Kategoria lokalna: 5
Zastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel pięknie położony z małą plażą przy urokliwej zatoce. Blisko do małej miejscowości Turunc. Mieszkaliśmy w budynku B, który jest już trochę "zużyty". Myślę, że przydałby się remont, bo jak za cenę w sezonie to słabo to wygląda. Kilka basenów, duża ilość leżaków (nie trzeba wstawać o 06:00 aby zająć leżak). Najlepszym punktem hotelu to wyżywienie w większości tureckie, daje możliwość spróbowania wielu potraw, co potwierdza duża ilość autochtonów. Codziennie inne potrawy z grilla (wyjazd na 7 dni)
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Myślę że jeśli ktoś był już w Turcji to napewno nie zaliczy tego hotelu do 5*.Pomimo tego że pobyt sie udał to są pewne niuanse które pozostawiały wiele do życzenia (serwis sprzątający, jedzenie)
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Z uwagi na to, że kilkukrotnie byliśmy z rodziną w rożnych regionach Turcji to mogłem porównać Hotel Turunc do podobnych w których byliśmy. Na pewno hotel nie zasługuje na miano ultra inclusive, oraz na tą ilość gwiazdek które posiada. Nie jestem osobą czepiącą sie , ale w hotelu panuje dezinformacja. Trudno na początku cokolwiek znaleźć, bardzo słabo oznakowany hotel ,nawet toalety na początku nie można znaleźć. Podczas zameldowania w hotelu nie jest przekazywanana mapka obiektu, co występuje w innych Tureckich hoteli, a obiekt jest dość duży. Obiekt napewno powinno się odnowić. Amfiteatr który jest na terenie hotelu nie mieści wszystkich gości, a pokazy są organizowane we własnym zakresie i nie są wysokich lotów. Na plus Polskie animacje. Jedzenie na terenie obiektu dobre każdy znajdzie coś dla siebie. Trunki dobre aczkolwiek nie mogłem się doszukać tych z oferty ultra inclusive. Obsługa miła i pomocna ( miałem kilkukrotną awarię klimatyzacji i dość szybko reagowała na zgłaszane problem- docelowo naprawiona). Nie polecam pokoi rodzinnych, taki miałem. Pokój ten składa się z dwóch oddzielnych pokoi, z czego jeden jest na poddaszu do którego prowadzą kręte schody. Pokój na pietrze chyba nie jest niczym odizolowany od dachu bo panuje w nim niemiłosierne gorąco. Odczułem to gdy zepsuła się w nim klimatyzacja. Generalnie cału czas tam musi być załączona klimatyzacja. Do najbliższego miasteczka z sklepami około 5 minut drogi pieszo. Do oddalonego o ok. 25 km Marmaris (bardzo dużo sklepów i atrakcji) można się dostać taksówką wodną koszt ok 5 euro (ok 45 minut) oraz dolmuszem (bardzo kręta górska droga ok 30 min) koszt około 10 lir. Transfer do hotelu Turunc dość męczący z uwagi na przesiadkę w Marmaris ( droga do Hotelu Turunc jest za wąska na duże autokary). I na koniec co podnosi ocenę tego hotelu to widoki oraz okolica jest przepiękna dwa miejsca za jednym wyjazdem: góry i morze. Podsumowując hotel fajny dla osób które jada do Turcji poraz pierwszy, dla osób które już cos widziały w Turcji nie zrobi wrażenia ( oprócz widoków). Jako nieliczny ten hotel posiadał Polską flagę z uwagi na dużą ilość Polaków w tym hotelu oraz polskie animacje. Z dodatkowych informacji podczas pobytu pożary okolicznych lasów które zatruwały powietrze szeczególnie w Marmaris.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel położony w górach, co z jednej strony zapewnia piękną scenerię, z drugiej natomaist funduje czasochłonny dojazd z / na lotnisko i inne punkty docelowe. Aby dojechać do hotelu konieczna jest przesiadka w mini busy by te mogły wyrabiać się na górskich zakrętach. Pokoje hotelowe średnie, w szczególności łazienki powinny przejść remont. Pokoje sprzątane codziennie, w łazience wymieniane ręczniki. Na cały dwutygodniowy pobyt pościel nie była ani razu wymieniona. Informacja, iż na terenie hotelu, również w pokajach jest dostęp do wi-fi jest nieprawdziwa. Na terenie pokoi nawet nie ma dostatecznego zasięgu do hoteleowego wi-fi. Wycieczki z biurem podróży niestety niezgodne z ofertą. Zamiast spędzać czas na oglądaniu zabytków, malowniczej przyrody biuro podróży zabieraz czas na obwożenie turystów po "lokalnych cepeliach" by kupić ręczniki / pościel czy inne "przydasie" ;-) Jedzenie w trakcie wycieczek słabe.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
W porównaniu do innych hoteli w Turunc, ten jest najbardziej ekskluzywny z zamkniętą plażą. Dużo się dzieje, dużo animacji, sporo jedzenia na każdym kroku o każdej porze. Starają się, codziennie co innego na główne danie. Pokoje OK, standard europejski, w miarę czysto, bez szału. (Warto dać napiwek przy rejestracji aby otrzymać lepszy pokój - wskazówkę wyczytałem na innej stronie). Wieczorne show bardzo słabe, wcześniej mini-disco dla dzieci po kolacji, można w tym czasie spokojnie wypić drinka. Alkohole lokalne, jak wszędzie, raczej kiepskie. Mały park wodny jakieś 300m pod górkę. najlepsze pokoje w budynkach A, B, C.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Poza piękną lokalizacją - malownicza zatoczka w górach - hotel nie wyróżnia się niczym specjalnym. Cały kompleks składa się z pięciu budynków-bloków, które nie przypominają typowych tureckich hoteli. Do dyspozycji gości są dwa baseny, jeden niezbyt duży lagunowy, drugi klasyczny. Jest jeszcze mały aquapark, do którego trzeba przejść kawałek pod górkę lub podjechać meleksem. Pokoje małe, dawno minęły ich czasy świetności. Sprzątane są co 3 dni, ręczniki wymieniają co 2 dni. Łazienka wymaga remontu. Jedzenia dużo, ale każdego dnia to samo, wszystko bardzo monotonne. I niestety niezbyt ciepłe. Dziecko na koniec wyjazdu powiedziało, że cieszy się z powrotu bo wreszcie zje ciepłą jajecznicę. Ogólnie hotel zasługuje raczej na 3 max 4 gwiazdki.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jedno z najpiekniejszych miejsc w jakich bylem. Jednak nie mozna sie bylo delectowac ze wzgledu na wszechobecny halas,
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Podróżowaliśmy ze znajomymi. pokój średnio zadowalający, niezbyt czysty, jedzenie bardzo słabe, Widok piękny, plaża fajna, okolica piękna, obsługa lepsza i gorsza. Gdyby poprawiły się pokoje i posiłki chętnie pojechałabym tam jeszcze raz.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel zdecydowanie mozna polecić rodzinom z dziećmi ze względu na fajnie prowadzony miniklub i aquapark. Bardzo miłe animatorki, minidisco codziennie. Hotel na stosunkowo małym terenie jak na tureckie standardy, wszędzie blisko, okolica bardzo widowiskowa, jedzenie jak na all inclusive ok, na pewno nikt głodny nie będzie. Pokoje w miarę ok, u nas internet w pokoju praktycznie nie działał, przy recepcji ok, sprzątanie codziennie, ręczniki kąpielowe za kaucją. Nie wiem jak jest w sezonie, ale w maju leżaki dostępne cały dzień, żadnego rezerwowania rano nie było, więc pod tym względem miło. W hotelu głównie Polacy i Rosjanie. Natomiast organizacja ze strony biura Rainbow pozostawia wiele do życzenia: 1. Transfer z lotniska do Marmaris, potem przesiadka na mniejsze busiki, co jest dość kłopotliwe z bagażami i dziećmi w środku nocy, a nie dostałam takiej informacji przy zakupie wycieczki. 2. Sam transfer długi, sporo ponad 2 godz. , ale o tym byliśmy uprzedzeni. 3. Po przylocie na lotnisku chaos totalny, brak stanowiska Rainbow (inne biura mają swoje budki), rezydent w środku nocy rozdzielał ludzi do autobusów przed terminalem, w miejscu gdzie tradycyjnie kierowcy czekają na pasażerów z zamówionym transferem,. W efekcie kierowcy protestowali, my nic nie słyszeliśmy, cud, że wszyscy wsiedli do swoich autobusów, choć długo to trwało. 4. Przy powrocie transfer z hotelu opóźniony o ponad pół godziny, co nie jest bez znaczenia o godz. 1 w nocy. Ściągnięto nas w łóżek po to żebyśmy siedzieli na recepcji i czekali na busik, którego nie było. Oczywiście nikt nam nie wyjaśnił dlaczego i nawet nie usłyszeliśmy słowa przeprosin. 5. W busiku za mało miejsca w luku na bagaże, ludzie jechali z walizkami na kolanach. Rezydentka nie widziała w tym nic dziwnego, ja niestety tak, może się czepiam, ale czegoś takiego nigdy nie widziałam. Szczególnie to przykre biorąc pod uwagę, że za tę ostatnią noc (z której korzystaliśmy tylko przez kilka godzin) musieliśmy dodatkowo zapłacić, gdyż umowa Rainbow z hotelem przewiduje wymeldowanie z hotelu w południe podczas gdy wylot samolotu powrotnego był następnego dnia o 5 rano!!! Nie wiem jak można podpisać taką umowę, przecież można wynegocjować atrakcyjne warunki późnego wymeldowania i dołożyć je po prostu do ceny wycieczki albo zaproponować opcję dopłaty od razu przed wylotem. 6. Jeśli chodzi o rezydentów, poza transferami nie miałam kontaktu, na wycieczki nie jeździliśmy, ale doświadczenia z transferem raczej nie były zachęcające. Ogólnie hotel można polecić, ale tylko miłośnikom all inclusive, rodzinom z dziećmi oraz osobom, którym nie przeszkadza długi tranfer, natomiast BP Rainbow niekoniecznie.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Zacznę od plusów. Hotel naprawdę położony jest w malowniczym miejscu i widoki są przecudne. Miła i sympatyczna obsługa. Ładna i czysta plaża. I na tym plusy się kończą. Dojazd z lotniska trwa około 2,5 h krętymi i górzystymi drogami. Ale to akurat jest opisane przy ofercie więc byliśmy na to przygotowani. A co nie jest opisane. Otóż NAJWIĘKSZYM rozczarowaniem był pokój. Hotel jest podzielony na trzy budynki wokół recepcji oznaczone symbolami A, B i C. W tych budynkach pokoje mają wyższy standard. Nie powiedziałbym, że na 5* ale na 4* już tak. Chociaż bywaliśmy w hotelach 4* i korytarze były klimatyzowane a tutaj nie były. Kilka minut "podróży" do pokoju (winda i hol) wystarczył żeby z człowieka pot się lał strumieniami. A teraz najciekawsze. W opisie oferty nikt nie wspomina o dwóch budynkach oddalonych od recepcji pod górę. My dostaliśmy pokój do którego trzeba było jechać dwoma windami i iść łącznikiem przez jeden budynek żeby dojść do naszego pokoju w drugim budynku. Co gorsza te budynki były wybudowane w latach 70 lub 80 i od tej pory nieremontowane. Tapety w holach odklejają się, glazura na podłodze wykruszona w wielu miejscach. W łazience pleść przy wannie, przy podłodze spuchnięte futryny i okleiny sterczące. Cała armatura wygląda jak za czasów komuny i błaga o wymianę. Tak nie mają prawa wyglądać pokoje w hotelu 5*. Gdybyśmy od razu zostali uprzedzeni, że są dwa standardy pokoi i trzeba dopłacić do tych lepszych to na pewno to zrobilibyśmy. Nie wspomnę o widoku z pokoju na skarpę itd. Podróż z plaży, czy z restauracji żeby się np. przebrać to wyprawa na którą nikt nie miał ochoty. Kolejnym minusem jest aquapark. Może nie sam w sobie ale jego usytuowanie. Jest na samym końcu całego obiektu i w dodatku na górze. Patrząc jak rodzice pchali wózki ze swoimi pociechami pod tą stromą górę to się człowiek zastanawiał kto to wymyślił. Kolejna rzecz to posiłki. Nie można powiedzieć, że nie były smaczne ale monotonne i w dodatku NAWET RAZ nie były serwowane owoce morza. Można było pójść do restauracji A'la carte i tam były serwowane owoce morza ale po pierwsze trzeba było dopłacić za rezerwację po 5 euro od osoby i nie w środę ponieważ jest nieczynna. Ktoś powie, że 5 euro to nie dużo, ok ale płacąc 12 tys. za trzy osobową rodzinę i wybierając 5* hotel z Ultra All inclusive to powinno to być w STANDARDZIE. W hotelach 4* restauracje A'la carte są gratis tylko wcześniej trzeba się zapisać i zarezerwować miejsce. A tutaj niestety nie. A wracając jeszcze do opcji Ultra All inclusive to chciałbym się dowiedzieć na czym ona tak naprawdę polega. Ktoś mówił, że alkohole powinny być importowane ale nie były. Bary też czynne w standardowych godzinach. Jeżeli ktoś powie, że mini bar czynny od 2:00 do 6:00 z pomidorami, ogórkami i pieczywem tostowym to spełnienie tej opcji to ja dziękuję. Tutaj też jest ciekawa historia z tym mini barem. Mianowicie jednego dnia mieliśmy zaplanowaną całodniową wycieczkę więc dzień wcześniej udaliśmy się do recepcji prosząc o pozostawienie rano lunch boxów. Pani uprzejmie nas poinformowała, że mamy się nad ranem udać właśnie do mini baru po lunch boxy. Jakie było nasze zdziwienie, gdzie Pan w mini barze nazajutrz nie wiedział co to są lunch boxy i zaproponował, że może nam folią owinąć to co sobie przygotujemy, czyli tak jak pisałem powyżej - pieczywo tostowe itd. Bez komentarza. Powyższe piszę szczerze i żeby przyszli goście tego hotelu wiedzieli co może ich spotkać. Dodam tylko, że nie jestem jakoś szczególnie wymagający i nie marudzę bez powodu, ponieważ rok temu byliśmy na Rodos w hotelu 4* i tam naprawdę nie było powodów do narzekań, tym bardziej biorąc pod uwagę cenę za naszą trójkę - 7600 zł. I nawet raz były serwowane owoce morza:)