Opinie o Indianie, dżungla, wodospady

5.5/6
(150 opinii)
Intensywność programu
5.1
Pilot
5.6
Program wycieczki
5.5
Transport
5.2
Wyżywienie
4.9
Zakwaterowanie
5.0
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    4.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Wenezuela jest the best

    Boguslawa, Myslowice 04.12.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    przepiękny kraj, przemili ludzie. Niestety nie dane nam było eksplorować Wenezueli tak jakbyśmy chcieli- od kuchni. Drugi tydzień pobytu nie doszedł do skutku z powodu zagrożenia na morzu Karaibskim. jednak to co zobaczyliśmy podczas objazdu przerosło nasze oczekiwania

    4.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    4

    Ciekawa wycieczką.

    Mirella, 05.03.2024 | Tagi: 56-65 lat, samemu

    Wycieczka ciekawa chociaż nastawiałam się na więcej naturalnych wrażeń. Ale ponieważ to były moje oczekiwania, może zbyt wygórowane, to przecież nie " wina " wycieczki, że w pełni ich nie zaspokoiła.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    50

    Indianie, dżungla, wodospady

    JR 02.01.2024 | Termin pobytu: grudzień 2023 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Wycieczka objazdowa do Wenezueli to zobaczenie kraju przypominającego nam lata 70-80-te w czasach socjalizmu. Wenezuela dopiero uczy się turystyki i należy do tego mieć dystans. W zamian otrzymuje się obcowanie z przepiękną naturą, zobaczenie rdzennych Indian, zobaczenie kultury i atmosfery kraju. Trzeba być też przygotowanym na wszechobecne wizerunki i kult Hugo Chaveza. Problemem był poziom informacji i niezgodności pomiędzy ofertą biura w Polsce, informacjami podawanymi przez rezydenta i rzeczywistością. Ponieważ przekładało się to istotnie na wydatki, a także na komfort psychiczny (niezmiernie ważny podczas urlopu), podaję konkretne sytuacje. Wycieczka do wodospadów. Biuro w Polsce zaleca chodzić tylko w skarpetach. Wenezuelczycy wymagają skarpetek. Najlepiej jest jednak w lekkim antypoślizgowym obuwiu przeznaczonym do chodzenia w wodzie. Cena takiego obuwia wynosi poniżej 50 zł, a przyda się na wiele okoliczności. Najlepiej mieć skarpetki i buty wodne. Spora część trasy polega na wchodzeniu i schodzeniu po ścieżce leśnej z gałęziami i drobnymi kamieniami. W tej sytuacji skarpety nie sprawdzają się. Wycieczka fakultatywna „Nocne zwiedzanie Caracas” nie ma nic wspólnego ze zwiedzaniem miasta nocą. Nie poinformowano uczestników na czym polega ta wycieczka. Przejazd odbywa się autobusem z przyciemnianymi szybami (żeby nic nie było widać?), w środku jest miejsce do tańczenia i ogłuszająca dyskotekowa muzyka. Całość wycieczki to 3 miejsca: bar (po co?), punkt widokowy i plac w centrum miasta. Część wycieczki spędza się w barze, żeby „poczuć atmosferę nocnego Caracas”. Rzecz w tym, że w barze o godzinie 20.30 nie było ani jednego człowieka. Punkt widokowy to miejsce spotkań młodych ludzi, ale z tego miejsca nic nie widać, bo drzewa zasłaniają jakiekolwiek widoki. Na dodatek, ta wycieczka odbywa się w dniu, w którym rano jest wyjazd o 4.00, czyli pobudka około 3.00. Przelot tzw. fakultatywną awionetką nad Salto Angel („Lot awionetką nad Salto Angel”) ma swoje lokalne tajemnice. Włączono nam w przelot z Port Ordaz do Canaimy. Czyli wydłużono przelot z godziny o 10 minut w jedną stronę (i skasowano za to 300 dolarów). Problem w tym, że opłaty za wycieczki fakultatywne pobierano w pierwszym dniu, „aby wszystko zdążyć zorganizować na czas”, bez informacji jak to się odbędzie. Natomiast w oficjalnym programie wycieczki jest informacja „Przy sprzyjających warunkach atmosferycznych wlecimy w Diabelski Kanion na spotkanie z najwyższym na świecie, zapierającym dech w piersiach wodospadem Salto Angel (979 m, tj. 16 x wyższy od Niagary).” Tego punktu nie zrealizowano dla wszystkich, a jedynie dla tych, którzy zapłacili 300 dolarów (w programie cena miała być obniżona do 295 dolarów, ale nie była obniżona). Wycieczka fakultatywna „Wyprawa czółnami indiańskimi po kanałach Delty” została bez słowa informacji zamieniona na nocne pływanie łodzią motorową. Bardzo atrakcyjną wycieczką fakultatywną była „Park Narodowy Cachamay”, zajmująca kilka godzin popołudnia. Chętnych było dużo, płynęliśmy dwiema łodziami. Dla uczestników jednej z nich zafundowano podpłynięcie pod wodospad i całkowite zalanie wodą. Oczywiście bez wcześniejszego poinformowania o takiej opcji. Wycieczka zakończyła się godzinnym pobytem na dzikiej plaży. Było sympatycznie, ale poczęstowano nas bardzo głośną dyskotekową muzyką. Nie było szans na ciszę i posłuchanie chociażby ptaków. W 4 spośród 7 dni są tak wczesne wyjazdy, że nie ma śniadań; jest „suchy prowiant”, o bardzo kiepskiej jakości. Napicie się herbaty w tym kraju w wielu miejscach może być niewykonalne. Przy wylocie z Wenezueli w Porlamar niespodzianka związana z symboliczną kontrolą bagażu: przechodziły wszystkie płyny w bagażu podręcznym.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    28

    Wenezuela jako "perełka" na TAK, Rainbow i organizacja na NIE.

    MAREK, Sandomierz 09.12.2024 | Termin pobytu: listopad 2024 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Nasza grupa licząca 33 osoby była pierwszą grupą, która zaczęła sezon wycieczek objazdowych po Wenezueli w terminie 10-24.11.2024 i niestety zapłaciliśmy za to wysoką cenę. Wszystkie odwiedzane miejsca, Park Canaima z wodospadami i Santo Angel, delta rzeki Orinoko i noc spędzona z Indianami Warao, rzeka Caroni i park Liovizna oraz Caracas robią niesamowite wrażenie. Odwiedzone miejsca i piękno wenezuelskiej natury pozostaną długo w naszej pamięci. Pieniądze w Wenezueli: nie trzeba wymieniać dolarów na boliwary, wszędzie można płacić dolarami, w każdym sklepie, na ulicy, żadnych problemów. Prąd i gniazdka: takie same jak w całej Ameryce Południowej – wtyczka z dwoma cienkimi końcówkami. Co kupić w Wenezueli ? Rum, kawa i kakao to podstawa. Z zakupami w czasie objazdu jest problem, dopiero w ostatni dzień na wyspie Margarita odwiedza się sklepy, w których można kupić to, czego każdy szuka dla siebie i na prezenty. Niestety Rainbow swą fatalną organizacją techniczną tej wycieczki przyćmił cały jej blask. Już pierwszego dnia zmieniono nam program zwiedzania. Po nocnym przylocie na wyspę Margarita i dotarciu do hotelu o 3 w nocy, zamiast pierwszego dnia odpocząć, tak jak było w programie i zwiedzać wyspę, kilka godzin później musieliśmy już być znów na lotnisku i lecieć na kontynent do Puerto Ordaz na część objazdową. Następnego dnia zaczęły się nasze problemy z autokarem, pilotem wycieczki panem Jarkiem oraz dość kiepskimi hotelami i jeszcze gorszym wyżywieniem, szczególnie w hotelu w Puerto Ordaz w którym spędza się kilka noclegów. Nasz pilot pan Jarosław, zmęczony bardzo pracą, którą dopiero co zaczął, przyleciał z nami z Polski jednym samolotem, na każdym postoju pierwsze, co robił, to z papierosem w ustach szedł po piwko i tym się delektował. To było jego największe zajęcie w czasie postojów – papierosy i piwko. Pan Jarosław nie był w stanie skutecznie przekazać nam wymaganych, obowiązkowych informacji dotyczących części objazdowej wycieczki, np. sytuacji ogólnych, szkolnictwa, aktualnych problemów z wodą, prądem, bezpieczeństwa, pieniędzy, zakupów, życia w Wenezueli, itp. oraz codziennych bardzo ważnych komunikatów, dotyczących następnych dni wycieczki. Tłumaczenie pana Jarosława było jedno – w starym autobusie firmy Volvo nie działał system nagłaśniający. Pomimo licznych reklamacji, skarg do lokalnego tour operatora i zmiany mikrofonów, głośników nic się nie zmieniło. Tylko kilka osób siedzących z przodu autokaru mogło coś usłyszeć. Zwykle po kilku nieudanych próbach przekazania informacji pan Jarosław poddawał się i twierdził, że w skoro większość autobusu nic nie słyszy, to on nie będzie krzyczał, po czym wyłączał mikrofon. Cała nasza grupa w ciszy pokonywała całe trasy starym autokarem po kontynencie nie mogąc dowiedzieć się tego, co pan Jarosław miał w programie do przekazania. Podobna sytuacja była w czasie zwiedzania w trakcie wycieczki, objazdowej, zarówno w odwiedzanych obiektach, budynkach, jak i w czasie spacerów po parkach, ulicach poszczególnych miejscowości, szczególnie w stolicy Caracas. Tylko kilka osób, które stały bardzo blisko pilota, mogło cokolwiek usłyszeć, on sam stwierdzał, że nie będzie krzyczał do wszystkich. Na pytanie, dlaczego nie ma zestawów do bezprzewodowej komunikacji Tour Guide, które rozwiązałyby problem, pan Jarosław nie był w stanie odpowiedzieć. To ewidentny błąd w organizacji, przygotowaniach wycieczki ze strony Rainbow. Ktoś z firmy świadomie, czy nie, zaniedbał sprawę komunikacji: pilot – i my, turyści. Spotkaliśmy w Caracas inną wycieczkę, w której wszyscy korzystali z Tour Guide, oraz grupę Wenezuelczyków uprawiających jogę w parku w centrum i też wszyscy korzystali z takich zestawów. Na wszystkich wycieczkach objazdowych jest to standard w zakresie komunikacji pilota z grupą turystów. Kolejnym problemem w czasie objazdu był stan autokarów. Korzystaliśmy z dwóch różnych autokarów. Jeden to stary autobus marki Volvo, którym jeździliśmy przez pierwsze dni, aż do wylotu do Caracas. Drugim autokarem, którym jeździliśmy po stolicy Caracas, był również stary model autobusu Mercedes. Obydwa pojazdy miały problem z bardzo słabo działającą klimatyzacją. Zgłaszane regularnie problemy do pilota i kierowcy autobusu, że temperatura w autobusie jest zbyt wysoka i klimatyzacja nie działa, kończyły się stwierdzeniem, że „mamy autobus, jaki mamy i innego nie będzie, bo nie ma”. Dodatkowo w obydwu autobusach był problem z większością oparć foteli, które były uszkodzone. Było to dość niekomfortowe i niebezpieczne, gdy oparcia w fotelach same się opuszczały i nie można było ich zablokować. Podłokietniki oraz pasy bezpieczeństwa na większości siedzeń również były uszkodzone, swobodnie wisiały z siedzeń i nie można było z nich korzystać. Dlaczego nikt z firmy Rainbow przed rozpoczęciem wycieczki nie sprawdził stanu autokarów pod w/w względami? Podsumowując Wenezuela i jej atrakcje, szczególnie park Canaima i delta Orinoko w której spędziliśmy dwa niezapomniane dni są bezsprzecznie warte obejrzenia. Stolica Caracas okazała się bardzo bezpieczna dla nas i udało się zwiedzić Panteon Narodowy, Mauzoleum Hugo Chaveza jak pospacerować po „bario” w towarzystwie lokalnych muzyków. Wenezuela to rzeczywiście „perełka” dla turystów i warto jechać i zwiedzić ten niezwykły kraj, który zmaga się z licznymi gospodarczymi problemami, ale oferuje bogactwo natury, parki, laguny, wodospady i niezwykłą rzekę Orinoko.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    51

    Z braku laku

    Bogdan, Wtelno 16.01.2024 | Termin pobytu: grudzień 2023 | Tagi: powyżej 65 lat, z rodziną

    Celem mojej podróży miała być wycieczka - Z nurtem Amazonki, z szumem wodospadów z wylotem 26.12.2023 z wylotem z Warszawy. Na tą wycieczkę dokonałem rezerwcję i opłaciłem. Niestety na początku grudnia biuro poinformowało mnie o braku możliwości realizacji tej wycieczki . Wzamian zaproponowano mi wycieczkę Indianie ,dżungla ,wodospady w terminie od dnia 29.12.2023 z wylotem z Katowic. Nie wspomnę już o tym ,że po potwierdzeniu oferty został przez Rainbow zmieniony typ samolotu - oczywiście na gorszy w którym brakowało już klasy premium. Dobre zarezerwowane miejsca w samolocie i pokój z widokiem na morze w związku ze zmianą terminu wylotu poszły się bujać. Moim marzemniem było zobaczyć AMAZONKĘ o nie jakieś DOPŁYWY ORINOKO. Wszystko bym zrozumiał gdyby rzeczywiście ze względu na lokalny konflikt Wenezuela - Gujana- Brazylia Wycieczka by się nie odbyła. Jaki byłao nasze zdziwienie gdy w hotelu SUNSUNE ECOLAND pojawili się nasi starzy znajomi ( z podróży na Kubę ) ,którzy przybyli do naszego hotelu po zakończeniu objazdu Z nurtem Amazonki, z szumem wodospadów z wylotem z Warszawy w niu 26.12.2023. Reasumując biuro Rainbow nie dosyć , że popsuło mi 50 tą rocznicę ślubu ( 26.12.2023 ) to nas oszukało z brakiem realizacji wycieczki. Do tej pory ( ok 20 lat) korzystałem z Rainbow jako priorytetowego mojego biura podróży . Teraz mogę jedynie powiedzieć firmie Rainbow - ŻEGNAJCIE

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    14

    Fatalna organizacja

    Anna, Czerwionka-Leszczyny 01.02.2024 | Termin pobytu: grudzień 2023 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Wenezuela to piękny kraj,przyroda,ludzie,kultura o której my już zapomnieliśmy. Jeżdże zawsze jeśli z biurem to z Rainbow,ale tym razem zawiodłam się i nie wiem czy nie był to nasz ostatni wyjazd. Organizacja do niczego,ciągle na coś czekamy chociaż nie ma na co,Od pilota nie dowiedzieliśmy się praktycznie nic,standard hoteli ,wyżywienie zdecydowanie nieadekwatne do ceny za wycieczkę. Wprowadzanie w błąd w opisie wycieczki to kolejny zarzut dla biura. Podsumowując - Wenezuela TAK, czy z Rainbow?-zdecydowanie NIE,chociaż wiem,że nie ma na razie wyboru...

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Wenezuela-indianie,wodospady....

    Małgorzata Maria, --- 21.03.2025 | Termin pobytu: styczeń 2025 | Tagi: 56-65 lat, z rodziną

    Tak jak każdy kraj Ameryki Pd.(a przynajmniej większość ) przyrodniczo pięknie, zabytkowo-skromnie i bardzo biednie. Polecam zwiedzenie całej Am.Pd ,a Wenezuela plasuje się bliżej końca listy.

    1.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    25

    Wyjazd dla tych którzy mało oczekują

    Elżbieta 02.02.2025 | Tagi: 56-65 lat, samemu

    Niestety nie jestem zadowolona. Program słaby, mało ambitny i w praktyce na 5 dni. Można to ułożyć na 9 dni tak żeby Canaima czyli gwóźdź programu nie sprowadzała się do kąpieli w wodospadzie. Jedzenie pod czyli kuchnia polska a arepa pojawiła się tylko raz. Spacer po La Llovizna trwał godzinę. Dla mnie to kpina bo czasu było na tyle że spokojnie można było 3 godz Jeśli ktoś myśli że zobaczy i poczuje dżungle to nie zobaczy w pół godziny. Z powodów politycznych nie latały helikoptery w Canaima i program jest tak ułożony, że nie ma innej opcji aby zobaczyć Salto Angel 😪 Ambitnym i oczekującym nieco więcej nie polecam. Oczekującym niewiele i tym którzy lubią rum tak.

    1.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    68

    Indianie.... słabo i bardzo słabo

    W parze 19.01.2024 | Termin pobytu: grudzień 2023 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Opis wycieczki zawarty w ofercie, która stanowi załącznik do umowy ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Owszem jest napisany pięknym i malowniczym językiem, który ma zachęcić klientów do zakupu, niemniej jednak odbiega od sposobu realizacji usługi i można domniemywać, iż celowo wprowadza klientów w błąd. Zwiedzanie wyspy Margarita – niestety nie ma nic wpsólnego ze zwiedzaniem, zobaczyliśmy mały kościółek i fort, a resztę dnia spędziliśmy na chodzeniu po sklepach z czekoladą, kawą i alkoholem czy słodyczami, pozostałą część dnia spędziliśmy na plaży, nawet nie wjechaliśmy na ponoć piękną latarnię morską. To zwykły shopping tour a nie zwiedzanie. Oczywiście jest możliwość zwiedzania atrakcyjnych, klimatycznych i zabytkowych części tej wyspy wykupując fakultet tzw. „Margarita w pigułce” w wys. 90USD/os. Oczywiście taka możliwość jest jedynie gdy ktoś dokupuje pobyt na wyspie na 7 dni (dodatkowy koszt), bo oczywiście na wycieczce objazdowej nie ma na takie atrakcje czasu. Park Llovizna oraz Delta Orinoko – piękny opis fauny i flory, niestety jedyne zwięrzeta jakie można w nim zobaczyć to w niewielkiej ilości (max. 3 szt.) małpki kapucynki i ryby hodowlane. Po co opis że możemy zobaczyć coś czego tak defacto tam po prostu nie ma? Indianie Warao – kolejna porażka! Zakątek do którego nie dotarła nasza cywilizacja? Otóż lodge w których spaliśmy prowadzone sa przez Greka od jakiś 20 lat, zatem od kilkudziesięciu lat w tym miejscu jest cywilizacja. Natomiast Warao niestety nie mają nic wspólnego z dziką ludnością. Przypłynięcie do wioski to nic innego jak przywiezienie turystów na nędzne stragany. Opis tego dnia wprowadza atmosferę miejsca w którym ludzie żyją zgodnie z naturą pośród dzikiej roślinnosci i dzikich zwierząt, co jest wielkim kłamstwem. Indianie zajmują się handlem wyrobami przywiezionymi z miasta a dookoła ich „domów” dosłownie, walają się tony śmieci i plastyku. Spacer po dżungli – nie ma nic wpólnego ze spacerem. To ciężki przemarsz (co prawda w kaloszach, ale niewiadomego stanu pod względem higieny) w trudnych warunkach w błocie po kolana, łatwo się przewrócić i nabić na wystający z błota kikut drzewa. Park Canaima – piękny opis sugerujący że każdy z klientów zobaczy wielki wodospad Santo Angel. Otóż nic bardziej mylnego, bez wykupienia lotu helikopterem (690USD) lub awnioentką (300 USD), absolutnie nikt nie ma możliwości zobaczenia tego najwiekszego wodospadu, bez względu na warunki atmosferyczne, gdyż pilot samolotu z którym leci cała grupa na Canaime po prostu nie ma tam trasy przelotowej. Nie dość, że sam opis wprowadza w błąd to przewodnik wycieczki również nie informuje klientów, ze nie zobaczą tego wodospadu bez wykupienia dodatkowego lotu. Oczywiście jest możliwość zobaczenia tego wodospadu z lądu, płynąc łódką ale…. oczywiście należy wykupić wczasy pobytowe i na tychże wczasach zakupić wycieczkę fakultatywną za jedyne 1240USD/os. Dowiedzieliśmy się, że jednak nie zobaczymy wodospadu Santo Angel, gdy wracaliśmy z Canaimy i powiedział nam to lokalny przewodnik Aron, nasz polski nie pisnął ani słówka na ten temat. Czym różnią się warunki atmosferyczne dla samolotu lecącego na Canaimę od helikoptera czy awionki, że ten pierwszy nie mógł podlecieć w okolice wodospadu, natomiast dwa pozostałe za dodatkową opłatą już mogły? Na koniec zastanawia mnie wysokość tzw. pakietu dla pilota w wys. 270 USD/os. Na co zostały dodatkowo wydane te pieniądze skoro wejście do parku Canaima kosztowało 40 USD/os? Bardzo wątpię, żeby w kraju w którym najniższa krajowa kształtuje się na poziomie 5-7USD, 230 USD zostało wydane na napiwki. Pilot (przewodnik wycieczki) Krzysztof Madera, niekompetentny, mało komunikatywny, nie informował klientów w należyty sposób. Mieliśmy wrażenie jakby pierwszy raz był na tej wycieczce i uczył się wszystkiego, co generalnie powodowało niepotrzebny stres i napięcia. W sytuacjach kryzysowych jakie miały miejsce (ekstremalna sytuacja to kradzież walizki w autokarze w drodze na lotnisko) wycofywał się, nie potrafił ocenić realnie sytuacji i zagrożenia oraz podjąć decyzji dot. rozwiązania problemu. W tym jednak niebezpiecznym kraju nie czuliśmy się z nim komfortowo. Wyżywienie Po za lunch box`ami, które były bardzo słabe (chleb tostowy z przeciągiem i mały soczek) było smaczne i chyba każdy mógł się najeść. Największy wybór w hotelu Margaritta Village (pierwszy i ostatni dzień wycieczki) oraz tu było zaskoczenie, w dżungli. Autokary – jak na kraj w którym przez 10 lat nie było masowej turystyki są nawet ok, ale…. Należy pilnować swojego bagażu, bo potrafi „wyparować” w drodze z hotelu na lotnisko. Transport: Przewoźnik: linie lotnicze Ultra Plus – to że zamiast lotu dreamlinerem PLL Lot polecimy 12h liniami Ultra Plus biuro podróży poinformowało swoich klientów, natomiast jak zwykle zabrakło precyzji. Nikt nas nie poinformował że do samolotu dosłownie upchano 30% więcej pasażerów, co spowodowało, że samolot wyposażony jest w bardzo wąskie siedzenia, brakuje miejsca na nogi, co z kolei zaniżyło znacząco standard jak na lot międzykontynentalny. Obsługa samolotu zamiast zajmować się pasażerami, większość lotu przespała w klasie biznes akurat w czasie gdy brakowało podstawowych rzeczy takich jak papier toaletowy czy woda do picia. Na lotach wewnętrznych, a było ich kilka, jest lepsza obsługa i nawet samolot trafił nam się lepszy, z większymi fotelami i miejscem na nogi. Intensywność programu Program nie jest intensywny. W pierwszy i ostatni dzień tak naprawdę nic ciekawego się nie dzieje. Oczywiście jest kilka razy bardzo wczesne wstawanie, ale to na wycieczkach objazdowych standard. Tak naprawdę ciekawe są 2 dni: wycieczka do dżungli i park Canaima. Program wycieczki Opis w ofercie ma mało wspólnego z rzeczywistością, duże rozczarowanie. Zakwaterowanie Szału nie ma, bywają noclegi lepsze niż w ponoć dobrych hotelach na wypoczynku na Margaricie (LD Palm Beach – nie polecam, porażka).

    1.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    23

    Wielkie rozczarowanie

    Elżbieta 08.02.2025 | Tagi: 56-65 lat, samemu

    Wybrałam ten objazd jako dodatkowy, bo byłam wcześniej na równinach. Wybrałam dla Canaima i salto Angel. Niestety tego nie zobaczyłam. Z okien samolotu nie widać praktycznie nic, zwłaszcza jak ktoś ma miejsce przy skrzydle. Szyby w samolocie były poryte grubą, brudną i pomarszczoną folią. Ten cały widok, który jest opisany w programie to widzi tylko pilot ze swojej kabiny. " Ekscytująca podróż do wodospadów " jak głosi program trwała 15 minut i polegała na przepłynięciu z jednego brzegu rzeki na drugi. Atrakcją dnia jak się okazało była kąpiel w wodospadach...hmm Cóż powiedzieć ? wodospadów na świecie jest sporo i tego typu atrakcję w Canaima można przeżyć ale będąc tam 4 dni. Unikatowe i do zobaczenia tylko w Canaima są tepui - góry stołowe, których nam nie pokazano. Byłaby na to minimalna szansa gdybyśmy zamiast przechodzenia pod wodospadami popłynęli rzeką Carrao w stronę Laguny Canaima. PN Canaima powinien być z noclegiem minimum na 2 dni a była na to szansa bo 1 dzień na tym objeździe jest pusty - nie dzieje się nic ! To dzień przeznaczony na niby zwiedzanie wyspy Margerita. PORAŻKA ! Canaima w tym wydaniu to farsa a właściwie tragi farsa. My nie zobaczyliśmy praktycznie nic poza wodospadami...miałam rozpacz w oczach i poczucie,że tracę czas i pieniądze. Dżungla ? No cóż ? Weszliśmy jakieś 50 metrów w błoto po kolana, facet pomachał maczetą na ścieżce szerokiej na 1,5 m i na tyle...nie wiedziałam śmiać się czy płakać ? Rejs w PN La Lovizna to po prostu skok na kasę : zapłaciłam 85 $ za to żeby pomoczyć się w rzece Caroni i popatrzeć jak inni piją rum [ dla mnie która nie piję alkoholu nie było żadnej alternatywy ]. Lepszy widok jak z tej łódki byłby z punktu widokowego - dalszego do którego trzeba było podejść nieco dłużej. Nas doprowadzili najkrótszą drogą do 1 punktu widokowego...a resztę dnia od 14;00 spędziliśmy w pokoju hotelowym ! Porażka. Zwiedzanie wyspy Margerita to też farsa : podjechanie do fortu i shoping tour .... Sprzedaż takiego produktu turystycznego oceniam jako nieuczciwe wprowadzanie turystów w błąd. Program jest pięknie napisany i to było na tyle z tego piękna , którego nie dane było mi zobaczyć.

telefon

Pobierz aplikację mobilną Rainbow

i ciesz się łatwym dostępem do ofert i rezerwacji wymarzonych wakacji!

pani-z-meteracem