Opinie o Magiczne Południe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Fascynujące i baśniowe Maroko
Adam Lukasz, Czyżowice 12.02.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: 26-35 lat, w parzeWybierając wycieczkę do Maroka nie spodziewaliśmy się tylu fantastycznych chwil i poznania niezwykłych miejsc. Południe Maroka to brama dla tych którzy chcą poznać pustynię, ale też początek poznawania kultury północno-arabskiej. Jak w każdej wycieczce objazdowej jedną z najważniejszych osób jest pilot. My trafiliśmy na jednego z najlepszych pilotów wycieczek. Nasz pilot Kamil to osoba z niezwykłą wiedzą i pasją o kulturze arabskiej, przedstawił nam wszystkie ciekawostki dotyczące Maroka oraz przekazał ciekawe informacje na temat świata arabskiego i islamu. Jeżeli ktokolwiek szuka wycieczki która przedstawia przyrodnicze cuda północnej Afryki oraz chce poznać Arabskie i Berberskie zwyczaje to ta wycieczka w pełni się do tego nadaje
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
BAJECZNIE MAGICZNE POŁUDNIE
KRZYSZTOF 05.11.2017 | Tagi: 46-55 lat, samemuPołudnie Maroka zawsze budzilo moje zainteresowanie , jest ono prawdziwym obliczem kraju. Jak każda wycieczka zaczęła się w Agadirze. Hotel Oasis położony blisko promenady , plaży i oceanu pozwolił odprężyć się przed dalszą podróżą. W Agadirze zwiedzałem ruiny kazby znajdujące się na wzgórzu , z którego rozciąga się niezapomnieny widok na miasto i ocean. Dalsza droga wiodła w kierunku miejscowości Taroudant wzdłuż , której mijałem liczne uprawy arganii, które występują tylko w okolicy Agadiru. Mogłem zaobserwować tam kozy na drzewach arganii. Najpiękniejszym miejscem jakie odwiedziłem w tej miejscowości był Pałac Salam z bujnym ogrodem egzotycznym. Spacer po mieście wiódł przez tamtejszy suk / bazar /w kierunku placu miejskiego, który przypominał plac Jamaa el-Fna w Marrakeszu.Na placu można było zaobserwować zaklinaczy węży a sam plac otoczony jest licznymi restauracjami , stąd też miasteczko zwane jest " małym Marrakeszem ". Następnie udałem się w kierunku Quarzazate. Po drodze zatrzymałem się w jednej z upraw szafranu, której dowiedziałem się w jaki sposób pozyskuje się tę najdroższą przyprawę świata. Na 1 g. szafranu trzeba zebrać pręciki ze 150 krokusów. Dalsza droga wiodła malowniczą trasą przez góry Antyatlasu. W Quarzazate hotel Oscar położony był obok studia filmowego Atlas Film Corporation Studios, w którym nagrywane były takie filmy jak: Klejnot Nilu , Kleopatra , Gladiator , Asterix & Obelix Misja Kleopatra, Ben Hur. Będąc na terenie studia widziałem liczne dekoracje , które były wykorzystywane w filmach tu kręconych. Mogłem także zobaczyć liczne pojazdy m.in. rydwany wykorzystywane w Gladiatorze .Na koniec byłem w hodowli zwierząt , które biorą udział w filmach / wielbłądy , konie , owce , osły / . Oprócz studia filmowego podziwiałem również kazbę Taurirt, która jest wybudowana z gliny za panowania Glawich w XVIII w. Zwiadzając kazbę oglądałem pięknie zdobione pomieszczenia. Po wyjściu z zamku mój spacer wiódł wąskimi uliczkami kazby. Dalsza droga wiedzie drogą górską do doliny rzeki Dara . Tutaj zaczynają się liczne plantacje daktyli. Zatrzymałam się na jednej z nich , ażeby przejść się po plantacji , a następnie udałem się do kazby Ziwana ażeby zobaczyć Muzeum Doliny Draa. Następnie docieram do Zagory na nocleg w oazie. Hotel położony jest w bujnym gaju palmowym. Jadąc dalej malowniczą trasą mijam gaje daktylowe , a następnie zatrzymałem sięw miejscu w którym podziwiałem zatopione w skałach skamieliny. Ostatecznie docieram do miejscowości Erfoud , skąd wyruszyłem terenowymi Toyotami w kierunku Erg Chebbi - najpopularniejszej pustyni Maroka. Dojeżdżając do punktu widokowego na pustynię podziwiałem zapierający dech w piersiach widok popijacąc " maroccan whisky " czyli marokańską herbatę z miętą . Tu też czekały wielbłądy , na których udaliśmy się na pustynię, zaś na same wydmy szedłem już pieszo. Siedząc wygodnie podziwiałem niezapomniany widok pustyni aż do zachodu słońca. Dalsza droga prowadziła w kierunku wąwozu Todra . Po drodze zawitałem do zakładu kamieniarskiego , w którym mogłem obejrzeć przeróżne wyroby. Jadąc dalej mijałem liczne khettary , które stanowiły podziemny system wodny . Są one w kształcie kopców , które powstały z wyciąganej ziemi z kopanego otworu. Następnie jechałem malowniczą trasą mijając przepięknie usytuowany Tinghir, który stanowi bramę do wąwozu . Po dojechaniu na miejsce udałem się drogą asfaltową na spacer, podczas którego podziwiałem piękno a zarazem ogrom gór. Droga wiodła wzdłuż wartko płynącej rzeki górskiej, przy skałach zaś roztawieni byli miejscowi sprzedawcy , którzy sprzedawali chusty, biżuterię, pamiątki. Jest to bez wątpienia jedno z piękniejszych i robiących ogromne wrażenie miejsc w Maroku a napewno na tej trasie. Dalsza droga wiodła malowniczą Doliną rzeki Dades , wzdłuż której mijałem liczne kazby. Odcinek ten nazwany jest " droga tysiąca kazb ". Droga prowadziła licznymi serpentynami do miejscowości Quarzazate , z której ruszyłem w kierunku najsłynniejszego i najpiękniejszego ksaru Ajt Ben Haddou. Jest to ufortyfikowana wioska w kolorze czerwonawej ziemi . Tutaj były kręcone filmy takie jak: Klejnot Nilu , Gladiator , Gra o Tron. W 1987 został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO. Z samego szczytu ksaru , na którym znajduje się zrujnowana wieża obronna podziwiałem widok na ksar i okolicę. Dalsza trasa wiedzie przez góry Atlasu Wysokiego. Jest to zapierająca dech w piersiach trasa przebiegająca przez najwyżej położoną przełęcz w Maroku Tizi n' Tichka - 2260 m. n.p.m. Droga jest bardzo kręta i co jakiś czas robiłem postoje podziwiając niesamowite widoki i uwieczniając je na zdjęciach. Po przejechaniu tego niezwykłego pasma górskiego dotarłem do Marrakeszu . Swoje kroki skierowałem na ulicę Yves Saint Laurent'a, na której to za czerwonawym murem znajduje się bez wątpienia miejsce , które trzeba odwiedzić. Obok placu Jamaa el-Fna jest to najbardziej popularne miejsce w Marrakeszu. Tym miejscem są Ogrody Majorelle . W XX w. francuski malarz Jacques Majorelle zafascynowany Marokiem wybudował w tym miejscu dom i otoczył bajkowo pięknym ogrodem. W 1966 dom kupił Yves Saint Laurent , wraz ze swym partnerem Pierre Berge w 1980 r. odkupił zniszczone ogrody , zaś w 2008 r. prochy projektanta rozsypano w rosarium, gdzie postawiono postument. Będąc tam podziwiałem piękno ogrodów , licznych gatunków egzotycznych roślin , które tam można podziwiać ,fontannę ,oczka wodne.Po relaksie w tak cudownym miejscu wieczorem udałem się na plac Jamaa el - Fna zwany inaczej placem skazańców oraz umarłych, na którym w XIX w.handlowano niewolnikami oraz ścinano głowy . Jest to magiczne miejsce tętniące życiem pełne straganów serwujących przeróżne dania kuchni marokańskiej oraz soki wyciskane ze świeżych owoców. Na placu obserwowałem tłumy mieszkańców miasta oraz turystów. Dalsze swoje kroki skierowałem na słynny suk / bazar / Smarine, główną artrerię dzielnicy suków. Przechodząc się tam podziwiałem wyroby rzemiosła marokańskiego , wyroby spożywcze , kosmetyczne. Można tam kupić wszystko tylko trzeba mieć dużo czasu. Dalszy ciąg zwiedzania Marrakeszu rozpocząłem od Meczetu Kutubijja zwanego " księgarzy ". Jest to najwspanialszy meczet w Maroku z największym minaretem. Kolejne kroki spaceru wiodły wąskimi uliczkami medyny , na których mogłem zaobserwować liczne warsztaty rzemieślnicze oraz sklepiki. Po drodze odwiedziłem Medresę Ben Youssef , która jest najpiękniejszą szkołą koraniczną w kraju. Jest to jeden z najwspanialszych przykładów architektury marokańskiej. Następnie odwiedziłem Muzeum Marrakeszu , w którym znajdują się eksponaty sztuki marokańskiej , idąc w dalszą trasę trafiłem do zielarni berberyjskiej, w której dowiedziałem się o przyprawach popularnych w Maroku , kosmetykach na bazie olejku arganowego i opuncji. Kończąc spacer po medynie dotarłem powtórnie na plac Jamaa el-Fna . Jakże odmienny klimat. Poprzednia wizyta była wieczorem ,kiedy panuje gwar były tłumy mieszkańcow i turystów. W ciągu dnia zaś mogłem zobaczyć treserów małp, zaklinaczy węży. Spacerując dookoła placu popijając soki ze świeżo wyciśniętych owoców obserwowałem co się dzieje na placu . To magiczne miejsce zakończyło kolejną wyprawę do krainy Berberów. Udając się ostatecznie do Agadiru przemierzałem tereny uprawne przeważnie drzew arganii. Przemierzając tę trasę poznałem prawdziwe Maroko , życie mieszkańców marokańskiej prowincji. Podziwiałem niezapomniene widoki wąwozu Todra , przełęczy Tizi- n' Tichka , pustynii Erg Chebbi a także bajkowe Ogrody Majorelle w Marrakeszu. Po raz kolejny doświadczyłem magicznego klimatu Maroka . Z ręką na sercu mogę polecić każdemu ten kraj zawsze zaskakujący.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Fantastyczna wycieczka
Marek, Warkały 21.05.2024 | Termin pobytu: kwiecień 2024 | Tagi: 46-55 lat, w parzeBardzo fajna objazdówka. Maroko urzekło nas swoją różnorodnością: od biednego, gorącego południa do bogatej północy. Super. Góry Atlas sa wspaniałe. Wszystko nam się podobało. Zwiedziliśmy cudowne miejsca: Agadir, Marakesz z wspaniałym ogrodem Majorelle założonym przez Yves Saint Laurent, fajne miejsca widokowe w Zerkten, niesamowite studio filmowe w Warzazat. Fantastyczny wąwóz w górach w Toudgha El Oulia - widoki zapierające dech. Oczywiście cudowne wydmy i przejażdżka na wielbłądach aby podziwiać zachód słońca. Niezapomniany widok, urok, czar. MAgiczny czas w magicznym miejscu. Pokochaliśmy Maroko i chętnie wrócimy tam.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Udany wyjazd
Elżbieta , Kolonia Skarszewek 13.02.2024 | Termin pobytu: styczeń 2024 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymiBardzo udany wyjazd. Ciekawy , nie męczący program pomimo długich przejazdów. Bajkowe górskie krajobrazy, pustynia, ocean i wioski w których mieszkają dość biedni ludzie /warto mieć jakieś słodycze lub jakieś upominki np. długopisy dla dzieci , które widząc autokar podbiegają do turystów prosząc/. Hotele jak na objazdówkę-ok. ale warto mieć ciepłą piżamę bo klimatyzacja nie zawsze grzeje. Jedzenie bardzo dobre. Najwyższa ocena dla pilota Pana Michała. Organizacja wycieczki dopięta na ostatni guzik. Ogromna ilość informacji o życiu codziennym mieszkańców, historii kraju i jego bieżących problemach. Polecam
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Maroko Magiczne południe (16 - 23.10.2015)
Henryk, Gdańsk 15.11.2015 | Tagi: 56-65 lat, samemuZgadzam się z Panią Zofią! I nie tylko ja! Myślę, że zapewne wszyscy - a było nas w "grupce" ponad 40 osób - podziela opinię pani Zofii! Szczególnie niewiasty! Były wręcz zakochane w Sebie. Nie jestem pewien czy z wzajemnością! :-)
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Magiczne Południe
Ewa Malgorzata, KRAKÓW 02.06.2025 | Termin pobytu: maj 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, ze znajomymiZ całą odpowiedzialnością polecam wycieczkę Magiczne Południe. Niezapomniane wrażenia z objazdu ziemi Berberów. Michał który był naszym przewodnikiem to świetny facet, z ogromną wiedzą i potrafiący znakomicie wyważyć zwiedzanie i wypoczynek. Byłam w Maroku po raz trzeci z rzędu, zawsze inne rejony i moje wiedza na temat tego wspaniałego kraju ciągle się poszerza.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Mega świetny wyjazd
EWA, ZELOW 16.04.2025 | Termin pobytu: marzec 2025 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąKażdy dzień dobrze zaplanowany, bez "gonitwy" z miejsca na miejsce. Opiekunka pilotka Agnieszka bardzo ciekawie opowiadała, dla każdego miała czas, doradzała. Program dobrze rozplanowany, każdy dzień bardzo ciekawy. Hotele klimatyczne nie mam się do czego przyczepić.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Cudo pustynia
Grzegorz, Szczecin 17.04.2025 | Termin pobytu: kwiecień 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parzeJuż drugi raz w Maroko, wcześniej cesarskie miasta, teraz południe i inny świat, cudowna pustynia, złoty piasek, obowiązkowy fakultet który powinien być w programie, bez tego to jak wątróbka bez cebulki;) polecam, z mojej strony pełna satysfakcja, reszta w gwiazdkach
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
To magiczna podróż
Lidia, Bytów 10.03.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeMagiczna podróż tak tę wycieczkę nazwałam ,w czasie tej podróży znalazłam się po niekad w czasach dzieciństwa,wspomnienia powracały a ja czułam się jak mała dziewczynka biegająca po wsi,gdzie wody w domu nie było,toaleta na dworze,ale byłam szczęśliwa bo nic innego nie znałam,uważałam że tak musi być, pasalam bydło,owce i było mi naprawdę dobrze,to tak jak bym przeniosła się w czasie,przecudne przeżycie polecam bo to już nigdy nie wróci.z pozdrowieniami Czapiewskia Lidia Bytow
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Maroko jest super
Adam, Kraków 18.01.2019 | Tagi: 36-45 lat, w parzeDoskonale zorganizowana wycieczka-od przylotu do wylotu.Nawet godziny przylotu i wylotu się zgadzały.Nie było oczekiwania na pokój po przylocie,ani koczowania w hotelu w dniu wylotu.Hotele bardzo dobre-niektóre wyglądały jak pałace Szeherezady-bardzo klimatyczne,różnorodne.W jednym tylko źle działająca klimatyzacja,ale to naprawdę drobiazg.Bardzo fajny zwyczaj roznoszenia walizek do pokoju przez bagażowych hotelowych,bez dodatkowych napiwków.Są wliczone w cenę.I tak samo przy opuszczaniu pokoju,wystarczy zostawić przed drzwiami pokoju.W autokarze jest pomocnik kierowcy,który pakuje bagaże do luku.To również bardzo pomocne.Wyżywienie bardzo dobre-dużo,z wyjątkiem kolacji serwowanych-1 lub 2 razy.Śniadania raczej na słodko,ale bardzo dobre pieczywo,dużo warzyw,owców i jajek.I przepyszna marokańska herbatka z miętą-ulubiony napój Marokańczyków.Nasza pilotka PANI SYLWIA- DOSKONAŁA.Przemiła,kompetentna,pomocna,bardzo zaangażowana,duża wiedza o Maroko,świetna "opowiadaczka",wyczerpujące informacje na każdy temat.Pani Sylwia robi naprawdę świetną robotę.Jest bardzo dobrze zorganizowana-nie było najmniejszych problemów w zadnej kwestii.Transport bez zarzutu-może czasem zabrakło ogrzania autokaru-byliśmy w styczniu-więc noce i ranki zimne-1,0,1 stopień.W ciągu dnia było ciepło i słonecznie-nawet do 20 kilku stopni i mieliśmy to szczęście,że ani razu nie padało.W hotelach bywało również chłodno,ale klimatyzacja dobrze nas dogrzewała.Program wycieczki świetny-odnieśliśmy wrażenie,że byliśmy w 3 różnych krajach.Maroko jest bardzo różnorodne.Agadir-typowy kurort,Marrakesz-piękne miasto,duże,tłoczne i bardzo gwarne,a na południu przepiękne widoki-trasy przez Atlas niezwykle malownicze,na Saharę zdecydowanie warto pojechać.Filmowe wręcz widoki.Dolina Todry niczym Petra,super wizyta w oazie.I wiele miejsc nie skażonych przesadnie cywilizacją.Co jedni lubią bardziej,inni mniej.Generalnie wycieczka w ogóle nie męcząca,bez bardzo długich przejazdów,sporo wolnego czasu,ilosc przystanków w sam raz,bez pośpiechu,na wszystko jest czas.Z informacji praktycznych-chyba warto jednak zabrac ze soba euro-1 euro to ok.10 dirchamów i wymienić w Agadirze.Póżniej może być problem.Południe Maroka to część kraju biedniejsza i mniej cywilozowana.Koszt posiłku typu tadżin 50-70 dirhamów.Alkohol lepiej wziąć z Polski.Chyba,że kupić w Agadirze na początku-jest taki sklep Uniprox-rodzaj dyskontu- i tam również można się dobrze zaopatrzyć.W sumie można powiedzieć,że ceny są podobne do polskich,dla turystów trochę wyższe.Po drodze sporo biednych dzieci i bezdomnych piesków-dobrze wziąć jakieś cukierki,gumy,żelki,lub inne drobiazgi dla dzieci,a dla zwierzaczków kabanosy np.Jeśli ktoś jedzie zimą koniecznie zabrać ciepłą odzież-kurtki,rękawiczki,ciepłe piżamy-ranki i noce są naprawdę chłodne.Zimą może też padać,choć my tego na szczęście nie doświadczylismy.I o tej porze roku(styczeń) tych ubrań sporo trzeba zabrać-wersję zimową,wiosenną i letnią.I ubieranie sie na cebulkę.Bardzo dobre daktyle są w Maroko-dużo odmian,oliwki,tadżiń z koziną.Co warto kupić-moim zdanie olejek z opuncji, dla kobiet-rewelacyjny kosmetyk,choc nie tani,ale w Polsce sporo droższy i trudno dostępny póki co.Oczywiście prawdziwy,nie podrabiany.Daktyle,ale te droższe niż 10 dirhamów.Na suku w Marrakeszu jest ogrom rzeczy ichniejszych ale i chińskich do nabycia.I w programie jest też fajna wizyta w aptece berberyjskiej,gdzie można kupić przyprawy,olejki,mydła-w całkiem dobrej cenie.Podsumowując-w naszym odbiorze wycieczka rewelacyjna pod każdym względem,spełniła nasze oczekiwania na 5.W skali1-5.Pora roku chyba też bardzo dobra-bez dokuczliwych upałów,choć może małą uciążliwością było ubieranie się i rozbieranie w miarę upływu godzin.