Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
0.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jeżdżę po świecie od 20 lat i to była najgorsza wycieczka w moim życiu. Jeżeli lubicie wspinać się na 60 piętro, gdzie znajduje się świątynia, to jedzcie. Jeżeli lubicie pijawki w mokrej dżungli włażące pod koszulkę, to tak! Kraj jest smętny , bez koloru, domy nędzne, całe pokryte zielonoszarym grzybem, pomijam powódź, która dwa dni przed wycieczką pokryła teren śmieciami, głównie torbami foliowymi wiszącymi na drzewach. Nie ma wiele do zaoferowania: herbata, kamienie i wyroby z kupy słonia. Herbata w złodziejskich cenach: przykładowo biała za ok 50 USD, mniejsze opakowanie widziałam w Auchan za 4,50 PLN. Wyrobów z kupy słonia nie zakupiłam, nie mam znajomych, którzy pojęliby ten rodzaj dowcipu. Ale najgorszy był hotel pobytowy Rathna Beach. Położony pomiędzy torami kolejowymi a plażą, pociąg oddalony o kilka metrów hałasował niemiłosiernie. Zamiast czystego powietrza- śmierdzące wyziewy palonych śmieci. Po deszczu nie ma jak przejść do restauracji. W restauracji gustowna elektryczna pułapka na owady wydająca straszny dźwięk jak ofiara wpadła. Pokój tak brudny, że jeszcze nie widziałam podobnego, drzwi do łazienki zgniłe, okna brudne, ramy brudne, krzesła na tarasie zardzewiałe, wyłącznik do lampy zastąpiony skręconym drutem, klosz do lampy z centymetrową warstwą kurzu. W kątach plamy grzyba. Ostatni gwóźdź programu to czarter Enter air. NA 11 godzinnym locie brak jedzenia, można zdechnąć z głodu. Podobno jest to nagminne. Bez reklamacji się nie obędzie.