Opinie o W 7 dni dookoła Arabii

5.2/6
(66 opinii)
Intensywność programu
4.6
Pilot
5.5
Program wycieczki
5.2
Transport
5.3
Wyżywienie
5.3
Zakwaterowanie
5.4
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    42

    W 7 dni dookoła Arabii 23.02-02.03.2025

    Andzrej, Warszawa 14.05.2025 | Tagi: powyżej 65 lat, samemu

    Zbiórkę na lotnisku w Warszawie mamy już o 3:45 (czyli dwie godziny przed planowanym odlotem). Lecimy liniami Enter Air. Nasz przelot do Salalah trwa ok. 6,5 godziny. Na miejscu zapoznajemy się z naszą pilotką – Martą i ruszamy do hotelu w Salalah. Następnego dnia ruszamy na zwiedzanie Salalah. Najpierw podziwiamy piękny meczet Sułtana Kabusa. Po zwiedzeniu meczetu pojechaliśmy do sklepu z daktylami, orzechami, przyprawami i innymi produktami, gdzie była możliwość zrobienia zakupów. Następnie zatrzymaliśmy się na zdjęcia przy pałacu Al Hosn (letniej rezydencji sułtana). Dalej podjechaliśmy na orientalny, barwny bazar Souq Al Haffah,na którym można kupić autentyczne produkty ziemi omańskiej, m.in. kadzidła, olejek z kadzidłowca, perfumy, biżuterię ze złota i srebra. Kolejnym miejscem, do którego zajechaliśmy było Muzeum Ziemi Kadzidła. Podczas jego zwiedzania zapoznaliśmy się z dziejami Omanu jako potęgi morskiej na Szlaku Kadzidlanym. Przy muzeum mogliśmy też zobaczyć rosnące tam drzewa kadzidłowca, z którego żywicy wyrabia się kadzidło. Potem podjechaliśmy do straganów owocowo-warzywnych, gdzie mieliśmy okazję degustować małe kwaskowe banany i papaję. Na koniec pojechaliśmy jeszcze do znanego z urokliwych krajobrazów zakątka Omanu - plaży Muqsil. Kolejnego dnia ruszyliśmy na zwiedzanie okolic Salalah. Najpierw zatrzymaliśmy się na zdjęcia przy plaży w Taqah. Potem podjechaliśmy do centrum tego miasta i zwiedziliśmy zabytkowy, tradycyjny dom omański – Koofan Heritage House. Tylko z zewnątrz zerknęliśmy na pobliski zamek, fort i meczet. Zajrzeliśmy też na miejscowy muzułmański cmentarz. Dalej podjechaliśmy jeszcze na punkt widokowy, ż którego roztaczały się piękne widoki na plażę, miasto, morze i nadmorskie klify. Następnie pojechaliśmy do Mirbatu. Zatrzymaliśmy się tam najpierw przy porcie rybackim i zajrzeliśmy na miejscowy targ rybny. Następnie podjechaliśmy do miejscowego zamku i zwiedziliśmy znajdujące się w nim obecnie muzeum prezentujące tradycje regionu. Z tarasu twierdzy mogliśmy podziwiać widok na błękitny Ocean Indyjski z jednej strony i góry z drugiej. Dalej pojechaliśmy do wioski Khor Rori. Tam zwiedziliśmy ruiny starożytnego miasta Sumhuram – jednego z największych portów na Szlaku Kadzidlanym. Na koniec pojechaliśmy jeszcze na krótki spacer do Ain Razat - zaskakującego lazurową wodą i bujną zielenią koryta jednej z omańskich rzek okresowych. Nieopodal widzieliśmy też jaskinię, do której dotarliśmy kamiennymi schodami. Z tego miejsca roztaczają się ładne widoki na sadzawki, kanały oraz ogród z kolorowymi kwiatami. Potem wróciliśmy jeszcze do hotelu, aby odebrać pozostawione tam główne bagaże i pojechaliśmy na lotnisko. Stamtąd omańskimi liniami Salam Air polecieliśmy do stolicy Omanu – Maskatu (lot trwał nieco ponad godzinę). Następnego dnia ruszyliśmy na zwiedzanie Maskatu. Najpierw podjechaliśmy pod Wielki Meczet Sułtana Kabusa – centrum religijne Omanu i jedną z najpiękniejszych tego typu budowli na świecie. Po zwiedzeniu meczetu pojechaliśmy zobaczyć imponujący gmach Opery Królewskiej, łączący w sobie nowoczesność z tradycyjną architekturą Omanu i przypominający pałac. Potem podjechaliśmy pod targ rybny i trochę po nim pospacerowaliśmy, a dalej ruszyliśmy malowniczym bulwarem ciągnącym się wzdłuż wybrzeża na pieszy spacer po starej części Maskatu. Dotarliśmy do orientalnego bazaru Souq Muttrah - najlepszego miejsca na zakup wyrobów omańskiego rzemiosła, pamiątek, przypraw, srebrnej i złotej biżuterii. Jest to największe i najstarsze targowisko w Omanie. Po czasie wolnym na bazarze pojechaliśmy do muzeum etnograficznego Bait Al-Zubair z prywatnymi zbiorami bogatej omańskiej rodziny. Na koniec udaliśmy się do dzielnicy rządowej, w której poza gmachami ministerstw i Muzeum Narodowego zobaczyliśmy przede wszystkim pałac Qasr Al-Alam – reprezentacyjną siedzibę sułtana. Spacerując dalej pieszo minęliśmy jeszcze zabytkowy meczet Al Khor, a po obejściu pałacu otworzył się przed nami urokliwy widok na głęboką zatokę strzeżoną przez dwie masywne twierdze Dżalali i Mirani. Potem wróciliśmy do hotelu. Chętni mogli tego dnia skorzystać jeszcze z wycieczki fakultatywnej (w cenie 55 USD) w postaci rejsu wzdłuż wybrzeża Maskatu. Ja się na nią zdecydowałem. Z mariny Bandar Al Rowdha wyruszyliśmy w rejs drewnianym statkiem. Płynęliśmy wzdłuż wybrzeża, widzieliśmy od strony morza część budowli, które widzieliśmy od strony lądu, ale i nowe, których nie widzieliśmy wcześniej. Mogliśmy też oglądać różne ciekawe formacje skalne. Punktem kulminacyjnym trwającego ok. 2 godziny rejsu była obserwacja pięknego zachodu słońca. Kolejnego dnia najpierw dotarliśmy do miejsca nazywanego Bimmah Sinkhole. Jest to głęboki lej krasowy wypełniony piękną turkusową wodą z oceanu. Potem pojechaliśmy do Wadi Al-Shab – ujścia rzeki płynącej głębokim wąwozem. Jest to jedno z najbardziej spektakularnych wadi w Omanie. Na miejscu mieliśmy ok 3 godziny na trekking w tym miejscu łączącym w sobie surowość suchych skał z bogatą roślinnością. Następnie dojechaliśmy autokarem do miasta Sur. Zatrzymaliśmy się nad urokliwą zatoką i trochę tam pospacerowaliśmy. Dalej pieszo przeszliśmy jeszcze do manufaktury drewnianych statków typu dhow i ją zwiedziliśmy wraz ze znajdującym się tam niewielkim muzeum morskim. Następnego dnia pierwszy postój mieliśmy przy torze wyścigowym wielbłądów, gdzie udało nam się zobaczyć trenujące biegi wielbłądy. Potem zatrzymaliśmy się w Birkat al-Mauz, typowej omańskiej wiosce, której stara część zabudowana jest domami z gliny i cegły suszonej na słońcu. Po wspięciu się na górę do ruin mogliśmy podziwiać ładne widoki gór, palm i wieżyczek. Następnie dojechaliśmy do miejsca, w którym przesiedliśmy się do samochodów terenowych, aby wyruszyć nimi na wycieczkę fakultatywną (kosztowała 100 USD) do Wielkiego Kanionu Omanu. Po dojechaniu do Wielkiego Kanionu Omanu (jednego z najgłębszych na świecie) mieliśmy czas wolny na spacer wzdłuż krawędzi kanionu. Po spacerze mieliśmy poczęstunek (wliczony w cenę wycieczki). Potem samochodami terenowymi ruszyliśmy w drogę do Nizwy. Zwiedzanie tego miasta zaczęliśmy od jednego z największych w Omanie fortów, z którego rozpościera się rozległy widok na miasto położone wśród bujnej zieleni oazy. Potem ruszyliśmy na krótki spacer po starówce. Dotarliśmy też na miejski bazar, na którym można kupić lokalne produkty od warzyw i świeżych ryb po rękodzieło, tekstylia i wyroby złotnicze. Następnego dnia na początek podjechaliśmy do twierdzy Dżabrin, z bogatymi zdobieniami i pragmatyczną konstrukcją budowli. Ze szczytu twierdzy roztaczają się ładne widoki na okolice. Po jej zwiedzeniu pojechaliśmy dalej do miasta Bahla, w którym obejrzeliśmy (tylko z zewnątrz) monumentalny fort wpisany na listę UNESCO. Dalej ruszyliśmy do zabytkowej górskiej miejscowości Al-Hamra. Tam zatrzymaliśmy się najpierw na punkcie widokowym, z którego roztaczały się ładne widoki na miasto. Potem pieszo zeszliśmy na dół. Przeszliśmy przez zieloną oazę z palmami daktylowymi i drzewami mango. Po minięciu oazy dotarliśmy do starej części miasta z opuszczonymi, popadającymi w ruinę domami z gliny. Następnie podjechaliśmy w pobliże jaskini Al-Huta. Ostatni odcinek do niej prowadzący pokonaliśmy meleksami. Potem zwiedziliśmy jaskinię idąc wytyczoną w niej pętlą. Po drodze podziwialiśmy różne ciekawe formacje skalne. Po powrocie meleksami do części administracyjnej zwiedziliśmy jeszcze mieszczące się tam niewielkie muzeum geologiczne. Potem mieliśmy jeszcze postój przy hipermarkecie „LuLu” na ewentualne zakupy, a dalej pojechaliśmy już na lotnisko. Stamtąd samolotem linii Salam Air polecieliśmy z powrotem do Salalah. Ostatniego dnia mieliśmy już czas wolny. O wyznaczonej godzinie pojechaliśmy na lotnisku, a stamtąd odlecieliśmy samolotem do Polski. Lot (nawiasem mówiąc opóźniony) trwał tym razem aż 7,5 godziny.

    4.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    6

    Sielanka i ciepełko gdzie w Omanie w Lutym

    Andzrej, Warszawa 20.03.2025 | Tagi: powyżej 65 lat, ze znajomymi

    Miesiąc Luty przed Ramadanem w Omanie jest godny polecenia: ciepełko pewne 29 stopni u nas sami wiecie, miło I spokojne, Omanczycy egzystują bez stresowo, spokój kierowcy, pilotów ich I naszych tylko pozazdrościć a w trakcie zwiedzana nam również się udziela i odpoczywamy bajcznie. Pozdrawiam Andrzej

    4.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Pachnący Oman

    ANETA, MYSZKOW 19.01.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Oman to cudowny kraj, gdzie wszędzie unosi się zapach perfum i kadzidła. Ciekawy program łączący zwiedzanie zabytków z eksplorowaniem przyrody tego regionu. Pilot- pani Marta umilała podróż autokarem opowiadając o Omanie i Omańczykach. Cudownym przeżyciem była wycieczka fakultatywna- przejazd dżipami w góry i wspaniałe widoki na Wielki Kanion. Uważam, iż ta wycieczka powinna być w programie podstawowym , gdyż Ci, którzy jej nie wykupili 5 godzin spędzili w hotelu ( stąd moja niższa ocena). Dopracowania wymaga również ostatni dzień- wyjazd z hotelu na lotnisko o 14, więc całe przedpołudnie niezagospodarowane. My z częścią osób zdecydowaliśmy się wybrać na cudowną plażę- hotel zapewniał bezpłatny dowóz. Pomimo małych minusów polecam!

    4.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Gorący Oman

    Iwona, Lublin 03.12.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 56-65 lat, samemu

    wycieczka ciekawa, głównie za sprawą przewodnika pana Kamila, którego wiedza, zapał i ciekawy sposób opowiadania zachęcał do poznania kraju, hotele bez zarzutu, kierowcy i piloci kontrahenta też, jak dla mnie za dużo czasu wolnego, dodałabym jeszcze coś do programu zwiedzania, a fakultety wprowadziła do programu wycieczki

    4.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    64

    7 dni w Omanie

    Gabriela, Marian 03.03.2022 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Ogolnie polecam. Pilot - Pan Wojciech - super - wiedza i organizacja. Koszt fakultetu do Kanionu mocno przesadzony - co stwierdzili wszyscy uczestnicy - powino byc o polowe taniej.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    5

    Warto zobaczyć

    Beata, M. OSTROŁĘKA 09.02.2025 | Termin pobytu: grudzień 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Byliśmy w grudniu, temperatura ok.26 st., woda w basenach chłodna. Piękne krajobrazy, bajkowe. Dobre hotele na objeździe. Jak ktoś lubi alkohol to w sklepach nie ma, a w hotelach albo nie ma , albo bardzo... drogi. Wszędzie zapach kadzidła i drogich arabskich perfum. Piękne puste plaże. Wielbłądy. Mało zagospodarowany czas.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    3

    Dla początkujących w świecie Arabskim

    Łukasz, 22.12.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Dla osób, które miały już okazję podróżować po innych krajach arabskich, Oman będzie raczej znajomym doświadczeniem. To kraj nowoczesny i bardzo zadbany, choć liczba zabytków jest ograniczona. Program wycieczki był spokojny i mało intensywny. Często można było odnieść wrażenie, że niektóre punkty programu były nadmiernie rozciągane w czasie. Bardzo dobre hotele, choć warto zaznaczyć, że dokupione obiadokolacje nie były realizowane każdego dnia. Na szczególne wyróżnienie zasługują: lot wewnętrzny liniami Salam Air, niezwykle interesująca forteca w Nizwie, spektakularny kanion Wadi Ash Shab (zdecydowanie jeden z najmocniejszych punktów wyjazdu) oraz imponujący meczet Sultana Kabusa. Wycieczkę można polecić osobom, które chcą w bardzo łagodny sposób rozpocząć przygodę ze światem arabskim i cenią komfort oraz spokojne tempo podróżowania. Minusem pozostają wysokie ceny wycieczek fakultatywnych — przykładowo 100 USD za krótki pobyt w kanionie to kwota trudna do uzasadnienia. Grupa ponad 40 osób. Duzo

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Kraj z baśni 1000 i jeszcze jednej nocy

    Ewa B 09.01.2026 | Termin pobytu: grudzień 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Oman mnie zauroczył krajobrazami bezkresnych pięknych plaż w rejonie Salalah, kolorami Wadi Al Shab, śliczną jaskinią Al Huta , meczetami w Salalah i Maskacie, urokliwym miasteczkiem Sur. Ogromne wrażenie robi głębokość Wielkiego Kanionu. Trudno wymienić wszystkie miejsca, które pozostawiły przyjemne wrażenia. Podziwiam kulturę i gościnność Osmańczyków. Wrażenia na minus to przede wszystkim osoba pilota wycieczki, pana Wojciecha. Sprawiał wrażenie, jakby ktoś go zesłał do opieki nad tą wycieczką. Więcej opowiadał o Iranie, Azerbejdżanie, Gruzji i ZEA oraz o własnej rodzinie, niż o Omanie. Niewiele więcej dowiedziałam się podczas objazdu niż informacje wyczytane przed wycieczką w lekturach. W Nizwie pan był tak nieuprzejmy, że nie policzył członków grupy i odprowadził ludzi do autokaru 7 minut przed umówionym czasem. Ja i małżonek zostaliśmy sami w ruchliwym mieście. Skorzystaliśmy z pomocy miejscowej policji i ich telefonu, z którego wykonali połączenie do pana W. Wszystko skończyło się dobrze, ale tak się nie robi! 31 grudnia nocowaliśmy w hotelu Aloft w Maskacie. Hotel znajduje się na przedmieściach gdzie nie ma sklepu ani restauracji. Powstała konieczność zakupienia kolacji sylwestrowej w cenie 60 dolarów. Program zwiedzania został skrócony, bo każdy chciał odpocząć przed tym wieczorem. Kolacja obfitowała w doskonałe jedzenie, ale muzyka proponowana przez hotel była nie do zaakceptowania (nawet nie arabska, ale jakieś takie techno). Pan W. nie mógł wpłynąć na zmianę tej muzyki i cała grupa spędzała czas głównie przy stole, a było dużo młodych ludzi, którzy rwali się do tańca. W Maskacie skierowałam uwagę do pilota na temat niezadowolenia ze zwiedzania Opery Królewskiej i usłyszałam w odpowiedzi: "Powinna Pani zostać na plaży w Maskacie jeśli coś się nie podoba". Z tym panem nie ma wymiany zdań i dyskusji. Jest za to arogancja i brak przepraszam za zgubienie ludzi w Nizwie. Osoba pilota wpłynęła negatywnie na moje wrażenia z tej wycieczki. :;:

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    4

    W Krainie 1000 i jeszcze jednej nocy

    Ewa B 05.01.2026 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Oman jest bardzo interesujący. Zwiedzamy zrekonstruowane stare twierdze, pochodzące z końca poprzedniego wieku meczety i pałace gdzie chodzimy po szlifowanych marmurach i wspaniałych irańskich dywanach i zachwycamy się pomimo, ze nie mamy do czynienia z autentycznymi obiektami zabytkowymi z dawnych czasów. Przyglądamy się Omańczykom ubranym w swoje tradycyjne stroje, podziwiamy ich szacunek i przywiązanie do tradycji oraz to, że są najważniejsi w czteromilionowym społeczeństwie kraju, gdzie połowa ludności składa się z migrantów pochodzących z Pakistanu, Indii, Bangladeszu i innych krajów. Omańczycy trudnią się prestiżowymi zawodami. Migranci pracują w sferze usług, obsługi hoteli, restauracji. Omańczycy właściwie nie płacą podatków od osiąganych dochodów. Ich system bankowy zachęca do oszczędzania, bo są nagradzani złotymi monetami za przechowanie oszczędności w swoich bankach. Należą do najlepiej wykształconych społeczeństw w Azji pomimo, że nie ma tam obowiązku szkolnego. Alkohol i używki nie istnieją na rynku. Hipermarkety sieci Lu Lu godne pozazdroszczenia. Lepiej wyposażonych i czyściutkich nie widziałam nigdzie w Europie. Oferta turystyczna jest bardzo różnorodna - od pobytu w okolicy czystych i pięknych plaż do objazdu kraju przez zwiedzanie wadi, twierdz, meczetów po drugi na świecie pod względem głębokości i wielkości Wielki Kanion Omanu. Miasta i miasteczka zbudowane na pustyni zachwycają niewysoką architekturą i z trudem hodowaną zielenią . Palmy rodzące daktyle rosną w dołkach ułatwiających nawodnienie roślin. Wszystko co jest tam zielone lub kwitnące wymaga sztucznego nawodnienia i ludzkiej pracy. Przyroda oferuje niezapomniane widoki na bezkresne puste plaże pokryte białym piaskiem. Są spektakularne punkty widokowe na klifowym wybrzeżu w okolicy Mirbatu (Sallah), plaża Muqsil (Sallah), plaża w Taqa i wiele innych. Wadi czyli koryta rzek okresowych to inny rozdział tamtejszej przyrody. Najpiękniejsze jest Wadi Al Shab (rejon Maskatu). Ogromne wrażenie robi Wielki Kanion Omanu (rejon Maskatu). Głębokość przekracza 1000 m. Góry Hadżar są w tym rejonie szaro - bure i pozbawione roślinności. Z podziwem i refleksją patrzy się na małe miejscowości położone w tym surowym rejonie. Są tam osiedla złożone z kilkunastu domów o współczesnej architekturze w stylu arabskim, ogrodzone murkiem, pozbawione jakichkolwiek roślin. Ich otoczenie to kamienie zalegające dookoła. Brak komunikacji państwowej (nie widziałam przystanków komunikacyjnych), sklepów, szkół, punktów pomocy medycznej. Rejon Maskatu posiada nieliczne oazy gdzie prowadzi się uprawy przeważnie palm daktylowych lub warzyw. Ciekawy jest tam system faladży - kanałów nawadniających. Oman pod rządami sułtanów buduje swoją nowoczesność. Ludzie zachęcani dotacjami finansowymi państwa opuszczają prymitywne wioski i miasteczka, zakładają nowe wznoszone według współczesnych norm, niedaleko od starych zbudowanych z gliny. Te opuszczone stanowią atrakcję turystyczną - nic się tam nie marnuje. Oman to kraj czystych i pachnących kadzidłem hoteli. Jedzenie dla gości poprzedza kwha lana z metalowego arabskiego dzbana, a na przekąskę daktyle. W hotelach możemy skosztować potraw typowo omańskich, jak tez w stylu europejskim. Wszystko bardzo smaczne. Oman gwarantuje pełne bezpieczeństwo dla turystów. Tam nie ma kradzieży, oczekiwania na pozostawiane pieniędzy dla obsługi hotelowej. Pożyczki na procent są zakazane - Haram! Bazary są wszędzie, ale nikt tam natarczywie nie nagabuje turystów. Chcesz, to kupuj, targuj się, ale nikt nie będzie gonił i krzyczał, jak to bywa w Egipcie i czasami w Tunezji. Kraj gościnny dla turystów, który ma wiele do zaoferowania.

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    40

    Oman czy warty odwiedzenia

    Beata 01.02.2024 | Termin pobytu: styczeń 2024 | Tagi: 56-65 lat, samemu

    Program na stronie internetowej- rewelacyjny. W ofercie również super. Natomiast real - inny. Pierwsza część wycieczki Salalah i okolice realizowana w grupie 44 osób. Pełny autokar turystów z dwóch różnych programów sprzedawanych przez rainbow. Raczej nudny i realizowany na siłę żeby jakoś minęło 3 dni. Pozostała część- Maskat i okolice ciekawsza. Grupa nieliczna, bardziej nastawiona na wycieczki objazdowe. Co umożliwiło pilotce realizować w miarę sprawnie program...bez przestojów i czekania na spóźnialskich. Niektóre obiekty w miarę ciekawe, niektóre mocno marketingowe.

telefon

Pobierz aplikację mobilną Rainbow

i ciesz się łatwym dostępem do ofert i rezerwacji wymarzonych wakacji!

pani-z-meteracem