5.3/6 (611 opinii)
6.0/6
Wróciliśmy szczęśliwie z „Wielkiej meksykańskiej wyprawy” (12.01 – 27.01). Wrażenia jak najbardziej pozytywne, dzięki wspaniałej pracy i organizacji naszego pilota ARTURA. O odwiedzanych zabytkach i miejscach pisać nie będę, bo każdy sam musi to zobaczyć i ocenić. Każdy ma inne oczekiwania. Meksyk jest pod każdym względem krajem kontrastów. Meksykanie są postrzegani jako ludzie prości, serdeczni, dumni z pochodzenia, z poczuciem humoru, ale przy butelce tequili i przy dźwiękach pieśni mariachi stają się sentymentalni i macho jest jak dziecko. Najbardziej zadziwił mnie synkretyzm religijny i meksykańskie podejście do śmierci i ich huczne, wesołe obchody Święta Zmarłych. Przykładem synkretyzmu jest Kościół San Juan Chamula, gdzie wizerunki katolickich świętych (wystawione w gablotach , z lusterkami na piersiach) sąsiadują z szamanami, którzy odprawiają tu swoje rytuały uzdrawiania używając do tego żywego kurczaka, któremu na koniec ukręcają łeb. Meksykanie uchodzą za ludzi głęboko religijnych. Figurki M.B. z Guadalupe stoją przy stacja benzynowych, w każdym barze jest specjalny ołtarzyk z Matką Boską, w każdym domu takie święte miejsce jest obowiązkowe. Jednocześnie rozwija się kult Świętej Śmierci (patronki narkomanów, złodziei, ludzi wykolejonych). Figurki Matki Boskiej i Świętej Śmierci stoją obok siebie na straganch i to nikomu nie przeszkadza. W swojej opinii przedstawię to , czego szukałam u innych i nie zawsze znalazłam. A chodzi o przygotowanie się do wycieczki m.in. kiedy jechać, co zabrać ze sobą, gdzie wymiana itd. Itp. Lot w obie strony (Warszawa- Cancun i Cancun Warszawa) odbyliśmy charterem (dreamliner LOT-u). Wycieczka była droższa od innej opcji ,gdzie podróżuje się samolotem rejsowym z przesiadką w jednym z portów europejskich, ale komfort podróżowania jest nieporównywalny. W naszej opcji lecieliśmy 12 godz. do Cancun i 10 godz. z powrotem. Do drugiej opcji trzeba doliczyć 7-8 godzin więcej a może i więcej. Pora, jak na taką wycieczkę była odpowiednia. Temperatury znośne: w Cancun i Acapulco do 30 st., w miejscach położonych wyżej rano było 7-10 st. a w ciągu dnia do 23 (krem z dużym filtrem konieczny mimo to). Zwiedzania nie utrudniała pogoda, nie padało, nie wiało (za wyjątkiem 15 minutowej mżawki w Chitzen Itza), nie było komarów, przed czym ostrzegali inni. Część miejsc, które odwiedziliśmy jest położona na wysokości 2000 m. n. p. m i wyżej, więc rano potrzebne są cieplejsze ubrania. Wymiany dolarów na pesos dokonaliśmy w Cancunie . Jest tam dużo kantorów i bez problemu można każdą ilość dolarów czy euro wymienić (za dolara płacili śr. 18,10 pesos). Na dwoje na początek wymieniliśmy 500$. Jeśli nie starczy, można płacić kartą (nie można u ulicznego sprzedawcy) Po drodze potrzebne pesos na: WC- 5, litrowa butelka wody-19, taco (placek z nadzieniem) – 30 do 40 pesos. Obiad 2 daniowy ok. 230 pesos. Po drodze dużego wyboru jedzenia nie ma, oprócz wszechobecnych tacos z różnym nadzieniem. Nasz wspaniały PILOT pilnował , aby niczego nam nie zabrakło i postój zawsze był tam, gdzie można coś zjeść w porze obiadu ( obiadu nie ma w cenie wycieczki). Teren, przez który jechaliśmy jest bardzo rzadko zamieszkany, więc nie ma co oczekiwać, że będą po drodze jakieś restauracje, czy bary. Zwykle takie „taco” sprzedają przy stacjach paliw, podają na plastikowym talerzyku i zajada się palcami na stojąco. Dużym ułatwieniem dla uczestników wycieczki było rozwiązanie sprawy bagaży. Nie musieliśmy ciągać swoich walizek. Tą sprawą zajmowała się obsługa hotelu. Wypakowywali z autokaru, dostarczali pod drzwi pokoju. Rano trzeba było wystawić walizkę na korytarz i przy autokarze przypilnować , aby nasza walizka trafiła do naszego autokaru. Oprócz stałego programu wycieczki były też imprezy fakultatywne: kąpiel w cenocie, wieczór meksykański w San Cristobal, rejs statkiem po Zatoce św. Łucji w Acapulco, pływające ogrody w Mexico City, wycieczka do Tulum + kąpiel w cenocie. Wszystkie godna polecenia, dostarczające niezapomnianych wrażeń. Był też lot balonem, ale nie skorzystaliśmy. Jednym słowem, wspaniała wycieczka w grupie 38-osobowej bez malkontentów i maruderów. Wycieczka godna polecenia .
Helena i Jerzy - 02.02.2023 | Termin pobytu: styczeń 2023
26/26 uznało opinię za pomocną
6.0/6
Wycieczka godna polecenia, pozwalająca w komfortowy spoeób zwiedzić Meksyk.
Joanna, --- - 23.01.2019
19/24 uznało opinię za pomocną
6.0/6
Długo się zastanawiałam; czy warto doświadczyć Meksyku osobiście, bo są książki, filmy...., czy dam radę dotrzymać grupie kroku, czy zmęczenie pakowaniem i rozpakowywaniem, trasą po 400-500 km, klimatem, innym jedzeniem itd pozwoli mi odczuwać przyjemność.... Za długo myślałam, niepotrzebnie się martwiłam, kocham Meksyk, było świetnie! Jestem pod wrażeniem kultury prekolumbijskiej i kolonialnej. Na trasie blisko 4000km zmieniała się przyroda i ludzie, architektura i jedzenie. Trasa przejazdu jest opisana, więc nie będę się powtarzać. Za to napiszę że uznaje ucieczkę za bardzo dobrze zorganizowaną, co jest zasługą pilotki Pauli. Plan dnia był omówiony z wyprzedzeniem, miejsca spotkań/odjazdu wyklarowanie, czas koniecznych oczekiwań zredukowany. Jestem pod wrażeniem jej wiedzy o historii, gospodarce, kulturze, zwyczajach, jedzeniu, ciekawostkach itd, Cieszę się że tam byłam i doświadczyłam innego świata. Dałam radę i mam co opowiadać wnukom🙂. Jednym słowem : POLECAM .
Anna - 24.03.2025
0/0 uznało opinię za pomocną
6.0/6
Jestem bardzo zadowolony z wyjazdu do Meksyku. Organizacja świetna. Przewodniczka i zarazem pilotka bardzo ciekawie i interesująco opowiadano zabytkach i życiu dawnych i współczesnych ludów żyjących na tych terenach. Bardzo bogaty zarys historyczny wiedzy nam przekazała. Jestem pod dużym wrażeniem.
Czesław, Janikowo - 25.02.2024 | Termin pobytu: luty 2024
4/4 uznało opinię za pomocną