Opinie o Od A do Z
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Od A do Z Australia i Nowa Zelandia
MAŁGORZATA SŁAWOMIRA, LODZ 20.03.2025 | Termin pobytu: luty 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parzeObjazd świetnie zorganizowany. Przemyślane wszystkie szczegóły i kolejność zwiedzania. Zobaczyliśmy chyba wszystko co najważniejsze w Australii i Nowej Zelandii. Nawet udało się zobaczyć kangura w naturze. Przecudny przewodnik Jakub Zaryczny o ogromnej wiedzy i kulturze osobistej, poprowadził nas przez najwspanialsze miejsca jakie mogliśmy zobaczyć. Zadbał o nas pod każdym względem z dokładnością i punktualnością co do minuty. Czas wolny zaplanowany wystarczająco długi.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Niezapomniane wrażenia
GRAŻYNA, WARSZAWA 16.02.2020 | Tagi: 46-55 lat, w parzeProgram wycieczki bardzo dobrze ułożony i zrealizowany. W równowadze jest zwiedzanie miast oraz kontakt ze zróżnicowaną przyrodą. Można było zobaczyć takie zwierzęta i obrazy przyrody, których nie ma nigdzie indziej na świecie. Australia: Adelajda jest zachwycająca, Outback olbrzymi, ciepły, suchy i słoneczny, Sydney – miasto przepięknie położone ze wspaniałymi plażami, rozbudowanym systemem transportu wodnego. Nowa Zelandia – bardzo dużo kontaktu ze wspaniałą przyrodą, najlepsze moim zdaniem: spacer do punktu widokowego na Górę Cooka, podróż przez endemiczne lasy do Milford Sound i Waimangu – gejzery.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Australia od A do Z
Malgorzata, Szczecin 21.12.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiwyjazd bardzo udany.Zobaczyłam wiele wspaniałych miejsc a zwłaszcza słynną górę Aborygenów Uluru-niesamowite wrażenie długo przeze mnie wyczekiwane. Mogłam zobaczyć ludność tubylczą i dużo się dowiedzieć. Sydney jest przepięknym miastem -nabrzeże robi wrażenie!! A Nowa Zelandia dopełniła te cudowne chwile w tak odległej krainie. Piękno natury i klimat tamtych terenów zapiera dech . wspomnieć muszę o niesamowitych miejscach znanych nam z ekranów tv. To że mogłam tego wszystkiego doświadczyć dzięki Waszemu Biurowi Podróży. Jestem bardzo zadowolona .Program zorganizowany optymalnie i z wielkim zaangażowaniem P.Przewodnik. Osobiście uważam ten wyjazd za „podróż życia „ i polecam każdemu kto pragnie zobaczyć tamte rejony i poznać choć odrobinę zwyczajów Maoryskich-jest co oglądać. Organizacja wyjazdu profesjonalna i choć męcząca to warto się tam wybrać .Gorąco polecam
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo polecam
Wanda, WROCŁAW 12.12.2019 | Tagi: powyżej 65 lat, samemuWycieczka bardzo ciekawa i urozmaicona. Program spełnił moje oczekiwania. Realizacja programu ponad 100%. Pilotem i przewodnikiem była Pani Anna. Fantastyczna pilotka i przewodniczka. Ogromna wiedza, duże umiejętności organizacyjne i wysoka kultura.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Cztery pory roku w kwietniu :)
Andrzej i Ala z Opola 29.05.2025 | Termin pobytu: kwiecień 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parzePodróż w kwietniu w tą stronę świata ma swoje plusy i minusy, trzeba mieć odzież na 4 pory roku, Dubaj i australijska pustynia przywitała nas cieplutko, nie było upałów po 40 stopni (było +30). W Nowej Zelandii to czas jesieni, chłodnych poranków i deszcz się zdarzy, kurteczki się przydadzą i ośnieżone szczyty gór można podziwiać. Dla nas taka pogoda była super i z pełną świadomością wybraliśmy kwiecień. Ta wycieczka wiąże się z kilkoma zmianami stref czasowych (Dubaj, dwie strefy w Australii i kolejna w Nowej Zelandii) więc ludzie są bardzo drażliwi, często wystarczy drobiazg i mamy burzę w szklance wody, wiadomo Polak nie wyspany i głodny marudny i wszystko przeszkadza ;). Hotele róże jak na każdej objazdówce, zdarzają się standardy, które wielu oburzają bo wystrój pokoju takie nasze lata 90 ( telewizorek kineskopowy to dla nas gratis wycieczka w czasie :) ) W każdym hotelu był czajnik kubki/szkalnki, kawa rozpuszczalna, herbata, czekolada na gorąco i często mleko do kawy w lodówce. Tutaj podejście do zimna jest trochę inne więc budynki nie są tak ocieplone jak w europie, szyby w oknach pojedyncze. W nocy trzeba było zamiast chłodzenia klimatyzacje włączyć na grzanie (nie zawsze było to takie proste i oczywiste, czasem wujek gogle musiał pomóc, najpierw trzeba było "wyłączyć chłodzenie" i dopiero włączyć grzanie bo nastawienie na 28 stopni nie gwarantowało ciepła (wydobywało się chłodne orzeźwiające powietrze) ale internet był w każdym hotelu więc można było sobie poradzić nie chodząc do recepcji. Tutaj jeszcze nie ma manii budownictwa pasywnego, bo to droga zabawka więc po co, skoro pieniądze można przeznaczyć na coś innego :). Jedzenie - brytyjskie zestawy i jest co wspominać, jajecznica, kiełbaska fasola, trójkątne placki ziemniaczane z chrupiącą skórką, chleb tostowy, dżemiki, masło orzechowe, płatki śniadaniowe i mleko- ten zestaw był zawsze ale czasem były niespodzianki wędlinka, smażone makarony, sajgonki ( śniadanie azjatyckie) nie było źle. Podczas wycieczki był czas na szybkie zakupy w marketach, wracało się wieczorem do hotelu z pełnym plecakiem lokalnych przysmaków na plecach i torbą podróżną, można było kupić pieczywo, wędliny i sery i zrobić sobie naszą wypasioną kanapkę na drugie śniadanie (była lodówka więc przez noc nic się nie zepsuło) bo na objazdówkach wiadomo, że nigdy nie wiadoma kiedy będzie kolejny posiłek ;). Objazdówki mają za mało czasu by podczas "wolnego czasu" celebrować jedzenie, pić kawkę gdy chce się zobaczyć w okolicy coś więcej niż obowiązkowa lista z programu wycieczki. Dla wygodnych wycieczka może być męcząca bo wycieczka jest długa i trzeba ciągle się pakować i rozpakowywać. Do Pana Piotra pilota nie mamy zastrzeżeń, byliśmy na wielu objazdówkach mamy porównanie i jesteśmy świadomi, że ten pilot nie robi wycieczki na zasadzie odhaczyć program zrobić minimum, ale nie wiem czy wszyscy to docenili, wycieczki metrem po Sydney są bardzo praktyczne my byśmy jeszcze dopłacili żeby zobaczyć kilka miejsc (wiadoma chciałoby się więcej, miasto ma więcej uroczych miejsc niż to co widzieliśmy). Podczas całej wycieczki chodzenia jest sporo, nie tylko po miastach gdzie są chodniki ale i po terenach ciekawych przyrodniczo tu nie zawsze są równe ścieżki, wystają kamienie, bywają stopnie kamienne różnej wysokości, krótko mówiąc jest nierówno, trzeb patrzeć pod nogi a to wiąże się z tym, że dla wielu osób taka wycieczka może być męcząca. Jeśli robisz codziennie minimum 10.000 kroków to na tej wycieczce będziesz zadowolony :) W Australii i Nowej Zelandii trzeba się przestawić, wrzucić na luz uśmiechać się do ludzi i „no worries”, choć bywa wkurzające gdy chcesz kupić magnes i wyjść a ekspedientka rozmawia z kimś (znajomą) i masz wrażenie że Ciebie olewa zaczynasz marszczyć czoło i słyszysz "no worries” i pyta z jakiego jesteś kraju :). Idealna wycieczka dla ludzi lubiących narzekać, gwarantowane codziennie coś się znajdzie, bo albo za wczesna pobudka albo późne zakwaterowanie w hotelu ;) Wycieczka nie jest tania po przeliczeniu za dzień wychodzi 1500 zł (a nawet więcej) i jeszcze trzeba wręczyć gotówkę w walucie pilotowi, tylko pytanie na ile wycenisz np. logistykę takiego wyjazdu, ile czasu spędzisz w miejscu x żeby zdążyć zobaczyć y i dojechać do hotelu z i tak codziennie przez 22 dni...
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
bardzo dobra
Anna, Wrocław 19.03.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeŚwietna organizacja. Bardzo ciekawy program.Świtna przewodniczka Pani Barbara. Nie mam żadnych zastrzeżeń do wycieczki.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wspaniała wycieczka
Grazyna Petronela, --- 03.12.2018 | Termin pobytu: luty 2019 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiByłam na tej wycieczce od 2 do 23 listopada 2018 r, roku z pilotem Andrzejem Straussem. Zachwyciły mnie krajobrazy Australii i Nowej Zelandii. Udało nam się zrealizować cały program i trochę więcej, dzięki znakomitej organizacji i pracy naszego Pilota. Wszystkie dni były wypełnione wspaniałymi przeżyciami. W Australii urzekł mnie krajobraz Kings Canyon, wspaniałe położenie Sydney, park narodowy Blue Montains oraz święta góra aborygenów - Uluru. W okolicach Adelajdy udało się nam nawet zobaczyć kangura z młodym. Nowa Zelandia oferuje jeszcze więcej, od Christchurch, centrum arktycznego, góry Cooka, fiordów Milford Sound i morza Tasmana po gorące żródła Rotoura, strefę termalną Waitmangu oraz Hobbiton i jaskinie Waitomo, gdzie zachwyciły mnie żyjące tam ćmy, które rozgwieżdżają całe sklepienia jaskiń. Polecam także wycieczki fakultatywne, przede wszystkim wieże widokowe w Sydney i Auckland oraz rejs szybką łodzią motorową po rzece Shotover. Wrażenia niezapomniane. Gorącom polecam tę wycieczkę z pilotem Andrzejem.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Australia od A do Z
Elżbieta 14.01.2024 | Termin pobytu: listopad 2023 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeWspaniała wyprawa na koniec świata.Pilot Pan Piotr wyjątkowo kompetentny i z wysoką wiedzą i kulturą osobistą \najwyższa nasza ocena\.Poznaliśmy życie i zwyczaje Aborygenów i Maorysów \wielki szacunek\, piękne krajobrazy, dobrą kuchnię \baranina pycha\.Jedna uwaga -na takie wyprawy nie powinny wybierać się osoby w pobliżu 90-tego roku życia ,bo odbierają możliwość zwiedzania innym uczestnikom wycieczki !!!
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Podròż marzeń.
Lidia Andrzejewska 22.03.2025 | Tagi: powyżej 65 lat, samemuMarzenia się spełniają. Moim zdaniem marzenia się spełnia. To one wymagają od nas decyzji,odwagi,determinacji,pokonywania własnych słabości. Ale warto podjąć ten wysiłek. I taki podjęłam. Najpierw Doha z Muzeum Sztuki Islamu i wieloma atrakcjami ,a potem przelot do mojej wymarzonej przez lata Australii . Po 13 godzinach znalazłam się po drugiej stronie Ziemi .Wylądowaliśmy w Melbourne.To miasto zostało wybrane ,jako najlepsze miejsce do życia na świecie. Mimo prawie 13 godzinnej ròżnicy czasu i wynikającej z tego faktu senności ,spacerowałam po ulicach tego miasta przeszczęśliwa ,że tu dotarłam. Miasto odurza architekturą wiktoriańską poprzeplatana nowoczesnością i pięknymi parkami. Program wycieczki jest bardzo przemyślany ,tak żeby poczuć atmosferę odwiedzanych miejsc.A jest ich mnòstwo. Trudno wymienić wszystkie. Ja wspominam tylko takie,ktòre na mnie wywarły największe wrażenie. Na pewno należy do nich Uluru ,święta skała Aborygenòw. Mogliśmy ròwnież obserwować wschody i zachody słońca. Trekingi ,wewnętrzne przeloty, codzienne przemieszczanie się ,pakowanie walizki stały się dla mnie i moich wspòłtowarzyszy podròży normą. Tym bardziej ,że dotarliśmy do Sydney i Opery House. Potem Nowa Zelandia z Hobbitonem sprawiła ,że znalazłam się w Tolkienowskim świecie. Wycieczka spełniła moje oczekiwania ,mimo że wymagała kondycji fizycznej i można było się po prostu zmęczyć. Program zakładał chwile wytchnienia,gdzie można było poczuć atmosferę miejsc i zjeść coś dobrego. Podziękowania dla naszego przewodnika .Pan Jakub ,osoba o wysokiej kulturze osobistej ,posługująca się piękną polszczyzną ,a przede wszystkim posiadająca ogromną wiedzę na temat miejsc ,w ktòrych byliśmy i nie tylko. W czasie przejazdòw autokarem zawsze dostawaliśmy garść dodatkowych informacji. Ròwnież nieoceniona pomoc na lotniskach była dla nas ( większości senioròw) darem. Wycieczka godna polecenia. Minusem dla mnie był początkowy transport w Australii. Małe autokary , w ktòrych klimatyzacja dla mnie była niesprzyjająca , czego skutkiem były moje problemy zdrowotne.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wspaniała podróż
Danusia-Poznań 06.12.2018 | Termin pobytu: luty 2019 | Tagi: powyżej 65 lat, ze znajomymiByłam na wycieczce po Australii i Nowej Zelandii z pilotem Andrzejem w listopadzie 2018.Do dziś na wspomnienie tej podróży uśmiecham się do siebie. Urzekły mnie wspaniałe krajobrazy Australii i Nowej Zelandii.Właściwie podobało mi się wszystko.Oprócz cudownych widoków,pieknego położeniaSydney,parku narodowego Blue Montains,Kings Canyon,czy świętej góry Aborygenów-Uluru(leciałam nad nią helikopterem), wspaniała była też wizyta w School of Air -szkoły gdzie dzięki nowoczesnej technice mogą uczyć się dzieci oddalone od nauczyciela nawet 2 tyś.kilometrów i w bazie latających doktorów. W Nowej Zelandii wspaniale było odwiedzić i zwiedzić centrum arktyczne,fiord Milford Sound ,gorące źródła Rotoura, Hobbiton ,jaskinię Waitomo zobaczyć górę Cooka w pełnej krasie. Z wycieczek fakultatywnych polecam wieże widokowe w Sydney i Auckland ,wizytę w wiosce Maorysów i rejs szybką łodzią motorową po rzece Shotover. Wycieczka była wspaniała i niezapomniana dzięki też naszemu fantastycznemu pilotowi Andrzejowi.