Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kenia: wspaniały kraj, radośni, przyjaźni ludzie i wspaniałe safari w parkach i rezerwatach. Podczas tygodniowego safari przeżyliśmy wiele wspaniałych chwil oraz nieoczekiwanych przygód, które na pewno będziemy długo wspominać. Za mile spędzony czas oraz niezapomniane przygody dziękujemy Paulinie. Jednym słowem Kenia Hakuna matata.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo udany wyjazd.Spróbowałam innego rodzaju wypoczynku.Tym razem nie zwiedzanie zabytków,a obcowanie z przyrodą - nie zapomniane wrażenia,które na zawsze pozostaną we wspomnieniach.Świetni kierowcy,którzy wychodzili,ze skóry,abyśmy mogli upolować zdjęcia wszystkich zwierząt.I tak się stało widzieliśmy wszystkie zwierzaki,które mieszkają w Kenii.Baza hotelowa na najwyższym poziomie,mimo,że to objazd - można skorzystać z basenu po łowach - więc wypoczynek,również zaliczony.Nadto fajna grupa,zżyta ,dzięki temu jest co wspominać.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Po powrocie z wyjazdu do Kenii polecam i będę każdemu polecać tą wycieczkę. Organizację biura oceniam bardzo dobrze - w każdym momencie wiadomo było co się z nami dzieje, jakie są następne kroki, plan na kolejny dzień . To był mój pierwszy raz w Afryce i zdecydowałam sie na podróż z biurem ponieważ nie odważyłabym sie zorganizować samemu takiego wyjazdu. Nie żałuję a co więcej prawopodobnie będę szukała na przyszły rok wycieczki do Tanzanii w analogicznej formule (objazd + wypoczynek). Nasza przewodniczna na Safari Pani Małgosia - osoba cudowna, chyba nigdy nie spotkałam tak spokojnej i opanowanej osoby a jednocześnie posiadającej ogromną wiedzę nt Afryki (zwiedziła praktycznie całą i mieszka tam od lat zatem ufam w 100% każdemu jej słowu) którą sie chętnie dzieliła, odpowiadała na pytania, ciekawie opowiadała. Wycieczka samemu,bez takiego przewodnika jak Pani Małgosia była by dużo "biedniejsza" - wszystkie informacje, kontekst polityczny, kulturowy, religijny - to wszystko pozwalało patrzeć wielowątkowo i krytycznie na Kenię (co w mojej ocenie jest bardzo cenne i co pozwoliło faktycznie trochę zrozumieć i poznać kraj a nie tylko wnętrze hotelu). Samo safari wspaniałe przezycie - udało się zobaczyć całą tzw. wielką piątkę, pozostał trochę niedosyt na wielkie koty (widzieliśmy tylko raz parę śpiących lwów i dwa razy geparda (w tym raz polującego!) - stąd plan na Tanzanię i Serengeti. Zwierzęta praktycznie na wyciągnięcie ręki: słonie, żyrafy, zebry, hipopotamy, bawoły, 5 rodzajów antylop, strusie, hieny, nawet nam mignął szakal i serwal, mangusty, ptactwa nie zliczę ile gatunków (i o wszystkich zwierzętach Pani Małgosia też potrafiła opowiedzieć!). Dużo zwierząt z młodymi - male słoniki są absolutnie urocze. Naprawdę warto to zobaczyć na własne oczy! Oczywiście nie jest to wycieczka dla osób z małymi dziećmi ani też dla zwolenników luksusów - na safari jest dużo kurzu, trzęsienia, jak wszyscy wstaną w vanie to ciasnawo - trzeba sie z tym liczyć. Ale żaden z tych czynników nie powoduje negatywnej oceny - ot takie warunki i trzeba mieć po prostu tego świadomość. Dodatkowo pierwszy tydzień tj. czas właśnie safari dość męczący - wstawaliśmy raz o 3.15 (na lot balonem) kilka razy koło 4.30, 5 to już był luksus ;) odległości do pokonania między parkami są duże, drogi w Kenii delikatenie mówiąc nie należą do najlepszych stąd przejazdy są czasochłonne. Ale jak wyżej - takie są tam realia po prostu, takie warunki w pakiecie z samym safari które naprawdę, wynagradza wszystko. Drugi tydzień to już czas wypoczynku - hotel w którym się zatrzymaliśmy (Neptune Village) godny polecenia, czysty, dużo atrakcji, obsługa szalenie miła, praktycznie każdy nas witał po Polsku (czy to plus nie wiem, ale dla osób które nie czują sie dobrze z językiem angielskim to myślę że duże ułatwienie). Ponieważ to jednak Afryka to na terenie hotelu są wszechobecne małpy które kradną jedzenie i buszują po zostawionych torebkach - i piszę o tym jako o czymś pozytywnym, super astrakcja, nie raz po prostu stakiśmy i oglądaliśmy jak małpy szaleją, raz nam ukradły jedzenie prawie z rąk czy limonkę z drinka :) to była dla mnie do tej pory najbardziej egzotyczna wycieczka i na pewno będę ją długo wspominać. Z takich praktycznych rzeczy to wifi na objeździe działało średnio - mieliśmy na szczęście wykupioną kartę eSIM i korzystaliśmy z transmisji danych. W Hotelu na wypoczynku wifi w porządku. Warunki w hotelach/logiach na objeżdzie dość skromnne, wszędzie czysto ale nie wszędzie jest klimatyzacja/wiatraki albo moskitiery w oknach. Jeden minus o jakim mogę napisać to płatna woda na części objazdowej - mieliśmy zapewnione śniadania obiady i kolacje (czasami w formie pakietów przy bardzo wszesnych pobudkach) (i jedzenia było naprawdę pod dostatkiem, nie chodziliśmy głodni), podczas posiłków w hotelach była dostępna kawa i herbata ale woda była dodatkowo płatna. Dla mnie nielogiczne. Nie był to żaden dealbreaker ale uważam że skoro kawa i herbata była w cenie to woda też być powinna
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Fantastyczna wyprawa pełna wrażeń i niezapomnianych doznań. Noclegi w lodżach to przeżycia nie do zapomnienia. W jednych widok na Kilmandżaro, w innych stada flamingów tuż pod nosem innym razem spektakl "tańczących żyraf". Na safari to już inna bajka, majestat przyrody i dzikość zwierząt zapiera dech w piersiach. Polecam z całego serca. Warto za każdą cenę7.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wyjazd pełen zachwytów nad naturą i niezwykłym światem zwierząt, ale przede wszystkim - dzięki niepowtarzalnym i nieporównywalnych do znanych nam z życia codziennego obrazom i wrażeniom - wyrywający z codziennej rutyny. Wróciłam wypoczęta, ze "świeżą głową" i zadurzona w czarnej Afryce - z silnym postanowieniem, że jeszcze wrócę. Wycieczka ma bogaty program (5 dni safari, czasem po 2 dziennie), zapewnia wiele okazji do zrobienia "zdjęcia życia" na okładkę NatGeo - czasami wręcz miałam wrażenie, że widzę obrazki z filmów przyrodniczych z głosem Krystyny Czubówny w tle. Poza safari, można zobaczyć również kenijskie miasta - Nairobi i - a własną rękę - Mombasę, choć wiadomo, że nie są one highlightami tego typu wyjazdów. Znajdzie się też coś dla wielbicieli etnografii - np. wycieczka fakultatywna do wioski Masajów (trochę taki skansen dla turystów), ale trasa wyjazdu prowadzi też przez tereny zamieszkałe przez różne grupy etniczne - warto mieć oczy szeroko otwarte i korzystać z olbrzymiej wiedzy lokalnych Panów Kierowców, którzy chętnie odpowiadają na pytania). Jest też okazja do zrobienia zakupów, a nawet urządzenia mieszkania - poza typowymi pamiątkami, w wielu miejscach można kupić drewniane zwierzątka, afrykańskie maski, piękne materiały i sukienki czy obrazy, ale niestety trzeba się bardzo mocno targować. Najlepsza okazja do zakupów jest w Mombasie - kierowcy tuk-tuków chętnie wiozą w miejsca, w których są stałe i dobre ceny (w przeciwieństwie do absurdalnych cen oferowanych np. w wiosce Masajów). Warto przed przyjazdem odświeżyć lekturę K. Blixten - nie tylko po to, żeby się wprowadzić w nastrój, ale też przygotować do wizyty w afrykańskim domu baronowej.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Absolutnie fantastyczny wyjazd. Afryka dzika i piękna jest. Lato podczas polskiej zimy to jak przenesienie na inna planetę. Polecam ten wyjazd wszystkim, nie tylko tym ciepłolubnym ale też uwielbiającym przyrodę i przygodę. Niezapomniane wrażenia na sawannie. Spotkać tak dużą ilość dzikich zwierząt na wyciągnięcie ręki (dosłownie - ale wyciągać nie można !!! :)) zapiera dech w piersiach. Na pewno wybiorę się jeszcze w tym kierunku bo WARTO :)
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jestem bardzo zadowolony z objazdu. Zarówno program jak i realizacja spełniły moje oczekiwania. Polecam dla osób zainteresowanych poznaniem afrykańskiej przyrody i obserwacją zwierząt i ptaków w ich naturalnym środowisku. Jako fotograf przyrody miałem możliwość wykonania świetnych ujęć zwierząt jak i krajobrazu.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wspaniały kraj pozostawiający niezatarte wspomnienia. Safari to jedyne w swoim rodzaju przeżycie warte każdej ewentualnej niedogodności. Kto nie był niech żałuje.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jambo!Na przełomie grudnia i stycznia wybraliśmy się z Rainbow do Kenii.Pierwsza nasza obserwacja podczas wyjazdu to jak wszyscy wspaniale się od siebie różnimy i co dla jednych miodem dla drugich piołunem. Dla nas ta wyprawa była zdecydowanie miodem i to w dodatku manuką. Ba! Śmiało możemy napisać ze to wyjazd niebezpieczny. Jak tam pojedziesz będziesz chciał wrócić.Kenia to kraj niezwykły, inny i piękny, szczęśliwie oddalony od naszego europejskiego rozwydrzenia. Jeśli marzysz o spotkaniu “oko w oko” z lwem, żyrafą albo słoniem, jeśli chcesz zatańczyć adumu i przemierzyć setki kilometrów po kenijskich bezdrożach ta wyprawa jest dla Ciebie.W naszej ocenie minusem wyjazdu był zbyt duży komfort zaburzający nieco surowość Afryki. Dla nas namiot to namiot, a nie brezentowy apartament z instalacją elektryczną i łazienką z bieżącą woda w dodatku ciepłą. Wielogodzinna podroż po szutrowej drodze w kurzu- dla nas genialna przygoda a za oknem wioski i miasteczka, Masajowie, stada krów i kóz, gęsi na skrzyżowaniu, kobiety dźwigające wodę do swoich domów, roześmiane dzieciaki machające na powitanie. Pochłonięci w obserwacji kenijskiego życia zza okna busa nie odrywaliśmy naszych nosów od szyb.A po powrocie filiżanka kenijskiej kawy w styczniowy, sniezny poranek i kolejny plan na kolejną afrykańską przygodę.Warto na koniec powtórzyć za Markiem Twain … “ Podróżuj. Śnij. Odkrywaj.”Pozdrawiamy Wszystkich! Ewelina i MaciekP.S. Ten wyjazd to nie tylko piękny kraj i przygoda, to także wspaniali ludzie - współtowarzysze podroży. Pozdro dla ekipy busa Josepha. Jacku - nigdy nie zapomnimy historii chińskiego generała.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo fajnie zorganizowana wycieczka, trafił nam się genialny przewodnik wycieczki Jędrzej o niesamowitej wiedzy zarówno o Kenii, kulturze poszczególnych części Afryki, języków jak i zwierząt które oglądaliśmy. Świetne doświadczenie wycieczka z tak ogarniętym przewodnikiem! Parki nadorowe Kenii są absolutnie niesamowite, przejazdy po bezkresie sawanny wypatrując zwierząt w oddali. Mieliśmy dużo szczęścia ze spotkaniem niektórych gatunków w bardzo bliskiej odległości, przejście stada słoni w odległości 2m od naszego busa to doświadczenie które będę pamiętać do końca życia. Program jest super pod kątem safari, natomiast ciężko jakkolwiek uważać że zobaczyliśmy coś w Nairobi bo był to właściwie tylko przejazd, obiad i muzeum Karen Blixen które było ciekawe jedynie jeśli ktoś niedawno oglądał film lub czytał książkę. Z resztą, nawet wtedy był to bardzo pospieszny przystanek na trasie. Czuję trochę niedosyt że nie zobaczyliśmy w stolicy Kenii prawie nic, można było poświęcić trochę więcej czasu i zobaczyć np Muzeum Narodowe lub wjechać do paru narodowego Nairobi. Bardzo nie polecam wioski Masajów. Funkcjonuje to bardziej jako skansen i teatr dla turystów, co nie byłoby niczym złym gdyby nie to że po zapłaceniu 25 USD za same odwiedziny Masajowie w bardzo bezczelny sposób wymuszali zakup pamiątek (wciskając kit, że to rękodzieło zrobione przez nich a będące dokładnie tymi samymi pamiątkami co wszędzie indziej), przydzielali każdemu jednego masaja do obchodzenia stoisk z pamiątkami których było kilkanaście i wymuszając aby każdy kupił i wybrał coś na każdym z nich wywierając okropną presję i grając na emocjach, że nie kupisz tego??? to idzie na wsparcie dla Na SzYCH DziECi. WIECIE JAK WIELE MAMY DZIECI?? Jak się odwrócisz i sobie pójdziesz wyjdziesz na chama i prostaka z Europy. To nie w taki sposób należy pomagać, przyklepując lokalsom świadomość że wymuszanie i szantaż emocjonalny jest okej. Poza tym, w programie wioska masajów jest na tyle wcześnie że większość osób jeszcze nie miała szans zaznajomić się w praktyce z przelicznikiem waluty KSH na PLN i przepłaciła wyłącznie z nieświadomości ile daje pieniędzy. Po tym doświadczeniu została nam tylko złość i rozczarowanie.