6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Super wycieczka bardzo udana dobrze zorganizowana super przewodnik jeszcze nie raz pojedziemy z firmą Renbow pozdrawiam
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
"Królestwa ludów Diola" to oferta dla koneserów, osób poszukujących wyzwań i prawdziwych, afrykańskich klimatów. Dostarcza doświadczeń kulturowych i przyrodniczych, w których nacisk położony jest na autentyczność doznań, a nie luksusowe warunki (jak na all inclusive w ***** hotelu). Program określam jako średnio intensywny, co pozwoliło na połączenie zwiedzania z chwilami relaksu. Jednocześnie był bardzo atrakcyjny i ciekawy, skupiając się na poznaniu kultury, tradycji i dzikiej przyrody. Głównym elementem programu było poznanie kultury i tradycji ludów Diola (zamieszkujących południowy Senegal i północną Gwineę Bissau). Podczas spaceru po wiosce Varela (Gwinea Bissau) mieliśmy wyjątkową okazję spotkać się z bardzo otwartymi i sympatycznymi mieszkańcami. Ryż ma szczególne znaczenie dla ludów Diola – uprawiają go i robią zapasy wyłącznie na własny użytek. Podarowanie komuś ryżu jest wyrazem największego uznania. Zwiedzane rejony obfitują w uprawy orzechów nerkowca (Gwinea Bissau) oraz orzeszków ziemnych (Senegal jest jednym z największych ich producentów). Ryby i owoce morza są jednym z podstawowych składników pożywienia ludów Diola. Mieliśmy okazję spróbowania Tiebudżen (Thieboudienne) - tradycyjnej senegalskiej potrawy (wpisanej na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO). Powstała ona w społecznościach rybackich na Wyspie Saint-Louis. Jest jednym z symboli tożsamości Senegalu. W ramach bogatego programu mieliśmy okazję między innymi: - obserwować dziką przyrodę, - odbyć rejsy pirogami po niemal dziewiczych rzekach (Casamance i jej dorzeczach) - podziwiać lasy namorzynowe, obserwować dziko żyjące ptaki, w tym flamingi, pelikany, - łowić ryby w dorzeczach Casamance, - odbyć warsztaty gry na bębnach, przy zachodzie słońca nad oceanem. Było też trochę czasu na relaks i kąpiele w gorącym Oceanie Atlantyckim. W sumie przejechaliśmy około 800 km przez trzy kraje (Gambia, Senegal, Gwinea Bissau), co jest stosunkowo niewielką odległością jak na objazdówkę. Warunki drogowe były jednak zróżnicowane: normalny asfalt przeplatał się z podziurawionymi fragmentami oraz drogami gruntowymi. Niektóre z nich bywają nieprzejezdne poza porą suchą. Niedogodności podróży nagradzane były pięknymi krajobrazami i widokami bujnej roślinności, w tym ogromnych drzew kapokowych. Kluczowym atutem wycieczki był pilot (Kamil), który jest związany z tą częścią Afryki od 20 lat. Posiada ogromną wiedzę, którą potrafił przekazać w bardzo ciekawy sposób. Warunki zakwaterowania były przeciętne (m.in. nie zawsze była ciepła woda) i dobre. Jednak nie jest to najważniejsze podczas tego rodzaju wypraw. Wyżywienie (oczywiście nie w systemie all inclusive), było smaczne, a uczestnicy nie chodzili głodni. Moje początkowe obawy dotyczące malarii okazały się bezpodstawne. Podróż odbyła się po zakończeniu pory deszczowej, w efekcie czego komarów praktycznie nie było. Wycieczka "Królestwa ludów Diola" to wyjątkowe przeżycie dla tych, którzy przedkładają poznanie lokalnej kultury, tradycji i dzikiej przyrody nad komfortowe warunki pobytu. Bardzo dobra znajomość Afryki przez pilota oraz możliwość bliskiego kontaktu z ludami Diola sprawiają, że jest to program o wyjątkowej wartości edukacyjnej i emocjonalnej. Jest to propozycja idealna dla wytrawnych podróżników.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
To był absolutnie niezapomniany wyjazd! Podróżuję dużo po świecie i zazwyczaj wszystko organizuję samodzielnie, drugi raz zdecydowałam się na zorganizowany wyjazd i nie zawiodłam się ani przez chwilę. Nie czułam się jak na typowych wakacjach - to była autentyczna, prawdziwa podróż pełna odkryć i emocji. Ogromna w tym zasługa naszego przewodnika, Kamila, którego wiedza o Afryce i pasja do zgłębiania tematu naprawdę imponują. Jego opowieści daleko wykraczały poza utarte schematy – były dogłębną analizą regionu, pełną ciekawostek, kontekstów i historii, o których nie przeczyta się w żadnym przewodniku. Podczas wyprawy trafialiśmy w miejsca dalekie od typowych turystycznych atrakcji (te wręcz chyba świadomie omijaliśmy). Poruszaliśmy się lokalnymi gele-gele, poznawaliśmy mieszkańców na ich własnych zasadach i mieliśmy bezpośredni kontakt z naturą, która na szczęście wciąż zachwyca swoją dzikością. Widziałam niezwykłe zwierzęta, poznałam tajniki miejscowych roślin i naturalnej medycyny, a każdy dzień przynosił coś, co zapierało dech w piersiach. Smakowaliśmy lokalną kuchnię ciekawą i nieoczywistą, ale z pewnością przepyszną. Gwinea Bissau, choć dla wielu może wydawać się nieoczywistym wyborem, urzekła mnie atmosferą, kulturą i pięknem – w tym bajecznymi, białymi plażami. Senegal zachwycił energią tętniących życiem miast, spokojem peryferii oraz nocami pełnymi muzyki i tańca przy dźwiękach afrykańskich bębnów. Gambia natomiast podbiła moje serce wspaniałymi, życzliwymi ludźmi, którzy uśmiechają się dosłownie przez cały dzień. To była podróż, która zostaje z człowiekiem na długo. Jeśli szukacie autentycznego doświadczenia, a nie tylko odhaczania atrakcji – gorąco polecam!
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo intensywna i momentami wymagająca podróż, bo Afryka Zachodnia jest trudna, ale absolutnie warta przeżycia. To wciąż prawdziwa, dzika Afryka, której autentyzm może niedługo zginąć. Pilot Kamil był wspaniały – świetnie organizował czas, dodawał dodatkowe atrakcje, naprawdę dbał o grupę i miał ogromną wiedzę o Afryce. Trzeba przygotować się na bardzo długie przejazdy i słabe drogi, ale mimo tego całość była bardzo udana. Warto odwiedzić Afrykę i zobaczyć jej ludy, póki jeszcze trwa ich oryginalna kultura. Bardzo dobre jedzenia podczas objazdu. Dużo ryb, ale też zawsze był kurczak do wyboru. Wegetarianom będzie ciężko. Podsumowując: wyjazd ciekawy i satysfakcjonujący. Warto choć raz zobaczyć prawdziwą nieturystyczną Afrykę.