Przejdź do treści

Opinie o Hrabia Drakula na wakacjach - dla wygodnych

5.0/6
(64 opublikowane opinie)
Powyższa ocena stanowi średnią arytmetyczną ocen z opublikowanych opinii.
Zobacz szczegóły
Oceny szczegółowe
Intensywność programu
4.7
Pilot
5.3
Program wycieczki
5.2
Transport
5.3
Wyżywienie
4.5
Zakwaterowanie
4.5
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    4

    Zaskakujący objazd po Rumunii, Bułgarii

    Kamil, Wysocko Małe 18.07.2019 | Tagi: 26-35 lat, z rodziną

    Polecam tą wycieczkę objazdową po tych niedocenianych w Europie krajach. Zwłaszcza po Rumunii która ma bardzo bogatą historię i bardzo duży potencjał turystyczny, który jeszcze nie jest do końca wykorzystany. Jest wiele zabytków, atrakcji które mają swój urok i perspektywę ale wymagają sporego nakładu finansowego aby pokazać całe swoje piękno. Na szczęście to zaczyna się zmieniać i sporo zabytków jest w renowacji również dzięki środkom unijnym. Piękne krajobrazy wyżyny transylwańskiej i góry Karpat. Duże połacie zielonych pastwisk i charakterystyczne wioski ze skromną wiejską zabudową. Warto zobaczyć i posłuchać historii tego regionu Europy. Wypoczynek w Bułgarii w ładnym niedużym hotelu ale oddalonym od centrum Złotych Piasków

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    46

    Rumunia uzupełnienie

    Renata, KRAKÓW 11.09.2017 | Tagi: 26-35 lat, z rodziną

    To nie było moja pierwsza wizyta w Rumunii, więc kraj nie zaskoczył mnie mnogością atrakcji. Byłam z innym biurem na trochę innej trasie, więc tę wycieczkę wybrałam jako uzupełnienie Rumunii oraz z uwagi na możliwość zobaczenia popularnego wybrzeża Bułgarii. Dzień pierwszy (sobota) Przesiadki w Woszczycach w przypadku padającej mżawki, przy 15 autokarach i ponad 700 osóbach nie są komfortowe. Na pogodę organizator nie ma wpływu ale na wybór miejsca, które jest w stanie zapewnić komfort dla tylu osób już tak. W trakcie naszych przesiadek „zagubiła się” jedna walizka co jest potwierdzeniem zamieszania jakie tam panuje. Przejazd na miejsce noclegu przebiegał sprawnie, liczba postojów wystarczająca. Jednak na nocleg w Oradei dojechaliśmy ok. godz. 2 czasu lokalnego. Po zakwaterowaniu i odświeżeniu po podróży trudno nazwać tę noc komfortową a przecież jest to wycieczka dla wygodnych. Dzień drugi (niedziela) Drugiego dnia godzina zbiórki rekompensowała krótką noc – dopiero godz. 10.00. Okazało się, że nasz hotel jest ok. 8 min od starówki więc po wczesnym śniadaniu udało mi się jeszcze samodzielnie tam pospacerować. Potem już całą grupą przejechaliśmy do Kluż-Napoka, okazało się ze lokalny przewodnik p. Julia jest chora i dołączy do nas kolejnego dnia. W efekcie po Klużu oprowadzała nas pilotka p. Luiza, jednak jej wiedza na temat miasta nie była porażająca. Pokazała nam najważniejsze miejsca, przytoczyła kilka faktów. Kolejnego dnia kiedy lokalna pani przewodnik do nas dołączył, również nic o Klużu nie opowiadała. Miasto pozostawiliśmy z lekkim niedosytem informacji. Na rynku targowisko lokalnych przysmaków, można się zaopatrzyć w coś do przegryzienia. Kolejno przejechaliśmy do kopalni Salina Turda. Po spacerze z „kopalnianym” przewodnikiem dostaliśmy chwilę czasu wolnego. Byli i tacy co zdążyli popływać łódkami i coś zjeść, więc czasu było wystarczająco. Przed wejściem do kopalni jest kilka stoisk z pamiątkami jedzeniem. Nocleg mieliśmy w niedalekim Targu Mures, znów przy samej starówce. Pomimo deszczu udało mi się zobaczyć kilka zabytków. W okolicy hotelu jest kilka sklepów i piekarni, ale zakupy należy przełożyć na kolejny dzień rano bowiem kwaterujemy się w niedzielę wieczorem. Dzień trzeci (poniedziałek) Wybieramy się do Sighisoary, kolorowa starówka zapada w pamięć. Już mamy p. Julie przewodnika po Rumunii więc dowiadujemy się więcej. W czasie wolnym można i coś zjeść i zakupić pamiątki. O pełnej godzinie na wieży zegarowej poruszają się figurki o czym ani pilot ani przewodnik nie poinformowały. Kolejno jedziemy do Braszowa. Zwiedzanie zaczynamy od wizyty w Muzeum Pierwszej Rumuńskiej Szkoły, gdzie rewelacyjny profesor opowiada o jej historii i zbiorach starodruków. Informacja jaką uzyskujemy, że żadne instytucje rumuńskie i europejskie nie interesują się tym miejscem sprawia, że chcemy o tym muzeum mówić jak najwięcej. W Braszowie miałam już okazje być wcześniej jednak tej perełki nie poznałam wtedy, gratulacje dla Rainbow za odkrycie tego miejsca. Potem ruszamy na spacer po starówce, czasu wolnego jest na tyle dużo że można i zjeść i zrobić zakupy w lokalnych sklepach, bowiem przy hotelu nie ma ich wcale. Wieczorem kolacja rumuńska przy muzyce na żywo. Jako posiłek dostaliśmy lokalne specjały, rewelacyjny był deser gogosi, palinki i wina było pod dostatkiem. Dzień czwarty (wtorek) Przejazd do zamku Bran, okazało się że zamek zwiedzamy sami bo podobno jest za mało miejsca na zwiedzanie z przewodnikiem. Co bardzo szybko okazało się nieprawdą, grupie przed nami przewodnik opowiadał na co patrzą. Zamek nie jest duży, a lokalni wpuszczają do środka dużą ilość turystów więc zwiedzanie jest mało komfortowe. Pod zamkiem targowisko pamiątek i smakołyków, już nie jest tak tanio jak 4 lata wcześniej ale wciąż ceny są konkurencyjne do krajów zachodnich. Większe zakupy pamiątkowe warto zrobić tutaj. Kolejno zwiedzamy Burakeszt. Zwiedzamy tak naprawdę tylko budynek parlamentu, który robi kolosalne wrażenie. Ponad godzinny spacer to tylko 3% całej powierzchni. Przed wejściem do budynku kontrola jak na lotnisku, należy zdjąć metalowe rzeczy. Za możliwość robienia zdjęć aparatem należy zapłacić ok. 20 lei, za zdjęcia telefonem się nie płaci. Potem szybki spacer na starówkę, i tylko niecała godzina czasu wolnego. Okazuje się, że hotel położony jest na obwodnicy, i nie ma szans na samodzielne wieczorne zwiedzanie. Dzień piąty (środa) Wyjazd z Bukaresztu już w kierunku Bułgarii do miejscowości Ruse. Najsłabsze miejsce w całej wycieczce, po za możliwością zrobienia zakupów nic ciekawego tam nie ma. Lepszym było by zwiedzanie jeszcze w Rumunii pałacu Peles, letniej rezydencji królów, który mijaliśmy po drodze. Pozostała cześć dnia upłynęła na drodze do Warny. W trakcie kilku godzin jazdy przez Bułgarię nie usłyszeliśmy ani jednego zdania od Pani pilot na temat tego państwa, dobrze że przewodniczce w Ruse na koniec przypomniało się powiedzieć, że na „tak” i „nie” w Bułgarii kiwa się głowa odwrotnie jak u nas. Do Warny dojechaliśmy dość wcześnie i już ok. 17 można było wyjść przywitać się z morzem. Tym razem znów hotel w samym centrum, tylko kilka minut od plaży. Dzień szósty (czwartek) Dzień wolny na plażowanie, samodzielne zwiedzanie. Pani pilot w drodze do Warny poinformowała nas, że w istnieje Muzeum Archeologiczne, ale pomimo że obok niego przejeżdżaliśmy nie wskazała że to ono. Po za drogą na plaże nie uzyskaliśmy żadnej informacji o innych atrakcjach miasta jak delfinarium, retro muzeum, katedra. Podczas kwaterowania każdy dostał mapkę miasta z zaznaczonym punktem w jakim mieści się hotel.Dzień siódmy (piątek) Dzień wolny lub wycieczka do Nesebyru. Ja wybrałam wycieczkę, co wiązało się z ekspresowym śniadaniem – śniadanie podają od 7.30, a na 7.50 zarządzona była już zbiórka. Oczywiście nie było to wykonalne. W efekcie lokalny przewodnik miał dla nas tylko 30 min, bo spóźniliśmy się na zarezerwowaną godzinę. Potem dostaliśmy 3 godziny czasu wolnego. Miasteczko jest bardzo urokliwe, i można spacerować i kupować pamiątki ale nawet z przystankiem na jedzenie dalej czasu było za dużo. Czy nie lepiej wyjechać bez pośpiechu i skrócić czas wolny? Do Warny wróciliśmy ok. godz 16. Dzień ósmy (sobota) Wizyta na przylądku Kaliakra, tym razem Pani pilot opowiedziała nam o miejscu do którego jechaliśmy. Po półwyspie spaceruje się samodzielnie, dostaliśmy wystarczająco dużo czasu i na spacer i na zatrzymanie się na kawę. Delfinów co prawda nie widzieliśmy ale miejsce warte jest odwiedzenia. Żegnamy się z Bułgarią, wracamy do Rumunii, dokładnie udajemy się do Konstancy. Polegamy tylko na wiedzy Pani pilot, która zapomniała nam powiedzieć, że będziemy wchodzić do meczetu co oznacza konieczność przykrycia chustą przynajmniej ramion, nie wszyscy w koszulkach na ramiączkach takową zabrali ze sobą. Miasteczko nie zapada w pamięć, ale skoro jest to stolica rumuńskiego wybrzeża to warto wiedzieć jak się prezentuje. Kolejno czeka nas 4godzinny przejazd do Bukaresztu do znajomego nam hotelu na obwodnicy. Dzień dziewiąty (niedziela) Zaczynamy od 3godzinnego przejazdu do klasztoru Cozia. Zwiedzanie zaplanowane jest na niedziele co wiąże się z dużą liczbą osób odwiedzających, całe zwiedzanie trwa ok. 45 min. Kolejna godzina jazdy i dojeżdżamy do ostatniej atrakcji na naszej wycieczce – miasto Sybin. Polegamy tylko na wiedzy Pani pilot, która przeprowadziła nas przez kilka najważniejszych miejsc. W Kościele NMP udało nam się posłuchać koncertu organowego w, akurat trwały próby. W czasie wolnym odkryłam, że inne polskie grupy które tego dnia zwiedzały Sybin były zaprowadzane w pozostałe równie ciekawe atrakcje miasta, jak np. do Katedry Prawosławnej, gdzie trafiłam sama w czasie wolnym. Ze wszystkich jakie widzieliśmy w Rumunii ta zrobiła na mnie największe wrażenie. Czasu wolnego było wystarczająco i na posiłek i na zakupy w małym Carrefurze W drogę powrotną do Polski wyruszyliśmy o godz 16 Dzień dziesiąty (poniedziałek) Na przesiadkach w Woszczycach byliśmy już o godz 8.30, przekładanie bagaży zaplanowane było na 10.00

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    11

    Rumunia to nie tylko Drakula

    Jolanta, Bartoszyce 21.07.2022 | Tagi: 56-65 lat, z rodziną

    Jadąc do Rumunii nie wiedziałam czego mam się spodziewać po tym kraju, gdyż nadal jest to niszowy kierunek turystyczny . Zostałam pozytywnie zaskoczona już od pierwszych chwil w tym kraju - piękne widoki Karpat, liczne pastwiska z owcami, wędrujące ulicami górskich miejscowości niedźwiedzie, malownicze miasteczka. W programie zawarto miejsca, które naprawdę warto zobaczyć. Pani pilotka Paulina w czasie przejazdów autokarowych przybliżała nam historię i kulturę Rumunii. Podczas pobytu w Bułgarii (Warna) można było odpocząć na plaży lub spędzić ten czas według własnego uznania, w moim przypadku była to wizyta w Delfinarium oraz wycieczka fakultatywna do Nesebyru, którą szczerze polecam.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    6

    Hotel Exotica

    EWA, WŁOCŁAWEK 25.08.2019 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Hotel Exotica położony jest w odległości od gwaru Złotych Piasków. Pozwala to na spokojny wypoczynek. Do miasta można dojść spacerem. Pokoje i łazienka są przestronne. Mają ładne balkony. Z hotelu niedaleko jest ładna plaża. W hotelu jest basen. Można korzystać z baru. Ceny bardzo przystępne. Wyżywienie na wypoczynku smaczne i w wystarczającej ilości.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    7

    Bylo fajnie🌞

    LEONARD, TORUŃ 02.08.2022 | Tagi: 56-65 lat, z rodziną

    Wlasnie wrocilismy. Jeszcze raz chciala bym podziekowac pani Paulinie za ogromna wiedze I zaangazowanie (ogromna wiedza o rejonie I jego historii i pogodna pozytywna osobowosc) oraz panu Andrzejowi super kierowca. Jedyna rzecza ktora bym kwestionowala to rozklad programu. Czy naprawde mosimy nocowac w Bukareszcie bardzo nieciekawy hotelik. Ogolnie bedziemy bardzo mile wspominac te wycieczke i cala grupe. Wycieczkowicze odegrali tu bardzo duza role mimo roznych niedociagniec bede powspominac ten wyjazd fajnie dzieki ludzim z ktorym przebywalam 10 dni. Wszystkich serdecznie pozdrawiam Torun I Australia🙋‍♀️🙋‍♂️🙋‍♀️❤🌞👍

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Hrabia Drakula-fajna wycieczka

    MARIAN, Szczecinek 04.10.2024 | Termin pobytu: wrzesień 2024 | Tagi: powyżej 65 lat, samemu

    Jestem zadowolony z wycieczki.Rumunia to piękny kraj.Było co zwiedzać.Pilot pan Mikołaj OK.Szkda ze jeden z przewodników ni mówił po polsku i nasz pilot musiał tłumaczy.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    40

    Piękna Rumunia i słoneczna Bułgaria 3.08-12.08.2019

    Karolina, Suwałki 15.08.2019 | Tagi: do 25 lat, z rodziną

    Przepiękne widoki, pyszna kuchnia rumuńska i bułgarska, możliwość poznania najciekawszych miejsc w Transylwanii, wspaniali kierowcy. Wycieczka warta polecenia wszystkim lubiącym aktywne zwiedzania i wypoczynek na wybrzeżu.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    34

    Piękna Rumunia

    Małgosia 14.06.2019 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymi

    Wycieczka bardzo udana dzięki Pani Ewelinie pilotce naszej grupy oraz całej sympatycznej grupie i przewodnikom w poszczególnych miastach. Trochę tylko nie dopisała nam pogoda i kilka razy zmoczył nas deszcz, ale było ciepło więc wielkiej tragedii nie było. Piękne widoki w górach i nad morzem. Był czas na kąpiel w ciepłym morzu oraz leniuchowanie i rozważne opalanie. Szkoda tylko że nasza grupa nie weszła do Pałacu Parlamentu w Bukareszcie (to powinno być pewnym punktem wycieczki - zwiedzanie skansenu nie zastąpiło mi tego). Rumunia goni Europę dużymi krokami i na pewno zaskoczy pięknymi krajobrazami, dobrym jedzeniem, pyszną kawą i słodkościami oraz bawiącymi się całymi rodzinami w restauracjach Rumunami. W czasie wycieczki było sporo czasu wolnego (jak dla mnie może troszeczkę za dużo) żeby zjeść, kupić pamiątki i pospacerować. Pierwszego dnia na nocleg dojechaliśmy chyba ok. godz.22. Poza tym śniadania były zazwyczaj między godz.7.00 - 7.45 a wyjazd najczęściej między godz. 8.00 - 8.15. Przyjazd do hoteli różnie głównie ok.godz.19.30 - 20.00. Do hotelu w Bułgarii dojechaliśmy ok.godz.16.30 - 17.00 więc był czas na przywitanie z morzem.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    7

    Pięknie, ciekawie i w tempie :)

    GRZEGORZ, BIELSKO-BIAŁA 14.09.2019 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Świetna wycieczka! W krótkim czasie można zobaczyć wiele przepięknych miejsc, które żal tak szybko opuszczać. I tylko czasem ten rumuński standard 3* to nie do końca 3* :)

    4.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    20

    wspomnienia rumuńskie

    Małgorzata, Łódź 24.06.2018 | Termin pobytu: czerwiec 2018 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Warto zobaczyć Rumunię i odpocząć nad M. Czarnym, jak przewiduje program, ale miasto Warna nie zapewnia relaksu. Może wersja z wypoczynkiem w części rumuńskiej...?