Opinie o Od Alp do Adriatyku - Comfort
Oceny szczegółowe




Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Z chęcią bym wróciła
Mariola 02.07.2026 | Termin pobytu: maj 2026 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąW związku z tym, że z rodziną byłam w maju, a teraz jest lipiec i zaczął się szczyt wyjazdów zacznę od tego, że w przypadku tej wycieczki w każdym hotelu była klimatyzacja. W maju nie korzystaliśmy z tego udogodnienia, bo nie było potrzeby ale teraz jest to istotna informacja 😊 Sama podróż nie jest jakaś bardzo męcząca więc jeżeli ktoś się tego obawia, to nie ma powodów. Pierwszy nocleg był w rodzinnym Hotelu Rostar, który istnieje od 1978r. w miejscowości Hajdose i jest odnowiony. Wg nas był to jeden z dwóch najlepszych hoteli podczas wycieczki aczkolwiek było skromniejsze śniadania ale na pewno nikt nie wyszedł głodny. Na śniadania patrzę się z perspektywy osób, które podczas rannego posiłku nie jedzą żadnych wędlin, mięsa czy parówek. We własnym zakresie w ramach lekkiej kolacji w przy hotelowej restauracja zamówiliśmy zupę wołową (odpowiednik naszego rosołu, cena 3,5 euro, zupa smaczna), zupę grzybową (3,9 euro, nie żałujemy żadnego centa, zupa gęsta, przepyszna, z wielkimi kawałkami grzybów i jak nie przepadam za grzybową, tak tutaj miałam ochotę wyjeść mężowi całą i koniecznie trzeba jej spróbować!!!) Mogę wrócić do tego hotelu tylko dla tej zupy 😅 Poza tym wzięliśmy zestaw dziecięcy hamburger z frytkami (7,90 euro, porcja spora, konsument bardzo zadowolony). W hotelu mieliśmy duży pokój z trzema wygodnymi łóżkami, dziecko nie miało dostawki tylko pełnowymiarowe łóżko. Minus hotelu był taki, że usytuowany był na wsi i nigdzie nie było żadnego sklepu tylko nieopodal stacja benzynowa ale nieczynna w niedzielę, a w sobotę otwarta chyba tylko do 18-19 więc jeżeli ktoś chce kupić wodę to proponuję od razu po zameldowaniu pędzić na stację i zrobić zapasy. Wodę można także kupić u kierowców 0,5 l w cenie 4 zł. Pierwszy dzień zwiedzania to Ptuj, Maribor i winnica. Miasta urokliwe i można zrobić ładne zdjęcia. Winnica w ramach programu strzał w dziesiątkę. Delikatna degustacja trzech win z serem i chlebkiem do kompletu. Dla niepijących % jest soczek w butelce. Po degustacji możliwość zakupienia win - po rabacie chyba wychodziło ok. 9 euro. Była także możliwość zakupu m.in. oleju z pestek dyni (ja uwielbiam ale tutaj przepłaciłem, później może zakupić chociażby w Spar w większej butelce i o wiele taniej). Był także miód kasztanowy ale tutaj cena również wygórowana. Po całodziennych atrakcjach przejazd do hotelu w miejscowości Zalec na 3 noce - nocleg w MC Hotel. W przypadku naszej trojaczki dostaliśmy coś na wzór apartamentu z dwoma pokojami, dziecko miało przygotowaną, rozłożoną sofę. W pokojach brudne wykładziny, łóżka skrzypiące, w łazience wanna z osłoną aby była możliwość wzięcia prysznica, na suficie jakieś ślady po zalaniu, w toalecie rura wielokrotnie łączona silikonem więc hotel jak nasze w czasach PRLu ale jak dla mnie na wycieczkę objazdową to może być. Szału nie ma, robaków nie było, ręczniki i pościel czyste, śmietniki codziennie opróżniane- można wytrzymać ale księżniczki zadowolone nie będą (na szczęście księżniczką nie jestem). W pobliżu hotelu supermarket ale otwarty tylko od 8-20, to nie Polska tylko Słowenia więc jest to standardowa godzina. Spacerkiem można pójść na stację paliw i kupić małe co nieco. Kolejny dzień to m.in. Wąwóz Vintgar, szczyt Vogel i Zamek Bled oraz rejs na jedyną wyspę, a raczej wysepkę w Słowenii. Do łódki wsiadało chyba 14-16 osób i pletnik (zawód od pradziada), ma dwa wielkie wiosła, stoi i wiosłuje. Sama nie wiedziałam czy podziwiać piękno jeziora z niesamowitym widokiem na Zamek Bled i gory, czy pletnika z krzepą jak u strong mena. Jedno i drugie robi wrażenie. Wąwóz Vintgar - my kochamy przyrodę i tam było po prostu łał. Krystalicznie czysta woda - miejscami bardzo głęboka, ryby o jakich marzy niejeden wędkarz, kładka po której idzie się podziwiając piękno przyrody. My byliśmy zachwyceni i tylko jedno miejsce w Słowenii zrobiło na nas większe wrażenie. Tego dnia był także wjazd kolejką na szczyt Vogel - niestety było akurat załamanie pogody i niewiele można było podziwiać gór ale sam wjazd na szczyt z widokiem na rzekę był niesamowity. Osoby z lękiem wysokości raczej się nie odważą na wjazd tą stromą, oszkloną kolejką - mąż myślał, że da radę ale jak podszedł bliżej kolejki to... zbladł i postanowił zostać na dole 😅 Kolejny dzień to słynna Planica oraz miasteczko Skofja Loka i stolica czyli Lublana. Do Planicy jedzie się 1.5 godziny i myślę sobie po co tj. w programie. Jechać tyle aby zobaczyć skocznie i znowu autokar ale jakże byłam pozytywnie zaskoczona, gdy tam wysiedliśmy mimo padającego śniegu (to nie pomyłka, naprawdę padał śnieg gruby i gęsty). Piękno gór było zachwycające, ośrodek rewelacyjne zagospodarowany i w podziemiach tor narciarski, gdzie śmigali na biegówkach. W kawiarni pyszna kawa i najlepsze kremsnice (coś, jak nasze kremówki), jakie jedliśmy w Słowenii, a zjedliśmy ich sporo. O dziwo w Planicy kremsnice były najtańsze - 5 euro/szt., a kawa chyba 3 euro. Następny dzień to nasz nr 1 z tego co widzieliśmy w Słowenii - w ramach wycieczki fakultatywnej były Jaskinie Skocjańskie. Szczerze to brak słów, żeby to opisać. Wieczor wcześniej była ulewa i rzeka w tych Jaskiniach to było coś niesamowitego. Wartki nurt to bardzo delikatne określenie. To było jak sztorm nad morzem obserwowany z góry tylko bez podmuchu wiatru. W jaskini przechodzi się przez most, który jest na wysokości 45 metrów - niesamowite wrażenie, a dla osób z lękiem wysokości nieco gorzej. Na szczęście most jest dość szeroki więc mąż przeszedł środkiem i nie podziwiał otaczającego piękna - takie życie. Wszystkie wycieczki powinne zahaczyć o tą jaskinie, zamiast o Jaskinię Postojna. Zmieniłabym każdy program aby turyści mogli zobaczyć to niesamowite piękno. Po przejściu przez jaskinie pojechaliśmy do nadmorskich miejscowości - Koper i Piran gdzie też było pięknie. Piran urzekł mnie prostotą jeszcze niezdegradowany przez turystów - chociaż w sezonie pewnie nie jest już tak cicho i przytulnie ale w maju było cudnie. Po całodziennych wrażeniach przyjechaliśmy na nocleg do Hotelu Tabor w miejscowości Sezana. Dziecko spało na dostawce, pokój niewielki i aby rozłożyć 3 walizki trzeba było wykazać się zdolnościami organizacyjno-logistycznymi ze szczyptą pomysłowości. Byłam świadkiem jak ktoś z grupy robił aferę za mikro pokój bez możliwości rozłożenia chociażby jednej walizki ale nie wiem jak to się skończyło. Plus taki, że pokój oraz ręczniki i pościel wszystko czyste. Na szczęście to tylko jedna noc. Do tego na wszystkich piętrach spała dorastająca młodzież z Włoch, która raczej nie znała pojęcia cisza nocna i szaleli do północy. W kolejny dzień był w programie kościółek w Hrastovij z niesamowitymi freskami. Lokalna przewodniczka włączyła płytę z polskim tekstem i po kolei wskazywała omawiane elementy. Na koniec przed kościółkiem można było zakupić wina oraz coś na wzór Jagermeister. Wino Słodkije Muskat Hrastovlje - przepyszne. nie lubię słodkich win ale to mi smakowało. Wino półwytrawne Malvazija takie sobie. A ten a'la Jagermeister ma ziołową i % moc. Taka polska śliwowica - ceny win były w granicach 4-6 euro. Po atrakcjach przejazd do kolejnego hotelu ale już w Austrii- nazwy nie pamiętam, ale był to drugi najfajniejszy hotel z najbardziej wypasionym śniadaniem. Hotel niedaleko lotniska ale nie było słychać hałasu. Nowoczesny i czysciutki bez żadnych uchybień. Na koniec wycieczki zwiedzanie miasta Graz., które mnie nie urzekło, bo jak zachwycać się np. pomnikiem na cześć Covid, czy bałwanem, który do niczego nie pasuje ale to już kwestia gustu. Na pewno w Graz było warto wjechać na Wzgórze Schlossberg i za to plus, że było w cenie wycieczki. Stare Miasto też miało swój urok. Podsumowując to bardzo polecem wycieczkę. Pilotka, Pani Klaudia, bardzo miła i z dużą wiedzą, taka radosna kobitka z chęcią do życia i pracy. Trafiliśmy akurat na załamanie pogodowe i Pani Klaudia tak sprytnie zmieniła i przestawiała program zwiedzania, że wielkie brawa dla Niej. Lokalny przewodnik, Pan Piotr, Polak mieszkający w Słowenii, też z dużą wiedzą i bardzo fajny. Przewodniczka w Austrii -chyba Uli trochę chaotyczna i taka roztrzepana ale Pani Klaudia wszystko pięknie tłumaczyła. Kierowcy na medal, sympatyczni i kulturalni. Z trzech dodatkowych obiadokolacji proponowanych przez Rainbow wykupiliśmy jedną (w Lublanie), było smacznie ale jednak 28 euro/os.to sporo. W pozostałe dni sami ogarnialiśmy sobie obiadokolacje korzystając z restauracji i raz z fast foodów i- wychodziło taniej, a byliśmy bardziej najedzeni. Na koniec wielkie brawa za uczciwość dla Rainbow. Dodatkowy, obligatoryjny koszt, był pomniejszony o zniżki dla naszego dziecka jako ucznia i wyszło chyba 40 euro mniej niż za os.dorosla. Wycieczka fakultatywna dla dziecka także tańsza. Pani Klaudia dzielnie zbierała wszystkie legitymację (senior, uczeń, inwalida itd.itp.) i kupowała tańsze bilety tym, którym zniżki się należały, a później rozliczała się co do centa




6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Zdecydowane TAK!
Stanisław, Sobków 22.08.2022 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąWycieczka wybrana zupełnie "w ciemno", kupiona w ostatnim momencie okazała się strzałem w 10. Słowenia jest bardzo urokliwa z zaskakująco dynamicznymi krajobrazami i językiem, który "nie przeszkadza". Polecam każdemu, kto w trakcie zaplanowanego odpoczynku nie chce się zmagać z nadmierną ilością turystów.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dobra organizacja, ciekawy program, dobre hotele
Renata, Opole 16.07.2014 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymiBardzo dobrze zorganizowana wycieczka, program różnorodny, ciekawy; przewodnik miły, sympatyczny, dysponujący dużą wiedzą na temat miejsc, które zwiedzaliśmy, równie mili kierowcy; dobre hotele. Jedyny mały minus to autokar (brak klimatyzacji, po paru minutach na postoju we wnętrzu robiło się nieznośnie gorąco, brak klimatyzacji odczuwało się również w czasie podróży).
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Niezapomniane przygoda
Jola I Sławek 02.06.2026 | Tagi: 56-65 lat, w parzeSłowenia to mały kraj o ogromnych możliwościach. Zachwyca bogatą ofertą różnorodności krajobrazu. W czasie wycieczki nacieszyliśmy oczy alpejskimi szczytami, doświadczyliśmy bryzy znad Adriatyku, urzekły nas wąwozy, jaskinie, jeziora, winnice i bezmiar zieleni. Ta wszechogarniająca zieleń, działająca jak naturalny reset organizmu zrobiła swoje. Poznaliśmy burzliwą i pełną zwrotów akcji historię Słowenii. Do dzisiaj można podziwiać piękną architekturę pamiętającą czasy od epoki rzymskiej po panowanie Habsburgów, która jest świadkiem kolejnych etapów w dziejach tego kraju. W tym miejscu nie można nie podziękować Panu Piotrowi, naszemu przewodnikowi po Lublanie, Koprze i Celje, który mówił o tym z ogromną pasją i zaangażowaniem. Jego wiedza o historii regionu jest imponująca. Pan Piotr to z zamiłowania fotograf krajobrazu. Polecamy zerknąć do internetu, gdzie można podziwiać jego genialne zdjęcia 😍 Wszystkim którzy zastanawiają się nad odwiedzeniem tego kraju polecamy działać bez zbędnej zwłoki, bo naprawdę warto👍 Pilotem naszej wycieczki była Pani Klaudia K.-Sz. - niezwykle miła, serdeczna i zawsze uśmiechnięta osoba. Od samego początku otoczyła nas troskliwą opieką. Dbała o każdy szczegół i zawsze służyła pomocą. Na wielkie brawa 👏👏👏zasługuje ogromna determinacja, z jaką starała się mimo niesprzyjającej pogody zrealizować wszystkie punkty programu, mając na względzie przede wszystkim nasz dobrostan. Pani Klaudio jeszcze raz serdecznie za wszystko dziękujemy. Najlepsze wspomnienia z podróży warto pielęgnować, dlatego zawsze będziemy Panią mile wspominać. Nasi kierowcy Marek i Adam bardzo uprzejmi i pomocni panowie, ale przede wszystkim świetni fachowcy, opanowani i rewelacyjnie zorientowani na trasie. Ich płynna i bezpieczna jazda dała nam komfort i możliwość rozkoszowania się widokami za oknem, które skutecznie dopominały się, by zwrócić na nie uwagę. W czasie wycieczki nocowaliśmy w następujących hotelach: Hotel Roszkar - Ptuj Hotel Žalec - Žalec - 3 noce Hotel Tabor - Sežana Oekotel - Kalsdorf pod Graz ( Austria) We wszystkich hotelach warunki jak na wycieczkę objazdową bardzo dobre. W pierwszym i ostatnim hotelu powiedziałabym nawet luksusowe. Wszędzie ręczniki, mydło i suszarki do włosów. W hotelu, w którym spędziliśmy 3 noce był czajnik. Jeśli chodzi o śniadania to wszędzie były urozmaicone, zawsze było coś na ciepło, coś na słodko i wystarczające ilości. We wszystkich hotelach dobra kawa. Nie wypowiem się na temat oferowanych obiadokolacji, ponieważ nie korzystaliśmy. Ogarnialiśmy to we własnym zakresie. Zawsze był na to czas i miejsce. Co do ceny, to za 35 - 40 euro można było kupić smaczny i obfity posiłek z piwkiem dla 2 osób. Poza tym wybraliśmy taką opcję z tego względu, że korzystając z posiłków w indywidualnym zakresie zawsze zyskaliśmy na czasie i mogliśmy zwiedzić trochę więcej lub zrobić zakupy. Zaopatrzenie w napoje czy jakieś przekąski w czasie czasu wolnego miało znaczenie, ponieważ lokalizacja hoteli a także czas powrotu do nich nie zawsze umożliwiały wieczorne zakupy. Większość sklepów jest czynna do 20. Na duży plus możliwość zakupu wody i kawy u Panów kierowców w autokarze. W Piramie polecamy udać się w czasie wolnym na ruiny murów obronnych (koszt 3 euro/osoba), z których rozpościera się imponujący widok - gratka dla miłośników fotografii. Poza tym zachęcam, żeby w Mariborze spróbować gibanicy w cukierni Piu a na skoczni w Planicy koniecznie do kawy zamówić kremówkę 😋 Wycieczkę zaliczamy do wyjątkowo udanych - fajna, szybko zintegrowana grupa, świetna atmosfera, co niezaprzeczalnie było duża zasługą Pani Klaudii. Był to idealny czas na czerpanie radości z nowej przygody. Dziękujemy i pozdrawiamy - Jola i Sławek

6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Piękna Slowenia
turysci z Olesnicy 23.07.2015 | Tagi: 46-55 lat, w parzeBardzo się cieszymy,ze mogliśmy brac udział w tej wycieczce a termin wybraliśmy 11.07-17.07.2015 Mały kraj ,ale jakze piękny; zielony,gory, jeziora, Adriatyk.Wszystko zostało zrealizowane.Dziekujemy za wspaniałą Panią pilot Anne pełen profesjonalizm, humor,podczas przejazdow wspaniale opowiadała o mijanych miejscach,miastach czy miasteczkach.Sluchalismy z zaciekawieniem.Kierowcy Pan Krzysiek i Pan Marcin mistrzowie kierownicy-dziękujemy za bezpieczną jazdę.Fajnym punktem programu jest spływ tratwami po rzece Drawa.Dluzszy czas zastanawiałam się jakie to będą tratwy...okazało się ,ze taka tratwa pomieści około 100 osob!Przywitała nas orkiestra dęta z winkiem i rakiją:) przekąska na deseczkach 2 kanapki z miejscowa szynką,pomidor, cebula i ogorek:)Po usadowieniu na tratwie powital nas deszczyk krotki może 20 minutowy,ale w niczym nam nie przeszkadzał wręcz przeciwnie bo temp.mielismy ponad 30st..Były tance,pasowanie na flisaka:)zabawa przednia i smiechu wiele. Ludzie na nabrzeżu kiwali nam pozdrawiali,robili fotki. Impreza była w miescie Maribor.Po godzinie 2o zeszliśmy na "ląd" i wieczorny spacer po miescie z całą grupą.Do hotelu wrócilismy w szampańskich humorach.Impreza była w cenie wycieczki.Tak naprawdę, to do Slowenii przyjechaliśmy dla Skocjanskiej Jaskini.Wpisana na listę UNESCO robi niesamowite wrazenie jest pięknie oswietlona no i ten most( gdzie przechodziliśmy po nim wyskosc 45 metrow a w dole rzeka-Reka,ktora wyżłobiła tę jaskienię.Wyzywienie bardzo dobre.Najfajniejszy hotel bo 4**** na terenie stadniny koni w Lipicy i tu super sprawa bo rano zwiedzanie stadniny i bezpośredni kontakt z konikami.Reasumując warto zajrzeć do Slowenii to naprawdę piękny kraj i tym samym wspaniała wycieczka polecamy serdecznie niezdecydowanym.




6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Super wycieczka polecam
Agnieszka, Police 28.07.2016 | Termin pobytu: sierpień 2016 | Tagi: 36-45 lat, samemuSłowenia jest malownicza i przepiękna. Wycieczka intensywna, ale jest tak wiele wspaniałych miejsc, które koniecznie trzeba zobaczyć. Spacer wąwozem Vintgar niezapomniany, coś niesamowitego. Przepiękne widoki Alp Julijskich również zapierają dech w piersiach. Od Alp do Adriatyku to Słowenia w pigułce, zawiera wszystkie najważniejsze miejsca. Gorąco polecam.




6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pobyt lipiec 2024
Łucja 22.07.2024 | Termin pobytu: lipiec 2024 | Tagi: 56-65 lat, samemuŚwietny plan wycieczki, bardzo dobra organizacja biura. smaczne śniadania może tylko mogłyby być bardziej urozmaicone. Miejsca ciekawe dostarczające wrażeń. Niesamowity pilot pan Kondrat, który wprowadził miłą i przyjazną atmosferę wśród uczestników wycieczki, a także zaskakiwał niesamowitymi ciekawostkami w każdym miejscu. Polecam wyjazd tym którzy kochają przyrodę i piękne zabytki.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Od Alp do Adriatyku
Jolanta Kwiatkowska 03.09.2016 | Tagi: 46-55 lat, samemuNie spodziewałam się aż tylu pozytywnych, silnych i niezatartych przeżyć podczas wycieczki „Od Alp do Adriatyku” (06-12.08.2016) !!! A wizyta w Jaskiniach Skocjańskich to dla mnie „gigantyczne przeżycie ” z powodu lęku wysokości, ale … było warto! Sam program jest bardzo atrakcyjny – różnorodny, bardzo bogaty, dla ludzi kochających przyrodę, chcących, oprócz architektury, podziwiać również piękno i potęgę natury (dorównuje programowi wycieczki „ Austria – Alpy dla małych i dużych”, na której miałam przyjemność być w 2014 r. z panią Kasią –pilotem; pozdrawiam gorąco, kieruję serdeczne myśli do Grecji, dokąd pani Kasia wyprowadziła się; szkoda, że jej wycieczka została okrojona i jest obecnie dostępna tylko jako wycieczka „W alpejskim stylu” ). Poza tym pani Marta - pilot najwspanialszy, na jakiego trafiłam , planuje tak wspaniale, przewiduje i troszczy się, by zadowolić wszystkich uczestników wycieczki, chcąc wyczuć ich nastrój i potrzeby, że można w pełni i w spokoju korzystać z wszystkich atrakcji wycieczki. Daje z siebie wszystko, a przy tak bogatym programie, jest to zadanie podwójnie trudne!




6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wspaniale
Agnieszka, Rybnik 02.08.2023 | Termin pobytu: lipiec 2023 | Tagi: 46-55 lat, w parzeWycieczka bardzo ciekawa. Każdego dnia nowe wrażenia. Zabytki, kanion, jaskinia, morze, i jeszcze inne atrakcje sprawiły że wyjazd był bardzo fascynujący. Pani Klaudia, nasza pilotka sprawiła że wycieczka była jeszcze ciekawsza. Serdecznie polecam 😊
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Słoweńska przygoda
MAREK, KRAPKOWICE 06.08.2023 | Termin pobytu: lipiec 2023 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąSłowenia jest pełna niezwykłych skarbów, a miasta tego kraju emanują urokiem, tradycją, historią i sztuką0 Od urokliwych zaułków z kolorowymi fasadami po malownicze mosty nad rzekami, zamki na wzgórzach, każde miasto jest jak magiczna podróż w czasie. Lublana zachwyciła nas swoim malowniczą starówką, uroczymi mostami i zielonymi parkami, które zapraszają do relaksu. Bled to prawdziwy raj na ziemi z magicznym, jak z bajki Disney'a jeziorem i zamkiem, który wzbudzi zachwyt każdego zwiedzającego. W Słowenii góry majestatycznie wznoszą się ku niebu, tworząc oszałamiające widoki. Krajobrazy ze szczytu są tak malownicze, że można zapomnieć o oddychaniu. Czuć też tam ducha przygody - na każdym kroku można zauważyć ludzi, dla których sport to codzienność. Zarówno miasta, góry , jak i widoki w Słowenii urzekają swoim pięknem i zapewniają niezapomniane przeżycia, których piękno trudno oddać nawet najlepszym aparatem. Koniecznie trzeba wspomnieć o atmosferze wyjazdu. Pani Klaudia zadbała o każdy szczegół, prawidłowy przebieg programu i wesołą atmosferę , a kierowcy bezpiecznie dowieźli nas w każde miejsce. Zarówno sam kraj, jak i ten konkretny program i biuro podróży będziemy na pewno polecali każdemu!
