie rozczarował, choć szkoda, że taki krótki. W szczególności na wyspie Isabel chciałabym pobyć dłużej. Rajsko i spokojnie! W sumie wycieczka bardzo udana.

    4.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    19

    Galapagos przebija niemal wszystko

    Jędrek 09.02.2015 | Tagi: 56-65 lat, samemu

    Brałem udział w wersji z przedłużonym Galapagos. To był strzał w dziesiątkę. Wycieczka fajna, jednak program na kontynencie wymaga poprawienia. Codzienne jazdy tam i z powrotem są bezsensowne.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    13

    Za dużo Quito za mało Galapagos

    Agnieszka, Katowice 31.08.2014 | Tagi: 36-45 lat, z rodziną

    Quito chłodne, Galapagos gorące :)

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    89

    Wyprawa do Ekwadoru i na wyspy Galapagos

    Mirosław, Lipków 03.04.2015 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymi

    Ekwador jest krajem o zaskakującym klimacie i niezwykłych krajobrazach. Ponieważ położony jest dokładnie na równiku, spodziewałem się krajobrazów typu afrykańskiego. Tymczasem w najcieplejszym sezonie temperatury w Quito osiągają rano 15 C, w południe 25 C a wieczorem 17 C. Jak na kraj andyjski przystało niezwykłą scenerię krajobrazową zapewniają wysokie góry o wierzchołkach przekraczających wysokość 6000m. Co ciekawe nie są to góry o charakterze alpejskim.Przypominają raczej polskie Bieszczady w rozmiarze XXXL. Dzięki klimatowi wegetacja roślinności trwa nieprzerwanie przez cały rok. Rynek oferuje niewyobrażalną ilość owoców i warzyw zarówno spotykanych w Europie jak i zupełnie nieznanych w naszym klimacie. Dużą atrakcją programu są wyspy Galapagos. Całkowicie dzika przyroda, wiele gatunków zwierząt i ptaków występujących tylko tam. Jak za czasów Darwina zwierzęta zupełnie nie reagują na bliskość i obecność człowieka. Kraj niezbyt zamożny ale zadbany, czysty, schludny i przyjazny. Bez obawy o sensacje gastryczne jak w krajach arabskich, można pójść do niedrogich restauracji a nawet zjeść coś w garkuchni na przydrożnym bazarze. Program wycieczki był interesujący. Bardzo solidna, fachowa i kulturalna obsługa pilota - rodowitego Ekwadorczyka z doskonałą znajomością języka polskiego wyniesiona z okresu studiów w Polsce. Hotele skromne ale czyste i schludne. Jedyna rzecz jaka mi doskwierała to monotonne i wydzielane posiłki zarówno w hotelach, gdzie podawano śniadania jak i w restauracji, gdzie serwowano obiado-kolacje. Przy wielkiej rozmaitości niedrogiego jedzenia wszelkiego rodzaju, kiedy w komercyjnej restauracji obfity obiad można było zjeść za 8-10$ karmiono nas skromnie jak na odchudzających wczasach FWP. Przy niemałej cenie wycieczki było to żenujące. Śniadania i obiady wydzielano. Szwedzki stół organizatorom nie przyszedł do głowy. Codziennie dwa jajka, dwa przezroczyste plasterki wędliny, podobny plasterek sera, herbata i grzanki. Do tego banan lub ananas. Masło podawano tyle, że nie wystarczało na posmarowanie jednej grzanki. Na szczęście nikt z głodu nie umarł wobec wielkiej obfitości niedrogich restauracji.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    16

    Niby fajnie, ale niefajnie

    RADOSŁAW JAKUB, BIAŁA PODLASKA 14.12.2025 | Termin pobytu: październik 2025 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymi

    Duże kontrowersje pojawiły się przy organizacji wycieczki fakultatywnej rafting firma Rainbow opierając się zapewne na zaufaniu klientów narzuciła ponad 300% marżę na tą opcję fakultatywną nikt nie poinformował nas o możliwości wykupienia tej samej wycieczki bo znacznie niższej cenie dlatego w jednym busiku a część i w jednym pontonie byli uczestnicy wyjazdu rainbowa i zapłacili 70 dolarów, a obok siedzieli uczestnicy którzy kupili wyjazd dosłownie na ulicy w biurze miejscowym i zapłacili 20 do 25 dolarów uważam że to jest nie fair w odpowiedzi na nasze zastrzeżenia firma przysłała poprzez Magdalenę Borysewicz humorystyczne pismo w którym odmawia uznania reklamacji, i jednocześnie, jak zrozumiałem, cieszy się że jesteśmy zadowoleni...a potem na Nasze merytoryczne argumenty puste formułki które można podsumować jako bla bla bla bla bla bla bla bla... Szkoda że te wszystkie informacje rainbowa nie były zawarte w programie czy też w opisie wycieczki może to ułatwiłoby decyzję jechać nie jechać brać udział w fakultecie czy może sprawdzić jaka jest faktyczna cena tego fakultetu zrzucanie winy na lokalne biura podróży jest po prostu śmieszne bo właśnie te lokalne biura podróży oferowały rafting z podwózką z hotelu i w tym samym pontonie za 20 dolarów od osoby, dla ludzi którzy kupili to na miejscu... 300% narzutu za pośrednictwo to chyba lekka przesada... Szanujmy siebie nawzajem... Mam nadzieję że moja wypowiedź chociaż niezbyt korzystna dla organizatora nie ulegnie wykasowaniu tylko posłuży jako informacja dla przyszłych potencjalnych klientów... Dziękuję za uwagę. Uczestnik wyjazdu z listopada 2025 Radosław Jakub

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    59

    Liczyliśmy na więcej, ale jest co wspominać

    Hanna, POLICE 10.09.2014 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Wycieczka nie warta swojej ceny. Ogólnie niski standart. Pozostaje po niej uczucie niedosytu, niestety......

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    12

    Galapagos i Ekwador

    DOROTA EWA, SOPOT 15.11.2025 | Termin pobytu: październik 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Amazonia- zwiedzanie wioski rdzennej ludności to byla raczej cepeliada Wejście na wulkan powinno nazywać się dojście do schroniska Powrót zaplanowano na 37godzinna podroz z 6 cioma godzinami w Guayaqul oraz 8 oma w Amsterdamie, choć z Amsterdamu były wcześniejsze loty Piękne krajobrazy, natura, zwierzęta, super rafting, tylko cena 70$, a to samo w lokalnych biurach 25$ to byl przekręt Bardzo udany snorkling na wyspie Izabela, nauczeni doświadczeniem z raftingu kupiliśmy sami i zapłaciliśmy 110$ zamiast 160$ Natomiast organizacja w trakcie pobytu byla doskonałą i bardzo sprawna, bardzo smaczne lunche i kolacje, sporo informacji przekazali nam lokalni przewodnicy.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    24

    lekkie rozczarowanie

    Jarosław, --- 11.01.2025 | Termin pobytu: październik 2024 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Niestety z galą zwierząt nie ma to nic wspólnego. Galapagos rozpoczeło się i zakończyło na prywatnej farmie żółwi. Reszta dni bez praktycznie żadnych zwierząt, była 2 pingwiny i kilka lwów morskich. Lokalni przewodnicy mówili,że zwierzęta są na innej części wyspy, oczywiście z r.pl zwiedzaliśmy tam,gdzie ich nie było :(