Opinie o Natura Lemura

5.1/6
(104 opinie)
Intensywność programu
5.2
Pilot
5.2
Program wycieczki
5.2
Transport
3.9
Wyżywienie
5.0
Zakwaterowanie
4.9
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    78

    Wspaniała podróż!

    Paweł i Monika z Córkami z Krakowa 09.02.2020 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    To była naprawdę wspaniała i pięknie przygotowana podróż. Widoki zapierały dech w piersi, lemury i kameleony zachwycały swym urokiem, a pilotka - Pan Bożena zdumiewała wiedzą i kompetencją! Cała trasa jest perfekcyjnie przygotowana i do maksimum wykorzystane są te dwa tygodnie. Mieliśmy okazję zobaczyć kilka niezwykle pięknych rezerwatów, wiele lemurów i kameleonów oraz mnóstwo wiosek i miasteczek po drodze. Malgasze są przemili i bardzo pozytywnie nastawieni do turystów, których wciąż traktują jak gości w swoim kraju. Nasza grupa również była bardzo zgrana i pełna pozytywnych ludzi, a dzięki wspaniałej pilotce Pani Bożenie i lokalnej pilotce Malali oraz świetnemu kierowcy i jego pomocnikowi cały wyjazd przebiegał perfekcyjnie.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Madagaskar - wyspa wyjątkowych ludzi, wspaniałej przyrody i fatalnej nawierzchni dróg

    Piotr 11.04.2026 | Termin pobytu: październik 2025 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    To wyprawa, na której ma się przyjemność obcować z fauną i florą w naturalnym środowisku. Tropienie zwierząt w lasach pierwotnych oraz kąpiele w naturalnych basenach to jedynie przedsmak, tego co Czerwona Wyspa ma do zaoferowania.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    28

    Madagaskar - koniec świata.

    Henryk , Nowy Targ 08.12.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Wyjazd bardzo udany za sprawą kameralnej grupy (14 osób), która już trochę w życiu widziała i najlepszego pilota - pasjonata Madagaskaru - KAMILA, który bardzo ciekawie opowiadał i zabierała nas w miejsca nieoczywiste, których nie było w programie. Doskonali lokalni przewodnicy: Joe, Roksi czy Klaudia dzięki, którym udało się odnaleźć wiele zwierząt. Na specjalne uznanie zasługuje kierowca o trudnym imieniu, zwany przez nas Tabalugą. Bezpiecznie i na czas woził nas po wyspie busem w którym już była półka na bagaże. Program wycieczki wg mnie optymalny, wizyta w parkach narodowych gdzie można zobaczyć dzikie lemury i dla równowagi pobyt w Palmarium czy Pereiras, gdzie można oswojonego lemura dotknąć. Jest to wyprawa dla ludzi świadomych gdzie jadą i po co jadą. Stan dróg jet na Madagaskarze katastrofalny, odległości do pokonania duże więc nie ma co narzekać na długie przejazdy. Inaczej się nie da. Jak ktoś ma wątpliwości czy jechać to niech zacznie czytać najgorsze opinie i pomyśli że może być jeszcze trochę gorzej. Jeśli akceptujesz długie przejazdy, czasem brak prądu lub wody do umycia, kibelki a'la Małysz, towarzystwo w namiotach lub bungalowach osobników takich jak gekony, żaby, skolopendry i inne robaczki to jest to wyjazd dla ciebie. Hotele przyzwoite, a patrząc na to jak żyją Malgasze to wręcz luksusowe, ale nie jest to standard wyrażany *****. Jedzenie dobre nawet bardzo dobre i w dużych ilościach (dla mnie za dużo). Na śniadanie owoce, jajka w różnych odsłonach, kawałek bagietki, dżem, czasem ser i wędlina. Lunch dodatkowo płatny od 15zł do 45zł zawsze kilka opcji do wyboru nawet vege. Kolacja to przystawka, danie główne i deser, zawsze kilka opcji do wyboru. Pamiątki najtańsze na bazarze BE lub w ostatni dzień na bazarze ale trzeba się mocno targować. Dobrze zabrać antybiotyk Xifaxan na historie żołądkowe, coś na pogryzienie przez owady (gryzą stale i wszędzie - u mnie muga się nie sprawdziła) oraz krem na obtarcia np. sudokrem. Gniazdka elektryczne normalne, ale z reguły pojedyncze, warto mieć jakiś rozdzielacz. Wszystkie niedogodności rekompensują lemury, kameleony i inne zwierzęta oraz ciepli, serdeczni, ale bardzo biedni Malgasze. Wyjazd dla osób, które już były na objazdach! Jeśli to ma być czyjś pierwszy objazd to warto się zastanowić nad zmianą kierunku, aby się nie rozczarować. Ja jestem mega zadowolony! Dzięki Kamilu za niezapomnianą przygodę.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Lemury w roli głównej

    Beata, Hornówek 23.12.2025 | Termin pobytu: grudzień 2025 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymi

    Wycieczka bardzo wyczerpująca. Ogromna ilość godzin spędzonych w autokarze. Pozostawia dużo wrażeń ze spotkań z dużą ilością lemurów.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    12

    Nieoczywisty Madagaskar, wspaniała przyroda, ciekawa kultura i przyjaźni ludzie

    Zbigniew, Warszawa 26.03.2025 | Termin pobytu: grudzień 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Poza oszałamiającą przyrodą, która niestety poddana jest silnej presji ludzi, zupełnie nieoczekiwanym odkryciem byli mieszkańcy, którzy różnią się kompletnie od mieszkańców pobliskiej Afryki, tak pochodzeniem, jak i kulturą. Podróż więc początkowo zaplanowana jako wybitnie przyrodnicza, nieoczekiwanie nabrała innego wymiaru, kulturowego. Pozostały super wspomnienia i zdjęcia. Wybierając się warto pamiętać, że drogi na Madagaskarze są w fatalnym stanie, a w niektórych miejscach odległość 50 km można jechać cztery godziny i dłużej. Na pewno się jeszcze raz wybierzemy, tym razem na północ Madagaskaru

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    23

    Wycieczka na koniec świata

    Małgorzata Z 11.03.2020 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymi

    Bardzo ciekawa wycieczka po pięknej wyspie. W porze deszczowej ale praktycznie bez deszczu. Piękne krajobrazy, cudowne lemury, bardzo profesjonalny pilot. Hotele - jak na Afrykę jeszcze nieturystyczną przyzwoite a niektóre nawet rewelacyjne. Ogólnie bardzo udany pobyt

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    15

    Super wyprawa

    Urszula, Jaworzynka 14.03.2024 | Termin pobytu: styczeń 2024 | Tagi: 56-65 lat, samemu

    Wspaniale zorganizowany wyjazd, Pilot p. Wojciech wspaniały, doskonale zorganizowany, cierpliwy, pełen wiedzy, którą chętnie się dzielił z wszystkimi. Mimo kłopotów z transportem (z winy linii lotniczych) nie stracił swojego opanowania i doskonale zapewnił grupie "warunki przetrwania.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    375

    Prawdziwa egzotyka, niespotykana przyroda

    Marta 07.03.2017 | Tagi: do 25 lat, samemu

    Wspaniała wycieczka, cudowny kraj, niesamowita przyroda. Dla osób wytrwałych, o dobrej kondycji fizycznej.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    10

    Zdecydowanie polecam

    Kot i Robal :) 15.11.2025 | Termin pobytu: październik 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Wycieczka „Natura Lemura” – absolutnie wyjątkowe doświadczenie! Największym atutem całej wyprawy był nasz pilot – Pan Jacek. To człowiek niezwykle kompetentny, empatyczny i z ogromnym szacunkiem zarówno do turystów, jak i do lokalnych mieszkańców. Jest prawdziwą skarbnicą wiedzy, człowiekiem-orkiestrą, który potrafi stworzyć atmosferę bezpieczeństwa i pełnego zaufania. Dzięki jego zaangażowaniu, doświadczeniu i organizacji wyjazd przebiegł idealnie – zgodnie z planem i bez najmniejszych problemów. Wykonał kawał świetnej roboty i to właśnie dzięki niemu nasza przygoda na Madagaskarze była tak udana. Sam Madagaskar to kierunek zdecydowanie warty zobaczenia – być może nawet „ostatni moment”, aby go odwiedzić. Wyspa bardzo się zmienia, wycinka drzew postępuje, a lemury są coraz bardziej zagrożone. Myślę, że za pięć–dziesięć lat sytuacja może wyglądać znacznie gorzej, dlatego warto pojechać jak najszybciej. Warunki podróży są zupełnie do przejścia – z pewnością czytałam opinie znacznie bardziej dramatyczne niż rzeczywistość. Zakwaterowanie na bardzo dobrym, miejscami wręcz wysokim poziomie. Jedzenie urozmaicone i częste, każdy znajdzie coś dla siebie. Kilka osób miało delikatne problemy żołądkowe, ale stosowanie się do zasad i wskazówek Pana Jacka w pełni wystarcza, by tego uniknąć. Same lemury – przepiękne, kochane stworzenia. Spotkania z nimi to wspomnienia na całe życie. Czy wróciliśmy bardzo zmęczeni? Nie – raczej lekko senni, bo zdarzają się wcześniejsze pobudki. Warto mieć dobrą kondycję fizyczną, bo czasem trzeba wejść gdzieś wyżej, a tropikalny klimat bywa wymagający, zwłaszcza dla osób z dolegliwościami. Ale Pan Jacek prowadzi grupę tak, aby każdy dał radę. Podsumowując: Madagaskar to niezwykle ciekawy kierunek, a „Natura Lemura” to wycieczka, którą z całego serca polecam – szczególnie z Panem Jackiem jako pilotem. Dzięki niemu był to nasz naprawdę wyjątkowy wyjazd. Pozdrawiamy naszych towarzyszy podróży, to byli pozytywni ludzie, dzięki nim pozytywne emocje. Dziękujemy Kot i Robal 👍

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    222

    Lemury dobre na wszystko!

    Michał 18.01.2018 | Termin pobytu: luty 2018 | Tagi: 26-35 lat, samemu

    Pragnę się z Wami podzielić wrażeniami ze wspaniałej wyprawy na dziewiczą wyspę Madagaskar. Wycieczka była bardzo udana, całość była dobrze zorganizowana. Należy podkreślić bardzo ważną rolę, jaką odegrała nasza pilotka Bożena Woźniczka, która wykazała się zdolnościami organizacyjnymi oraz dużą wiedzą odnośnie Madagaskaru i innych rejonów Afryki. Po przylocie dreamlinerem do Antananarywy, przejechaliśmy na kolację i nocleg do hotelu w stolicy. Następnego dnia rozpoczęliśmy zwiedzanie od przemierzania stolicy. Tana nie wygląda jak typowa stolica, miejscami bardziej przypomina wieś czy dzielnice biedoty. Mieliśmy okazję zobaczyć Zamek Królewski, Pałac Ministra wraz z widokiem na miasto ze wzgórza. Odwiedziliśmy Katedrę katolicką wraz z Kaplicą bł. Victorii, jedynej malgaskiej błogosławionej, otaczanej przez miejscową ludność ogromną czcią. Po krótkim pobycie na ulicy Maurycego Beniowskiego, przejechaliśmy na targ miejski i poszliśmy zobaczyć stację kolei projektu Eiffla. Na koniec pojechaliśmy na zakupy na bazar z rękodziełem. Kolejnego dnia po wyjeździe ze stolicy zatrzymaliśmy się na krótką chwilę przy grobowcach plemienia Merina. Dowiedzieliśmy się, że na Madagaskarze nie ma cmentarzy. Miejscowi budują okazałe rodzinne grobowce. Dodatkowo panuje kult przodków, ale aby to wszystko zobaczyć i poznać, trzeba tam pojechać. W Antsirabe mieliśmy dodatkową, nieprzewidzianą w programie atrakcję, mieliśmy możliwość zobaczyć jak wygląda prywatny szpital prowadzony przez polską zakonnicę. W Ambusitrze, mieście rzeźbiarzy, mieliśmy możliwość zakupu pamiątek z drewna. W trakcie przejazdów przez tereny Merina i Betsileo podziwialiśmy wspaniałe widoki pól ryżowych. Następnym punktem programu był Park Narodowy Ranomafana, gdzie w bujnym lesie deszczowym mieliśmy możliwość zobaczenia pierwszego lemura na naszej trasie, jakim był maki złoty. W PN Isalo zobaczyliśmy natomiast w dużych ilościach lemury katta, z charakterystycznymi pasiastymi ogonami, i sifaki białe oraz wiele ciekawych gatunków roślin, a trasę wędrówki zakończyliśmy przejściem przez Wąwóz Szczurów i kąpielą w czystej górskiej wodzie Basenu pod Wodospadem Nimf. Następnie przejeżdżaliśmy przez miasto, w którym wydobywa się szafiry i dotarliśmy do Rezerwatu Zombitse, w którym po raz kolejny obserwowaliśmy sifaki białe o charakterystycznym mięciutkim futerku, zobaczyliśmy również śpiącego w dziupli lemurka – reprezentanta nocnych gatunków lemurów. Stanęliśmy także pod majestatycznymi ogromnymi baobabami z gatunków digitata i za. Kojenym rezerwatem przyrody na naszej trasie był prywatny Rezerwat Anja, który jest ostoją lemurów katta. Po wizycie w manufakturów papieru czerpanego, jedwabiu, degustacji lokalnych win i plantacji herbaty, przejechaliśmy na nocleg w pięknie położonym nad jeziorem kompleksie. W drodze powrotnej przez Antsirabe zaliczyliśmy przejażdżkę puss-pussami, czyli rikszami ciągniętymi przez człowieka. Na naszej trasie były najważniejsze obiekty w mieście, jak Hotel des Thermes, katedra i Pomnik Niepodległości. Kolejną, nieujętą w programie atrakcją, była wizyta w wiejskiej szkole, gdzie mieliśmy możliwość obcowania z miejscowymi dzieciakami, poczęstowania ich cukierkami i zostawienia przyborów szkolnych, których niestety w malgaskich szkołach brakuje. W ramach fakultetu odwiedziliśmy Rezerwat Pareyras, który jest ostoją dla sifaki biało-kasztanowej, które mieliśmy okazję karmić owocami (najlepiej lubią bananki). Zobaczyliśmy także wszystkie gatunki różnobarwnych kameleonów żyjących na wyspie, gekonów, kilka gatunków węży i żab oraz tanareki. Po dotarciu na tereny PN Andasibe-Mantadia, mogliśmy doświadczyć nocnego spaceru po parku, w trakcie którego wypatrywaliśmy nocnych gatunków lemurów, żabek i owadów. Następnego dnia przemierzaliśmy teren parku za dnia, a podczas spaceru wypatrywaliśmy sifaki diademowe, lemury brązowe oraz najbardziej charakterystyczne dla tego terenu indri indri, nieposiadające ogonów i wydające niezwykle specyficzne dźwięki, które trzeba usłyszeć na własne uszy! Pobyt w lodgy także dostarczył wrażeń, gdyż w umożliwił wypatrywanie gekonów wesoło biegających po konarach drzew oraz karmienia stada lemurów brązowych, które codziennie późnym popołudniem pojawiały się w lodgy. Kolejnego dnia mieliśmy okazję na zakup ostatnich pamiątek na bazarze w Toamasinie, by następnie dotrzeć do portu i wybrać się w rejs po malowniczym Kanale Pangalanes, który ukończyliśmy docierając do prawdziwego raju, którym było Palmarium. Po zakwaterowaniu w domkach, mieliśmy czas na spacer po kompleksie wśród wielu gatunków egzotycznych roślin, jak kakaowiec czy wanilia. Miejsce to jest niezwykle piękne, zielone, malownicze i rajskie. Największą atrakcją tego miejsca były jednak lemury. Na terenie rezerwatu mieszka kilka gatunków lemurów, w tym lemury koroniaste, brązowe, czarne, ich hybrydy czy wari czarno-białe. Wieczorem popłynęliśmy na pobliską wysepkę, na której obserwowaliśmy największego nocnego lemura – aye-aye’a, czyli palczaka malgaskiego. Zwierzak jest tak brzydki, że aż piękny. Swoim charakterystycznym długim pazurem wydłubuje dziurę w orzechu kokosowym, aby móc dostać się do jego wnętrza, które jest jego ulubionym pożywieniem. Z bólem serca rozstawaliśmy się z lemurami z Palmarium, które codziennie odwiedzały tarasy naszych domków, prosiły o jedzonko, towarzyszyły nam przy śniadaniach. Ze względu na dużą liczbę turystów odwiedzających rezerwat, lemury przyzwyczaiły się do ludzi i chętnie z nimi obcują, dają się nakarmić owocami, a nawet wręcz proszą się o jedzenie. Wieczór urozmaicił nam występ dzieci z misji, które zaprezentowały lokalne tańce i śpiewy. Po powrocie do stolicy ostatniego dnia czekało nas zwiedzanie Królewskiego Wzgórza Ambohimanga, siedziby króla Andrianampoinimerina, który był wielkim władcą malgaskim, oraz jego następców. Do kraju wróciliśmy lotem z międzylądowaniem na Mauritiusie.