Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Poza paroma detalami było bardzo fajnie. Polecam.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Warto marzyć i spełniać swoje marzenia moje życie jest bogatsze o widoki i wrażenia jakie przeżyłam .
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Polecam biuro podróży Rainbow Tours, godne zaufania, miła i obyta obsługa przewodnika, doświadczeni kierowcy, jedynie to mały brak organizacji, lecz wszystko co złe zostało prędko prawidłowo załatwione. Ale tak to bardzo miło spędzony czas i możliwość zobaczenia kawałka świata.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Z wycieczki jesteśmy bardzo zadowoleni. Program bardzo obszerny, ale mało czasu wolnego ze względu na duże odległości od hotelów. Autokar ciasny, mało miejsca na nogi, ale do przeżycia. Mega fajny pilot z dużą wiedzą. 3 z 4 noclegów bardzo udane, ostatni nocleg zostawił niestety duży niesmak tj. miejscowość Omisalj Hotel Adriatic, brud, smród i grzyb. Zagrzybiona łazienka, śmierdzące ręczniki (może nie zmieniane) brudne podłogi, grzyb na ścianie przykryty farbą
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Witam wszystkich Wybrałem się z bratem na oferowaną przez Rainbow Tours wycieczkę objazdową do Chorwacji, konkretnie wzdłuż Adriatyku. Będzie to dla mnie miłe wspomnienie przez długie lata, jednakże nie wszystko przebiegało tak jak powinno. Nic początkowo nie wskazywało na problemy, jakie pojawiły się później. Związane one były przede wszystkim z naszą pilotką, panią Paulą. Moim zdaniem obowiązkiem pilota wycieczki powinno być jak najlepsze prezentowanie zarówno biura podróży które reprezentuje, jak i kraju do którego się udaje wraz z wycieczką. Niestety tej drugiej rzeczy wyraźnie zabrakło. Opowiadając o Chorwacji pani Paula nie mogła popisać się zbyt rzetelną wiedzą (to jeszcze można zrozumieć, praca od niedawna itd.), co więcej opowiadanie w sposób mało zachęcający i aby tylko "odbębnić" wyuczoną formułkę jest zdecydowanie nie na miejscu. Dodatkowo bardzo częste pauzy podczas mówienia sprawiały wrażenie, że pilotka zachowuje się niczym student pierwszego roku na swoim pierwszym w życiu egzaminie. Po krótkim czasie staje się to bardzo irytujące. Ponadto niepoinformowanie o tym, że na miejscu w Chorwacji nie wszyscy będą zakwaterowani w hotelu tylko część. Reszta u prywatnych osób wynajmujących kwatery. Ja z bratem trafiłem na pokój tylko dla nas dwóch, niestety, jeśli dobrze pamiętam, cztery panie były zakwaterowane w jednym pokoju z 4 łóżkami. Taką "segregację" odebrałem bardzo negatywnie. Kolejna kwestia to wycieczka z miejsca noclegu do Dubrovnika. Dopiero po interwencji całego autokaru udało się przekonać panią pilotkę do wcześniejszego wyruszenia w trasę. Gdyby nie to, spędzilibyśmy w Dubrovniku tylko 2 godziny + 4 godziny jazdy tylko w jedną stronę. Mimo tego i tak trzeba było się dość spieszyć ze zwiedzaniem. Ostatnią kwestią jest wykwaterowanie się z noclegów. Z właścicielami wynajmowanych kwater było bardzo miło i można się było spokojnie dogadać :). Zostaliśmy poinformowani przez pilotkę dzień przed wyjazdem, że nasze bagaże zostaną zawiezione bezpośrednio z nami na miejsce zbiórki. Następnego dnia spakowani czekamy na transport: 10 min, 20 min, 30 min. W końcu po telefonie do pilotki dowiadujemy się, że sami musimy zanieść bagaże do autokaru. Najgorsze jest to, że nie zostaliśmy o tym wcześniej uprzedzeni, nawet w głosie pilotki nie było słychać żadnego poczucia winy ani nawet przeprosin za całą sytuację. Potwierdzeniem tych słów może być ocena wszystkich innych osób podróżujących z nami autokarem. Mieli takie same odczucia, czasami nawet bardziej wyraziste. Abstrachując od pilotki, program wycieczki ułożony był dość dobrze, poza opisaną wcześnie sytuacją z Dubrovnikiem. Było zwiedzanie jaskini Postojnej na Słowacji, miast Split, Trogir, Jezior Plitvickich, Parku Krka. Wszyscy kierowcy zarówno od transportu w Polsce jak i poza granicami kraju spisywali się bez zarzutu :). Zakwaterowanie z wymienionych powodów było dla jednych lepsze, dla innych gorsze. Wyżywienie było średnie: śniadania mimo, że monotonne były dobre na początek dnia :); obiadokolacje natomiast pół na pół, zupy były niestety bardzo słabej jakości, z kolei wszelkie drugie dania były dość dobre i sycące. Reasumując, jak na moją pierwszą zagraniczną wycieczkę objazdową z Rainbow Tours jestem nieco rozczarowany. Przede wszystkim pilotką i jej podejściem do całej grupy oraz sytuacją z nie do końca przemyślanym programem zwiedzania Dubrovnika. Reszta programu była dość dobrze ułożona. Jaskinia Postojna wspaniała, Park Krka z wodospadami zachwycający, Pałac Dioklecjana i twierdza w Dubrovniku piękne. Niestety muszę stwierdzić, że jeśli kiedyś będę się wybierał na zagraniczną wycieczkę, to mocno przemyślę czy wybiorę Rainbow Tours. Pozdrawiam wszystkich którzy dotarli do końca. :)
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Program dość intensywny. Długie przejazdy, więc trochę mało czasu na zwiedzanie. Hotel w Neum (3 noce ) bardzo dobry. Wyżywienie również Ok. Hotel Big House (1 noc) bardzo słaby, brudny. ( mysie bobki, pająki , martwe robaki w kątach ) jedzenie również słabe. Jaskinia Postojna w Słowenii to chyba najlepszy punkt programu.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Opinia dotyczy wyjazdu przed sezonem (IV 2022). Na plus: standard hoteli (po 2 noce w hotelu Porto w Zadarze i Lero w Dubrowniku), zwłaszcza wyżywienia - szwedzki stół podczas śniadań i obiadokolacji (choć w trakcie obiadolokacji bez napojów, w tym soku czy wody mineralnej); brak tłumów poza sezonem; wspaniałe widoki gór i morza; miejscowi przewodnicy w Szybeniku i Zadarze; wygodny autokar z możliwością korzystania z WC; możliwość rezygnacji z wybranych atrakcji, jeśli widziało się je wcześniej; bardzo zdyscyplinowana, przemiła grupa :) Na minus: program (męczące przejazdy, w tym nocne, i w sumie niewiele zwiedzania; 2 przesiadki w Polsce: w Łodzi i pod Katowicami z zamieszaniem z bagażami; czekanie 2 h pod Lubljaną, aż się rozwidni, aby bladym świtem o 6.00 rano oglądać - bez przewodnika, tylko z pilotem posiłkującym się notatkami - miasto bezpośrednio po prawie całodobowej jeździe z Polski; Postojna bez sąsiedniego zamku - tylko jaskinia, a zamek jest przecież unikatowy!; większą część czasu spędza się w autokarze - długie przejazdy i krótkie zwiedzanie wybranych miejscowości - z przewodnikami spędza się tylko ok. godziny-półtorej, potem tyle samo czasu wolnego; lokalna przewodniczka, Pani Karolina w Dubrowniku - wyjątkowo irytująca maniera w oprowadzaniu, styl "ludyczno-anegdotyczny"; miły, lecz niezaangażowany przewodnik w Trogirze, Pan Joszka, który skrócił o kwadrans i tak symboliczne oprowadzanie; Split - z przewodnikiem w zasadzie ogląda się tylko pałac Dioklecjana; zwiedzanie Zadaru, w którym spędza się 2 noce, wyłącznie na prośbę grupy w ramach wycieczki fakultatywnej - za dopłatą 15 euro/os. ("zwykły" program nie obejmuje tej atrakcji, a szkoda, gdyż naprawdę warto); pobyt w Dubrowniku - powrót do hotelu już o 15.00, podczas gdy obiadokolacja dopiero o 19.00. Owszem, można zostać na mieście, lecz wówczas wraca się do hotelu we własnym zakresie. W kwietniu jeszcze nieczynny basen zewnętrzny w hotelu Lero w Dubrowniku. W pobliżu (ok. 400 m) plaża, z tym że skalista; woda o tej porze za chłodna na kąpiel.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bogaty program i bardzo zoorganizowana pilotka , Pani Patrycja. Kobieta zafascynowana Bałkanami i mogaca opowiadać o tym regionie i ludziach godzinami. Pierwszy nocleg w hotelu Porto na obrzeżach Zadaru. pokoje nadają się do remontu, zwłaszcza łazienki ale była klimatyzacja w cenie wycieczki. W niektórych jest dodatkowo płatna. Trzeba o to pytać. Jedzenie w firmie bufetu, był wybór dań i dodatków. Kolacja z deserem, wybór kilku rodzajów ciast oraz melon. Brak napojów nawet woda dodatkowo płatna. Kolejne 3 noclegi w Bośni w nadmorskim mieście Neum, hotel a raczej rodzinny pensjonat Ami-m. Czyste pokoje z klimatyzacją i balonikami. Łazienki też lepsze niż w poprzednim hotelu. Jedzienie słabe. Codziennie takie same obiadokolacje w formie bufetu: jakąś trudno określana zupa, 2 rodzaje mięsa w sosie, rozgotowany makaron z sosem, ziemniaki lub zimny ryż, warzywa pokrojone na sałatę oraz pomidory i ogórek pokrojony. Woda do kolacji była. Śniadania to pieczywo, margaryna serek topiony, ser żółty, wedlina, musli jajka gotowane, czysto podane zimne z lodówki, musli, parówki, omleciki i 3 rodzaje warzyw: ogórki konserwowe w plastrach, pomidory z ogórkami oraz trzecia to pomidory, ogórki z kukurydza z puszki. Były też maleńkie ciasteczka. Dobra kawa, wybór herbat oraz woda i sok. Niestety wyłożona małe ilości jedzenia i ciągłe donoszenie też małych ilości. Przy grupie ponad 40 osobowej to nawet za pieczywem trzeba było czekać. Obsługa miła, widoki z balkonu hotelu a i z niektórych pokoi na góry, morze i plażę. Zejście do morza to ponad 300 schodów. Wszystkie punkty wycueczki zrealizowane, dodatkowo mogliśmy sami wybrać się do centrum Zadaru (przy pierwszym noclegu) oraz w Zadarze i Neum ma plaże, czasem wieczorem ale była taka możliwość. Nocleg w Bośni to konieczność codziennego przekraczania granic i kontroli dokumentów. Szło to dość sprawnie ale zajmuje chwilę. Przewodniczki lokalne to Polki, które ciekawie opowiadały o zwiedzanych miastach. W Jeziorach Plitwickich lokalny przewodnik tylko szedł i był ale niewiele opowiedział. Dużo więcej zrobiła tam nasza pilotka. Wycieczka dość męcząca ze względu na upał w lipcu. Połączenie zwiedzania , jaskini, parków i miast dawało różnorodne doznania.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Polecam wakacje w Chorwacji, piękne widoki, słonce ,błękit i zieleń. Program wycieczki intensywny ale bardzo ciekawy, naprawdę udało się zobaczyć ogromnie dużo. Pilotka i przewodnicy rewelacja, zaangażowani, otwarci, przemiłe osoby w ciekawy sposób przybliżający historię Chorwacji - szczególne uznanie dla pani Karoliny!!!!!( przewodniczka w Dubrowniku). Kierowcy na plus. Jedyne zastrzeżenie to zakwaterowanie. Fakt hotele położone cudownie nad samym morzem ale standard tragiczny - brud, ciasnota wyposażenie typu" wczesny PRL ", robactwo też sie zdarzało. Trafił się też pokój bez klimatyzacji co zbulwersowało wszystkich uczestników, na szczęście pogoda nam sprzyjała - nie było gorąco wiec dało się przetrwać. Wyżywienie na dobrym poziomie.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Organizacja przejazdu po Polsce - w pierwszą stronę bardzo sprawnie. W drugą stronę zdecydowanie coś poszło nie tak i czekaliśmy dobre 4 h w Woszczycach - miejscu, gdzie nie ma zbytnio co robić, są parasole i płatna toaleta. Podczas dalszego przejazdu w kierunku Lublany postoje były trochę za długie/ za częste, ale w innym wypadku bylibyśmy widocznie przed czasem na miejscu. Słowenia piękna, bardzo ciekawa jaskinia warta obejrzenia. W kolejnym dniu podziwialiśmy Jeziora Plitvickie - około 2,5 h. Reszta czasu spędzona w autokarze praktycznie do samego wieczora, ponieważ na początku wycieczki zmieniono plan i w ten sposób kolejnym celem było zwiedzanie Dubrovnika (a nie Splitu, który jest bliżej). Hotel w Neum w Bośni Hercegowinie okazał się bardzo ładny , 4*, jedzenie bardzo smaczne, duży wybór. Następnego dnia ok. 1,5 h w autokarze, by dotrzeć do pięknego Dubrownika. Zwiedzanie miasta z lokalnym przewodnikiem, oraz dość sporo czasu wolnego, można było skorzystać z kąpieli w czystym, ciepłym morzu czy plażowaia. Miasto bardzo ciekawe, dość zatłoczone, na ulicach często słychać j. polski, można się łatwo dogadać nawet po polsku, mili sprzedawcy/kelnerzy. Następnie coś, czego nie było w planie wycieczki - odwiedzenie sprawdzonej, domowej winiarni w Neum - chyba też po to, by udobruchać uczestników wycieczki przed kolejnym noclegiem. Była degustajca rakiji i nie tylko, można było zakupić naprawdę dobre alkohole w korzystnych cenach. Tego dnia jechaliśmy docelowo na nocleg do Medziugorie (Bośnia i Hercegowina). To jakieś 2,5 h jazdy samochodem, z tym że u nas był to autokar i przeprawa przez granicę wszystkich osób z autokaru - więc trasa trwała dłużej. Było to męczące i tym bardziej dołujące, dlatego, że w kolejnym dniu jechaliśmy do Trogiru (2 h autem). "Hotel" w Medziugorie był dość minimalistyczny. Posiadał co prawda klimatyzację. Były osobne łóżka ( miało być małżeńskie), schludnie, ale dość ciasno, w łazience zepsuta spłuczka, klamka od drzwi też nadawała się do naprawy. Jedzenie domowe, dość dobre ale bez wyboru dań, brak owoców i warzyw do śniadania, mało jedzenia więc nie można było zbyt dużo nałożyć, by innym nie zabrakło. Nocleg w Medziugorie był więc nie po drodze, zboczyliśmy z trasy tylko na noc, bo bliżej i taniej nie znaleźli. Są to więc niepotrzebne kilometry i czas spędzony w autokarze, zamiast na zwiedzaniu czy odpoczynku poza fotelem autokarowym. Kolejnego dnia zwiedzaliśmy Trogir oraz Split. Standardowo około 1 h z lokalnym przewodnikiem, 1 / 1,5 h czasu wolnego w każdym z miast. Miasta piękne, w Splicie dość tłoczno, ale Pałac Dioklecjana cudny. Następnie dla odmiany znów nocleg w Neum ( hurra! znów z 3 h jazdy autokarem totalnie na południe tylko po to, by przenocować) i na drugi dzień jechać ciut wyżej niż Split - do Parku Narodowego Krka, więc znowu rano jedziemy autokarem prawie 4 h. Logistycznie te noclegi były beznadziejnie zorganizowane, na dodatek o wszystkich miejscach noclegowych oprócz pierwszego , dowiadywaliśmy się łącznie z samą panią przewodnik dzień wcześniej (!) najczęściej podczas kolacji. Park Krka bardzo ładny, aczkolwiek bardzo dużo turystów, cięzko zrobić zdjęcie bez nich:) Następnie miasto Szybenik - cudowne, klimatyczne! Wąskie uliczki, kolorowe kamieniczki, cicho, spokojnie, mało turystów, ciekawa historia miasta, warto odwiedzić. Wycieczka generalnie udana, ale logistycznie baardzo kiepsko. Pani przewodnik Patrycja najlepsza pod słońcem! Widać, że Chorwacja to jej drugi dom i kocha to, co robi. Świetnie zorganizowana, a w dodatku bardzo miła. Przekazała nam mnóstwo wiedzy, puszczała nam chorwacką muzykę, opowiadała różne anegdoty, uczyła nas chorwackich słów i po prostu "zaraziła"nas Bałkanami :)!