Opinie o Gruzja, Armenia - Ormiański Świat

5.2/6
(303 opinie)
Intensywność programu
5.0
Pilot
5.4
Program wycieczki
5.2
Transport
5.1
Wyżywienie
4.7
Zakwaterowanie
5.0
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    6

    Polecamy

    Lucyna, Kraków 24.08.2016 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Jako pierwsza wycieczka w tamte strony - lekka łatwa i przyjemna

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    kaukaz

    Rybnik 11.07.2024 | Tagi: 26-35 lat, samemu

    Jak najbardziej polecam. Do Batumi pewnie kiedyś jeszcze wrócę. Oba państwa są bezpieczne, czułem się jakbym cofną się w czasie o 30 lat. Pięknie!

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    wrażenia z wycieczki

    Waldek. 19.06.2024 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Sympatyczna wycieczka. Wrażenie zrobiła na nas zwłaszcza niezadeptana Armenia. Piękne widoki, dobre jedzenie , trudna historia. Nasz przewodnik Pan Marcin to profesjonalista; z przyjemnością się go słucha jak opowiada o czasach minionych j i sytuacji obecnej obu krajów; rozeznany dokładnie w trasie wycieczki. Hotele i posiłki w trakcie objazdu dobre. W każdym hotelu czyste ręczniki i pościel, środki czystości, klimatyzacja, telewizor, w niektórych suszarka do włosów , kapcie. Trudności w ustawieniu optymalnej temperatury w autokarze,

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    28

    ODKRYWANIE ZAKAUKAZIA

    JERZY HENRYK 15.07.2014 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    BEZ UWAG

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    KROK DO ZROZUMIENIA KAUKAZU

    Malgorzata, Klaudyn 18.10.2024 | Termin pobytu: październik 2024 | Tagi: 56-65 lat, z rodziną

    Wycieczka podobala mi sie poniewaz pokazywala prawdziwa Gruzje i Armenie. Dowiedzialam sie bardzo duzo o tym regione i zrozumialam zawilosci hitorycznech tego ciekawego regionu. Nawet stare hotele byly ciekawe poniewaz w Polsce juz nie ma takich klimatow .

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    7

    Kochani piloci.

    Marek, Warszawa 05.08.2014 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Wszystko byłoby bardzo fajnie gdyby nie fatalna praca polskiego pilota. Znajomość języka rosyjskiego i angielskiego dość podstawowa, za to włoski znakomity. Jak wiadomo włoski jest powszechnie znany w Gruzji i Armenii !!!!! Całkowity brak własnej inicjatywy, a decyzje w trudnych sytuacjach dość problematyczne. Za to wzorowa praca pilotów lokalnych.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    7

    Dość intensywnie! Polecam!

    Karolina 13.03.2023 | Termin pobytu: czerwiec 2022 | Tagi: 26-35 lat, samemu

    Bardzo interesujący wyjazd. Jedna wycieczka -dwa państwa. Bardzo dużo zwiedzania cerkwi i obiektów kultu religijnego. Jednak pięknie opowiedziana historia Chrześcijaństwa. Dużo jazdy autokarem i przemieszczania się, ale to intensywna wycieczka. Ogólnie polecam!!

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    15

    WARTO

    Teresa Maria, --- 16.08.2018 | Termin pobytu: sierpień 2018 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Kto chce poznac Gruzję, Armenię powinien wybrać się na tą właśnie wycieczkę. Nieprawdą jest iż jest ona bardzo intensywna - są przerwy,czas na toaletę, przewodnik sugerował gdzie zjeść, albo coś kupić do zjedzenia.Zmęczenie jest zwłaszcza, gdy dokucza upał.Tak było w Tbilisi.Tu znów zostaliśmy informowani przez przewodnika o temperaturze, a gdy zwiedzaliśmy to miasto, przewodnik ustawiał się z nami w cieniu.Oczywiście chciałoby się więcej, zrozumiałe jest,że jest program i czas, który obowiązywał wszystkich i przewodnika i nas-turystów. Przewodnik trzymał się konsekwentnie programu.I było to zrozumiałe, choć namawialiśmy go na odstępstwa. Konsekwencja wzięła górę :) Pan Pilot tłumaczył grupie, dlaczego należy trzymać się czasu i programu. Teraz z perspektywy czasu to duży plus dla p.Pilota, że tak własnie było. My mieliśmy to szczęście - polecam - po objeździe zostać jeszcze tydzień w Batumii. Byliśmy dobrze po "objazdówce" przygotowani, więc wiedzieliśmy, gdzie to, gdzie tamto. Polecam jeszcze raz!

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    objazd po gruzji

    MACIEJ PIOTR, Bytom 24.08.2025 | Termin pobytu: sierpień 2025 | Tagi: 46-55 lat, samemu

    super objazd mala aie super grupa pilotka wielka wiedza p renata isuper gaja dobre hoteledobry autobus jedzenie ok duzd czasu wolnego batumi niekoniecznie ale tbilisi ok troche zamieszania na granicy piekna pogoda dziekuje

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Nie taki ten "Wschód" straszny, jak go malują!

    PIOTR 21.10.2025 | Termin pobytu: październik 2025 | Tagi: 56-65 lat, z rodziną

    Gruzja i Armenia były na liście jednego z nas od dawna i na absolutnie żadnej z list tego drugiego. A jednak obie osoby pojechały i wróciły zadowolone. Może wpływ na to miał brak oczekiwań, może piękna pogoda przez cały tydzień a może po prostu generalny relaks i dlatego, że żyje się tak jakoś powolutku na tym Kaukazie. Było wszystko, czego można oczekiwać od tego kierunku podróży. Bieda - zaliczona. Brud i śmieci po rowach - zaliczone. Zastępy bezpańskich psów (w większości naprawdę spokojnych i przyjaznych) - tak jest! Toalety "na Małysza" ograniczone ściankami wysokości 1,5m, które pozwalały na swobodne konwersacje i koncerty dźwięków - były! Drogi z asfaltem, a za metr drogi bez asfaltu (jakby ktoś w nocy wpadł i go zwinął) - mieliśmy! A czego nie było? Hmmm - hoteli 5*, nudnych widoków, kawy z ekspresu na śniadanie (czarna rozpuszczalna z 5 łyżkami cukru "po gruzińsku" za to wszędzie jak na all inclusive dostępna w każdej ilości). Nie było też nudy, bo każdego dnia coś się działo ciekawego. Taka się nasuwa refleksja, że szkoda tego całego regionu. Wszyscy go chcieli, wszyscy go wiecznie najeżdżali. Z prawej, z lewej, nawet nie mówiąc o tym kraju z północy. A do tego trzęsienia ziemi i inne tragedie. Niesamowite ile niektórzy muszą się nacierpieć. Polskę też wszyscy lubili najeżdżać. Nie ma to jak kiepskie położenie na mapie... Program był naszym zdaniem może nie do końca przemyślany i były braki organizacyjne wyraźne. Za późne poranne wyjazdy z hoteli kosztem czasu na zwiedzanie i eksploracje pięknych miejsc. Że przejazdy będą długie to wiadomo, że przekraczanie granic trwa swoje nikogo nie dziwi, ale mając tę wiedzę można lepiej zorganizować wyjazdy poranne oraz przerwy toaletowe, aby nie tracić cennego czasu na zwiedzanie. Objazd to objazd - jak pilot mówi wyjazd o 7 to tak jest. Można spać w autobusie albo jechać do Egiptu na all inclusive i wstawać o 11. A np. ostatni dzień i Batumi - ogromna strata dnia. Najpięknjeszą część dnia czyli od 9 do 15 spędziliśmy w autokarze, żeby dojechac przed 16 i biegać po Batumi w tempie sprintu, bo trzeba zaliczyć w godzinę zabytki z listy i hotel i koniec. I po co to? Jak już musimy jechać pół kraju bez sensu troche to wyjazd o 7, jesteśmy w Batumi o 13. Dwie godziny zwiedzania razem potem wolny czas i dopiero hotel. Straconz dzień. A w ogóle najlepsze to zostać w Tbilisi na jedną noc ekstra i pojechać na jedniodniową wycieczkę na północ od stolicy na droge wojenną. Piękne góry, piękne widoki etc. a my zmarnowaliśmy dzień wyjazdu siedząc w autokarze a potem wyjazd rano do Kutaisi tez autokar i odlot. Bardzo słaby punkt tego wyjazdu i poczucie straty zamiast zobaczyć najpiękniejsze miejsca w Gruzji my siedzieliśmy dzien w autokarze, by sprintować po Batumi. A z Tbilisi można jechać na lot do Kutaisi i wszystko jest cacy! Sporo naprawdę pięknych miejsc udało się zobaczyć, ale no pozostał niedosyt i takie poczucie, że nie widziało się tych najważniejszych i najpiękniejszych miejsc a szkoda. Fakultet rejs po jeziorze Sevan oraz zjazd do Kanionu w Armenii w porządku i polecamy. Kolacja się nie odbyła z powodu zbyt małej ilości chętnych. Program zbyt mało intensywny i zdecydowanie do poprawy. Można lepiej wykorzystać dany czas, wydłużyc dni i dodać jeszcze dodatkowe punkty programowe lub dać więcej wolnego czasu. Oba kraje mają wiele do zaoferowania i powroty do hoteli były okay (czasem może nawet zbyt wcześnie), a wyjazdy poranne naprawdę zbyt późno a potem brakowało czasu na porządne zwiedzanie. Loty Wizzair - jak to Wizzair, czyli uwaga na bagaż podręczny, bo sprawdzanko co do centymetra. Więc na lotnisku ciepełko, a tu się ubierało w 3 sweterki i 3 kurtki, żeby torba wielkości tej z Ikei weszła w malutkie stelaże. Autobus na miejscu bez szału, ale dość sporo miejsca i dał radę prawie do samego końca - tak jak my chyba nie chciał jechać do Batumi, bo biedaczek wyzionął nam ducha na parkingu pod pomnikiem Ali i Nino w Batumi. Zastępczy przyjechał od razu, ale i tak przykro było widzieć kierowcę Gio, który nie dał rady naprawić, a ręce miał czarne po pachy. Przemiły pan, pomocny i kulturalny, autobus codziennie sprzątany. Nawiew był (z jego regulacją gorzej) - ale again - NIE NARZEKAMY a DOŚWIADCZAMY! Lokalni przewodnicy super - fajne, zorganizowane chłopaki. Całą drogę towarzyszył nam Gio (gruziński lokalny przewodnik) a w Armenii dołączył Samuel i wspomagał w opowieściach o swoim kraju. Polski przewodnik Andrzej zauroczył nas swoją życiową historią i wspaniałymi opowieściami. Czapki z głów. Hotele były czasem troszkę "klimatyczne". My nie narzekamy, bo liczy się "experience", ale nie w każdym mieliśmy ochotę stać pod prysznicem dłużej niż to, co potrzeba (woda, mydło, woda i ucieczka). Najlepszy hotel? Wbrew opiniom z booking może nie hotel sam w sobie, ale widok - z 14 piętra w Erywaniu na Ararat o poranku. Wow - to było naprawdę coś. A najdłużej stało sie pod prysznicem w hotelu Ibis w Tbilisi. Rury od sąsiadów nie budziły o poranku a to już coś! Gruzińska kuchnia całkiem okay. Drugi hotel (obok twierdzy Rabati) nas pozytywnie zaskoczył i ledwo się wytoczyliśmy po tej kolacji, ale udało się skosztować wszystkiego co prawdziwie gruzińskie. Było smacznie. A na deser nawet dali frytki - taka ciekawa kolejność potraw. Najpierw deser a potem fryteczki. Ogólnie dało się zawsze coś zjeść - może nie były to dania wykwintne, ale głodny nie narzeka. W dni bez kolacji nie mieliśmy problemów z organizacją samemu.

telefon

Pobierz aplikację mobilną Rainbow

i ciesz się łatwym dostępem do ofert i rezerwacji wymarzonych wakacji!

pani-z-meteracem