Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Niezwykła podróż śladami najstarszych krajów chrześcijańskich.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
GRUZJA to piękny i fascynujący kraj (BATUMI z niepowtarzalnym klimatem nadmorskiego kurortu, TBILISI z urokliwymi zabytkami, knajpkami w wąskich uliczkach)....ale i pozostałe atrakcje intensywnego objazdu są godne polecenia....no może Muzeum Stalina dla mnie niesmaczne ale każdy ma tu prawo do swojego zdania. ARMENIA z piękna stolicą w ERYWANIU też pozytywnie zapadła w pamięć.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pilot Kamil- chodząca encyklopedia i bardzo miły kierowca autobusu. Kraina przepiękna. Bardzo gorąco, klimatyzacja raczej słabej jakości w pokojach. Rozczarowałam się kuchnią gruzińską.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ciekawe wrażenia, ciekawe miejsca i w październiku wiąz ładna pogoda. Warto wybrać się na tę wycieczkę, aby wyrobić sobie własne wyobrażenia o Kaukazie
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kaukaz w wersji dla ciekawych, nie dla sprinterów – nasze wrażenia z Gruzji i Armenii Do Gruzji i Armenii wybraliśmy się z mężem spontanicznie – dosłownie „na ostatnią minutę”. Nie czytaliśmy przewodników, nie oglądaliśmy vlogów, postanowiliśmy dać się zaskoczyć. I wiecie co? Zaskoczyło nas sporo – i to w obie strony. To wycieczka dla osób wkręconych w kulturę. Jeśli ktoś liczy na hektolitry wina, to tutaj czeka go inna atrakcja – fabryki koniaku (aż dwie)! Zwiedzania było sporo, ale nie na poziomie maratonu – spokojnie dają radę osoby o przeciętnych możliwościach fizycznych. Kolejność zwiedzania była dobrze przemyślana, ale jak dla nas… trochę za dużo klasztorów i fortec. Na przyszłość można by dodać elementy typu nabożeństwo czy wydarzenie kulturalne – byłoby ciekawiej. Ale nie czepiamy się- wszystko było przecież napisane w programie. Kutaisi, Bordżomi (tak, to od tej wody!), Achalciche, skalne miasto Wardzia, przepiękny Erywań, górski Tsakhadzor, klasztor Hachpat, stolica Tbilisi, zabytkowa Mccheta i nadmorskie Batumi. Orgia krajobrazów: od majestatycznych gór, przez rozgrzane miasta, po plażowy klimat. Armenia – przyznaję – zaskoczyła nas na plus. Bardziej uporządkowana, czystsza, mniej chaotyczna od Gruzji. Autokar wygodny, ale bez toalety – w Kaukazie przystanki to sport narodowy. Pogoda? Ciepło, ale zdradliwe – potrafi w pół godziny zmienić się z letniego słońca w górską burzę z deszczem. Warto mieć w plecaku kurtkę i parasolkę, nawet w sezonie. Kuchnia gruzińska? Poezja! Chaczapuri, chinkali, sałatki z orzechami i granatem… a ceny bardzo przystępne – porządny obiad w restauracji to około 40 zł za osobę. Woda butelkowana 50 groszy, magnesy 3–10 zł. Warto brać wycieczki fakultatywne, ale my odpuściliśmy „wieczór gruziński” – w Tbilisi za 50 € od osoby można zorganizować swój własny, świetny wieczór i jeszcze mieć resztę na pamiątki i winko z lotniska. Hotele – miłe zaskoczenie! Standard lepszy niż w niejednej europejskiej objazdówce, czysto i wygodnie, czasami z oknem na korytarz- ale nie czepiajmy się;) Pani Marta i jej pomocnik Aleks – ogromna wiedza, serdeczność i chęć pomocy. Przewodnik zawsze podpowiadał, gdzie zjeść i co kupić. Grupa liczyła ok. 25 osób – zgrana, bez problemów organizacyjnych, lotniskowa logistyka bez stresu. Uwaga tylko na bagaż – Wizzair jest restrykcyjny co do wagi i wymiarów. Dużo bezdomnych psów (przyjaznych- ale nadal dzikich, nastawionych tylko na jedzenie), konie i krowy biegające samopas, trochę „wolnej amerykanki” w zasadach – Gruzja wygląda momentami jak Polska sprzed 25 lat. Schodki o różnych wysokościach, zero standaryzacji – pełen folklor i luz, żaden problem. Kupiliśmy wyjazd w promocji last minute i był wart swojej ceny. Kaukaz w tej wersji jest dobry dla ciekawych świata, ale jeśli sporo podróżujesz, to raczej Cię nie powali. Za to Armenia i Erywań – duże „wow”! Wszystkie punkty programu zostały zrealizowane, więc jeśli lubisz kulturę, krajobrazy i lekkie przygody bez wielkiego wysiłku fizycznego, to będzie to dobry wybór. Dodatkowe info: WiFi- dostępne w hotelach, restauracjach i w miejscach, gdzie mamy postoje, roaming jest dosyć kosztowny przejścia graniczne są czasochłonne, ale nie sprawdzali nam aż tak restrykcyjnie leków i ich recept cały czas jeżdżą Łady Nyski jako taksówki- chyba bez przeglądów :)- można się przejechać takim autkiem z wielką butlą gazową w środku są bolty, bardzo przystępne cenowo napiwki nie są wliczane do rachunku- ucieszą się ze wszystkiego toalety na postojach głównie płatne 1 GEL- 1 zł, zazwyczaj jest “babcia klozetowa” ale w nowocześniejszych miejsach można płacić karą Polecamy kartę Revolut- nawet na straganach w Armenii można było ją płacić ile pieniędzy wymienić? wg nas ok 50/100 EUR/ osoba, zależy od potrzeb, do Armenii ok 30EUR/osoba, ceny w sklepach spożywczych niższe niż w Polsce, np. woda 0,5l 50 gr, Snickers 2,50zł, Srpite 250 ml 1,20 zł, magnezy 3-10 zł (ale za 10 zł to już wypas), torby 15-30 zł, kubki też, lokalne słodycze- czurczchela- kolba za ok 3 zł (Tbilisi) nie polecamy restauracji Shemomechama old Tbilisi, kelner nie ogarniał, straciliśmy tam cały czas wolny w Tbilisi, czekając 60 minut na 6 chinkali! mało czasu wolnego w Tbilisi- warto go dobrze zaplanować (nie tak, jak my;) obowiązkowo krem do opalania, nakrycie głowy, nakrycie na głowę do świątyni np. chusta i ubrania za kolano, buty- wygodne, kantor- jest na lotnisku- ale Pani Marta wskazała nam inny, bez okazywania paszportu
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Gruzja jak i Armenia warte zobaczenia. Pod względem przyrodniczym robią niesamowite wrażenie, dwa sąsiadujące kraje a tak bardzo różne. Polecam korzystać z miejscowych piekarni (mają przepyszne wypieki) oraz z lokalnych restauracji z których korzystają miejscowi.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Tygodniową wycieczkę: „Gruzja, Armenia - Ormiański Świat” w terminie 26.04-3.05.2025 r. uważamy za bardzo ciekawą i udaną. Wyjazd w maju pogodowo dość dobry, nie za gorąco, niestety może trafić się też trochę gorsza pogoda – u nas dwa dni były chłodne i deszczowe: podczas zwiedzania klasztoru Sevanavank i następnego dnia rano w Mccheta. Program wycieczki jest interesujący, różnorodny i dość intensywny, chociaż zabrakło mi w nim oddalonego tylko o ok. 12 km przepięknego kompleksu klasztornego Gelati, z najpiękniejszymi freskami w Gruzji. Mieliśmy sporo czasu po przylocie do Kutaisi i ten punkt mógłby się zmieścić w programie. Bardzo żałujemy, że nie mogliśmy zwiedzić Gelati. Z drugiej strony w naszej opinii zdecydowanie najmniej ciekawym punktem programu jest zwiedzanie malutkiej, współczesnej świątyni jezydzkiej, tym bardziej, że podróż do niej trwała dość długo. Jeśli chodzi o program – zwiedzaliśmy dwie wytwórnie brandy – jedną z Armenii – Ararat, a drugą w Gruzji – Sarajishvili. Obie ciekawe, ale może w miejsce drugiej fabryki brandy, można by zaoferować zwiedzanie winnicy i pokazanie produkcji wina. Pilot pan Krzysztof – profesjonalny, z ogromną wiedzą, sprawny organizacyjnie. Od pana Krzysztofa można było dowiedzieć się bardzo wiele o historii i kulturze obydwu krajów. Minusem była duża liczebność grupy – ponad 40 osób. Najbardziej kłopotliwe było zwiedzanie Vardzi w tak dużej grupie i przy wąskich przejściach. Autokar dość wygodny. Hotele ok jak na jedną noc, nie można spodziewać się luksusów. Najlepsze hotele były w Tibilisi i Erywaniu. Zdecydowanie najsłabszy hotel był w Tsakhkadzorze – położony „nigdzie”- daleko od centrum miasteczka, małe pokoje, kiepska łazienka i bardzo niewygodne łóżka. Wyżywienie średnie. Niestety podczas kolacji zabrakło lokalnych przysmaków kuchni gruzińskiej i armeńskiej. Tym bardziej szkoda, że ze względu na intensywność programu i dużą liczebność grupy było najczęściej zbyt mało czasu na samodzielne zamówienie posiłku w restauracji. Kolacja w Erywaniu porażka – makaron i parówki. Generalnie wycieczka spełniła nasze oczekiwania, chociaż pozostał niedosyt. Można polecić tę wycieczkę tym, co nie mają zbyt dużo czasu i chcą obejrzeć te dwa kraje Kaukazu w dużym skrócie. Oba kraje oferują niezwykle bogatą kulturę, przepiękne krajobrazy, gościnnych ludzi – są idealne zarówno do podróży, jak i głębszego poznania ciekawej, chociaż często tragicznej historii regionu.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka objazdowa Gruzja i Armenia była bardzo udana ze względu na piękne krajobrazy (góry, doliny, wąwozy i bardzo kręte drogi). Hotele jak na tę część świata w miarę przyzwoite. Wycieczka nie była zbyt trudna nie było bardzo rannych pobudek wyjazdy ok. godziny 8.00. Jedzenie było dość dobre z wyjątkiem dwóch posiłków serwowanych przez hotel - które nie były ciepłe. Zaś obiady serwowane przez restauracje były wyśmienite. Ogólnie polecam wycieczkę, którą każdy obieżyświat powinien zaliczyć. Paweł 29.08-5.09.2023
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Fascynujące kraje,jak Gruzja tak i Armenia. Przepiękne krajobrazy,zabytki,dobra kuchnia i mili ludzie.Wiele zwiedzilismy,jeszcze więcej zostalo do zwiedzania..... Ta wycieczka byla raczej wstepem do glebszego poznania Kaukazu,chętnie tam wrocę
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Gruzja i Armenia warte zobaczenia,troche tych kościołów dużo,nachodzilem się ze do pasterki starczy –))