Opinie o W Alpejskim Stylu - Comfort
Oceny szczegółowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Zakochaj się....w Alpach
Anna, Pruszków 29.08.2019 | Tagi: 46-55 lat, samemu6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
W Alpejskim stylu bez dwóch zdań!
Aleksandra 03.11.2017 | Termin pobytu: kwiecień 2018 | Tagi: 26-35 lat, z rodziną"Alpejskim stylu" podrózowałam w pierwszym tygodniu wrzesnia 2017. Program w mojej opinii optymalny, zbalansowany pomiędzy zwiedzaniem miast jak również podziwianiem alpejskich pejzarzy. Dodatkowo przejazdy dobrze skalkulowane. Każdy dzień jest róznorodny i oferuje wiele wrażeń. Wycieczka zaczyna się w stolicy Austrii. Niewątpliwie do dziś czuje się w tym mieście cesarski klimat a wizyta w komantach Hofburga tylko potęguje to wrażenie. Czas wolny na pewno warto przeznaczyć na chwilę odpoczynku w kawiarnii. Miłosnicy nowoczesnej architektury ucieszą się z możliwości podejrzenia domu Hundertwassera. Spojrzenie na Wiedeń z Kahlenbergu dopełnia ten dzień. Innsbruck zaskoczył mnie najbardziej kryptą z gróbem arcyksięcia Maksymiliana III Habsburga w katedrze św. Jakuba. Nieśpieszny spacer po mieście w czasie wolnym był miłą chwilą na odpoczynek i zakup suwenirów. Osobliwością samą w sobie jest "Wieczór Tyrolski", który kończy dzień 3. Dla mnie miłe zaskoczenie. Generalnie nie jestem fanką tego typu "wieczorków", ale tutaj, pozbawiona jakichkolwiek oczekiwań przed występem, wyszłam rozbawiona i zadowolona z zaprezentowanego nam show. W 4 dniu przekonujemy się w najlepszy możliwy sposób dlaczego wycieczka nosi taki a inny temat. Na początek nabieramy szacunku do sił natury podziwiajac wodospad Krimml a póżniej... zazdroszczę osobom, które zobaczą po raz pierwszy Hochalpenstrasse. Powiem tylko, że w chwili gdy przejechaliśmy bramki kontrolne tej trasy gwarny autokar nagle zamilkl. Zwieńczenim wspinaczki był widok na lodowiec Pasterze oraz na szczyt Grossglockner. Magia Alp towarzyszy również nastepnego dnia gdy zaplanowane jest zwiedzanie jaskini lodowej. I tu znów- widoki oraz wrażenia bezcenne. Dzień 6 to ostatni dzień zwiedzania gdzie zdecydowanie na pierwszy plan wysuwa się miasto Mozarta - Salzburg. Salzburg ze swoją architekturą oraz kulturą i sztuką pozwala miło spedzić czas. Zanim jednak trafiliśmy do miasta kojarzonego z wybitnym kompozytorem mieliśmy możliwość zobaczyć jak powstaje ceramika w fabryce w Gmunden po czym wycieczka zatrzymała się w Hallstatt. Polecam tutaj wspiąć się, do tamtejszego kościoła, w którym znajduje się kaplica czaszek. Ciekawym punktem tego dnia był również spacer po wąwozie Lammer. Podsumowując. To był bardzo udany tydzień. Znów przekonałam się, że Rainbow bardzo dba o dobór kadry bo to nie jest przypadek, że na kolejnym wyjeździe (chyba już 6 ..) trafiam na zoorganizowanego oraz sympatycznego pilota. I to tez nie jest przypadek, że lokalni przewodnicy, również trzymają poziom. Dzięki temu, ze organizacyjne sprawy były należycie prowadzone mogłam skupić sie podziwianiu tego co przynosił kazdy dzień. Myślę, że ze względu na to, że Austria wydaje nam się "tak blisko" rzadko myślimy o niej jako o kraju na wakacyjny wyjazd. Wielka szkoda, bo ma ona wiele do zaoferowania rownież osobom, które nie są zapalonymi narciarzami. Wycieczka w "Alpejskim stylu" pozwala poznać ten kraj w sposób przekrojowy dzięki temu, że odwiedza się znaczące austriackie miasta i jednocześnie sa momenty gdy Alpy "jedzą z ręki".
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
9maj 2026
Beata, Grudziadz 19.05.2026 | Termin pobytu: maj 2026 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWycieczka super . Widoki bajeczne .Zakwaterowanie bardzo fajne z widokami dobrze że mogliśmy nocować po 2 dni w każdym hotelu.Pan Krzysztof nasz pilot dobrze się nami opiekował wszystko wiedzieliśmy dokładnie co i jak .Panowie kierowcy mili i pomocni .Jeden minus to wykupienie obiado kolacji lepiej iść kawałek dalej i będzie taniej a po za tym wycieczka super
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
W Alpejskim Stylu - Comfort
Szymon, Zielona Góra 20.05.2026 | Termin pobytu: maj 2026 | Tagi: 36-45 lat, w parzePRZEWODNICY • Krzysztof (BP Rainbow)- duża wiedza o regionie podana w ciekawy sposób, dbałość o dobre samopoczucie grupy zarówno w trakcie zwiedzania jak i długich przejazdów autokarowych, dobre planowanie i organizacja programu zwiedzania, wsparcie uczestników • Przewodnicy lokalni- Ewa (Wiedeń), Wanda (Innsbruck), Iza (Salzburg) w przystępny i kompleksowy sposób przedstawiali najważniejsze aspekty historii, kultury, architektury zwiedzanych miast. PROGRAM • Zachowana równowaga między zwiedzaniem miast (stylowa i bardzo dobrze zachowana architektura różnych obiektów) a walorami przyrodniczymi kraju (malownicze alpejskie krajobrazy). • Tempo zwiedzane dostosowane do różnych kategorii wiekowych uczestników. • W Wiedniu i Innsbrucku wystarczająca ilość czasu wolnego na samodzielne spacerowanie oraz zakupy, natomiast w Salzburgu jeśli ktoś zdecydował się na kolację objętą programem wycieczki to nie miał możliwości samodzielnego zwiedzania miasta. • Maj- jeden z lepszych okresów do zwiedzania z uwagi na niewielką ilość turystów oraz dobre warunki temperaturowe • Dla osób, które nie zdecydowały się na obiadokolacje objęte programem wycieczki była możliwość znalezienie restauracji, gdzie w rozsądnej cenie (ok. 35 euro dla 2 os.) można zjeść smaczny posiłek (kuchnia azjatycka, włoska, bliskowschodnia oraz lokalna) • Dla miłośników przyrody obowiązkowym punktem wycieczki jest wjazd na lodowiec Eisriesenwelt (za dodatkową opłatą) HOTELE • Kyriad (Wiedeń)- hotel położony blisko centrum miasta, w pobliżu znajduje się market • Olimpia 76 (Axamer Lizum)- hotel położony przy wyciągu narciarskim na wysokości ok. 1500 m, brak możliwości zrobienia drobnych zakupów w najbliższej okolicy • Landgasthof Torrenerhof (Golling an der Salzach)- hotel w stylu alpejskim, na przedmieściach Salzburga
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
relacja z wycieczki w Alpy
EWA, SUCHY LAS 30.03.2014 | Tagi: 56-65 lat, z rodzinąDoskonale ułożony plan i trasa zwiedzania. Bardzo dobry, merytorycznie przygotowany pilot, umiejący też radzić sobie w niespodziewanych sytuacjach. Sympatyczni i kompetentni kierowcy.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Powiew imperium Habsburgów z Alpami w tle
Ania z Głogowa 28.08.2018 | Termin pobytu: wrzesień 2018 | Tagi: 26-35 lat, samemuAustria, mimo wysokiej urbanizacji, zachowała piękną, nieskażoną cywilizacją przyrodę. Imponujące miasta z zabytkami wspominającymi czasy potęgi Habsburgów, majestatyczne szczyty Alp, sielskie zielone doliny z górskimi chatkami czy małe, romantyczne miasteczka to tylko niektóre z atrakcji tego kraju. Dla każdego coś ciekawego toteż turyści wracają z bagażem różnorodnych wrażeń i emocji. Polecam!
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Tyrolskie
Agnieszka, Kielce 07.08.2023 | Termin pobytu: lipiec 2023 | Tagi: 36-45 lat, w parzeWiedeń i cudne alpejskie klimaty
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Szczerze polecam!
Grzegorz 27.07.2025 | Termin pobytu: lipiec 2025 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąPierwszy raz podróżowaliśmy po Austrii. Nie spodziewaliśmy się, że jest tam aż tak pięknie. Bardzo dobry plan wycieczki - mnóstwo atrakcji i każdego dnia wracaliśmy do hotelu wieczorem, pozytywnie wyczerpani.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
W Alpejskim Stylu 4-10.06.22r.
Beata Andrzej ,Gdańsk 29.06.2022 | Tagi: 46-55 lat, w parzeWszystko zagrało. Począwszy od organizacji wyjazdu, programu, pogody oraz samych uczestników :))) Pozdrowienia dla Pana Konrada :)))
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Alpejskim Szlakiem, Austria, czerwiec 2025.
Maciej Piotr, Pruszków 26.08.2025 | Termin pobytu: czerwiec 2025 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiWycieczka typowo objazdowa, zbiórka w środku nocy w poszczególnych miastach i dowóz autokarami na przesiadkę, w tym roku w Pawłowicach niedaleko Pszczyny. Nie bacząc na porę doby należy zachować czujność, bo w naszym przypadku Rainbow przysłało autokar, w którym zabrakło miejsc dla chyba 2 panów. Pilot z kierowcą gdzieś ich upchnęli, wolę nie myśleć, gdzie ...;-) Pawłowice: miejsce przesiadkowe, nowe, jak na Rainbow zaskakująco dobrze przygotowane. Tak do 6 autokarów na przesiadce mieści się spokojnie, jedzenie smaczne, polecam pancakes z owocami - przepyszne. Toalety w dwóch miejscach, stoliki w środku i na zewnątrz. Nie należy szwendać się po parkingu, bo przeganiają (mają rację).! Pilot i kierowca: pan Jan (jeśli pomyliłam imię, przepraszam) to wysokogórski mistrz kierownicy, sokole oko widzące w najgłębszych ciemnościach i oaza spokoju pośród innsbruckich korków gigantów. Pan Szymon, młody, pełen zapału i humoru, na wstępie rozdał rozkład wycieczki, a potem omawiał je jeszcze w autokarze. Ważne komunikaty przekazywał SMSami, tak że należy mieć ze sobą telefon, najlepiej z Internetem. Podawał dużo informacji historycznych, ciekawostek obyczajowych i językowych. Obaj panowie starali się jak mogli, żebyśmy byli zadowoleni i nie tak bardzo umęczeni podróżą, jak to Rainbow zaplanowało 😏 Wiedeń: do hotelu Campanile na Harry Gluck Platz (pokoje nieduże, ale wygodne, klimatyzacja działa, okien lepiej nie otwierać, bar czynny do oporu) przyjechaliśmy na tyle wcześnie, że zdążyliśmy zrobić zakupy spożywcze ( duża Billa naprzeciwko) I pojechać do centrum miasta (tramwaj nr 1 do końca trasy na Prater). Następnego dnia w ramach zwiedzania Wiednia zjedliśmy kolację, nie było na niej Sachertorte, tylko kawałek sernika. Reszta menu jadalna. Napoje płatne. Obsługa poganiała 😒🙄 Do hotelu powrót tramwajem nr 1, wysiadają się przy zabytkowej stacji pomp - obecnie teren rekreacyjny. Innsbruck: największa jego atrakcją pozytywną jest miejscowa pani przewodniczka, a negatywną korki. Jako warszawianka od urodzenia wiele już w mieście widziałam, ale korki w Innsbrucku przerosły nawet to, co się dzieje na Mokotowie i obecnie na Ochocie po rozpoczęciu budowy linii tramwajowej. Dłużej się jedzie przez miasto, niż trwa dojazd do niego z Wiednia. No, może nie tak bardzo dłużej. Pani Wanda, Czeszka mieszkającą w Austrii mówiąca po polsku 😁 to klasa językowa sama w sobie. Zwiedziliśmy skocznię i centrum Innsbrucka. Radzę wykupić kolację przed wieczorem tyrolskim, bo po pierwsze jest w tym samym lokalu i częściowo w trakcie występu, a po drugie bez piwa/wina trudno ten folklor ogarnąć 😏 jeden napój do kolacji gratis. Do hotelu przyjeżdża się bardzo późno, ale jest pięknie położony, malownicze widoki dookoła. Swarovski: zwiedzanie nie fabryki, bo produkcja tych kamyków jest objęta tajemnicą, a raczej galerii instalacji artystycznych, co z biżuterią mało ma wspólnego. Biżuteria jest na końcu zwiedzania i można ją kupić. Także kryształowe figurki, zastawę stołowa i inne bardzo błyszczące drobiazgi. Wodospad Krimmler: bardzo pięknie położony wodospad, niestety mocna rozdeptany przez turystów. Dużo wspinania się, we własnym tempie i w czasie wolnym. Wspinaczkę można przerwać na dowolnym poziomie, bo po drodze jest kilka punktów widokowych, i resztę czasu przeznaczyć na zjedzenie posiłku w restauracji. Pracuje w niej, lub wg innej wersji jest właścicielką, pani z Polski. Widoki są piękne, a jedzenie smaczne. Przejazd wysokogórska drogą widokową Grossglockner - Hochalpenstrasse: jedzie się autokarem po górskich serpentynach i tak, widzi się przepaście. Osoby, które zamierzają na widok każdej z nich wydawać przeraźliwe okrzyki, powinny wybrać się na inną wycieczkę, bez słowa "alpejski" w tytule. A najpierw sprawdzić u wujka Google, co to są Alpy ... Jaskinia Eisriesenwelt, wąwóz Lichtensteina i Haalstadt. Najbardziej męczący dzień że wszystkich. Ciężko mi zrozumieć dlaczego Rainbow Tours dwie najbardziej wyczerpujące fizycznie atrakcje uparło się zrealizować w jeden dzień, dokładając na koniec małe, zatłoczone do ostateczności miasteczko. Podejście do jaskini to 20 minut pod górę, wjazd wagonikiem kolejki linowej i znowu ze 20 minut podejścia w górę, odcinkami naprawdę stromego. Każdy idzie we własnym tempie. W jaskini jest zimno, około 0 stopni, kapie tez na głowę. Sportowe buty, długie spodnie i ciepła bluza z kapturem są wskazane. Rozdawane są lampy karbidowe wymagające dużej ostrożności w obchodzeniu się. Chodzi się po schodach, ostro w górę i po śliskim podłożu. W wąwozie są także schody, z ażurowej kratki, ostre podejścia, kapiąca woda i błoto. Hallstadt jest malownicze i bardzo zatłoczone. Organizacja wycieczki: jeżeli pilotem jest Pan Szymon, trzeba sprawdzać często telefon w czasie wolnym, bo uczestnicy dostają wskazówki SMS, do których trzeba się stosować. Hotele: byliśmy zakwaterowani w trzech hotelach, po diwie noce w każdym. Campanile Vienna South - wygodny, obfite, urozmaicone śniadania. Hammerle Hotels Olympia 76 i hotel Torrenerhof Salzburg - ładnie położone, ale gorsze, brak sklepu w pobliżu i kabiny prysznicowej - jest kratka w podłodze i woda leje się z człowieka po całej łazience. W każdym hotelu były ręczniki i suszarka do włosów. Chińskie wycieczki: w hotelach nocowały równolegle z nami wycieczki turystów z Chin. Dla mnie była to nowość i nauczyłam się bardzo uważać w stołówce, bo pani Chinka wejdzie Ci pod łokieć ręki, w której trzymasz kubek wrzątku albo wepchnie się między Ciebie a ekspres, z którego właśnie leje się kawa do Twojej filiżanki. Wejdzie ci także na nogi, plecy i centralnie przed obiektyw aparatu ... Chińczyk ukierunkowany jest na drogę naprzód i nie zwraca uwagi na to, co się na tej drodze znajduje. Natomiast sprzątają po sobie, są zdyscyplinowani i o godzinie 22 zaprzestają życia towarzyskiego, czego o Europejczykach nie da się czasem powiedzieć. Polecamy wycieczkę osobom lubiącym aktywny wypoczynek nie w galeriach handlowych (do większych miast i miasteczek docieramy już po zamknięciu sklepów albo w dni wolne od handlu). Miłośnikom górskich wycieczek i wspinaczek