Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
W dn 28.11.25-6.12. byliśmy na objeździe Gambia, Senegal i Gwinea Bissau - Królestwo Ludów Diola Przylot, transfer i zakwaterowanie przebiegły bardzo sprawnie. Naszym przewodnikiem była cudowna kobieta - Maja. Podczas wycieczki podziwialiśmy piękną, bogatą roślinność, liczne ptaki, zabudowę kolonialną oraz male wioski i miasteczka. Przewodnik Maja, w pełni zaangażowana, z ogromną wiedzą, rzeczowo, przystępnie i praktycznie przez całą drogę opowiadała o historii, lokalnych zwyczajach i przyrodzie (podając miejscowe, polskie a nawet łacińskie nazwy!). Z przyjemnością słuchaliśmy jej opowieści. Hotele były zgodne z oczekiwaniami, czysta pościel i ręczniki, z letnią lub zimną wodą. Wyżywienie było smaczne HB, mieliśmy zorganizowaną możliwość kupienia lunchu. Na postojach robiliśmy zakupy w lokalnych sklepach i na straganach. Odpoczywaliśmy na plaży w Vareli (Gwinea) oraz w Cap Skirring (Senegal) obie plaże piękne, szerokie i idealne do spacerów. Przejazdy były długie ze względu na fatalny stan lub brak dróg. Tak że wycieczka była wymagająca, lecz dała nam możliwość odwiedzenia prawdziwej, jeszcze nie turystycznej części Afryki, zobaczenia pięknych widoków, poznania kultury, zapoznania z codziennym życiem mieszkańców ale też biedy i brudu Czarnego Lądu. Polecam tą wycieczkę gdyż gwarantuje niezapomniane przeżycia.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Gdybym w jednym zdaniu chciała ocenić ten wyjazd wskazałabym na autentyczność "starej", dzikiej Afryki, uśmiechniętych i pomocnych ludzi, piękne plaże oraz egzotyczne krajobrazy, miejsca w które cywilizacja jeszcze nie zawitała - bez prądu, marketów i gadżetów, których jesteśmy niewolnikami. Życie tubylców jest proste, choć trudne. Przeżycia czasem ekstremalne, jak to w Afryce, ale warte każdych pieniędzy. Mimo skrajnej biedy mieszkańców, stosów śmieci zalegających wszędzie, my mieliśmy dobre warunki zakwaterowania i smaczne posiłki. Bardzo trudne drogi, poszatkowane głębokimi wyrwami bywały elementem "afrykańskiego off-roadu" i dodawały przygody, zwłaszcza gdy można było poznać zakątki Afryki mało uczęszczane przez turystów. Niestety, te drogi nie pozwalały rozwinąć większej prędkości. W pewnym momencie widziałam nawet jak nasz autobus wyprzedzał... motyl, notabene piękny tropikalny okaz. Ta wycieczka to przede wszystkim obserwacja życia zwykłych ludzi i ich codzienności, mozolnej pracy i obrzędów religijnych. Przeważają muzułmanie oraz wyznawcy animizmu. W programie nie ma zwiedzania zabytków, są wzruszające spotkania z biednymi mieszkańcami wiosek i dziećmi, które tulą się do nas białych i pozują do zdjęć. Cała wyprawa była świetnie zorganizowana, więc wyjazd pozostawił wiele niezapomnianych wrażeń. Teraz nam szersze spojrzenie na te 3 kraje, ich odrębną historię i kulturę. Polecam imprezę dla osób ciekawych wrażeń, którzy chcą odkrywać świat taki, jaki jest w rzeczywistości. Tam można poznać prawdziwą Afrykę, tak różną od cywilizowanej Europy.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Całościowo jesteśmy zadowoleni, możliwość zobaczenia Gwinei Bissau która nie jest oblegana przez turystów i można doświadczyć lekko „dzikiej” Afryki, klimatycznego Senegalu. Osoby chcące poczuć ten klimat Afryki i wiedzące czego można się spodziewać w takich krajach będą zadowolone. Było jednak parę sytuacji niezrozumiałych dla nas i które ugasiły lekko „płomyk” ogolnego zadowolenia z wycieczki. Jednym z nich była podróż do Bissau, stolicy Gwinei Bissau, pomysł super jednak jechaliśmy 4 godziny w jedną stronę wymagającą drogą pełną dziur, po to aby w samym Bissau niewiele zobaczyć (byliśmy na miejscu późniejszym popołudniem, około 1 godzinne zwiedzanie mało interesujących obiektów), zostaliśmy tam na jedną noc po to aby z samego rana wracać 4 godziny tą samą drogą, a następnie po postoju kolejne 2 do granicy z Senegalem. Kompletnie nie przemyślany pomysł z Bissau, lepiej sprawdziłby się dłuższy pobyt w samej stolicy lub zamiana tego miejsca na coś innego w samej Gwinei. Druga sytuacja to absurd i pierwszy raz się z czymś takim spotkałem. W opisie wycieczki widnieje informacja że w ostatnim dniu wycieczki (tym w którym już wylatujemy) istnieje możliwość za dopłata 20 euro dokupić pokój aby wziąć prysznic. Pierwsza nasza myśl to ze nie będziemy brać takiego pokoju, jak i tak będziemy chcieli coś zjeść przed lotem. Co się okazało? Że jeśli chcielibyśmy zostawić walizki i iść na miasto coś zjeść, to albo płacimy za pokój 20 euro albo musimy walizki targać ze sobą ponieważ hotel nie zezwala zostawienie walizek a co lepsze, nie zezwala nawet na przebywanie w lobby, jedyną opcja to poza hotelem na słońcu. Ta sytuacja po naprawdę ciekawych doświadczeniach po całym tygodniu zirytowała nas chyba najbardziej. Musieliśmy zapłacić 20 euro za pokój aby na lekko ponad godzinę móc zostawić walizki, bo chcieliśmy iść na miasto, a czasu było na tyle mało że już nie zdążyliśmy nawet skorzystać z tego pokoju „prysznicowego” bo transport na lotnisku mieliśmy o 15:15 a pokój otrzymaliśmy o około 14:00. Na koniec coś dobrego, Pani Magda, konkretny pilot wycieczki, wszystko było w porządku i te sytuacje które wpłynęły na ogólną ocenę wycieczki z naszej strony nie były w żadnym stopniu jej wina tylko jej organizacji przez Rainbow. Wiemy że jest to nowa wycieczka także jest w niej sporo do poprawy.. zostawiamy opinie aby osoby odpowiedzialne za plan wycieczki poprawiły go dla innych grup
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo intensywna i momentami wymagająca podróż, bo Afryka Zachodnia jest trudna, ale absolutnie warta przeżycia. To wciąż prawdziwa, dzika Afryka, której autentyzm może niedługo zginąć. Pilot Kamil był wspaniały – świetnie organizował czas, dodawał dodatkowe atrakcje, naprawdę dbał o grupę i miał ogromną wiedzę o Afryce. Trzeba przygotować się na bardzo długie przejazdy i słabe drogi, ale mimo tego całość była bardzo udana. Warto odwiedzić Afrykę i zobaczyć jej ludy, póki jeszcze trwa ich oryginalna kultura. Bardzo dobre jedzenia podczas objazdu. Dużo ryb, ale też zawsze był kurczak do wyboru. Wegetarianom będzie ciężko. Podsumowując: wyjazd ciekawy i satysfakcjonujący. Warto choć raz zobaczyć prawdziwą nieturystyczną Afrykę.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Program wycieczki spokojny, w poźniejszych dniach może za ubogi ale za to można było spędzić czas nad oceanem. Generalnie wycieczka atrakcyjne pod względem poznawania przyrody jako takich zabytków to nawet jak na Afrykę to za wiele nie bylo poza post kolonialna zabudową. Jak każda podróz w nowe miejsce wiąże się z czymś nowym poszerzeniem horyzontów, pobudzeniem przez bodxce generowane przez nowe miejsca ludzi etc. etc.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Chciałabym podzielić się moimi przemyśleniami na temat tej wycieczki Większość wycieczki spędziliśmy w autobusie Byłam na wielu objazdówkach, ale ta była wybitnie przejechana Po za tym robactwo w hotelach. I nie chodzi o pojedyncze sztuki ,bo wiadomo gdzie byłyśmy. Jeśli terminy wygryzły dziurę w spodenkach a w innym hotelu zebrało się za łóżkiem setki mrówek, to znaczy, że nikt tego nie sprawdzał. Dopiero następnego dnia klientka dostała spay i sama musiała te mrówki sprzątnąć. Chyba nie tak powinno postępować się z turystami. I jeszcze jedna sprawa, która dotyczy turystów z Warszawy. Zawieziono nas do hotelu gdzie miała być zbiórka trzed transferem na lotnisko. Pomimo tego ,że nikt nie chciał wynajmować pokoju, próbowano zmusić nas do tej czynności, albo mamy opuścić hotel, Pomimo tego ,że to miejsce zbiórki. I jak nam się nie podoba to możemy wziąć taryfę i pojechać na lotnisko. Po dłuższej rozmowie, która nie była miła, pilotka zapłaciłam za pokój. O ironio, w pokoju nie było wody. Po co było nas wieźć do hotelu, którego nikt nie chciał.Te 3 godz dłużej mogłyśmy poczekać na lotnisku.Próbowano zmusić nas za zapłaty za coś co nie było w umowie. Niestety przy wiedzy pilotki Mają z Rainbow. Nie tylko nasza wycieczka została tak potraktowana. Turyści że spaceru z lwami musieli sami zapłacić za pokój beż wody chociaż tego nie chcieli.