Opinie o Kolory Pustynnych Miast
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Barwy Rajastanu - Wycieczka Kolorami
Wojciech 10.01.2024 | Termin pobytu: październik 2023 | Tagi: 36-45 lat, w parzeWycieczka "Kolory Pustynnych Miast" to prawdziwa podróż przez fascynujący i kolorowy region Rajasthanu w północnych Indiach. Program wycieczki został starannie zaplanowany, łącząc w sobie zarówno unikalne zabytki historyczne, jak i malownicze pejzaże pustynne. Rozpoczęcie w Delhi jest doskonałym punktem wyjścia, a zwiedzanie Złotej Świątyni, grobowca Humayuna oraz Czerwonego Fortu to prawdziwe zanurzenie się w historię tego fascynującego kraju. Zwiedzanie Starego Delhi, wraz z Wielkim Meczetam Jama Masjid i Raj Ghat, dodaje kolejny wymiar kulturowy. Przejazd do Shekhawati otwiera drzwi do tej rajastańskiej galerii sztuki pod gołym niebem, z unikatowymi malowidłami zdobiącymi rezydencje kupieckie. Mandawa, znane jako "kraina malowanych miast", zachwyca bogatą zabudową i freskami. W Bikanerze, wizyta w świątyni Karni Mata, zamieszkanej przez tysiące czczonych szczurów, dodaje nieco egzotyki. Fort Junagarh z pięknymi pałacami i świątyniami to z kolei uczta dla miłośników historii. Przenosimy się do Jaisalmer, Złotego Miasta, gdzie malowniczy Fort z XII wieku roztacza się na tle złocistego krajobrazu pustynnego. Safari na wielbłądach i zachód słońca nad pustynią Thar to bez wątpienia jedne z najbardziej magicznych momentów wycieczki. W Jodhpurze, fort Mehrangarh górujący nad miastem i Jaswant Thada to zabytki, które przyciągają spojrzenia. Przejazd do Bisznoi Village Camp i Ranakpuru umożliwia bliższe poznanie tradycji lokalnej ludności. W późniejszej części dnia mamy okazję na zobaczenie zachwycającego dżinijskiego zespołu świątynnego. Widok Udajpuru nad Jeziorem Pichola jest prawdziwie romantyczny, a zwiedzanie miasta z przewodnikiem Anią dodaje głębi historii i kultury. W Puszkarze, miejscu kultu hinduistycznego, i w Jaipurze, Pałac Miejski, Hawa Mahal i kompleks świątyń w Galcie oferują kolejne fascynujące doświadczenia. Ostatnią część wycieczki stanowi wizyta w Agra, gdzie Taj Mahal, Fatephur Sikri i Czerwony Fort urzekają swoją monumentalnością i historią. Organizacja wycieczki jest perfekcyjna, a hotele, choć zróżnicowane, zapewniają komfort i niezapomniane atmosfery. Przewodniczka Ania, pełna entuzjazmu i wiedzy, sprawia, że każdy moment jest pełen fascynujących opowieści i lekcji kultury. Warto podkreślić, że wycieczka jest dobrze zbilansowana pod względem intensywności, co pozwala cieszyć się każdym miejscem. Podsumowując, "Kolory Pustynnych Miast" to nie tylko podróż przez urokliwe miejsca, ale także bogate doświadczenie kulturowe, które pozostanie w pamięci.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Odniesienie do oceny wycieczki Roberta z Warszawy
Jacek 13.01.2024 | Termin pobytu: grudzień 2023 | Tagi: 46-55 lat, w parzeNie wiedziałem że na takiej kiepskiej wycieczce byłem, łuski spadły mi oczu :-) a tak poważnie to, dotychczas widziałem to zupełnie inaczej, kierowca i pomocnik ogarniali chaos na drodze inaczej się nie dało - drogi w Indiach to nie autostrada w Niemczech. Katastrofa drogowa opisana przez pana Roberta z Warszawy to zaledwie otarcie błotnika i biorąc pod uwagę, że policja odjechała bez wystawiania mandatu komukolwiek świadczy o tym że był to zwyczajna sytuacja na drodze, ja osobiście w ostatnich trzydziestu pięciu latach też miałem stłuczki a ruch drogowy w Polsce jest zupełnie inny niż w Indiach i ja też raczej nie zaliczam się do agresywnych kierowców. Hotele, cóż były schludne i czyste, chociaż z ciepłą wodą faktycznie bywały problemy, a lokalizacja - nikt nie twierdził, ze będą pięciogwiazdkowe i w centrum miasta - wystarczy czytać program wycieczki ze zrozumieniem przed podjęciem decyzji o wyjeździe - wtedy nie będzie rozczarowania i zbędnej frustracji. Wycieczka spełniła oczekiwania, a informacje o niuansach religijnych w Indiach były wzbogacające biorąc pod uwagę, że różnorodność religijna w Indiach jest immanentną cechą kultury i historii, pozwoliły lepiej poznać zarówno historię jaki współczesność - po prostu inny kraj niż Polska, a że dahl smakuje inaczej niż schabowy - wszak nie byliśmy na Mazowszu. Wycieczka spełniła nasze oczekiwania zarówno pod względem turystycznym jak i organizacyjnym, po prostu podejmując decyzję o wyjeździe trzeba wiedzieć jakie są lokalne realia i podjąć decyzję świadomie.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Spotkanie z Indiami
Grażyna , Ciechocinek 16.10.2022 | Termin pobytu: listopad 2018 | Tagi: 56-65 lat, w parzeNiezapomnianą, ciekawa wycieczka, chyba jedną z najlepszych na której byłam z Państwa biura. Mankamentem był pierwszy dzień, gdzie po całonocnym locie, prawie bez żadnego odpoczynku ruszyliśmy od razu " na zwiedzanie". Z tego dnia poprostu nic się nie pamięta. Dużym atutem wycieczki był pilot Łukasz, kompetentny, opiekujący się grupą. Jeden z najlepszych jakiego poznałam korzystając od wielu lat z Państwa usług.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Indie Kolory...t i cała reszta wręcz niemożliwe :)
ADAM KAROL, TARNOWSKIE GÓRY 04.03.2016 | Tagi: 46-55 lat, w parzeWycieczka była naszą drugą z biurem Rainbow i nie zawiedliśmy się. Było szybko, dużo, bezpiecznie, urokliwie a czasem niemożliwie, czyli dziwnie, inaczej, trzeba samemu to przeżyć, nie da się słowami opisać. Zostaliśmy zaczarowani Hindusami, ich kulturą, religią, pracowitością a zszokowani brudem i biedą... Program napięty, wymagający, urlopem nie można tej wycieczki nazwać, raczej wyprawą, choć jak warunki indyjskie, bardzo komfortową. Nam jedzenie bardzo smakowało, kolorowe, zdrowe i pachnące, słuchaliśmy się przewodnika i nic nam nie było, nawet po jedzeniu na ulicy, ale zawsze tam, gdzie dużo Hindusów się żywiło. "Odkażaliśmy" się pysznym rumem Old Monk i czystą wódką Romanow, super :) Przywieźliśmy ze sobą same fajne wspomnienia, mnóstwo zdjęć i 10 godzin filmów, jesteśmy pełni niesamowitych wrażeń i gorąco polecamy tą wycieczkę w styczniu. Nie było żadnych robali, komarów, itp. :)) Warto tam być i przeżyć samemu tą przygodę !!!
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Niesamowite Indie
Zosia i Tadeusz 03.03.2019 | Tagi: 56-65 lat, w parzeNa wycieczce byliśmy w styczniu 2019r. Indie zrobiły na nas niesamowite wrażenie .To po prostu trzeba zobaczyć na własne oczy, nie da się opisać ani przedstawić na zdjęciach.Przed wyjazdem czytałam wiele opinii na temat hoteli, jedzenia, że brudne, niedobre, a tu miłe zaskoczenie. Jedzenie choć wegetariańskie to wspaniałe, nam bardzo smakowało i nie odczuwaliśmy braku mięska i kiełbaski, choć niektórzy bardzo cierpieli z tego powodu.Dla mięsożerców polecam zabranie ze sobą zapasu ulubionych, niepsujących się wyrobów mięsnych ponieważ na miejscu nie ma gdzie kupić takich rzeczy, a nawet byłoby to trochę ryzykowne ze względu na możliwość zatrucia pokarmowego. Hotele bardzo przyzwoite, czyste. Wszędzie były ręczniki, ciepła woda, zawsze dostawaliśmy wodę w butelkach, brak tylko suszarek do włosów, albo niedziałające. .Niezapomniane przejażdżki na wielbłądach i słoniach. Nocleg na pustyni w ekskluzywnych namiotach z wielkim łożem, z łazienką, wc i ręcznikami no i zabawa przy ognisku do późnych godzin nocnych z rumem na rozgrzewkę co posłużyło integracji całej grupy. Grupa była bardzo sympatyczna , wszyscy pomagali sobie w razie potrzeby, a i po powrocie do domu mamy kontakt z wieloma osobami. Najlepszym punktem programu był pilot wycieczki Łukasz. Bardzo sympatyczny, z dużą wiedzą, potrafił poradzić sobie z naprawdę trudnymi problemami jakie pojawiły się podczas naszego pobytu. Z łatwością nawiązywał kontakty z członkami wycieczki jak i z "tubylcami". Życzyłabym sobie zawsze spotykać na swojej drodze takich empatycznych ludzi. Ogólnie bardzo polecam tę wycieczkę. Pomimo smutnego wydarzenia jakie mi się przytrafiło wspominam ją bardzo miło.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Inny świat
Balewski Remigiusz i Masel Ewa 16.04.2016 | Termin pobytu: wrzesień 2016 | Tagi: 26-35 lat, w parzeWycieczka niesamowita, wspomnienia na całe życie. Zdecydowanie warto było jechać. Jednak trzeba się nastawić na zupełnie inną kulturę, klimat, jedzenie, ogólnie niewiele jest podobieństw do Europy. Jeśli chodzi o sprawy organizacyjne to Rainbow przygotował świetną wycieczkę i pilota, jednak jako biuro dał trochę ciała... Pilot otrzymał złe numery telefonów do swoich podopiecznych, a na przesiadce z jednego do drugiego samolotu nikt nami się nie opiekował co zaowocowało zagubieniem 4 osób. W Warszawie samolot miał godzinne opóźnienie, przez co na przesiadkę było bardzo mało czasu w Stambule, nie było nikogo z biura żeby dopilnować czy wszyscy dotarli do odprawy przez co samolot odleciał bez 4 osób, w ramach pocieszenia doleciały następnego dnia w business class. Na miejscu przewodnik nie mógł do owych osób się dodzwonić więc nie wiedzieliśmy co się stało. No ale to był taki zgrzyt ze strony biura, chociaż w sumie nie tylko biuro jest winne...powiem tak, 30 osób zdążyło a 4 nie ponieważ ociągali się przy przesiadce, taka prawda, wystarczyło iść od razu do odprawy... Teraz o samej wycieczce... kraj piękny i brzydki jednocześnie. Ze względu na to, że zwiedzane miejsca były w starych dzielnicach miast, widzieliśmy dużo biedy, brudu, jednak ludzie czy biedni czy nie... uśmiechnięci, radośni, przyjaźni. Miejscowi sprawiają niesamowite wrażenie, widać że doceniają to co mają, nawet jeśli mają niewiele. Mieliśmy świetnego pilota, dowiedzieliśmy się mnóstwo o Indiach, a zwiedzanie wyglądało zawsze podobnie, tzn. najpierw historia zwiedzanego miejsca, wspólne oglądanie a potem czas na samodzielne zwiedzanie i zdjęcia. Bardzo dobry system, polecam bo nie trzeba robić fotek w locie, jest na wszystko czas. Oglądane obiekty przepiękne, choć nie brakowało zaniedbanych. Pomimo tego jest co oglądać, niejeden widok zapiera dech w piersiach. Warto poznać życie i zwyczaje ludności, choćby ruch uliczny, jedzenie, styl życia... Wszystko jest wyjątkowe, zupełnie niepodobne do tego co widzieliśmy do tej pory. Jeśli komuś nie odpowiada brud, śmieci, to w Indiach może odczuwać spory dyskomfort bo na ulicach pełno śmieci, zwierząt, biedy. Trzeba zrozumieć, że dla hindusów takie życie jest normalne, oni się dobrze w tym wszystkim czują, zastrzegam, że sami w sobie nie są jakimiś brudasami czy coś w tym stylu, po prostu tam tak jest i już. W bogatszych, nowocześniejszych dzielnicach jest dużo lepiej, zresztą widać że Indie zaczynają coś z tym robić. Nasze dni wyglądały następująco... zwiedzanie, czasem jakiś obiad po drodze czy w czasie zwiedzania, zwiedzanie, przejazd do hotelu, obiadokolacja, nocleg, rano albo wyjazd na zwiedzanie albo przejazd do kolejnej miejscowości, czesto jest to kilka ładnych godzin ponieważ w Indiach mimo że są autostrady to prędkości raczej dużych się nie rozwija, średnio 50 na godzinę ze względu na wałęsające się zwierzeta czyli krowy, kozy, owce, wielbłądy... Trzeba się nastawić na wczesne wstawanie, najczęściej około 6-7 rano, jednak chyba 2 razy trzeba wstać koło 3 w nocy żeby dojechać do celu na czas. Spokojnie, później można to odespać w czasie jazdy autobusem. Sam autobus wygodny, chociaż po kilku godzinach tyłek boli. Postoje oczywiście są, w razie potrzeby również na żądanie. Nasz pilot, pani Magda opowiadała o wszystkim bardzo ciekawie, czesto zwiedzaliśmy coś nadprogramowo gdy starczało czasu Zawsze było to za zgodą wycieczki, wiadomo czasem tak jest że ktoś woli wróić do hotelu, źle się czuje czy coś... Same zwiedzane obiekty były niesamowuite, zbudowane z ogromną wyobraźnią i rozmachem. Wszystko było warte obejrzenia. Pomiędzy poszczególnymi elementami programowymi były emporia czyli wizyty w sklepach że taak powiem faworyzowanych przez Raibow. W sumie było w tym coś edukacyjnego bo można było zobaczyć jak powstają jakieś przepiękne rzeczy i ile wymagają wysiłku. Co prawda niektóre sklepy można by sobie darować, ale niektóre były naprawdę fajne. Z tego co widziałem to większość się w nich dobrze bawiła, szczególnie jak był darmowy rum i poczęstunek... Nie uważam czasu spędzonego w emporiach za stracony, natomiast same zwiedzanie było niesamowite. Wszystkie te szczególy architektoniczne fortów, świątyń, muzeów... robią wrażenie na każdym. Zastanawiałem się czy po tych wszystkich cudownych rzeczach jakie widziałem, Taj Mahal zrobi na mnie odpowiednio duże wrażenie... zrobił. Nie ma co... to największa duma Indii i trzeba przyznać że mają być z czego dumni. Polecam jechać do Indii właśnie na tą wycieczkę, ponieważ zobaczycie Państwo inny świat, inną kulturę, kolorowe miasta np. Golden City, niebieskie, różowe czy czerwone miasto. Wszelkie minusy typu śmieci, bieda, odchodzą w cień w zetknięciu z ludźmi którzy tam żyją oraz przepiękną przyrodą i architekturą...
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kolory Pustynnych Miast
ANNA 30.03.2015 | Tagi: 26-35 lat, w parzeWycieczka naprawdę ciekawa i pokazująca prawdziwe oblicze Indii. Jestem bardzo zadowolona, że zdecydowałam się na nią wybrać. Mimo skrajności, Indie są naprawdę pięknym krajem i warto tam pojechać mimo obaw, które na pewno ma każdy z nas. Po tym wyjeździe mam ochotę na zwiedzenie innych regionów Indii, zwłaszcza, że wiem już czym to pachnie ;)
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
polecam
Klaudia, Kętrzyn 07.04.2024 | Tagi: 46-55 lat, w parzewycieczka bardzo intensywna. Program zrealizowany w 101%😁. standard hoteli dobry. wyżywienie dobre choć po tygodniu czasu stało się monotonne. przewodniczka pani Małgorzata wykazała się pełnym profesjonalizmem. transport na wysokim poziomie. POLECAM!!!
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kolory Pustynnych Miast
Iwona Barbara, Jastrzębie Zdrój 26.02.2019 | Tagi: 46-55 lat, w parzePrzygotowując się do tej wycieczki korzystałam z licznych opinii, czas się więc zrewanżować. Radżastan to cudowna, kolorowa kraina. Wprawdzie leży na terenach półpustynnych, to jednak zaskakuje rozmachem wybudowanych przez maharadżów pałaców, fortów, pieczołowicie zdobionych tysiącami geometrycznych wzorów. Tym, co zapamiętam na pewno, będą kolorowe kobiece sari, zakręcone finezyjnie turbany na męskich głowach oraz wąsy, z których każdy radżasthański mężczyzna jest bardzo dumny. Rainbow fantastycznie ułożył plan wycieczki, zapewnia on sporą intensywność, nie sposób się więc nudzić, co więcej trochę brakuje nawet czasu na samodzielne eksplorowanie cudownych miast, bazarów czy nawet pałaców/fortów itd. Nasza podróż odbywała się w lutym i uważam, że jest to idealna pora na zwiedzanie. Chłodne poranki i wieczory oraz ciepłe dni sprawiają, że zwiedzanie jest komfortowe. Jedzenie. To oczywiście kwestia indywidualnych gustów. Jak dla mnie rewelacja. Jeśli ktoś się boi bardzo pikantnych potraw to uspokajam, gardeł nikomu nie wypali. Jedyny problem to brak dostępu do dobrej kawy jednak i to zostało mi zrekompensowane wspaniałą masala thee. Hotele przyzwoite. Tak jak w ofercie na poziomie 3*, choć zdarzył się i taki na 2 ale i też na 4. Uważam, że biorąc pod uwagę objazdowy charakter, pokoje oferowane przez biuro w pełni mnie usatysfakcjonowały. W każdym pokoju hotelowym zawsze były czyste ( co nie zawsze znaczy białe J) ręczniki, w każdym też było mydło i szampon. Jeśli więc ktoś nie musi korzystać ze swoich, nie ma potrzeby zwiększać wagi bagażu. Tylko w 2-ch hotelach była suszarka do włosów. Namiot na pustyni – super, wygodne łóżko, czysta pościel, prywata łazienka z natryskiem, jednym słowem extra. Elektryczność. We wszystkich hotelach nie było konieczności posiadania przejściówek w gniazdkach elektrycznych. Transport. Podróż pomiędzy poszczególnymi miastami odbywa się jednym autobusem, co znacznie ułatwia podróżowanie, gdyż nie trzeba było wszystkich podręcznych rzeczy codziennie wypakowywać. Zakupy. Robiąc zakupy należy się obowiązkowo targować. Cenny wywoławcze często są moooocno zawyżane, a wszystko po to aby móc się trochę potargować. Samodzielne poruszanie się po miastach jest możliwe, tyle że robiliśmy to w kilkuosobowych grupach. Cena za taxi tuc tuc to kwota 100-150 INR w jedną stronę. Ceny. Cola 1l– 40-50 INR, samosa 10-20 INR, herbata w ładnym kolorowym opakowaniu100g ceny zaczynają się od 100INR, piwo w hotelu 200-350INR, woda 20-30 INR, najtańsze sari to wydatek 100INR , Pilot. I tu nastąpi temat rzeka. Po przeczytaniu kilku opinii, obawialiśmy się, że trafi nam się opisywany przez poprzedników pilot Borys. Kiedy w biurze okazało się, że będzie to Pan Sławomir L, kamień spadł nam z serca, chyba zupełnie niepotrzebnie. Pan Sławomir okazał się być osobą bez pasji, bez entuzjazmu. Już na lotnisku dał pierwszą plamę opowiadając ludziom, że w bagażu rejestrowanym do i z Indii nie wolno przewozić żadnej rzeczy posiadającej kabel ( dotyczy suszarka, żelazko itd.) biedni ludzie niepotrzebnie przepakowywali swoje walizki. Ale to był dopiero wierzchołek góry lodowej. Zaczynamy zwiedzanie, nastawiamy się na poznanie tego cudownego kraju i oczywiście poznaliśmy, ale głównie dzięki Internetowi i przewodnikom. Informacje przekazywane przez Pana Sławomira były nie dość, że w szczątkowych rozmiarach to jeszcze w sposób absolutnie nieciekawy. Podczas przemieszczania się, pomiędzy poszczególnymi miastami, co czasami trwało 5-6 godzin na opowieści o Indiach przeznaczał 15 minut!!!! Jednego dnia w 15 minut opowiedział historię Indii, rozpoczynając od 1500 r pne do roku 1900r ne! Kolejnego dnia jedyną informacją przekazaną nam podczas długiej podróży była opowieść o ludziach reprezentujących trzecią płeć, kolejnego zaś, również w 15 minut opowiedział o aktualnej sytuacji gospodarczej tego ogromnego kraju, przy czym niektóre dane nie odzwierciedlały rzeczywistości ( sprawdziłam po powrocie korzystając z kilku źródeł). Jednym słowem DRAMAT. Czara mojego żalu, przelała się w Agrze, kiedy to w trakcie drogi z hotelu do Taj Mahal ( 1,5 km) zdążył opowiedzieć całą historię tego miejsca wraz z informacjami technicznymi o sposobie zwiedzania. Między innymi przekazał nam informację, że na terenie Taj Mahal nie można wnosić zestawów słuchawkowych w związku z czym nie będzie mógł nas oprowadzić po tym miejscu. Jakież było nasze zdziwienie, gdy mijaliśmy inną grupę Rainbow. Byli zaopatrzeni w słuchawki a pilot w mikrofon. Oczywiście każdy chciał mieć czas wolny w tym cudownym miejscu, jednak choćby pół godziny z przewodnikiem by się przydało. Na początku staraliśmy się zadawać pytania, ale gdy kilka razy usłyszeliśmy „ nie mogę wam wszystkiego na raz opowiedzieć” zrezygnowaliśmy. Ostatnie moje pytanie/prośba skierowane do pilota to informacja o słowo „dziękuje” w języku hindi, pilot odpowiedział że wystarczy jak powiem po angielsku, bo on tak robi. Mogłabym tych perełek opisać znacznie więcej, ale myślę że tyle wystarczy. Tym niemniej z całego serca polecam tę wycieczkę.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bajkowy Radżastan
Przemysław 23.01.2017 | Termin pobytu: styczeń 2017 | Tagi: 46-55 lat, samemuDużo jeżdzę po świecie, ale dotychczas chyba celowo omijałem Indie. No cóż, pewne stereotypowe opinie o kraju skrajnego ubóstwa, brudu czy nachalnych żebraków nie skłaniały mnie za bardzo do jego odwiedzenia. W pewnym momencie stwierdziłem jednak, że czas już skonfrontować obiegowe opinie z rzeczywistością. I teraz, po udziale w wycieczce Rainbow Kolory Pustynnych Miast, mogę powiedzieć, jak bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie indyjska rzeczywistość. To nie oznacza, że nie ma tam problemów, ale niezwykłe piękno tego kraju, wielowiekowa historia, bogactwo kultury, ciekawe tradycje jego mieszkanców, ich życzliwość to wszystko razem wielokrotnie niweluje inne opinie. To, co zobaczyłem dzięki Rainbow, przekroczyło bardzo pozytywnie wszystkie moje poprzednie wyobrażenia.