Opinie o Polinezja Atlantyku

5.2/6
(347 opinii)
Intensywność programu
4.1
Pilot
5.3
Program wycieczki
5.3
Transport
4.8
Wyżywienie
5.1
Zakwaterowanie
5.0
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    8

    W Afryce można się zakochać:)

    Kasia 31.01.2020 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Cudowna wyprawa dla niezmanierowanych:) Piękne widoki, cudowni ludzie i nieustanne słońce. Warunki typowo afrykańskie, nie spodziewajcie się luksusów. Dobre jedzenie.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    11

    swietny wypoczynek

    Zygmunt, x 30.03.2016 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Bardzo fajna wycieczka objazdowa podczas ktorej naprawde mozna wypoczac ludzie usmiechnieci i zyczliwi , piekna przyroda i prawdziwa egzotyka

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    22

    Rewelacyjna wyprawa

    Arek, Opole 15.01.2024 | Termin pobytu: grudzień 2023 | Tagi: 46-55 lat, samemu

    Gambia, Senegal i Gwinea Bissau - niby wszędzie taka sama bieda, a jednak te kraje różnią się od siebie. Choćby tym, że w każdym obowiązuje inny język urzędowy. NIe ma tam żadnych spektakularnych atrakcji, ale program jest tak skonstruowany, że turyści się nie nudzą, poznając lokalne życie, jakże różne od tego w Europie. Dodatkowo warto wybrać się na ryby zarówno w Senegalu, gdzie można złowić dużo, ale małych, jak i w Gwinei, gdzie jeśli jest branie, to łapie się naprawdę duże sztuki. Oczywiście złowione ryby się zabiera i pensjonat podaje je jeszcze tego samego dnia na kolację.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Polinezja Atlantyku

    Małgorzata, Katowice 03.01.2026 | Termin pobytu: grudzień 2025 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    do wycieczki zachęcił nas program dający możliwość dużego kontaktu z naturą. była to objazdówka, która nas nie zmęczyła - można było odpocząć, a jednocześnie odwiedzić ciekawe miejsca. były dni intensywne, ale były też takie, gdy caly czas spędzaliśmy na plaży lub samodzielnej eksploracji pięknych okolic

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Super podróż dla osób chcących zobaczyć prawdziwą Afrykę i jednocześnie chwilę odpocząć.

    Igor 04.12.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Super wyjazd dla osób niebojących się długich i czasem męczących podróży. Piękne widoki, ciepłe wody oceanu i wspaniałe jedzenie. Bardzo dobre hotele, za wyjątkiem, pierwszego hotelu w Banjul, w którym to zabrakło nawet jedzenia na kolacji i na śniadanie, ale o tym można przeczytać już w innych opiniach. Rozumiem, że baza hotelowa uboga, ale trzeba dość mocno porozmawiać z menadżerem hotelu. Poza tym pierwszym zgrzytem reszta hoteli fantastyczna. Zwiedzania mało, bo nie oszukujmy się, zachodnia Afryka zabytkami nie stoi, jednak wizyty w lokalnych wioskach, na wyspach i małych miasteczkach to zawsze duże emocje i przeżycia. Wspaniały kierowca, super lokalny przewodnik, który o nas bardzo dbał (Dawda) no i nasz wspaniały i niedościgniony opiekun - Jędrzej. Ogrom wiedzy, niesamowite oddanie pracy i wszystkim turystom, to cechy jakie teraz nie są na porządku dziennym. Jędrek nieustannie nad nami czuwał, zawsze był na miejscu i ciągle miał coś ciekawego do przekazania. Prośba do Rainbow - dbajcie o Jędrzeja, bo taki pracownik do skarb. Długie podróże są dość męczące, jednak widoki rekompensują to z nawiązką. Wycieczkę tę bardzo polecam. Wizyta w tych trzech krajach to prawdziwa przygoda. I najważniejsze. Rainbow stanęło na wysokości zadania i dbało o nas i nasze bezpieczeństwo, nawet podczas niepokojów związanych z wyborami na prezydenta w Gwinei Bissau. POLECAM !!!

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    4

    Godna polecenia ekspedycja

    Dariusz, Katowice 05.01.2026 | Termin pobytu: grudzień 2025 | Tagi: 56-65 lat, samemu

    Dla osób nie oczekujących standardu 5 stars niezwykle ciekawy i atrakcyjny program. Osobiście to moje pierwsze doświadczenie z Afryką Zach. (Płn. znam, a RPA i Namibia są moimi ulubionymi destynacjami). Ani przez moment nie żałowałem i nie byłem rozczarowany. Abstrahując od ekipy, która przypadkowo była fantastyczna, organizacja bez zarzutu, a nasza przewodniczka z Rainbow, Magdalena jest nie tylko ujmująco perfekcyjnie przygotowana merytorycznie na temat odwiedzanych miejsc to jeszcze emanuje atrakcyjną osobowością, cennym uzupełnieniem przy wszelkich lokalnych formalnościach był sympatyczny senegalski asystent Sue. Całość na 5+, ze szczególnym wyróżnieniem pobytu na wyspach Bijagos w Gwinei Bissau, które pozbawione jeszcze komercyjnej turystyki i są prawdziwą arkadią dla miłośników natury.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    49

    Podróżnicze arcydzieło

    Iza 05.02.2019 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Wycieczka była wspaniałym przeżyciem. To co robi BP "Rainbow" jest nie do ocenienia. Prawdopodobnie jedyne biuro podróży na świecie, organizujące wyjazdy do tych trzech krajów. Poczynając od hoteli, poprzez transport, wyżywienie, pracę pilota, to wszystko oceniam znakomicie. Odwiedzone miejsca zapadną w pamięć do końca życia. Jest czas na zwiedzanie, czas na odpoczynek. Idealna kompozycja. Do tego dochodzi uprzejmość ze strony lokalnych mieszkańców. Często żyją oni w wielkiej biedzie, jednak uśmiech z twarzy im nie schodzi. Zawsze chętni do pomocy, życzliwi. Kiedy kupujecie na targach z rzemiosłem lokalnym, obowiązkiem jest się targować. Podobnie wygląda sytuacja, gdy jesteście nagabywani, aby zajrzeć do sklepu. Grzeczna, ale i stanowcza odpowiedź wystarczy. Nie ma co się zastanawiać, bo wkrótce białe, piaszczyste plaże i turkusowe wody Senegalu i Gwinei Bissau mogą zniknąć. My zdążyliśmy jeszcze przed rozwojem masowej turystyki, która dla tego regionu jest nie do uniknięcia. Wynika do z bujnej, dziewiczej przyrody, miejsc, do których "biały" jeszcze nie dotarł oraz z faktu, iż ludzie są po prostu otwarci na przyjezdnych. Idealne miejsce do relaksu, na plaży bez parawanów. Jedynymi sąsiadkami są krowy, które też zażywają kąpieli słonecznych :) Za tak niewielką cenę, zobaczyliśmy tak wiele. Ogromne podziękowanie dla Rainbow. Za pionierstwo, ale i za pomysł na ten kawałek Afryki.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    3

    Afryka bardziej afrykańska...

    Darek 04.11.2025 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Jeżeli uważasz, że widziałeś Afrykę bo Egipt czy Kenia, to tutaj przeżyjesz lekki szok. Jedyne, co podobne, to sympatyczni ludzie. Cała reszta - jakby czas zatrzymał się u nich dawno temu. Gambia chyba najlepiej rozwinięta, są drogi, infrastrutura. Senegal już nieco gorzej, bo ich autostrada przypomina naszą dwupasmówkę pozbawioną remontów przez ostatnie 30 lat. Więcej dziur niż asfaltu. Gwinea... no cóż... jedyne co im dobrze wychodzi to dosyć efektywna prokreacja. Można odnieść wrażenie, że niepodległość im zaszkodziła, bo widać dawną "cywilizację" którą niczym na filmach postapokaliptyczych porasta mech i drzewa. Tam zobaczysz ludzi żyjących w szałasach. Całe szczęście, natura zapewnia im tyle jedzenia, że z powodzeniem mogliby sprzedawać czy przetwarzać np. mango, orzeszki i inne cuda... ale im się po prostu nie chce. Ta biedna Afryka to po prostu nasz punkt widzenia lansowany przez media. Oni nie wyglądają ani na biednych ani na nieszczęśliwych a na pewno nie są głodni. Nie mniej, wszędzie malowniczo, mnóstwo zieleni, ciekawa przyroda, świetna narreacja pilota. Jak zwykle Rainbow doskonale ogarnia logistykę. Zarówno noclegi jak też transport na plus (oczywiście w kontekście poziomu dróg, gdzie 300 km jedziesz 8 godzin, bo średnia podróży to 30 km/h) Przeurocze miejsce na krótkim pobycie W Gwinei na jednej z wysepek... po prostu rajskie miejsce i cudowne jedzenie. Hotel w Cap Skiring też ciekawy, aczkolwiek strasznie głośny w ciągu dnia z uwagi na ćwiczących tam domorosłych muzykantów przy włączonym nagłośnieniu estradowym... chore to, ale widać hotel uznał, że to fajne ;). Pobyt w Gambii - super sprawa. Hotel wcale nie najwyższej kategorii, ale uroczy, zielony i blisko ulicy pełnej restauracji. Nie polecam kupować opcji AI, bo lokalne jadło jest pyszne i niedrogie. Generalnie - polecam!!!

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    28

    Raj na zmiemi

    Anna, Kraków 28.04.2019 | Tagi: powyżej 65 lat, samemu

    Piękna wycieczka również dzięki znakomitej pilotkce. Afryka którą trzeba zobaczyć. Świetnia przygotowany program.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    54

    Piękno w różnorodności - Afryka to nie państwo

    Karina 03.04.2024 | Termin pobytu: marzec 2024 | Tagi: 26-35 lat, samemu

    Część praktyczna: 1. Waluta Zacznę od praktycznych rzeczy. Przede wszystkim waluta, w Gambi mamy dalasy, 1euro to 71 dalasów, na lotnisku musimy zapłacic 20 dolarów lub 20 euro, ale wylatując lepiej mieć pozostawione 1000 dalasów na opłatę lotniskową i może ze 100 dalasów na dużą wodę zanim się wejdzie do samolotu. Jeśli ktoś chce kupić magnes, coś do jedzenia i mieć na opłate lotniskową, to te 15 euro mu starczy (uwaga - wymieniają tylko banknoty), w Gambi na targu Alberta są piękne magnesy malowane własnoręcznie, większy magnes to ok 300 dalasów, mniejszy 150. Dalej sprawa staje się prostsza, ponieważ w Senegalu i Gwinei-Bissau posługujemy się tą samą walutą, tj. frankiem zachodnioafrykańskim. Pilotka powiedziała, żeby wymienić około 100 euro i rzeczywiście, jeśli ktoś chce wydać na obiady i magnes, to mu to starczy. Franki wymieniają na na granicy lub przy pizzerii w Bissau panowie, podchodzą i za euro dostajemy ichniejszą walutę. Nie ma co się martwić, pan nie miał im jak wydac 500 franków, zanim zdążyłam zjeść pizzę, to odszukał mnie i wręczył mi resztę. 2. Hotele Hotel na wyspie Rubane był świetny, prywatna plaża, właściciele (Francuzi) bardzo zaangażowani, pomocni i serdeczni. Polecam wykupienie obiadów, zamiast 10 000 franków (1 euro to 650 franków) nasza grupa płaciła 8500, dodatkowa sangria idealna na plaże to koszt 1500 franków, kawa mała 1500, kawa duża 2000 (akurat kawy przy śniadaniu nie da się pić i to był jedyny minus hotelu,ale za to kawa w barze była dobra). Dodatkowo ręczki kąpielowe na plaże, leżaki i SUP za darmo. W jakieś opinii na stronie czytałam, że obiady w drugim hotelu na tejże wyspie są lepsze i tańsze... Otóż bzdura. W drugim hotelu obiady są za 15000 franków - u Sabiny mamy w tej cenie praktycznie już 2 obiady. Na wyspie były przerwy w dostaiwe prądu między 9 a 13 i 14 a 18, ale da się bez internetu przeżyć :) Hotel w Seenegalu naprawdę sympatyczny, głównie przez rozświetlone palmy. W Gambi hotel był słaby,ale to zaledwie na jedną noc więc nawet tego nie odczuliśmy. PS. Radzę doczytać informację o mniejszych bagażach na wyspę. Nie ma tej informacji na stronie, za to jest w umowie, którą podpisujemy. Mi się udało ją przeoczyć, ale na szczęście była mała grupa więc mogłam wziąć wiekszy bagaż. Cześć kulturowa: Większość z nas mówi, że jedzie do Maroka, Egiptu, Tunezji, Kenii lub Afryki... tymczasem Afryka to nie państwo, to kontynent z 54 państwami. Ta wycieczka do Afryki Zachodniej pozwala nam zobaczyć państwa byłych kolonii: brytyjskiej, francuskiej i portugalskiej. Najsilniej słychać było dawne wpływy Francuzów, którzy nawet teraz wyjeżdzają do Senegalu na urlop. Nasz lokalny przewodnik Kemo, który nam towarzyszył cały czas nauczył nas kilka słów w języku mandinke. Poza tym na wyspie Rubane jest organizowany taniec lokalnej grupy, koszt to zaledwie 2500 franków (około 3 euro), są elementy tańca plemiennego z elementami współczenych figur tanecznych, niemniej warto pójść dla tych stojów. Bardzo dziękuję Maji, naszej pilotce za przekazywaną wiedzę. Widać, że chciała nam ją przekazać jak najbardziej aktualną więc nawet znalazła artykuł o wyborach, które miały miejsce w trakcie naszego wyjazdu w Senegalu. To wycieczka tak różnorodna, jest czas na odpoczynek, kąpiel, plażowanie, jednoczesnie widzimy życie lokalnych mieszkańców. Panie nie życzą sobie, żeby im robić zdjęcia, powinno się to szanować. Są takie, które nie mają z tym problemu,ale jednak większość nie chce, szczególnie w Senegalu. Dzięki tej wycieczce zachwyciłam się Afryką jako kontynentem, mimo że kraje różnią się miedzy sobą, to wspólnym mianownikiem są kobiety, ich wyprostowana postawa, kolorowe zadbane stroje skrojone idealnie na ich figury. Facet to założy cokolwiek, ale kobiety chodzą zadbane, w kolorowych strojach i nierzadko z jakimś przedmiotem na głowie. Są rzeczy które mi sie nie podobały, jak wszechobecne śmieci, z drugiej zaś strony zwierzęta hodowlane chodzą swobodnie, nikt ich nie zmusza do ścisku się na małej powieszchni. , Te zjawiska trzeba zobaczyć i doświadczyć samemu, także serdecznie zapraszam na tę wyprawę. A z minusów wycieczki? To ta długa droga na lotnisko.