4.9/6 (100 opinii)
Kategoria lokalna 4.5
3.5/6
Byłem z żoną na wycieczce Cesarskie Miasta w lipcu 2017 roku , następnie zostaliśmy na tydzień pobytu w Agadirze . Opis hotelu w katalogu zapowiadał same atrakcje ale na miejscu okazało się że jest inaczej , po pierwsze nie ma ma tam piano baru z muzyką na żywo , następnie nie ma tam baru na plaży - owszem jest na terenie ośrodka i blisko plaży ale w opisie pisze bar na plaży , nastepnie przydałaby się przy plaży jakaś ubikacja a tu nie ma i trzeba latać bo resrauracji rybnej . Podczas plażowania na plaży okazało się że parasole są metalowe i zardzewiałe , a do tego my sobie leżymy a tu przychodzi pan z farbą olejną i zaczyna malować to że śmierdziało farbą to jedno ale wiele osób się przykleiło bo nikt nie raczył powiedzieć że świeżo malowane , aqłapark - takie coś też jest w opisie - i owszem coś tam jest ale w większości czasu zamknięty na kłódkę . Wracamy z plaży do pokoju żeby opłukać się przed obiadem a w pokoju nie ma ręczników , nie wiem czy było dużo gości hotelowych ale jak panie rano zabierały ręczniki to oddawały dopiero po 16 wychodzi na to że prały suszyły i oddawały te same - MASAKRA - żeby się wytrzeć to musieliśmy chować ręczniki po walizkach albo wieszać kartkę że nie chcemy sprzątania - STRASZNE - hotel fajny , jedzenie dobre , okolica jak to w Agadirze taka sobie ale gdybym miał jechać jeszcze raz to na pewno nie do tego hotelu . Marek
3.0/6
1. Wyżywienie. Nigdzie nie było tak źle - All inclusive dla otyłych pragnących zeszczupleć. Ubogi szwedzki stół, paskudne jedzenie. Brudna stołówka, sztućce, zastawa, obsługa. Codziennie to samo. To co zostało na śniadanie jest podawane na kolacje itd... 2. Obsługa. Olewczy stosunek do gości. Poważanie mają tylko francuzi. Animatorzy i obsługa posługuje się językiem francuskim i czeskim trochę niemieckim. Angielski raczej nie funkcjonuje. Gdybyśmy chcieli spędzić wakacje w Paryżu polecielibyśmy do Francji.
3.0/6
Bardzo duży obiekt z tłumem turystów .
3.0/6
Kwaterują Polaków od strony basenu, a to jest koszmarne. Poziom dźwięku płynący z głośników cały dzień: uszkadza słuch ( niektórym na zawsze) , uniemożliwia komunikację pomiędzy osobami w basenie ( w tym małymi dziećmi) i osobami na leżakach. Obsługa hotelu pomimo moich sugestii, aby przeczytali jakiś artykuł w Internecie o dopuszczalnych poziomach dźwięku i o poziomach ,które szkodzą słuchowi reagowała zdziwieniem, że przecież muzyka nie może być szkodliwa. Na szczęście możliwa była zmiana pokoju na taki od strony morza. Korzystanie z głównego basenu było niemożliwe, ze względu na wspomniany poziom dźwięku płynący z głośników. Ocean jest tylko dla odważnych i dobrze pływających i radzących sobie z falami. Odwaga jest potrzebna do kąpania się w stroju, bo wszystkie marokańskie kobiety jeśli wchodzą do wody to w ubraniach. Cierpliwość jest potrzebna do pogody, bo nieustannie jest się we mgle znad oceanu i dni słonecznych pełnych praktycznie nie było. Fale są duże i silne, wiele osób tam utonęło, więc wymagane jest doświadczenie. Za to jedzenie jest fantastyczne.