Opinie o Gruzja - Gruzińska uczta
Oceny szczegółowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Gruzińskie klimaty na mocną czwórkę
Tomasz, Płock 18.07.2017 | Termin pobytu: czerwiec 2017 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymiWycieczkę bardzo gorąco polecam. Szczególnie tym, co lubią wschodnie klimaty. Ja je uwielbiam. Byłem wcześniej na Ukrainie i Białorusi, teraz przyszedł czas na Gruzję, bardzo mocno zastanawiam sie nad Uzbekistanem. Wbrew niektórym opiniom na tej wycieczce nie brakowało jedzenia. Mnie nie odpowiadała tylko kolendra (Gruzini sporo jej używają), więc wybierałem sobie potrawy bez niej. Noclegi jak na tę cenę też bardzo przyzwoite: najlepsze w Tbilisi i ostatnia noc w Batumi. Z jednym wyjątkiem. Hotel w Achalciche nie jest godny polecenia. Łazienki odrzucają swoimi zapachami związanymi z niesprawnym odpływem i trzeba koniecznie w tej miejscowości kupić jakiś odświeżacz, co się da bez problemu zrobić. Ogólnie wycieczkę oceniam na porządną "czwórkę". Dlaczego nie 4+? Bo mi podmieniono miejsca w samolocie lecącym do Batumi. A wystarczyło potem przeprosić. Niestety nikt z Rainbow tego nie uczynił...
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
mało intensywna eskapada
Łukasz z Gdańska 18.10.2024 | Tagi: 46-55 lat, samemuWycieczka do Gruzji od lat pozostawała w moim zainteresowaniu lecz nigdy nie złożyło się aby pojechać. Często do Gruzji można było polecieć z Gdańska, lecz loty były przenoszone do innych miast co powodowało, że musiałem rezygnować. Ostatecznie zdecydowałem się na lot z Katowic. Sama wycieczka wypadło średnio, być może z powodu moich nazbyt dużych oczekiwań. Kraj reklamowany jako turystyczny według mnie słabo spełnia się w tej kwestii. Program wycieczki o małym natężeniu, bardzo dużo czasu wolnego a zwiedzane miejsca mało atrakcyjne, wręcz nudne. Z rzeczy oryginalnych do zobaczenia tylko w Gruzji wymienić można muzeum Stalina w Gori (choć zdania są podzielone) , punkt widokowy z panoramą Kaukazu (choć z powodu pogody akurat niewidoczna) i cerkiew znajdująca się obok szczytu Kazbeg. Cała reszta (Tbilisji, twierdze, miasto w skałach) przeciętna. Z programu wykreślić należałoby usypiające wypełniacze czasu tj. wizyta w mieście Kutaisi, wizyta w zakładach produkcji Gruzińskiego koniaku oraz wiele innych. Słowa uznania należą się dla przewodnika, który stanął na wysokości zadania oraz dla biura Rainbow za przyzwoitą organizację.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Gruziński wariant
Agata Jadwiga, Wrocław 10.09.2023 | Termin pobytu: sierpień 2023 | Tagi: 56-65 lat, samemuWycieczka dość ciekawa, w dużym stopniu spelniła moje oczekiwania. Nie zachęciła mnie jednak do ponownej wizyty w tym kraju. Niemniej organizacja pobytu przez biuro podróży Rainbow nie zawiodła.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Gruzińskie kontrasty, niekoniecznie uczta.
Małgorzata, lubelskie 02.08.2014 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymiO tym, że ciekawy program "Gruzińskiej uczty" zostanie zmodyfikowany, dowiedzieliśmy się już podczas transferu z lotniska w Batumi. Pilotka oświadczyła bowiem: "Nie wiem, co tam państwo macie w swoich programach, ja będę realizować to, co mam zaplanowane". Dziwię się pochlebnym, ba, bezkrytycznym opiniom na temat pilotki p. Patrycji. Według mnie takie podejście do klientów jest absolutnie niedopuszczalne. Powierzchowna wiedza prezentowana przez pilotkę na temat kraju, w którym rzekomo przebywa od trzech lat, mogła być na szczęście weryfikowana i uzupełniana dzięki temu, że uczestnicy wycieczki zabrali ze sobą przewodniki i książki na temat Gruzji. Brak zwyczajnego "dzień dobry" po porannym wejściu p. pilot do autokaru najdobitniej świadczy o poziomie kultury (o zapytaniu, jak się państwo czują, czy wszystko w porządku- zważywszy na fakt, iż uczestnikami były osoby w różnym wieku i kondycji- nie wspomnę). Poza tym informacje przekazywane były niechlujnym, młodzieżowym językiem, w sposób bardzo chaotyczny. Odpowiedzi na nasze pytania rozpoczynał językowy koszmarek: "to naczy sie... " [to znaczy]. Czepiam się? Zapewniam, iż po dziesiątym usłyszeniu "naczy sie" Gruzja przestawała mi się podobać. Czary goryczy dopełniły liczne zmiany programu, wśród których najdotkliwiej odczułam przejazd przez reprezentacyjną część Tbilisi zamiast spaceru po niej(zapoznałam się za to gruntownie z porażającym nędzą i brudem postsowieckim blokowiskiem, które przypominało brazylijskie fawele i kubańskie dzielnice razem wzięte i pomnożone przez sto)oraz bezsensowny szybki przemarsz przez batumski Ogród Botaniczny w strugach deszczu- to nic, że zmokliśmy i nie dowiedzieliśmy się absolutnie niczego na temat zgromadzonej tam flory; punkt programu został "zrealizowany". Minusami imprezy są zatem: brak zmysłu organizacyjnego pilotki, jej ignorancja i niekompetencja. Jednakowoż "Gruzińską ucztę" mogę polecić, gdyż w Gruzji istotnie znajduje się wiele bardzo interesujących miejsc, obiektów, krajobrazów i zwyczajów. Radość poznawania, która inspiruje mnie do podróżowania, została jednak efektywnie przyćmiona postawą pilota "Gruzińskiej uczty". Szkoda. Czytam wypowiedzi o innych pilotach i żałuję, że nie miałam okazji na nich trafić. Jeśli chodzi o bardziej przyziemny aspekt, tu z kolei nie podzielam krytycznych uwag autorów opinii. Hotele- z jednym wyjątkiem- bardzo przyzwoite i czyste. Wyżywienie jak najbardziej do przyjęcia, urozmaicone i smaczne. Autokar niebudzący zastrzeżeń. Wyrażam ogromne uznanie dla kierowcy- Miszy, którego umiejętności zapewniły bezpieczeństwo w nieeuropejskich warunkach poruszania się po drogach (wąskie, kręte górskie drogi z przechadzającymi się po nich krowami i miejskie dżungle, w których jedynym narzędziem komunikowania się kierowców jest dźwięk klaksonu). Kogoś, kto po raz pierwszy wybiera się do Gruzji, licząc na niezapomniane wrażenia, mogę zapewnić, iż takich nie zabraknie. Z jednej strony zapierające dech w piersiach krajobrazy; kiczowate, acz urokliwe Batumi; zróżnicowane kulturowo i architektonicznie Tbilisi, niesamowite skalne miasta; z drugiej zaś przygnębiające zaniedbane i zaśmiecone blokowiska, wioski z posesjami zarośniętymi chaszczami, otoczone złomem, wrakami aut, górami śmieci; okna z dyktą i zardzewiałą blachą zamiast szyb, etc, etc. Przepych nowoczesnych hoteli i kasyn obok żebrzących kobiet z niemowlętami na ulicach. Luksus i chińska tandeta na straganach. Dla mnie Gruzja to kraj kontrastów, który od europejskich standardów dzieli kilka dekad.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Gruzińska przygoda
Elżbieta 07.09.2021 | Tagi: 46-55 lat, w parzeWypełniony program zwiedzania. Niestety monotonne, wbrew tytułowi wycieczki,jedzenie. Brak pomysłu na ostatni dzień i oczekiwanie 6 godzinne na odlot.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Prawdziwa gruzińska uczta
Małgorzata Maria, Warszawa 01.10.2024 | Termin pobytu: wrzesień 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parzeCiekawe połączenie kultury europejskiej i klimatów Wschodu. Piękne widoki Małego i Dużego Kaukazu, ciekawa architektura. No i bardzo sympatyczny i kompetentny pilot Pan Marcin, przekazujący w ciekawy sposób posiadaną przez siebie wiedzę. Natomiast standard hoteli jest średni (odpadające klamki, kurki od kranów itp., poza tym brak w pokojach suszarek do włosów, nie było też możliwości zrobienia sobie wieczorem herbaty).
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Guzja
Monika Izabela, TYCHY 22.10.2018 | Termin pobytu: wrzesień 2018 | Tagi: 46-55 lat, samemuPrzyznaję, ze po raz pierwszy mam mieszane uczucia co do tej wycieczki. Z usług RT korzystałam już wielokrotnie i raczej nie miałam negatywnych uwag. Zawsze wychodzę z założenia, że jest to urlop i nie ma co narzekać na pierdoły i nigdy nie jest tak, że wszytsko jest źle. Niestety tym razem musiałm się starać, aby nie dostrzegać niedociągnięć. Pierwsza sprawa, która chyba przeważyła na nad wszystkim to bardzo słaby przewodnik. Ci którzy dopiero się wybieracie na tę wycieczkę, módlcie się, aby nie trafił się wam p. Krzysztof. Jego ewidentna niechęć do bycia przewodnikiem była aż nazbyt widoczna. Oczywiście nie można powiedzieć, że coś z programu nie zostało zrealizowane, czegoś nie widzieliśmy, gdzieś nie byliśmy. Wręcz przeciwnie jego sztywne trzymanie się programu i absolutny brak elastyczności większość z nas tak zmęczyły, że w momencie gdy zostaliśmy sami Kutaisi nagle odetchnęliśmy z ulgą. Odnośnie programu, to akurat nasza wycieczka była dość specyficzna, ponieważ część grupy miała zmieniony program z tego względu, że mieliśmy wracać samolotem z Tibilisi a nie z Batumi, jak to jest normalnie. Wg. mnie nie byłoby z tym najmniejszego problemu, gdyby dostosowac program do tej zmiany i rozsądnie go ułożyć. Niestety jedyna zmiana była taka, że zaproponowano nam ostatni nocleg w Kutaisi zamiast w Batumi, żeby przynajmniej część drogi nie jeździć tam i z powrotem. Oczywiście nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, mnie z grupą jescze paru osób udało się zwiedzić dodatkowo jaskinię Prometeusza, która jest stokrotnie ładniejsza od Sataplii, która normalnie jest w programie, wieczorem zaś gospodarz hotelu w którym nocowaliśmy urądził dla nas karaoke i mieliśmy niespodziwanie imprezę pożegnalną. Generalnie uważam, ze spokojnie można popracować nad programem wycieczki. My zrealizowaliśmy go bez większego pośpiechu w 5 dni. Przedostatni dzień (nie wspominam o pierowszym i ostatnim) jest więc przeznaczony tylko na przejazd, a możnaby urządzić tego dnia krótki pobyt w jakiejś winnicy, których dziesiatki mijaliśmy po drodze. Kompletnie też nie rozumiem, dlaczego wszystkie biura upierają sie przy wizycie w Gori i zwiedzaniu muzeum Stalina, kompletnie pomijając tamtejszą twierdzę. Uważam, że stanowi ona zdecydowanie większą atrakcję niż kontrowersyjne muzeum Stalina, które jak juz ktoś się upiera można spokojnie zobaczyć tylko z zewnątrz. Ale żeby nie było Gruzja jest na prawdę wspaniałym krajem, moje serce całkowicie podbiły tamtejsze sery i bardzo się cieszę, że RT realizuje ten kierunek, tylko na Boga nie z tym przewodnikiem! Ale niech się nikt nie waha, tylko jedzie do Gruzji, na prawdę warto!!!!!
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Gruzja OK
Jacek, Rajkowy 27.06.2024 | Tagi: 56-65 lat, w parzeCiepło i intensywne wypoczywanie.Miejsca piękne a ich prezentacja przez przewodnika bardzo dobra.Organizacyjnie dobrze zorganizowane
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Gruzja
Marta, Radom 15.01.2026 | Termin pobytu: lipiec 2025 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąGruzja bardzo ciekawa ,przepiękne krajobrazy ,niestety mieliśmy pilotkę z przypadku ,która nic nie wiedziała o tym kraju .Przez to mam odczucie ,że nie dowiedziałam się niczego o tym kraju :(
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Mieszane uczucia
Aga 12.09.2023 | Termin pobytu: sierpień 2023 | Tagi: 56-65 lat, samemuNie żałuję, że pojechałam, ale jakoś nie mam wrażenia, że chciałabym powtórzyć to doświadczenie. Plusy: - piękne widoki - ciekawe zabytki - dobre hotele - smaczne jedzenie - duża wiedza historyczna i geopolityczna przewodnika - sympatyczni przewodnicy Minusy: - niezbyt przemyślany plan wycieczki i kiepski stosunek czasu zwiedzania do czasu spędzonego w autokarze: pierwszego dnia zbiórka na lotnisku o 4:00 rano, cały dzień zwiedzania po nieprzespanej nocy , przyjazd do hotelu dopiero po 18:00 (pod koniec uczestnicy padali na nos i zwiedzanie było udręką nie przyjemnością); dzień drugi - godzina zwiedzania, reszta dnia w autokarze, dzień ostatni - godzina zwiedzania po całym dniu w autokarze - brak jakiegokolwiek kontaktu z pilotem po zwiedzaniu (po 18:00 w przypadku choroby, wypadku losowego, itp, uczestnicy pozostawieni sami sobie) - brak wsparcia pilota w czynnościach codziennych (zakupy, zamawianie posiłków, itp.)