Zastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Na wstępie przyznaję szczerze, że byliśmy o krok od rezygnacji z wyjazdu, a to dlatego, że naczytaliśmy się o zagrożeniach i trudnościach, których doświadczyli różni podróżujący po Wenezueli. Ale ostatecznie - jedziemy. I to była najlepsza decyzja. Niesamowicie kompetentna pilotka - Natalia - złoty medal! Organizacja objazdu - rewelacja! No, ok, ważna również grupa - uczestnicy, trudno byłoby znaleźć bardziej szalony team! A teraz posumowanie: wspaniała organizacja każdego dnia, każdego punktu programu, piękny kraj pokazany w profesjonalne sposób, możliwość samodzielnego doświadczenia smaków, zapachów, widoków i osobistego kontaktu z przyrodą. Orinoko, Canaima, Puerto Ordaz, Caracas. Sama nie wiem który fragment podróży był bardziej emocjonujący. Zachwyceni byliśmy nawet tym, że podczas podróży po Orinoko padał (lał) deszcz i w dżungli całkowicie przemokliśmy i piranie nie chciały dać się złapać! Wyjce słyszane rankiem, papugi szalejące wieczorem, kolorowe hoacyny, tukany...i pływające bora-bora. To było takie ekscytujące! Wodospad Santo Anhelo powalił nas na kolana, ale trzeba było się szybko zerwać i pod opieką lokalnych przewodników ruszyć pod wodospady. Dosłownie - pod! Wrażenie i przeżycie nie do opisania, gdy się jest między ścianą granitu a ścianą wody! Zachwyt gonił zachwyt! Adrenalina opadła dopiero po powrocie na wyspę Margaritę. Ale nie na długo, fakultet Jeep safari - tego nie można przegapić. Reasumując: podróż marzeń okazała się podróżą marzeń do potęgi "entej". Dziękuję firmie Rainbow za możliwość przeżycia takiej eskapady a Natalii za profesjonalizm i niesamowitą cierpliwość dla naszej grupy.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Indianie, dżungla, wodospady, termin 24.11 do 08.12.2023. Ogólnie wyjazd należy uznać za bardzo udany. Słowa uznania należą się pilotce p. Paulinie i opiekunowi lokalnemu Rafaelowi. Ten duet postawił bardzo wysoko poprzeczkę: zawsze uczynni, chętni w pomocy, uśmiechnięci i pełni pogody ducha. Zażartowaliśmy, że gdyby udało się Paulinę sklonować, Rainbow miałby wszystkie wycieczki w 100 % udane. Paulina dużo opowiadała, w czasie przejazdów chętnie słuchało się jej opowieści, przybliżających kraj, sytuację panującą w Wenezueli, warunki w jakich żyją ludzie i miejsca godne zobaczenia. Pierwszy tydzień był napięty, objazdówka, wczesne wstawanie, przeloty wewnętrzne, przejazdy autobusem, busem i zwiedzanie. Warto było. Wenezuela to piękny, różnorodny kraj, z wieloma atrakcjami. Chyba największym przeżyciem jest Canaima, niesamowite wodospady, w tym Salto Angel. Przejścia za wodospadami, pływanie łódkami pod wodospady, łowienie piranii, spacer po mokrej dżungli, Indianie Warao, Lodge Bujana – to tylko część atrakcji Canaimy. Czuliśmy się jak VIP-y, osobna szybka odprawa na samolot z Puerto Ordaz, ledwo przylecieliśmy do Canaimy, już czekała awionetka. Mała dygresja lotu awionetką. Chcieliśmy do Diabelskiego Kanionu polecieć helikopterem, nie udało się, nie było kompletu. Lot awionetką jest zdecydowanie szybszy, osobom ze środkowego rzędu było trudno wszystko ogarnąć wzrokowo, nie mówiąc o zrobieniu zdjęć. Niektórzy narzekali, że ledwo widzieli wodospad Salto Angel i odpuścili robienie zdjęć. A wszyscy zapłacili tyle samo. Cóż, pech. Następny etap wycieczki, stolica. Naprawdę dużo zobaczyliśmy, był też czas wolny na mały shopping, bądź lunch. Wszystko idealnie spięte czasowo. Z Caracas wylecieliśmy do Porlamar sporo przed czasem, jakież było nasze zdziwienie, że na lotnisku już czekał na nas bus. Jak zwykle sprawna obsługa tandemu Paulina – Rafael. Chętnie wrócilibyśmy do Wenezueli, może w inne miejsce. Mieszkańcy bardzo sympatyczni, uśmiechnięci, pomimo biedy – pogodni, nie stronią od robienia im zdjęć, ale zawsze warto wcześniej zasygnalizować swój zamiar. Hotele na trasie objazdu w porządku, zawsze znalazł się czas na dodatkowy ciepły posiłek w trakcie objazdówki. Dzięki Paulinie, zakwaterowanie zawsze było bardzo szybkie i sprawne. Sporo rozpisuję się o pracy pilota, bo to odpowiedzialna, ciężka praca i powodzenie grupy w dużej mierze zależy właśnie od predyspozycji pilota. Wskazówki, które mogą przydać się: bardzo ważne - drobne dolary, z wydawaniem reszty w sklepach, restauracjach jest ciężko; na przejazdach autobusami, samolotami mieć coś ciepłego z długim rękawem – dla zmarzluchów przyda się; na wejścia pod wodospady koniecznie założyć skarpety, najlepiej bawełniane; filtr 50 lub 30 – bardzo ostre słońce, przydadzą się własne kubki, bidony, chociażby na kawę na trasach przejazdu; pilnować kwitów samolotowych z bagażu, na miejscu przylotu obsługa często sprawdza bagaż z kwitem; w samolocie na Margaritę, do Porlamar, warto mieć ze sobą własny sprzęt audio (tablet) ze słuchawkami. Rozrywka - muzyka, filmy, bardzo okrojona w porównaniu do polskich dreamlainerów i tylko na własnych nośnikach - komputer, tablet, telefon, oczywiście + słuchawki.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo intensywna wycieczka po kraju doprowadzonego do ruiny przez rządy pseudo ludowe.Każdy powinien tam pojechać,aby zobaczyć do czego prowadzi rozdawnictwo państwowe.Warto
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Nieprawdopodobna przyroda Wenezueli. Brak turystów. Dla przyrodożerców i poszukiwaczy ostatnich krain bez gwaru turystycznego.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wspaniala,wspaniala i jeszcze raz wspaniala wycieczka.Dluzszy czas po powrocie wciaz mysli powracaly do wspomnien a jest ich bardzo duzo i zostanie na dlugo..Caracas z ogromem slamsow ,piekne wodospady wsrod wspanialej przyrody tropikalnej, po jak dla mnie nr jeden ,wizyta u indian Warao.Noc w dzungli niezapomniana .odglosy niesamowite,odwiedzil nas przedstawiciel malp tzw. Wyjec .Nie spalismy od 2 w nocy:)zastanawiajac sie co to moze byc;) Choc nas to obudzilo bylismy szczesliwi ze moglismy doswiadczyc na wlasnej skorze choc kawalek z zycia z tej dzikiej puszczy.Doswiadczenia niezapomniane;)Wizyta u indian ,bieda, wiec starajcie sie wspomoc w miare mozliwosci ich ,oni maja tylko nas turystow.Maja sliczne rekodziela,pamiatki .Jesli chcecie cos im zostawic to potrzebne leki glownie przeciwzapalne ibuptom,antybiotyki itp.Takie leki potrzbne tez na wyspie Margrita jesli ktos zostaje na wypoczynek,.Na plazy chodza tubylcy, sami o to czesto prosza , nie maja na to pieniedzy,tam tez jest bieda ,brak pracy.Jest mnostwo jescze wspomnien i sporo by pisac ale na podziekowania zasluguje przewodnik Milek za spora wiedze ktora nam przekazal i mam nadzieje ze jeszcze sie spotakmy w Ameryce Lacinskiej .Wspomne tylko dla tych ktorzy sie obawiaja o bezpieczensstwo,jest bezpiecznie pod warunkiem ze ktos nie kusi losu.....Ja sie tam czulam bezpiecznie na kazdym etapie podrozy.Ja tam jechalam po przygode i jestem w pelni zadowolona .
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
piękny kraj, wspaniała przyroda marzyłem żeby zobaczyćsalto angel,marzenia sie spełniają.Cudowne wodospady a przejścia pod nimi świetne aczkolwiek trochę ryzykowne.Plywanie po Orinoko i Carani i kąpiel w ,rzekach brodzenie po bagnach po puszczy. czego więcej potrzeba do szczęścia.Jedynym minusem tej objazdówki(właściwie to oblatanówki bo więcej lataliśmy i pływalismy niz jazda autokarem)była słaba słyszalność w autokarze.Pilotka musiała to co mówiła w autokarze powtarzać po wyjściu z autobusu po wycieczce tydzień spędzony na margaricie w hotelu.kraj bardzo bezpieczny robiłem piesze wycieczkiwzdłuz morza i drogami nawet do 15 km od hotelu mieszkańcy mili pomagali uśmiechnięci.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Rewelacyjna praca Pani Pilot - Moniki, wynagrodziła liczne niedogodności ze strony pracy biura na etapie organizacji imprezy. Logistyczne przeprowadzenie wyjazdu 10/10, wszytko bardzo sprawnie.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo fajna "objazdówka", zdecydowanie polecam zanim turystyka wskoczy na właściwe tory i wszędzie będzie dużo turystów. Mieliśmy okazje zobaczyć wspaniałą przyrodę, posmakować ulicznego jedzenia i drinków;-). Niesamowity, pełen odgłosów wschód słońca w Delcie Orinoko. Do pełni szczęścia zabrakło zwierząt, udało nam się spotkać pytona podczas nocnego rejsu. Jeśli ktoś rozważa lot nad Salto Angel to jednak warto wybrać helikopter - jest krótki spacer po tepui czego nie doświadcza się wybierając awionetkę. Proponuję podzielić prezenty dla dzieci i część zostawić w wiosce indiańskiej w Parku Canaima.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka jest po prostu świetna - mała grupa fajnych ludzi plus przewodniczka Anna starająca sie aby wyjazd był zapięty na ostatni guzik. Polecamy Wszystkim - hotele bardzo dobre, program ciekawy a organizacja na wysokim poziomie. Spędziliśmy bardzo miło czas w gronie pozytywnych podróżników :)
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wenezuela jest niezwykła. Miałam szczęście odwiedzić ją we względnie spokojnym okresie, gdyż o ile ta kraina jest przyrodniczo niezwykła, to do modelu rządów szczęścia nie ma. Canaima odbiera mowę, jest zachwycająca. Nocleg w dżungli, to niezapomniane doświadczenie. Żeby poznać Wenezuelę trzeba ruszyć na kontynent, stąd polecam objazd, wyspa jest tworem turystycznym ;) Wenezuela jest trudna dla Pilota - tym większe ukłony dla Kasi, która niezłomnie, z poczuciem humoru i talentem organizacyjnym, ogarniała bardzo sprawnie wszelkie wyzwania.