Zastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka bardzo interesująca, ukazuje różnorodność Namibii i jej niepowtarzalny klimat. Nie myśleliśmy, że pustynia może być tak kolorowa i zróżnicowana. W programie był również rejs po Zatoce Wielorybiej - widzieliśmy wieloryba, a foka gościła na pokładzie. Najbardziej podobały nam się safari w parkach narodowych, zarówno Etosha jak też Waterberg, widzieliśmy czarnego nosorożca i kilka gatunków antylop (m.in. dik-dik), których wcześniej nie widzieliśmy. Noclegi i wyżywienie - bardzo dobre, a jak na objazd doskonałe (na śniadanie m.in. ostrygi z szampanem). Bardzo sympatyczna grupa, a zwłaszcza pilotka - p. Magda, która okazała się doskonałym organizatorem, bardzo empatyczną osobą i profesjonalistką o ogromnej wiedzy na temat Afryki. Długie przejazdy, które niestety są nieuniknione w tym dużym kraju, urozmaicała nam bardzo ciekawymi opowieściami o Namibii i Afryce. Dziękujemy za opiekę.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Piękno pustyni Namib porównać można tylko z Atakamą. Rejs Katamaranem po Zatoce wsaniały, głównie dzięki skiperom- malowniczym , poświęcającym bez reszty czas i energię nam , czyli uczestnikom. Safari udane- widzieliśmy całą namibijską ,, wielką piątkę". Warunki hotelowe i wyżywienie bez zarzutu.Praca pilota- dobra. Miejscowy przewodnik bez wyrazu , natomiast kierowca -świetny.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Namibia- wyjątkowe miejsce na ziemi, gdzie krajobrazy podczas objazdu zmieniają się jak w kalejdoskopie.Czerwone wydmy pustyni Namib, przeplatają się z mglistym wybrzerzem Atlantyku,nowoczesne miasta i tradycyjne wioski Himba czy Herero.Gdzie pustynny krajobraz płynnie przechodzi w morze zielonych akacji w Parku Etosha.Po drodze mijamy ludzi modnie ubranych, w wypasionych autach, spędzających czas w nowoczesnych galeriach handlowych i zaraz obok tradycyjne ubranych pań Himba na bazarku, czy pań Herero w tradycyjnych strojach na ulicy, biegnącą z zakupami. .Ogromna pustka i cisza pustyni zmienia się w tętniące życiem zielone oazy Etoshy, pełne gwaru ptaków, cykad i mnogości zwierząt. Widzimy krajobrazy rodem z księżyca i piękne kwitnące sawanny(początek pory deszczowej- gdzie wszystko się zieleni i kwitnie).Wszystko malowane słońcem, gdzie niejednokrotnie o różnych porach dnia zapierało mi dech. Namibia pozostanie w pamięci jako kraj najpiękniejszych krajobrazów, jakie widziałam i myślę,że tych widoków już nic nie pobije.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo przyjaźni ludzie, pyszne jedzonko i dobrej klasy hotele. Piękne widoki. Program średnio intensywny, wyjazdy z hotelu około 8 sprzyjały zwiedzaniu w porannym chłodzie. Pilot Przemek bardzo profesjonalny, oddany turystom. Niesamowita wiedza o Namibii dotycząca historii oraz życia tamtejszych ludzi.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ciekawy kraj. Baza turystyczna jak na ten rejon świata dobra i bardzo dobra. Kierunek rzadko obsługiwany przez inne biura.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Program bardzo ciekawy, dopasowany maksymalnie do czasu trwania wycieczki oraz przeciętnych możliwości kondycyjnych uczestników , hotele lub loggie do przyjęcia , a niektóre bardzo dobre. Pilot kompetentny , z dużą wiedzą.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Polecamy wycieczkę Po drodze do Himba. Program znakomity i dobrze ułożony. Pilot Przemek Stawarz znakomicie wywiązał sie ze swojego zadania. Duża wiedza i fajny sposób przekazania informacji grupie. Byliśmy w terminie 18-29 listopada 2016. Grupa 20 osób-optymalna Wyprawa trochę męcząca ale grupa dała radę. Wyżywienie bardzo dobre i urozmaicone. Raj dla mięsożerców. Ale i pozostali znajdą coś dla siebie. Hotele ok-wszędzie zestawy kawowo herbaciane.Nie trzeba dżwigać garnków i innych grzałek. Polecamy fakultet- kilkugodzinne dodatkowe safari. Dużo zwierzaków i komfort w robieniu zdjęć. Pogoda nam dopisała. Imprezę oceniamy na 5 z plusem. Mirosława Szczęsna i Ryszard Nalewajka
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Witamy ponownie. Byliśmy drugi raz z Rainbow - tym razem w Namibii (8-19 marca). Znów mieliśmy szczęście do fenomenalnego pilota. Dla ciekawych poprzedniej destynacji odsyłam do opinii nt. wycieczki pod nazwą "Koniec świata początek wszystkiego". Wieczorem, tym razem przy Amarulo, znów zatapiamy się we własnych wspomnieniach. Przed oczami płyną obrazy oceanu zapraszającego do siebie koleżanki - wydmy z pustyni Namib, zwierzaków z ich rozleniwionym królem na czele, mieszkańców i ich uśmiechniętych twarzy. Krzysztof - pilot - siła spokoju - wiedza o regionie do pozazdroszczenia - taktowny i miły - wytrzymał obecność trudnych klientów bo i tacy się trafili. Kierowca - miejscowy i doskonały. Środek lokomocji - ciężarówka z nadwoziem do przewozu osób i dużymi schowkami na bagaże - fenomenalne rozwiązanie - wygodna i dziarsko sobie dawała radę. Przewodnik - miejscowy - pełen życzliwości i specyficznego poczucia humoru gość. Obydwaj sympatyczni, pomocni i pozytywnie nastawieni do wszystkiego panowie. Życzymy Wszystkim byście trafili jak my z pogodą, obsługą, wyżywieniem, noclegami i atrakcjami. Życzymy Wam równie dużej dawki szczęścia w obserwacji namibijskiej fauny. Pozdrawiamy - Mariola i Mariusz.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kraj wymarzony od lat, który okazał się taki jak marzenia :)
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
To była moja pierwsza podróż na kontynent afrykański. Głównym powodem było to, że wg mnie muzyka, której słucham, a słucham bardzo dużo, ma swoje korzenie w Afryce. A dlaczego Namibia? Bo to podobno najczystszy i najbezpieczniejszy kraj Afryki. I to się potwierdziło. Czystość porównywalna do polskiej, a co do bezpieczeństwa to ostrożność trzeba zachować wszędzie, chociaż w Namibii jakiegoś zagrożenia nie odczuwałem. Czy było muzycznie? Raczej mizernie, za to jak już to bardzo prawdziwe. Dla miłośników płyt winylowych informacja - oni tam ich nie znają. Tylko CD i to z dużymi problemami, ale 8 CD przywiozłem. Ten niedobór muzyki rekompensowały krajobrazy. Namibia jest zaskakująco pięknie kolorowa. Góry i piaski w różnych, niespotykanych u nas, kolorach. Ale kolorowych kwiatów tam mało. Wielogodzinne przejazdy ciężarówką przerobioną do przewozu osób (20 miejsc) nie były nużące. Duże wrażenie zrobiły na mnie ogromne pustkowia i rozległe widoki. Temperatury w dzień ok 30 stopni, ale niska wilgotność. Dało się wytrzymać. Miasta w stylu europejskim, ale na wsiach bieda czasem porażająca. W wiosce plemienia Himba można było tej biedy dotknąć. Trochę przygnębiająca wizyta, ale wywołująca sporo refleksji. Warto ją odbyć. Moje pierwsze spotkanie z Afryka uważam za bardzo udane. Dwa minusy, ale po stronie uczestników 1.Tematem rozmów grupy było prawie wyłącznie chwalenie się, gdzie kto był. Jak dzieci. To było dla mnie najbardziej męczące. 2.Kiedy już wysiadaliśmy z naszego pojazdu przy lotnisku z 18 osób tylko jeden pan i ja podeszliśmy do lokalnego przewodnika i kierowcy i uścisnęliśmy im dłonie w podziękowaniu za ich pracę. Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść? Mi było bardzo wstyd za tych światowych podróżników.