Opinie o Kolory Pustynnych Miast

5.2/6
(232 opinie)
Intensywność programu
5.0
Pilot
5.0
Program wycieczki
5.4
Transport
5.0
Wyżywienie
4.5
Zakwaterowanie
4.6
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    60

    Wycieczka życia

    Lucy 09.12.2018 | Termin pobytu: kwiecień 2019 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Indie z jednej strony zadziwiają - z drugiej strony pprzerażają.Przepiękne pałace maharadżów i bogate świątynie a jednocześnie bieda, ludzie, dzieci śpiące na ulicy - to nas Europejczyków przeraża... wszedzie brud, smród w toaletach, hałas na ulicach i smog (!)... Pomimo to wszystkim polecamy wycieczkę do Indii!

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    234

    Kolory Pustynnych Miast

    Mirek 31.03.2019 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Decyzja o wyborze terminu wyjazdu w pierwszej połowie marca okazała się strzałem w dziesiątkę. Przez cały czas słonecznie i przyjemnie ciepło – do 27 °C, jedynie pierwszy i ostatni dzień w Delhi trochę pochmurny. Wszyscy nasi współtowarzysze okazali się bardzo sympatycznymi Osobami i doświadczonymi podróżnikami, a dzięki takiemu połączeniu cała wyprawa przebiegała bardzo sprawnie i zawsze w dobrej atmosferze. Program od pierwszego dnia dostarczał wielu wrażeń i to w różnych kategoriach. Pierwsze z nich to te estetyczne: podziwianie niesamowitych fortów zbudowanych na skałach albo na środku pustyni, wspaniałych pałaców maharadżów, misternie rzeźbionych świątyń dżinijskich, ozdobionych freskami haveli w Mandawie i tytułowych kolorowych miast: złotego, błękitnego, różowego. Nieprawdopodobna studnia schodkowa w Abhaneri gromadząca wodę od ponad 1100 lat, fasada Pałacu Wiatrów, obserwatorium Jantar Mantar no i wreszcie wspaniały finał – Taj Mahal… Drugie, też estetyczne, ale z tych wprawiających nas początkowo w lekką konsternację: sterty śmieci, rynsztoki i to, co było dla nas najbardziej zasmucające – ludzie „mieszkający w Indiach” jak eufemistycznie określa się osoby, które nie mają własnego domu i często całe życie spędzają na ulicy… Trzecia kategoria – z lekkim dreszczykiem :): Przejazd rikszą po starej części Delhi, po wąskich uliczkach pomiędzy warsztatami, straganami i świętymi krowami; pod girlandami zwieszających się kabli i przewodów niewiadomego pochodzenia i przeznaczenia. Wspólny posiłek w sikhijskiej gurdwarze razem z trzema setkami innych osób, które akurat też znalazły się w tym miejscu w tym samym czasie co my. Wejście do świątyni Karni Maty i z początku niepewne stąpanie (w samych skarpetkach) pomiędzy setkami biegających we wszystkie strony szczurów. Camel Safari w kierunku zachodzącego słońca – główne emocje na początku i na końcu safari kiedy camel wstaje i kiedy siada. No i oczywiście Fort Amber w Agrze, a dokładniej podekscytowanie towarzyszące pierwszej i być może ostatniej okazji dosiadania słonia. Nasz, nr 88, akurat miał katar…. O przyspieszone bicie serca może nas przyprawić spotkanie ze świętą krową, która akurat na tę chwilę straci swoją świętą cierpliwość dla wałęsających się po ulicy turystów i postanowi trącić rogiem. I oczywiście jeszcze Galta ze świątynią małp. Jednym zdaniem: prawdziwy kolorowy zawrót głowy. Pisząc swoją recenzję pozwoliłem sobie na lekkie przymrużenie oka, bo tak naprawdę nie da się opisać wyjazdu w sposób obiektywny – przecież każdy z nas ma inne zainteresowania i oczekiwania. Nie da się w pełni oddać wrażeń, emocji, atmosfery jakie towarzyszyły nam podczas wyjazdu, bo to były nasze odczucia, a każdy ma swoją własną wrażliwość. Zresztą ani przez chwilę nie miałem takiej chęci, bo chyba nie tego oczekują Osoby przeglądające potem te opinie, żeby po ich przeczytaniu powiedzieć: cudownie, to w Indiach już byliśmy… :) ale raczej tego, żeby utwierdzić się w przekonaniu, że planowana przez nie podroż to faktycznie dobry pomysł. I tutaj już zupełnie poważnie i z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć: tak, Kolory Pustynnych Miast to dobry pomysł na pierwsze spotkanie z Indiami. Jeśli tylko zabierzecie ze sobą dobre nastawienie i dacie sobie odrobinę luzu przeżyjecie wyjątkową podróż i zyskacie cudowne wspomnienia.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    23

    Indie są piękne

    Katarzyna, Gdańsk 02.02.2020 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Wyruszamy trochę pod prąd, zostawiając za sobą najbardziej popularne miejsca turystyczne. Kierujemy się na zachód, zagłębiając się każdego dnia w coraz bardziej pustynny krajobraz. Na naszym szlaku towarzyszy nam tylko niewielka grupa francuskich turystów, których spotykamy na postojach. Innych grup nie ma. Przez okna autokaru podglądamy prawdziwe życie mieszkańców wiosek i małych miasteczek. Obserwujemy mniej lub bardziej egzotyczne zwierzęta i coraz uboższą roślinność. Zwiedzamy ciekawe miejsca, ważne budowle i tajemnicze dla nas kolorowe miasta – niebieskie, złote i różowe. Poznajemy historię Indii, zwyczaje w nich panujące, smaki tradycyjnych potraw. Pod koniec podróży wracamy na popularny szlak turystyczny, zostawiając za sobą bezdroża i ich mieszkańców. Żegnamy wielbłądy, antylopy, szczury pustynne i małpy żyjące w ich naturalnym środowisku. Trochę szkoda. Może właśnie dlatego Tadż Mahal oglądamy pod koniec wyprawy. Podziwiamy cud świata na pocieszenie przed pożegnaniem z tym cudownym krajem. Piękna podróż przez prawdziwe, tradycyjne Indie. Kolorowe, głośne, często biedne. Indie pełne uśmiechniętych, serdecznych ludzi. Polecam.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    25

    Niezapomniane kolory pustynnych miast

    Ania 06.05.2016 | Termin pobytu: wrzesień 2016 | Tagi: 56-65 lat, samemu

    Wyjeżdżając do Indii mialam w pamięci opinie znajomych, którzy zwiedzali je wcześniej, w większości dość przerażające, typu: nigdy wiecej tam nie pojadę. Moja ciekawość świata i chęć zobaczenia Taj Mahal przemogła. Początek rzeczywiście nie wróżył dobrze - zaraz po opuszczeniu lotniska, zresztą dobrze zorganizowanego, ciekawa jestem o czym pisał ten pan w opinii sprzed paru lat, że trzeba być wcześniej, bo coś miało się dziać, znajomą ukąsił komar ( malaria! ) a wokół nas - musieliśmy poczekać kilka minut dosłownie na autobus - zaczęły się kręcić bezpańskie psy ( wscieklizna! ). Potem pierwszy szok w drodze z lotniska do hotelu: góry śmieci i ludzie koczujący przy ulicy, zmęczenie podróżą i kłopoty z ciepłą wodą w hotelu, na szczęście przejściowe, dopelniły miary. Potem było już jednak coraz lepiej, pod każdym względem. Indie, owszem, brudne, ale po pewnym czasie można było do tego przywyknąć. Tym bardziej, że autobus był naprawdę czysty ( swoją drogą w Europie nie widzialam na objazdówkach, żeby ktoś mył szyby we wnętrzu pojazdu w trakcie podróży ), hotele też bardzo w porząku, najgorszy był pierwszy nocleg w Agrze, ale pani Halina zaraz zadziałała i na drugą noc zmieniła nam hotel. Najtrudniej było chronić się przed brudem wędrując uliczkami z rynsztokami, śmieciami i wszechobecnymi krowami, ale to była tylko część podróży. Zabytki są naprawdę niesamowite, trudno byłoby się tu zdecydować, co wymieniać. Na pewno świątynia dżinijska w Ranakpurze, widoki z Foru Amber, malownicze havele w Mandawie, przejmujące swoim ogromem opuszczone Fathepur Sikri, klasycznie piękny Taj Mahal rzecz jasna. Mnie osobiście najbardziej przypadł do serca zloty Jaisalmer, mimo wojowniczej krowy, ktora zagrodziła nam drogę... Do tego miła atmosfera, świetna przewodniczka, super fajni ludzie w grupie, rzeczywiście przypadki w rodzaju zabawy na radżastańskim weselu, na które wszyscy są zaproszeni. No i mieszkańcy Indii, tacy serdeczni, bezinteresownie życzliwi, zwłaszca w okolicach pustyni, gdzie jest mniej turystów, uśmiechnięci i w większości chętni do zdjęć. Należy być przygotowanym na mniej lub bardziej ukradkowe, albo całkiem jawne fotografowanie przez tubylców, im jasniejsze ma się włosy i karnację tym częściej. Jest to w sumie bardzo sympatyczne, gdyby komuś przeszkadzało, ostatecznie można tego unikać.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    5

    Bardzo bardzo fajnie

    Tomasz, Bydgoszcz 23.04.2024 | Termin pobytu: kwiecień 2024 | Tagi: 46-55 lat, samemu

    Biorąc pod uwagę rzeczy które tam zobaczyłem i na które musiałem lub nie byłem przygotowany no tak już jest jadąc w te kraje nigdy nie można liczyć się z czymś na co człowiek nie może być przygotowane ale jeśli chodzi o panią Martę animator que zrobiła największą robotę dzięki niej czterdziesto stopniowe upały i długie przejazdy autobusowe jak również skład całej ekipy które posiadaliśmy bezcenne

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Jestem zachwycona.

    Mirella, 05.03.2024 | Tagi: 56-65 lat, samemu

    Jestem zachwycona wycieczką Kolory Pustynnych Miast , Indie pod każdym względem i w każdym aspekcie.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    3

    zaskakujące Indie

    Jacek Tomasz, Wąbrzeźno 08.04.2024 | Termin pobytu: marzec 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    impreza zorganizowana perfekt.zwiedzanie kolejnych obiektów różnymi środkami transportu ciekawe. czuliśmy się z panią Małgosia w pełni zaopiekowani. pilotka to osoba rzetelna,profesjonalna,otwarta na potrzeby uczestników wycieczki,problemy rozwiązywała na bieżąco. indie to kraj ciekawy,zaskakujący,pełen życzliwych,pomocnych i przyjaznych ludzi, których życie ,tak inne od naszego warto poznać. polecam odwiedzić ten kraj.to ,co zobaczycie na długo zostanie w waszej pamięci.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    11

    KOLORY PUSTYNNYCH MIAST

    Zofia, Łazy 11.12.2023 | Termin pobytu: listopad 2023 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Bardzo się bałam tego wyjazdu, ale chciałam zobaczyć na własne oczy jak wygląda życie mieszkańców i obejrzeć zabytki, które widziałam w książkach i TV. Przeczytałam opinie, blogi i muszę przyznać, że w miarę dobrze wyposażona w wiedzę i inne różne rzeczy(zwłaszcza leki) ruszyłam z mężem do Indii. Zwykłe, codzienne życie mieszkańców było poruszające, trudne, surowe i czasami nie do uwierzenia... Zabytki - wspaniałe, godne polecenia, zobaczenia.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    6

    Indie są OK

    Mirosław, Jelenia Góra 02.04.2024 | Termin pobytu: marzec 2024 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Naszą podróż do Indii odbyliśmy w II połowie marca br. Wydawałoby się, że o tym kraju wiemy wiele, jednak zaskakuje on na każdym kroku swoim zgiełkiem, kolorami, życzliwością ludzi, ale i wszechobecnymi śmieciami i ilością żebrzących, w tym dzieci w różnym wieku. Wycieczka przygotowana perfekcyjnie. Nasza polska pilotka, Pani Ewa i indyjski przewodnik Depender stanowili doskonały tandem i zapewniali wielkie wsparcie dla uczestników wycieczki nie tylko oferując swoją wiedzę na temat tego frapującego kraju, ale również wspierali nas wszelką pomocą w organizacji pobytu zakupach, będąc jednocześnie wspaniałymi towarzyszami podróży. Wyjazd był bardzo intensywny. Ze względu na pokonywanie codziennie dużych odległości (średnio ok. 300 km) byliśmy zmuszeni do wczesnego wstawania, jednak odwiedzane obiekty warte były tego poświęcenia. Autobus, którym nas wożono nie był najnowocześniejszy, posiadał jednak sprawną klimatyzację, a kierowca był na prawdę profesjonalny. W czasie całego pobytu zapewniono uczestnikom wystarczającą ilość butelkowanej wody, zarówno w autobusie jak i w hotelach. Hotele na przyzwoitym poziomie. klimatyzacja trochę za mocna, za głośna i trudna do regulacji. Jedzenie w hotelach lokalne, na ogół smaczne, choć w każdym hotelu podobne. Miłośnicy potraw mięsnych nie będą usatysfakcjonowani. Podsumowując, wyjazd uważamy za bardzo interesujący, dobrze przygotowany i godny polecenia. Brawo RAINBOW!

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    29

    Podróż w czasie i przestrzeni

    JOANNA 06.02.2016 | Termin pobytu: luty 2016 | Tagi: 36-45 lat, samemu

    Wspaniała impreza. W ciągu tych kilkunastu dni mogliśmy zanurzyć się w historii, obyczajach i kulturze jednej z najstarszych cywilizacji świata.