Opinie o Afryka od kuchni
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Afryka od kuchni
Monika 03.05.2025 | Termin pobytu: luty 2025 | Tagi: 56-65 lat, samemuPlanowałam zwiedzać Senegal i Gambię samodzielnie, jednak zdecydowałam się na zakup wycieczki i to był strzał w dziesiątkę. Program spełnił moje oczekiwania a pilot był rewelacyjny, trudno byłoby to zrobić samemu. Polecam
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Smaki Afryki
Marek, Tarnowskie Góry 22.01.2024 | Termin pobytu: styczeń 2024 | Tagi: 46-55 lat, w parzeWyjazd bardzo udany. Polecam osobom, które lubią podróżować, zwiedzać i odpoczywać. Hotele bardzo fajne jak na standardy w Afryce, jedzenia dużo i bardzo dobre a jeżeli komuś było mało zawsze można było coś sobie dokupić. Ogólnie bardzo polecamy ale uważajcie w Gambii kradną na plaży. Nam ukradli cztery telefony i ciuchy. Z dobrych wiadomości to takie że ciuchy zwrócili -) ale nie wszystkie -) dobre towarzystwo zrekompensowało wszystko-) pozdrowienia dla Wszystkich uczestników -)
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ciekawa wycieczka, bez szaleństw i spektakularnych atrakcji
Przemyslaw, Warszawa 14.02.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: 46-55 lat, w parzeW Gambii nie było właściwie żadnych zapierających dech atrakcji ale ciekawie było zobaczyć afrykańską prowincję, wioskę rybacką. Przeprawa promem pozwala zobaczyć próbkę, w jakich realiach funkcjonują mieszkańcy. Wyspa Goree w Dakarze bardzo klimatyczna. Safari w Bandii warte zobaczenia aczkolwiek dość krótkie (1,5 godz.). Mnóstwo baobabów, które można zobaczyć zarówno podczas safari jak i podczas drogi z Gambii do Dakaru. Standard hoteli kiepski: w Gambii brakowało jedzenia, kilka plastrów sera pokrojonych w paski na 18 osób, po monicie dodano dosłownie garść. Pokoje obskurne, braki wyposażenia, pokój w Senegalu albo bez lustra, albo bez okna, o ręczniki trzeba było się dopraszać ale przynajmniej czyste, co jest kluczowe. Reasumując: interesujące doświadczenie dla osób mało wybrednych i odpornych na niewygody.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
fajnie jechać i zobaczyć
Magdalena 26.12.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 26-35 lat, w parzeWycieczka objazdowa do Gambii i Senegalu była wspaniałym doświadczeniem! Gorąco polecamy tę trasę każdemu, kto chce poznać autentyczną Afrykę. Program wycieczki był doskonale ułożony – pozwalał zobaczyć zarówno piękno przyrody, jak i codzienne życie mieszkańców. Nasz przewodnik był niezwykle kompetentny i sympatyczny, co znacznie podniosło jakość podróży. Należy jednak pamiętać, że to Afryka, więc standard hoteli i obsługa mogą odbiegać od europejskich standardów. Trzeba być przygotowanym na pewne niedogodności i przymknąć oko na niektóre aspekty. Jedynym minusem było jedzenie w hotelu w Gambii, ale dowiedzieliśmy się, że hotel ma zostać zmieniony dla kolejnych wycieczek, więc sytuacja powinna się poprawić. Wycieczka oferowała też czas wolny, co pozwoliło nam na samodzielne eksplorowanie, np. wizytę w Parku Małp. To była naprawdę niezapomniana podróż.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wielobarwna Afryka
Jacek, GDAŃSK 04.03.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parzeNie polecam tej wycieczki tym, których nie ciekawią bajecznie kolorowe stroje Gambijek i Senegalek. Ani tym, którzy nie chcą spróbować wspaniałych atlantyckich ryb, napić się soku z baobau albo kultowego w zachodniej Afryce wonjo. Również tym, którzy nie chcą jeździć po safari parku wśród stad zebr i elandów, z bliska obserwować nosorożce i żyrafy. Nie polecam tym, którzy nie chcą siedzieć w restauracji, w której kapucynki próbują podkradać jedzenie, między stolikami wędrują warany, a do środka zaglądają strusie. Niezapomnianym przeżyciem jest też przekraczanie granicy gambijsko-senegalskiej. Minusy oczywiście też się znajdą: w związku z awariami promów dzień 4 i 7 to 9-godzinne przejazdy zdezelowanym busem, w którym klimatyzacja poddaje się już przy 30 stopniach na zewnątrz. Zbędnym punktem programu jest wizyta na brudnym i śmierdzącym targu Marche Kermel w Dakarze. Ludzie sympatyczni, skorzy do rozmów, a sprzedawcy nie tak nachalni, jak w krajach arabskich. Samolot: zdecydowanie nie na 7-godzinny lot. Uwaga do Biura: podczas lotu załoga pokładowa wmawiała pasażerom, że w hotelach nie dostaną kolacji i posiłek trzeba zjeść w samolocie (wylot z Warszawy 16/02)
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Gambia i Senegal
Monika, Gdańsk 05.04.2025 | Termin pobytu: marzec 2025 | Tagi: 36-45 lat, w parzeWycieczka bardzo dobrze zorganizowana. Piękne krajobrazy, dobre jedzenie. Program idealny, nie jest męczący. Przewodniczka Monika mieszka w Afryce, ciekawie opowiadała o zwiedzanych krajach oraz o innych krajach tego kontynentu. Zostałam zachęcona do zwiedzenia innych Państw afrykańskich.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Polecam Super przygoda
Marcin Artur, Kostomłoty Pierwsze 05.02.2024 | Termin pobytu: styczeń 2024 | Tagi: 46-55 lat, w parzeWycieczk ciekawa .Odkrywa prawdziwą Afrykę. Dobrze zorganizowana. Urozmaicony program. Super krajobrazy
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Życie jest piękne
DANUTA, OLECKO 02.03.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: 56-65 lat, z rodzinąNadałam ten tytuł , ponieważ nigdy nie widziałam tyle uśmiechu i serdeczności wśród społeczeństwa, którą są Gambijczycy. Chyba to słońce tak na nich działa i oczywiście również mnie tym zarazili. Wycieczka super. Polecam wykupienie wycieczek fakultatywnych , ponieważ dostarczają niezapomnianych wrażeń. Osoby starsze są bardzo szanowane tam , a nie to co po przylocie od razu spotkałam się z wulgaryzmami i brakiem szacunku. Wyjazd gorąco polecam , przynajmniej nauczymy się uśmiechu.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Afrykańskie reminiscencje
Grzegorz, Łódź 19.01.2020 | Tagi: 56-65 lat, w parzeAfryka od kuchni” to idealna propozycja na pierwsze spotkanie z „Czarnym Lądem”. Ułożenie programu sprawia, że jest on dostępny dla każdego. W naszej grupie byli zarówno kilkunastolatkowe, jak i osoby w kwiecie wieku. Nie ma w nim pośpiechu i gonitwy z jednego miejsca na drugie; w praktyce wszystko było zoptymalizowane i zostało sprawnie przeprowadzone. Oczywiście, aby tak się stało, niezbędni są ludzie - i to profesjonaliści o najwyższych kwalifikacjach. W tym miejscu wielkie słowa uznania i sympatii dla Pani Małgosi – naszej pilotki, która z pasją i bez końca mogła opowiadać o rejonie Afryki Zachodniej, historii i współczesności, o rytuałach, geografii, faunie i florze, jednym słowem o wszystkim. Skutecznie działająca, emanująca spokojem i taktem, sprawiała, że mogliśmy poświęcać uwagę tylko najmilszym aspektom podróży. Przewodnik Mbake - Pan "Nie ma problemu, nie ma stresu"- to skarb dla turysty - uosobienie cech, które pozwalają na wyjście obronną ręką z każdej sytuacji. Nie jest to bez znaczenia w odwiedzanych krajach, o czym podczas podróży mogliśmy sami się przekonać m.in. podczas wjazdu na prom, co nie jest takie proste; a nam udało się to bez kolejki. Warto też wspomnieć o naszym kierowcy. Skoncentrowany na pracy Ibrahima, mistrz kierownicy tamtejszych szos, rozbawiał nas niemal każdego ranka otulając się puchową kurtką, co wydatnie kontrastowało z lekkimi strojami turystów. Dla nas pogoda była idealna - zbliżona temperaturą do pięknego lata w Polsce. Nie będziemy rozpisywać się zbyt długo o programie, to można przeczytać w ofercie biura. Wspomnimy tylko, że oprócz wizyty w browarze został w pełni zrealizowany. Umożliwił pełen wypoczynek w promieniach tak upragnionego o tej porze roku afrykańskiego słońca. Być może to ostatnie chwile, kiedy można jeszcze odnaleźć ślady dawnej Afryki, jeszcze bez tłumu turystów, choć już z dzikimi zwierzętami do zobaczenia tylko w nadzorowanych przez człowieka rezerwatach. Infrastruktura hoteli pozwoliła na relaks zarówno w hotelowych basenach jak i na plażach. Przyzwoity hotel „Atlantic” położony jest w spokojnej okolicy, przy samej plaży w Banjul'u. Można się oczywiście spierać czy jest to już ocean, czy też ujście rzeki Gambia. Jedno jest pewne – woda jest słona 😊 Drugi hotel w którym byliśmy to „Les Flamboyants” w miejscowości Sali w Senegalu. Hotel, co prawda położony przy głównej ulicy, ale w środku są baseny i co najważniejsze jest oddalony od plaży o 5 minut drogi spacerkiem. Jeśli komuś się znudzi plażowanie, to wolny czas może spędzić na samodzielnej eksploracji najbliżej okolicy. Jednym słowem – gorąco polecamy ten program wszystkim. Na koniec kilka uwag praktycznych. W Gambii potrzebne są przejściówki brytyjskie do gniazdek elektrycznych – lepiej zaopatrzyć się w nie przed wyjazdem. Komary – w Senegalu nie spotkaliśmy żadnego, w Gambii w hotelu zdarzały się pojedyncze sztuki. W naszym wypadku sprawę załatwiła Mugga Strong. W „Atlanticu” napoje do kolacji dodatkowo płatne – to nie nowość, ale uwaga na ceny. Przykładowo piwo do kolacji kosztowało 300 Dalasis, to samo piwo przy basenie 160 Dalasis, a w markecie ( 5 minut spacerkiem ) 75 Dalasis. W Senegalu do kolacji podawano wodę – gratis. Pobyt przebiegł bezproblemowo i bez stresu - za co serdecznie dziękujemy organizatorom, realizatorom programu, jak i sympatycznym współuczestnikom :)))
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Gambia i Senegal
Juliusz 25.03.2025 | Termin pobytu: marzec 2025 | Tagi: 36-45 lat, w parzeBiedne kraje uśmiechniętych ludzi, polecam Wszystkim pojechać i zobaczyć inną kulturę, ciekawe doświadczenie. Zupełnie inna Afryka