Opinie o Od A do Z
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Australia od A do Z
Marek Przesławski 27.01.2020 | Tagi: powyżej 65 lat, ze znajomymiWycieczka bardzo dobrze zorganizowana, świetna przewodniczka o bardzo dużej wiedzy. Program świetny, widoki i miejsca zwiedzane piekne.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Do góry nogami
Mirosław, Strykowo 02.02.2020 | Tagi: 46-55 lat, w parzeKawał świata podczas jednego wyjazdu. Dubaj taki sobie (ale to indywidualne odczucie), Australia zróżnicowana , Nowa Zelandia fantastyczna krajobrazowo.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Program wycieczki super ,realizaxcja słaba.
Beata Sroka 03.03.2024 | Tagi: 56-65 lat, w parzeByliśmy w lutym 2024 na wycieczce Australia Nowa Zelandia od A do Z. Bardzo spodobał nam się program ,wiec po kilku latach oczekiwań spowodowanych izolacją związaną z Covid wkońcu decyzja zapadła. Moje oczekiwania dotyczące spotkań z kangurami , misiami koala, pingwinami i kiwi były ogromne. Rzeczywistość przyniosła wielkie rozczarowanie. Jeden kangurek wypatrzony na skale którego zobaczyłam musiał wystarczć. więcej widzieliśmy w mini zoo ale nie o to na wyjeżdzie na koniec świata chodzi. Misie koala też w owym ogrodzie, kilka sztuk. Na wyspę gdzie mieliśmy przy zachodzie słonca oglądać powracaące zmorza pingwiny nie pojechaliśmy bo pilotka tłumaczyła ze tydzień wcześniej był sztorm i coś tam się podziało. Spotkałam w samolocie powrotnym chłopaka który w tym czasie był na tej wyspie i oglądał powracające z morza pingwiny. Mieliśmy oglądać kolonie głuptaków w Nowej Zelandii na plaży ,też okazało sie ze dojazd jest niemożliwy. Pilotka Ilona osoba kulturalna ale na przewodnika się nie nadaje. Brak przewodników był ogromnym minusem . Nie mieliśmy zestawów słuchawkowych wiec to co pilotka przekazywała nie trafiało do wielu osób. Tak jak czytałam w jakiejś opini o tym wyjeżdzie pani Ilona uważała ze dobrą rozrywka jest zostawienie uczestników w supermarkecie albo na chińskim bazarze na godzinkę. Wiedza jaką pani Pilotka nam przekazywała była czytana z wikipedii w autobusie tak że po kilku minutach wszyscy zasypiali. Nasłuchaliśmy się o indiach i o Tybecie a o Australii i Nowej Zelandii nic czego nie można znależć w internecie . Dużym plusem był kierowca pan Roman który woził nas po centralnej Australii i Sydney ,wspaniały człowiek który stwierdził ze do niego nie należy opowiadanie nam o Australii ale skoro task daleko przyjechaliśmy to musi nam trochę o niej opowiedzieć .Niesamowita wiedza i troska aby jak najwiecej nam pokazaći opowiedzieć budziła moj podziw dla tego człowieka. Podsumowując brak przewodników, brak wiadomości , brak zwierząt i słaba organizacja.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Od A do Z przez Janusza Kędziorę
Janusz z Londynu 03.03.2020 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąWitam. Kilka dni temu zakończyłem objazdowy wyjazd od A do Z. Zaproponowano Nam intensywny program o ambicjach przybliżenia życia na antypodach. To mi sie podobalo. Zaczne od programu: Dubaj zrobiony byl elegancko, jedyny minus to to, że pilot i przewodnik zgubili na markecie pod hotelem Żagiel polowe wycieczki. Brak fachowego szkolenia jak postepowac z wieksza grupa przy jednej lub wiecej osób obsługi. Australia: 1. Adelaida i okolice. Pokazane miejsca bardzo ładne a degustacja wina też w urokliwa. Podróż pozwoliła Nam spojrzeć na problem pożarów. Lunch w Hahndorf ciekawy, dobrze wiedzieć, że Australie zasiedlali nie tylko Brytyjczycy. Jednak chyba wszyscy uczestnicy jak i ja chętnie wymieniłoby tą część na rafy i Queensland. 2. Outback: tego sie spodziewałem i to dostałem. Alice Springs i Ayers Rock to jedne z najlepszych części wycieczki. Ale dajcie ludziom znać o potrzebie siatek na głowę z uwagi na plagę much. Spanie w namiotach też miało swój urok. 3. Sydnej i okolice: bardzo fajne miejsce, obowiazkowe w programie. Jednak poprzesuwajcie program dni by plaża nie była w dzień wylotu. Karty do transportu publicznego wielce dobrym pomysłem! Góry Błękitne to dobry punkt programu. 4. Nowa Zelandia - Wyspa Poludniowa: Christchurch to ładne miasto, daje do myślenia o sile natury. Przejazdy w głab wyspy wielce widowiskowe. Jeziora, góry, trawiaste wzgórza, doliny i rzeki zapieraly dech w piersiach nie raz. Góra Cooka była fajnym punktem programu. Queenstown i okolice są przepiękne. Fiord Milford Sound był wisienka na torcie! Trafił Nam się mokry dzień i było chyba milion wodospadów. Mega super doznanie. Minus tego etapu to przelot Jetstarem do Wellington. Po 3/4 wycieczki nie możesz mieć najbardziej restrykcyjnego przewoźnika i najmniejszy limit bagażu! Punkt do poprawy. 5. Nowa Zelandia - Wyspa Północna: Wellington to fotogeniczne miasto. Przejazd w stronę Rotorua był męczący i taki sobie jesli chodzi o atrakcje. Może opcja lotnicza byłaby lepsza? Wypad na Wellington i lot do Rotorui miałoby wiecej sensu niz to życie na walizkach. Potem 3 dni z Rotorui by byly lepsze. Wracając do programu Hobbiton i jaskinia świecących larw ciem to mega hity tego etapu. Mordor (wjazd na wulkan), wieczór u Maorysów i gejzery też były ciekawe i ważne. Auckland było ciekawe. Proszę tylko zamienić programy obu dni miedzy sobą. Oba dni skonczone prawie w tym samym czasie a dyskomfort plażowania przed najdłuższym lotem świata bez łazienki byłby zaoszczędzony. Widoki wspaniałe plaż, klifów, miasta. Dobra końcówka wycieczki.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Przepiękna Australia i Nowa Zelandia
emeryci z rodzinką i znajomymi 02.03.2020 | Tagi: 56-65 lat, w parzeAustralia i Nowa Zelandia warta zobaczenia - przepiękne widoki, niesamowita przyroda. Dopełnieniem tytułu wycieczki "Od A do Z" byłaby rafa koralowa, no ale cóż nie można mieć wszystkiego. Może w przyszłości Rainbow zmieni program i zamiast Adelajdy uda się wprowadzić Wielką Rafę Koralową do programu. Ogólnie wrażenia pozytywne poza pilotem wycieczki, który na pewno nie był przewodnikiem. Mimo wszystko polecam tą wycieczkę.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Uwagi na temat wycieczki A do Z
Marek, Starogard Gd. 08.03.2020 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiDuży minus to brak przewodników.
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Udana impreza
BEATA, JELENIA GÓRA 30.03.2017 | Termin pobytu: luty 2017 | Tagi: 56-65 lat, samemuPolecam wszystkim wyjazd na wycieczkę objazdową po Antypodach. Moc wrażeń, przejazd trzy dniowy do Ulury, przez Outback (czyli tam gdzie nic nie ma). Niebo nocą jest tam na wyciągnięcie ręki, w końcu umiem znaleźć Krzyż Południa. Potem Sydney, które uważam za jedno z najpiękniej położonych miast na świcie, zaraz po Rio De Janeiro. Opery na nabrzeżu nie muszę zachwalać, bo przecież każdy ją zna. Góry Blue Montains były niestety w chmurach. Następnie wyjazd na rafę koralową do Cairns. Tutaj odradzam wycieczkę na Green Island, zwłaszcza gdy jest duża fala, i gdy się ma chorobę morską. Wypożyczenie rurki i maski do pływania nie ma sensu, żadnej rybki, ani kawałka rafy nie ma na brzegu wyspy. Cena imprezy nie jest adekwatna do tego co mogłam zobaczyć. Natomiast wszystkie osoby , które popłynęły na rafę zewnętrzna były bardzo zadowolone. W następnym dniu wizyta w Kurundzie, z Aborygenami chyba z Trzeciego pokolenia (ha, ha), wśród soczystej zieleni. Nauka rzucania bumerangiem, czymś w rodzaju oszczepu, spotkanie i fotka z misiem koala. No i prawie po dwóch tygodniach docieramy na Wyspę Południową. Mieliśmy duzo szczęścia, bo pogoda nam dopisywała, słońce świeciło, mogliśmy zrealizować cały program z wycieczką w kierunku Góry Cooka, zwiedzić Christ Town, nacieszyć sie widokiem fiordów. Na Wyspie Północnej mieliśmy okazję być w Mordorze (niestety chmury zasłaniały nam szczyty wulkanów), potem w Rotorua, gdzie oglądaliśmy zjawiska geotermalne. Ten kto był w Yellowston, to moze być trochę rozczarowany. Ale tam mieliśmy jeden wieczór spędzony w polinezyjskie spa (gorąco polecam), a drugi u Maorysów. Obydwie imprezy fakultatywne polecam, dobra zabawa, pyszna kolacja z Pavlową na deser. Potem niestety w końcu skiepściła się pogoda, mocno lało, były nawet podtopienia w okolicach Auckland. Wizyta ze śniadaniem u hobbitów w strugach deszczu, nie udało nam się popłynąć łódka w jaskiniach Waitamo. Szkoda, bo to co można tam zobaczyć - powala. Ostatnie dni spędziliśmy w okolicach Auckland. Dzięki zaradności i pomysłowości pilotki Kornelii, zmieniliśmy kolejność w programie i w końcu, jak w ostatni dzien zaświeciło słońce, to spędziliśmy czas na pięknych plażach z czarnym piaskiem, w towarzystwie głuptaków i szumu fal. To było piękne zakończenie pobytu w Nowej Zelandii. Super pilotka, młoda, zaradna, z perlistym uśmiechem, posługująca się piękną polszczyzną, z ogromną ilością informacji i wiedzy -Kornelia Karwacka. Z nią pojechałabym w ciemno na każda imprezę. Baza hotelowa różna, internet prawie w każdym hotelu. Tym, w którym go było brak, jest Sydney. Śniadania jak to w hotelach ekonomicznej klasy nudne i delikatnie mówiąc słabe. Przemieszczaliśmy się głównie autokarami. Najlepszy był na Wyspie Południowej, pozostałe były lekko przyciasne dla osób o dużej posturze, czasami brakowało górnej półki na plecaki i torby. Jednakże niedoskonałości bazy hotelowej i autokarowej nie przysłoniły całości wrażeń z imprezy. Wszystkim, którzy planują wyjazd w tamtym kierunku, to polecam Od A do Z z Kornelią, jako pilotką. Bylam na tej imprezie na przełomie lutego - marca 2017 r. Beata Kunkiewicz
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Negatywna
MARIA, OPOLE 20.03.2020 | Tagi: 56-65 lat, z rodzinąPod względem organizacyjnym brak zastrzeżeń, ale czy na tak drogiej wycieczce nie może być przewodnika? Dlaczego nie było zestawów Tour Guide? grupa liczyła 30 osób i nie było słychać na końcu grupy co mówił pilot. Wybrałam się na tą wycieczkę z biurem, z którym bardzo często wyjeżdżam i zawsze był przewodnik. Nie znam na tyle języka angielskiego, żeby biegle mówić i rozumieć po angielsku. Pilot nie tłumaczył nam co w danych atrakcjach mówili do nas oprowadzając nas. Całe szczęście, że był chłopak, który nam tłumaczył. Jadąc np 5 godzin autokarem, pilot nie mówił nam co jest dookoła, nie puszczał muzyki regionu w którym byliśmy. Autokary stare zdarzały się brudne bez WC i tylko z jednym wejściem, więc trzeba było czekać aż 30 osób wyjdzie. Brak telewizorów w autokarze. Rano zwiedzaliśmy centra handlowe i około 1,5 godziny, natomiast jak był jakiś ciekawy park to 15 minut. Centra handlowe to mamy również w Polsce. Zbyt mało czasu na parki, byli tam też ludzie starsi ode mnie i mieli problem z tempem, aby wszystko zobaczyć. Wynagradzało Nam to, że przyroda i atrakcje były wspaniałe. To naprawdę warto zobaczyć.