Opinie o Złoty Trójkąt i plaże Goa

4.8/6
(55 opinii)
Intensywność programu
5.0
Pilot
4.9
Program wycieczki
5.0
Transport
4.9
Wyżywienie
4.1
Zakwaterowanie
4.0
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    53

    Fantastyczne Indie

    Ania z mężem (30+) 15.03.2021 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Do Indii polecieliśmy na początku marca 2020. Był to czas, kiedy w Chinach epidemia koronawirusa już się rozpętała, w Polsce pojawił się pierwszy przypadek. Jeszcze przed rezerwacją (około miesiąc wcześniej) zastanawialiśmy się czy będzie bezpiecznie lecieć do Azji, jednak okazało się, że do pewnego momentu Indiom udawało się bardzo dobrze zabezpieczać przed zarazą i nic nie stanęło na drodze do naszej podróży. Lot Dreamlinerem wspominamy bardzo dobrze. Dużą zaletą są rozdawane koce i poduszki oraz możliwość obejrzenia filmu (nie każdy bierze na urlop laptop). Po przylocie do Indii, z uwagi na procedury związane z koronawirusem, czas spędzony na lotnisku nieco się wydłużył (wypełnianie dokumentów lokalizacyjnych, mierzenie temperatury, itp.). Po przekroczeniu granicy i zebraniu całej grupy pojechaliśmy do hotelu w Goa. Mieliśmy chwilę wolnego, śniadanie i ruszyliśmy zwiedzać Stare Goa. Stare Goa i Panaji W pierwszej kolejności udaliśmy się do hinduistycznej świątyni Shri Mangesh, wzniesionej ku czci Shivy (jedno z najistotniejszych bóstw w hinduizmie). Po przekroczeniu bram świątyni obowiązkowe było zdjęcie butów oraz okrycie nóg i ramion. U wrót świątyni znajdował się charakterystyczny trójząb, a nad wejściem widniał „om” – czyli sylaba hinduizmu postrzegana jako dźwięk powstania wszechświata. Wewnątrz świątyni nie można robić zdjęć. Kolejnym punktem programu były kościoły/katedry katolickie, jako że Goa to dawna kolonia portugalska (do początku lat 60-ych XX w.). Odwiedziliśmy Basilicę de Bom Jesus oraz Katedrę Se. Szczególnie ta druga bardzo przypomina obiekty sakralne jakie można spotkać w Portugalii. Następnie udaliśmy się do Panaji, gdzie spacerowaliśmy wąskimi uliczkami miasta. Kolorowe niskie domki, z białymi elementami wokół okien i drzwi, charakterystyczne azulejos (ceramiczne płytki), były wyjęte niczym z portugalskiego miasteczka. Po niezbyt długim spacerze, zmęczeni upałem i podróżą, wróciliśmy do hotelu. Po powrocie mieliśmy ok. 2h na sen, a następnie kolację. Zgodnie z planem mieliśmy nocować w Goa, okazało się jednak, że tego samego dnia wieczorem lecimy do Delhi. Uważam, że był to dobry pomysł, ponieważ następnego dnia mogliśmy trochę dłużej pospać i dopiero ruszyć zwiedzać Delhi. W przeciwnym razie byśmy musieli wstawać w nocy, aby rano lecieć do Delhi (i tego samego dnia je zacząć zwiedzać). Delhi Ponieważ dotarliśmy do hotelu w nocy, a jednocześnie mieliśmy zapas czasu (nie musieliśmy lecieć nigdzie rano), mogliśmy sobie pospać. Po późniejszym śniadaniu udaliśmy się na zwiedzanie tego interesującego, pełnego kontrastów miasta. Z jednej strony biurowce, schludnie ubrani biznesmeni i pracownicy korporacji, z drugiej – pod wiaduktami ludzie leżący pod kartonami, ludzie mieszkający w prowizorycznych namiotach. Co udało nam się zwiedzić – meczet Jama Masjid (Wielki Meczet); Old Delhi – uliczki pełne sklepikarzy, bazar Chandni Chowk, gdzie mieliśmy okazję jeździć rikszami (jazda pełna wrażeń), jest to miejsce, gdzie warto kupić herbaty i przyprawy; Grobowiec Humajuna - władcy Indii z dynastii Wielkich Mogołów – kompleks budowli z czerwonego piaskowca i marmuru; miejsce kremacji Mahatmy Gandhiego. W Delhi spróbowaliśmy też indyjski McDonald, do którego udaliśmy się na późniejszy lunch (we własnym zakresie, ale całą grupą). Kolejnego dnia wyruszyliśmy do Agry. Podróż indyjską „autostradą” była ciekawym doświadczeniem – kiedy to powstał korek, samochody/motocykle, które nie miały czasu, żeby czekać, zawracały pasem dzielącym drogi i ruszały pod prąd. Agra Oczywiście głównym punktem wycieczki był grobowiec Tadż Mahal. Akurat nie było tłumów takich jak zwykle, gdyż już z uwagi na panujący koronawirus, turystów było nieco mniej. Budowla robi wrażenie, zwłaszcza jak się weźmie pod uwagę fakt, kiedy była budowana oraz materiał – marmur, z którego powstała. W Agrze zwiedziliśmy także komnaty Czerwonego Fortu, leżącego po drugiej stronie rzeki Jamuny (względem Tadż Mahal). Wieczorem zjedliśmy kolację i mieliśmy trochę czasu na małe zakupy w okolicy hotelu oraz odpoczynek. Następnego dnia udaliśmy się na 2 dni do Jaipuru. Okazało się jednak, że większość miejsc musimy zobaczyć pierwszego dnia, gdyż w kolejny dzień było święto Holi, a że obawiano się koronawirusa postanowiono ograniczyć przemieszczanie się ludzi w mieście i zamknięto część obiektów. Żeby móc większość miejsc odwiedzić pierwszego dnia pobytu w Jaipur, z hotelu wyruszyliśmy o 4.30. Po drodze zwiedzaliśmy jeszcze Fatehpur Sikri, czyli zespół architektoniczny dawnej stolicy Wielkich Mogołów. Dotarliśmy tam ok. 6 rano, było jeszcze chłodno, więc od autokaru do bram miasta marszobiegiem. Byliśmy pierwszymi odwiedzającymi. Niesamowite uczucie. Magii temu miejscu dodawał wschód słońca. Po dotarciu do Jaipur zaczęliśmy zwiedzanie od Pałacu Miejskiego, w którym odbywają się liczne przyjęcia z udziałem maharadży. Ponieważ było święto Holi już na wejściu zostaliśmy umazani po twarzy kolorowym proszkiem. Następnie udaliśmy się do Fortu Amber - kompleksu radźpuckich fortyfikacji i pałaców. Kolejnym punktem była fabryka biżuterii. Na wejściu zostaliśmy obdarowani szklaneczką rumu, aby zakupy były łatwiejsze i przyjemniejsze 😊 Zwieńczeniem dnia był wspólny obiad na dachu jednego z budynków z centrum Jaipuru. Kolejny dzień rozpoczęliśmy od Świątyni Małp w Galcie. Wracając z Galty zatrzymaliśmy obok pałacu na wodzie w Jaipur, gdzie młodzi Jaipurczycy świętowali Holi, spacerując, obsypując siebie i innych kolorowym proszkiem. Później udaliśmy się na kolejne zakupy😊 – tym razem do fabryki dywanów. Tego dnia też był czas na drobne zakupy w Jaipurze, u lokalnych sklepikarzy. Wróciliśmy do Delhi. Ostatni dzień w Północnych Indiach i ostatnie zwiedzanie - Świątynia Sikhijska, Delhi Gate i Parlament, a wieczorem lot do Goa i 4 dni odpoczynku, kąpieli słonecznych i wodnych. Plaże w Goa nas oczarowały. Wcale nie są brudne jak niektórzy piszą. Są szerokie, z bujną roślinnością i puste.Przyznam, że trudno było mi się zdecydować na kraj - rozpatrywane były Indie, Wietnam, a także Gambia i Senegal. Po przeanalizowaniu plusów i minusów, programu wycieczek, relacji zwiedzanie vs odpoczynek, spodziewanego jedzenia, ewentualnych szczepień - padło na Indie. Uważam, że była to dobra decyzja! Pomimo panującego wirusa udało się wszystko zobaczyć. Indie są fantastyczne, polecam wszystkim, a szczególnie tym, którzy lubią coś więcej niż leżenie na plaży. Choć i dla tych jest rozwiązanie – piękne plaże Goa 😊 Mój mąż średnio chciał wyjeżdżać (to ja w naszym domu jestem „włóczykijem” ;), jednak po powrocie jest bardzo zadowolony i podziękował mi, że zabrałam go do Indii. Jesteśmy bardzo zadowoleni z obsługi i całej organizacji wyjazdu. Uważam, że było to dobre połączenie – kilka dni zwiedzania najważniejszych miejsc w Indiach + 4 dni wypoczynku, które dały wytchnienie po intensywnych dniach na północy kraju.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    32

    Indie

    Agata, Jelenia Góra 30.11.2024 | Termin pobytu: listopad 2024 | Tagi: 46-55 lat, samemu

    Wycieczka super zorganizowana, pomimo dużego opóźnienia lotu wewnętrznego zrealizowane wszystkie punkty programu. Hotele na objeździe powyżej oczekiwań, bardzo dobre jedzenie, wygodny autobus, kompetentny przewodnik. Niezapomniane wrażenia wzrokowe i emocjonalne.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Złoty Trójkąt i plaże Goa - 12 dni (styczeń/luty)

    Jadwiga , Rzeszów 18.02.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Piękna przygoda. Ten wyjazd, to spełnienie mojego największego marzenia dotyczącego podróży. Sprawy organizacyjne bez zarzutu, wszystko dopięte na ostatni guzik, czuliśmy się naprawdę zaopiekowani. Z całego serca polecam.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Coś innego

    Józef Czesław, Luboń 15.12.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Zaangażowanie pilota Kamila bardzo duże. Pozwoliło nam to z bliska poznać charakter Indii. Czuliśmy się zaopiekowani i bezpieczni choć ulice mogą być niebezpieczne. Jak to w krajach azjatyckich jest duże natręctwo sprzedających. Charakter Indii to koktajl wyznań, polityki, języków, zachowań nieporównywalny z innymi krajami. Po bogatym programie objazdowym potrzebowaliśmy odpoczynku. Hotel Novotel Goa Dona Sylvia w pełni zaspokoił nasze oczekiwania. Ładne, zadbane otoczenie, bezpośredni dostęp do oceanu i bardzo miła obsługa dały poczucie dowartościowana. Teresa i Józef

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    4

    przepiękna wycieczka

    Agnieszka Magdalena, Wałbrzych 27.03.2025 | Termin pobytu: marzec 2025 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymi

    Indie bardzo miło mnie zaskoczyły.Było cudownie.Objazd był świetny..zwiedziliśmy bardzo dużo.Program imprezy intensywny,ale bardzo przyjemny dla oka.Hotele na objeździe dobry standard.Autokar klimatyzowany.Pilot Marta bardzo fajna młoda dziewczyna, zawsze pomocna i uśmiechnięta.Grupa 30 osobowa.Polecam wszystkim wyjazd.Indie są piękne

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Złoty trojkat

    Marek 20.01.2026 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Byliśmy po raz drugi ...bo za pierwszym razem było za szybko i nie nadycilismy się ..Teraz smakowaliśmy każdy krok wiedząc co będzie dalej.Pan Andrzej fajny facet ,serdecznie go pozdrawiamy A wycieczka bardzo ciekawa Najciekawsze to chyba nocna przejażdżka jeepami po Agrze i fort widziany w nocy ,Tak Mahal i zapomniane miasto Warto to zobaczyć Niepotrzebne ładowanie pierwszego dnia na Goa ale pewnie zbyt mało było ludzi Pobyt na Goa pełen innych wrażeń Szkoda że nie ma opcji by być dłużej Mały hotelik Leoney Resort cichy spokojny,czysty..Śniadanie udaje tylko poranny posilek

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    93

    Rewelacyjne Indie

    PIOTR, Zduny 06.01.2020 | Tagi: powyżej 65 lat, z rodziną

    Obawy przed wyjazdem były nie uzasadnione, całkowicie. Organizacja wycieczki, obsługa Pilotów (polskiego-Inga Samborska i lokalnego Chandan Shekhawat-a ) bez zarzutu.Trasa dopasowana do możliowści czasowych, hotele na objeżdzie, choć opisywane jako 3 gwiazdkowe były czyste o standardzie wysokim - Red Fox grupa. Dla europejczyjka zderzenie z wyżywieniem, podobne jak wpadnięcie na osobówki na trucka. Nie spotkacie się z najmniejszymi podobieństwami do naszej kuchni , no może kurczaki ale też nie za bardzo, no i smaki raczej nie na podniebienia nasze ( OSTRO i PALI i w gardłach). Trzeba bezwzględnie trzymać się swojej grupy, albowiem nie ma miejsca gdzie by nie było MNÓSTWA Hindusów i innych maści i ŁATWO BARDZO ŁATWO SIĘ ZGUBIĆ. Wrażenia niezapomniane, to co zobaczyliśmy pozostanie na zawsze w pamięci i na zapisanych kartach SD czy innych środkach pamięci.POLECAMY WYJAZD choć koszta są takie jakie są.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Złoty trójkąt i Goa

    Marek 19.01.2026 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Byliśmy po raz drugi by ponownie zobaczyć czy dalej zostają te same wrażenia..Tak zostają..i jest co wspominać Wspaniały Taj Mahal świątynie pełne małp i opuszczone miasto Serdeczne pozdrowienia dla naszego przewodnika pana Andrzeja !! Nie miejcie pretensji do niego że musi was zawieźć do sklepu z biżuterią lub dywanami..on musi wykonać program..A dywan kupicie taniej na Goa i wspaniałe ametysty w sklepikach w uliczkach tego miasta Pozdrowienia dla wszystkich którzy byli wraz z nami i tych co będą pozniej

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Sylwester w Indiach

    Lukasz Marcin, Gaszowice 16.01.2026 | Termin pobytu: grudzień 2025 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Jesteśmy bardzo zadowoleni z wycieczki objazdowej po Indiach. Program był dość intensywny, a dzięki naszej pilot Gosi wszystko było świetnie zorganizowane. Jadąc na taką wycieczkę trzeba liczyć się z wczesnym wstawaniem, ale dzięki temu w zwiedzanych miejscach nie musieliśmy czekać w kolejkach. Ciekawym punktem na objeździe był przejazd rikszami w starym Delhi. Hotele na objeździe miały dobry standard, niektóre wręcz bardzo dobry co było dla nas pozytywnym zaskoczeniem. Sylwester w hotelu był dobrze zorganizowany z uroczystą kolacją oraz DJ. Dodatkowo po oficjalnym naszym sylwestrze złapaliśmy się na imprezę, która organizowali lokalsi na dachu hotelu. Nasza pilotka Gosia jest bardzo sympatyczna i pozytywną osobą. posiada bardzo dużą wiedzę zarówno o historii Indii jak i o bieżącym życiu w Indiach. Przejazdy nie były dużym minusem ponieważ można było wtedy posłuchać opowieści Gosi lub się zdrzemnąć po zarwanej nocy. Największym minusem całego wyjazdu są linie lotnicze Enter Air - na takich trasach powinny być pożądane samoloty i loty bezpośrednie. Po powrocie do Warszawy okazało się że ok 3/4 osób nie ma bagażu, ponieważ na każdą parę jedna z walizek poleciała samolotem do Katowic. Ostatecznie walizka dotarła do nas kurierem po kilku dniach. Polecam tą wycieczkę dla osób świadomych do jakiego kraju lecą i jaki jest program wycieczki.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Warto w ten sposób zobaczyć Indie

    Elwira, --- 20.01.2026 | Termin pobytu: grudzień 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Zobaczyliśmy, liznęliśmy Indie i to był nasz cel. Hotele w czasie objazdu, poza dwoma ostatnimi nocami pozostawały wiele do życzenia. Pani Pilotka, Pani Małgosia właściwa osoba na tym miejscu. Duża wiedza, zawsze pomocna na piątkę.