Opinie o Magiczne Południe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Średnio
epogonowicz 01.06.2019 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymiBiuro nastawione na zysk nie na zadowolenie klienta!
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Opinia od młodych, do młodych. Konkretnie i szczerze
Dalece rozczarowany 28.12.2025 | Termin pobytu: grudzień 2025 | Tagi: 26-35 lat, w parzeKrótko i konkretnie: 1. program wycieczki piękny w opisie, realnie niestety wiele wspaniale opisanych punktów jest po prostu zaprzyjaźnionym sklepem z bardzo wysokimi cenami gdzie przewodniczka próbuje coś wcisnąć nieświadomym uczestnikom. Nieetyczne, acz bardzo dochodowe. 2. Pilot, w tym przypadku Pani Magdalena to jedno wielkie nieporozumienie. Niekulturalna, chamska, niepomocna, zagubiona, nie rozumiejąca nic po angielsku ( a z tego jezyka powinna tłumaczyc wypowiedzi przewodników lokalnych). Co chwila kolejne odzywki do o wiele starszych od niej uczestników typu "Czy ja wam nie przeszkadzam?" albo " Nie bede z wami dyskutowała, jak powiedziałam tak ma być". Skupiająca się jedynie na namawiania do robienia dużych zakupów w jej zaprzyjaźnionych miejscach. Cały wyjazd pakuje uczestnikom do głowy piękne opowieści o kolejnym "niesamowicie naturalnym miejscu" które zaraz odwiedzimy, a tam po prostu sklep. Do tego wprost oszukuje obiecując najniższe ceny jakie można znaleźć i by koniecznie kupować we wskazanych przez nią miejscach. Realnie są to naturalnie miejsca z najwyższymi cenami. 3. Intensywność programu dosyć wysoka, wyjazdy koło 7:30-8:30 (po śniadaniu, pakowaniu i odstawieniu bagaży). Jeśli ktoś chce porządnie zjeździć (nie mylic ze zwiedzeniem) południe Maroka to wychodzi nieźle. 4. Zakwaterowania to taki europejski poziom 2 gwiazdek, klimatyzacja czasem działa czasem nie, internet zwykle nie, w pokojach raczej czystawo, śniadania i kolacje marne ale jadalne. 5. Transport- autobus jak każdy inny, trochę zmęczony ale da sie siedzieć, tutaj ważne że nie ma w nim toalety. 6. Wyżywienie- spory szwindel, niby masz zagwarantowane 2 posiłki, niestety sa one marne a do tego sniadanie podawane przed 8 a obiad nierzadko po 20. Oznacza to że w ciagu dnia trzeba cos zjesc, no i tutaj jest miejsce kolejnego źródła dochodu przewodniczki. Za lunch kazdy placi sam a miejsce wybierane jest tak by w promieniu kilometrow od wybranego przez przewodniczke miejsca nie bylo absolutnie nic (doslownie nieuzytki). Lunche kosztuja 200-300% ceny normalnej i sa absolutnie dramatycznej jakosci. Uczestnik staje wiec codziennie przed wyborem, albo zapłaci 300% ceny za podły ochłap bliżej niezidentyfikowanego mięsa, albo naturalnie może zaczekać godzinkę w autokarze aż reszta zje. Nie ma możliwości zjedzenia w innym miejscu. Na koniec moja ulubiona bajka (bo historia tego nazwać nie mogę), jaką wciska niczego nieświadomym uczestnikom Pani Magda. Otóż ma ona zaprzyjaźnioną super naturalna wioske złożoną z niesamowicie samodzielnych i pracowitych berberyjek które na specjalne zamówienie wytwarzają recznie czysty olej arganowy. Sa one tak bardzo naturalne że naturalnie nie umieją pisać, czytać ani liczyć. Namawia więc do wskazania na podanej przez nia kartce aby kreseczkami (cytujac "bo panie nie umieja liczyc wiec porownaja sobie ilsoc kreseczek z iloscia buteleczek recznie") ile chce sie zamowic. Brzmiało to tak niesmowicie że aż sprawdziliśmi. Realia wyglądaja tak że te zupełnie niewyedukowane niepiśmienne Panie dały radę zarejestrować w Polsce działalność, postawić stronę internetowa, stworzyc dla turystów katalog produktów (po polsku, piekny i nowy, z cenami w euro, kto by sie tam bawil w dirhamy, przeciez i tak nie umieja liczyc) a następnie wysłać te olejki do naszego hotelu poprzez "poproszenie sąsiada by może mógł podrzucic bo one oczywiscie nie umieja prowadzic. Sąsiadem jest naturalnie DHL. Nastepnie olejki te Pani Magda sprzedaje w hotelowym lobby po cenach 25-50 euro od buteleczki. Reasumując, jeśli masz poniżej 60 lat, umiesz choć trochę mówić w jakimkolwiek jezyku obcym (serio, udalo nam sie na tym wyjezdzie uzyc francuskiego, angielskiego, hiszpanskiego i niemieckiego i zawsze udało sie skomunikowac z lokalsami), i nie boisz się wychodzenia z domu to jedź do Maroka, ale sam, broń Boże z ta instytucją dla której nie jestes klientem, jestes produktem na którym będzie zarabiać sprzedając Cię do niżej wymienionych miejsc, aby na koniec móc wziąc 20% od wydanych przez Ciebie pieniedzy: 1. tradycyjna spółdzielnia uprawiajaca szafran - po prostu niesamowicie drogi sklep z szafranem o 100% drozszym niz po drugiej stronie drogi. 2. Punktem sprzedaży daktyli w cenie 700% cen w Carrefourze marokanskim 3. Zakladem kamieniarskim - jedna piła do kamienia i wielki sklep z pamiatkami gdzie Pani Magda pomoze wam poprzez namawianie do zakupu. 4. tradycyjna berberyjska zielarnia - bardzo fancy sklep z curry i innymi pieprzami po cenach 20 euro za 100g. 5. wyżej wspomniana wioska produkujaca olejek arganowy (wioski nigdy nie zobaczycie, olejek ze strony, ceny z narzutem). 6. tradycyjna herbaciarnia - wielki i bardzo drogi sklep z pamiatkami, herbaty tam nie podawano. i tak dalej... Myśmy sobie to zrobili, wy nie musicie, miejcie odwagę odkryć ten kraj inaczej, prawdziwie, naturalnie. Bądźcie podróżnikami, nie bydłem prowadzonym na finansową rzeź pod flaga marki Rainbow.
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Nie polecam
Paulina, 02.12.2025 | Termin pobytu: październik 2025 | Tagi: 26-35 lat, samemuprzez zaniedbanie obsługi wycieczki zostałam oszukana przez osobę podającą się za pracownika biura. Odpowiedź na reklamację była chamska, a osoba która mi odpisała wymyśla jakieś bajki nie będąc uczestnikiem wydarzeń
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka po sklepach
RAFAŁ 01.03.2026 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymiMimo ciekawego planu wycieczki okazało się że atrakcji jest tak naprawdę niewiele. Najwięcej było zatrzymywania się po sklepach na kompletnym odludziu, na tym głównie skupiała się Pni Kasia pilot wycieczki, Nie były to też najtańsze miejsca. Przykład region El Kelaa el Mgouna który słynie uprawy róż, przejechaliśmy nigdzie róży nie widzieliśmy, nawet się nie zatrzymaliśmy w miasteczku żeby cokolwiek zobaczyć tylko wizyta w sklepie za miastem. Wizyta w tradycyjnej zielarni berberyjskiej to nic innego jak bezczelny zamknięty pokaz wszelkich kosmetyków na sprzedaż. Miejscowość Taliouine słynąca z uprawy szafranu to oczywiście 20 minutowa wizyta w sklepie. takie przykłady można by jeszcze wymieniać. Nie polecam.
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Magiczne południe
Boguslawa, Bujakow 28.07.2025 | Termin pobytu: lipiec 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, samemuPrzewodnik p. Ewa mało zainteresowana grupą. Pierwszy dzień i 2 ostatnie dni zostaliśmy pozostawieni sami sobie. Trzeba było napisać w opisie, że te dni można wykorzystać na opalanie lub zaproponować cos innego. Przerwy na obiad, z których nie wszyscy korzystali były w odludnych miejscach i trwały 1,5 h a reszta grupy sie nudziła. Hotele w których były noclegi były na odludziu, więc nie było możliwości zobaczyć jak wygląda wieczorne życie miasta.
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Magiczne południe
Barbara, Łódź 12.09.2023 | Tagi: 56-65 lat, samemuWycieczka przepiękna, mnóstwo ciekawym miejsc, niesamowite krajobrazy. Zwiedzanie różnego rodzaju studia filmowe. Oaza (piękne palmy), Góry Atlas Średni, Anty Atlas (bajka), Atlas Wysoki, Wąwóz - polecam. Pani pilot (Nina) z niesamowitym poczuciem humoru. Bardzo wypoczęłam podczas tej wycieczki. Ale niestety moje wspaniałe wrażenia prysnęły natychmiast, gdy zostaliśmy odstawieni na lotnisko. Okazało się, że samolot nie przyjmuje nas na pokład, nikt z nami nie rozmawiał. Próby kontaktu z biurem Rainbow bez skutku. Zostaliśmy zostawieni sami sobie - nie wiadomo z kim rozmawiać, gdzie się udać, jak długo mamy czekać bez jedzenia i picia. Po wielu godzinach wyszedł do nas jakiś mężczyzna z obsługi technicznej informując nas o konieczności przejazdu do hotelu, ponieważ samolot ma awarię, której nie da się szybko naprawić. Po przewiezieniu do hotelu zainteresowała się nami Pani rezydent, ale z INNEGO Biura. O północy spotkało nas trzęsienie ziemi, żadnej pomocy, wsparcia ze strony Rainbow. Jestem bardzo zawiedziona postępowaniem Rainbow, gdyż nasza wycieczka powinna być zrealizowana przez biuro, aż do dostarczeniu nas do Warszawy
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Menedżer tego kierunku lub twórca programu traktuje klientów jak stado baranów.
Agnieszka, Kraków 20.09.2021 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymiProgram tego wyjazdu jest niezgodny z zapowiedzią. Po pierwsze nie byliśmy na wzgórzu, na którym znajdują się ruiny szesnastowiecznej kazby; ze szczytu widać przepiękną panoramę Agadiru. Pilot twierdził, że jest zamknięta, taksówkarze tam jeździli. Po drugie przejazd do miejscowości Taliouine, słynącej z upraw szafranu, najcenniejszej przyprawy świata polegał na tym, że autobus zatrzymuje się przy budynku, uczestnicy wycieczki na stojąco piją w ciągu 5 minut zieloną herbatę, która ma udawać szafranową herbatę. Trudno ocenić ile szafranu w ogóle się pojawiło w herbacie, trudno bez jakiejkolwiek prezentacji parzenia tej herbaty stwierdzić, czy to ma jakikolwiek sens. Potem jest 5 minut na zakupy i koniec tego punktu programu - pasażerowie z następnego autobusu wchodzą do sklepu. Podobno jednej grupie udało się usiąść. Nikt nie przeszedł się przez miasto. Więc nie jest to przejazd do miejscowości Taliouine, słynącej z upraw szafranu, tylko jest to przejazd do sklepu w miejscowości Taliouine, Taki zapis, obietnica, że będziemy w mieście, a przejazd do sklepu poza miastem jest traktowaniem klientów biura, jak bezmyślnych baranów, którzy po zrobieniu / lub nie zrobieniu zakupów uznają, że coś się odbyło. Podobnie jest z punktem programu, gdy opis mówi, że udamy się przez region El Kelaa el Mgouna słynny z upraw wyjątkowo aromatycznej róży, zwanej „rosa damascena”. Nie zwiedza się regionu, jedzie się za miasto do sklepu. I nie ma to znaczenia, ze ani róże, ani krokusy nie kwitną, bo oba te rejony miały magiczne zaułki, w których można było poczuć klimat nawet bez kwitnących kwiatów. A przecież to główne punkty niezrealizowanego w mojej opinii programu. Na uwagę zasługuje też okłamywanie uczestników w sprawie zmiany kolejności realizacji programu. Menedżer tego kierunku miał o jednego pilota za mało, stąd zmiana kolejności programu. Wszystkie pozostałe informacje były nieprawdziwe ( bo pół prawdy to nie jest prawda), a mając na uwadze to, że informacje o liczbie osób, które mogą być w autokarze nie przyszła nagle, to zarządzanie kapitałem ludzkim jest chyba słabą stroną osoby odpowiedzialnej za kierunek.
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka Przejazdowa.
Marek 25.03.2025 | Termin pobytu: marzec 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parzeOdwiedziłem z RAINBOW kilka krajów. Wycieczka Magiczne południe jest zdecydowanie najsłabszą z dotychczasowych wycieczek. Na ocenę wpływają: - bardzo długie przejazdy stąd nazwałem wycieczkę "Przejazdową" a nie objazdową. - wycieczka zdecydowanie dla miłośników oglądania gór w większości z okna autobusu. - w 4 hotelach na 7 zalane były podłogi łazienkowe, cieknącą ze spłuczek wodą. - w 1 hotelu ciepła woda do porannego mycia była dostępna wyłącznie w bidecie, w drugim ciepła woda została włączona po zdecydowanej interwencji. - po ilości osób opuszczających przed czasem "zielarnię" stwierdzam iż nie powinien to być obowiązkowy punkt każdej wycieczki. Odwiedziny "zielarni" powinny być dobrowolne a osoby nie mające ochoty na jej zwiedzanie mogły by samodzielnie zagospodarować czas na przejście przez rynek. - bezsensowne prowadzenie całej grupy po zwiedzaniu muzeum Marrakeszu przez cały rynek do punktu zbiórki, a następnie przeznaczenie około 20 minut na rynkowe zakupy. Niestety wydaje się, iż RAINBOW stara się wdrażać plan oszczędnościowy kosztem standardu hoteli. Nie polecam tej wycieczki.
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ogólnie polecam.
Dominik 03.05.2024 | Termin pobytu: marzec 2024 | Tagi: 36-45 lat, w parzeWyjazd bardzo udany. Można zobaczyć wiele ciekawych miejsc. Pani Nina starała się opowiedzieć i pokazać jak najwięcej ciekawostek. Hotele różne jedne lepsze, drugie gorsze z słabszym jedzeniem. Jest to jednak wycieczka objazdowa w dość dzikie pustynne tereny Maroka, więc nie można się spodziewać, że wszystkie hotele będą w tym rejonie na wysokim poziomie. Należy również pamiętać, że sporo czasu spędza się na przejazdach w autokarze. Dwie rzeczy, które najbardziej rażą to.. Po pierwsze zbyt krótki czas spędzony na pustyni. Druga rzecz przez którą wystawiam tak niską ocenę, to obsługa linii lotniczych Enter. Zniszczono bardzo dużo walizek podczas powrotu do Katowic. Sporo walizek było popękanych. Zgłosiłem jak również inni podróżni moją uszkodzoną walizkę już bezpośrednio na lotnisku. Wypełniłem dokument, Pani obejrzała, potwierdziła, po czym kazała jeszcze raz złożyć reklamację przez internet. Złożyłem również przez internet wypełniając bezsensowny formularz z kodami iban banku, wpisywane tam informacje są do niczego niepotrzebne skoro i tak nie wypłacają odszkodowania. Wysyłają maila i kolejny raz proszę o wysłanie zdjęć. Każdy umie czytać skoro wypełnia ten formularz, skoro ktoś nie wysyła kopii paragonu to go po prostu nie ma. Chyba po prostu musicie wliczyć jeszcze koszty kolejnej walizki w cenę wyjazdu...
0.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Magiczne Południe Agadir
Paweł, -- 28.06.2025 | Termin pobytu: czerwiec 2025 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną15 godzin oczekiwania w Agadirze na odlot do Rzeszowa, bez jakiejkolwiek pomocy ze strony biura Rainbow.......niech będzie jedyna ocena tej organizacyjnej katastrofy